Dodaj do ulubionych

nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 2007..:)

18.12.06, 00:48
hmm nikogo chyba nie zaskoczę początkiem: mam Conieco do zgubienia..
Przez jakiś czas przed samą sobą oraz przed innymi miałam gotowe
usprawiedliwienie: "to po ciąży"... Tylko mój synek niebawem skończy półtora
roku.. Heh czyli wymówka zrobiła się nieaktualnasmile
A w tym czasie Conieco rozrosło się do 13 kg nadwagi.....
Nie ma sensu przed samymi Świętami zaczynać akcji odchudzania, dlatego start
zaplanowałam na 1 Stycznia 2007. Do tego czasu zobowiązuję się dobrze
przygotować do akcji, tzn wybrać najlepszy dla mnie sposób na unicestwienie
tych 13 kg. Aby obietnice nie były puste, muszą być przemyślanesmile)
Do tego wątku z pewnością przyłączy się moja najlepsza Przyjaciółka, której
również nazbierało się Conieco "po ciąży"..Groziłam i groziłam jej, że
bierzemy się ostro od Nowego Roku, że założę taki wątek itp, będzie zatem
musiała spowiadać się tutaj ze swoich sukcesów lub grzeszkówsmile)
Zapraszam wszystkich, którzy chcą wystartować z namismile)
Tymczasem Święta za pasem, Wesołych Świąt, pozdrawiamsmile))
Aga
Obserwuj wątek
    • natali101 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 18.12.06, 08:46
      trzymam kciuki za Was dziewczyny ja od 6tyg na diecie a w swieta za bardzo nie
      poszaleje bo szkoda mi tych 6tyg walki i tych 7kg straconych a mam jeszcze 11kg
      do zgubienia.będę zagladać i sprawdzać jak Wam idzie.powodzenia
      • idachoj też sie przyłączam,jak mozna.Wesołych Świąt! 18.12.06, 14:24

        • aga.roro oczywiśnie, zapraszamy:) 18.12.06, 22:05
    • hulinka1 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 18.12.06, 20:06
      No dobra, a więc Droga Ago.roro przyłączam się. Dobrze że od 1 stycznia, coby w
      święta można było poszaleć jeszcze i zrobić pożegnanie sobie wink
      Mam nadzieję, że nam się uda i nie będzie trzeba szukać sukienek, aby musiały
      ukrywać to co niefajne, ale esksponować to co mamy najlepszego smile
      A małe sukcesy już mam, bo naprawde ograniczyłam słodycze (nie wyeliminowałam
      jeszcze, ale jest lepiej).Zatem do dzieła!
      • aga.roro Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 18.12.06, 22:05
        hmm sporo już było u mnie tych "pożegnań"... Oby teraz się udałosmile)
        Ależ mam zapał, pewnie dlatego, że do stycznia jeszcze troszkęsmile
    • toja48 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 19.12.06, 06:54
      Pomysł świetny, chętnie siię dołączę. Mam nadzieję że do końca roku przemyślę
      dokładnie co i w jaki sposób chcę robić. Czyli do "sylwka" opracuję swój
      własny "plan działania" a od 1 01 startuję razem z Wami.
    • weronikarb Dołączam jak można!!! 28.12.06, 10:38
      No wiele razy próbowałam zgubic te moje 10 kg.
      Na jakiś czas sobie odpuściłam bo zawziełam się aby rzucić fajki.
      9 stycznia bedzie 2 miesiace jak nei pale, czyli to juz mam odhaczone.
      Juz nie musze zurzywac calej silnej woli na odmawianie sobie dymka, wiec
      cwiczyc ja bede na zrzucaniu zbednych kilogramów smile

      Powiedzcie mi jaki macie plan??
      U mnie odpada jakiekolwiek cwiczenia poza dome, a w domu jedyny sprzet do
      cwiczen to hula-hop wink

      Niewiem napewno na pierwszy strzalpojda slodycze i mysle czy nie odstawic
      chleba wink

      Jakie macie pomysly??
    • yoanna_yo Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 28.12.06, 10:56
      To ja tutaj tęż się podłączę , plan jest taki :
      1. hula hop kręcić na 1 nodze - trochę więcej wysiłku trzeba w to włożyć
      2. stepper - 1000 kroków dziennie + rozciąganie
      3. brak słodyczy i białego pieczywa
      4. pieczywko tylko razowe, makarony razowe
      5. pic wodę zawsze i wszedzie
      6. śniadanie, obiad , a na kolację sok świerzy z sokowirówki- miszanka warzyw i owoców co akurat pod ręką i byle było dobre
      7. dużo tańczyć, spotykac się z przyjaciółmi
      8. niestety z braku M zero sexu, więc zamiast jeszcze więcej tańczyć hehhe
      9. masaże mazidłami , szczotkami , pachnącymi olejkami

      to powinno pomóc juz po miesiącu, a potem to już z górki, mam nadzieję smile)
      • yoanna_yo Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 28.12.06, 11:00
        10. zero słodyczy - jedynie to suszone owoce
        11. mam też urządzenie "motylek" do ćwiczenia wewn. mięśni ud gdzie różne galaretki się zagnieździły - używać gdy coś robię siedząc ( czytam, rysuję z dzieckiem a przede wszystkim przed kompem smile)
        • weronikarb Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 28.12.06, 12:50
          wlasnie zastanawialam sie nad tym motylkiem - czy pomoga lub choc wspomaga??
          Glownie uda i brzuch sad

