doszłam do etapu gdy już w lustro patrzeć nie mogę. Za 3 tygodnie idę na
urlop, więc postanowiłam zadziałać radykalnie. Trzynastki nigdy jeszcze nie
robiłam, strach jest... ale skoro przezyłam cambridge (jak pomyslę o tych
zupkach to mnie do teraz otrząsa choć to już rok z hakiem minął...)to
przeżyję i trzynastkę tu przynajmniej chociaż prawie ludzkie posiłki będą.
Jestem po "śniadaniu" czyli kawie póki co.
Zaczynam z 67,5 kg przy 169 cm wzrostu. Proszę o wsparcie, jeśli są chętne do
potowarzyszenia mi w "niedoli" to zapraszam