Gość: Wronka
IP: *.*
16.07.02, 15:24
Witam.Pytałam juz o to na forum, ale jakoś nie było specjalnego odzewu. Chciałam zacząc dietę, powinnam - dla zdrowia zrzucić około 8 kilo. Ja marzę o 10, ale podejrzewam, że to niewykonalne. Mam tylko kłopot. Ni ejm mięsa. Przestałam trzy miesiące temu. Wcześniej, przed ciążą przez ponad 5 lat byłam wegetarianką, wróciłam do mięsa przed ciążą. Teraz rok po porodzie znów zdecydowałam, że ze względu na mój żołądek, który chyba źle sobie radzi z trawieniem mięsa, odstawię. No i mam kłopot. Co zrobić z dietą. Jakoś czuję podświadomie, że zamiana na rybę befsztyków nie da pożądanego efektu. Już planowałam miesiąc temu zacząć dietę, kupiłam brokuły, szpinak i befsztyk, ale nie dałam rady go zjeść. Więc nawet nie zaczęłam. Pomóżcie, bo do końca życia zostanę gruba, nie mogę juz na siebie patrzeć...