          Ale zalozenia yoanna masz piekne smile
          • yoanna_yo Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 28.12.06, 13:00
            heh, może druknę sobie te założenia i przykleje w ramkach do kompa smile)) piekne są fakt hhahhaha. A motylek jest ok, ale jak wszędzie - regularnie i długo ( w sensie długi okres czasu) trzeba ćwiczyć.Dużo nie kosztuje (ok 20 zł) najlepiej na uda i brzuch działa, bo też napinasz przy ćwiczeniach, zresztą można ustawić inaczej i na ręce, biust zapodawać. Ja nie moge na góre ćwiczyć bo miałam wypadek i żadne wysiłkowe na barki i ręce nie wchodza w rachubesad(
            Przed zeszłymi wakacjami jak wprowadziłam te wszystkie założenia ( chociaz bez aerobiku, ale za to codziennie 1,5 rowerem do pracy i spowrotem) to fiu fiuuuuuu smile) a teraz sad(( fuj fuuuuj raczej mam sad((
    • dorotaiolaf ekstra 28.12.06, 11:31
      Witam serdecznie i bardzo się cieszę że wpadłaś na tak odjechany pomysł z
      otwartym odchudz ( wszyscy wiedzą o naszych grzeszkach w jedzeniu wszyscy je
      mają ale w zaciszu domowym pani i pani o tym nie mówi bo i komu) w czasie ciąży
      przytyłam 30 kg straszne co? ale wcale tak żle nie wyglądałam miałam strasznie
      duży brzuch i tyle zaraz po porodzie zgubiłam 20 kg zostało mi nieszczęsne 10 i
      co z tym zrobić zaznaczę że niecierpię ćwiczyć - nie bo nie i koniec kropka ale
      mam chyba dość silną wolę (chyba nie dość silną pisząc chyba ) bo pozbyłam się
      okropnego nałogu palenia papierosów . Nawiązując do odchudzania pracuję nad
      zgubieniem okrągłej 10 -teczki i pomyślałą sonie że razem nam będzie łatwiej
      start 1 styczni ekstra
      • natali101 Re: ekstra 28.12.06, 11:38
        powodzenia smile
    • aga.roro Plan Część Pierwsza 28.12.06, 13:55
      1. 0 (słownie ZERO) słodyczy pod wszelką postacią.. (nie żałowałam ich sobie
      cały rok, więc teraz czas na odpust..smile
      2. 0 (słownie ZERO) białego pieczywa, makaronu, ryżu itp. W początkowej fazie
      (1 m-c) brak także ciemnego pieczywa.
      3. Raz w tygodniu aerobik
      4. Raz w tygodniu godzinka na łyżwach
      5. Pół godzinki dla słoninki: codziennie (jeszcze nie wiem czy rano czy
      wieczorem) o stałej porze pół godzinki na orbitreku zamiennie z ćwiczeniami
      (brzuszki + ciężarki na ręce, ćwiczenia na pupę)
      6. Minimum raz dziennie natryski ciepło-zimne połączone z masażem szorstką
      rękawicą, po takim sesnsiku oczywiście smarowanko antycellulitowymi specyfikami.

      Na razie tyle, bo tyle przemyślałam jestem w stanie czasowo i psychicznie
      spełnić, tzn w mojej głowie jak na raziesmile
      pozdrawiam i trzymajmy się razemsmile
      bądźmy dla siebie bezwzględne!smile)
      Aga.Roro
    • mprend Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 28.12.06, 18:52
      Cześć
      Ja też. Moja młodsza córunia jutro kończy 4 miesiące i czas się wziąć za
      siebie, a 1 stycznia to b. dobra data na dobry początek. Niestety mam nad czym
      pracować...ech ten wałek na brzuchu i moja skóra na udach, która zamieniła się
      w skórkę - pomarańczową fuuuuuujjj. Ale podołam. Po pierwszej ciąży dałam radę
      to i teraz dam. Dziewczyny trzymajcie się!! U mnie najgorszy problem jest ze
      słodyczami niestety uwielbiam buuuu
      • kubara1 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 29.12.06, 09:47
        Hej Dziewczyny, ja się też dołączam. Przytyłam ostatnio strasznie,obżerając
        się, mam do zgubienia gdzieś 12 kilogramów. Ja do motywacji potrzebuję
        spektakularnego spadku wagi na początku,dlatego odchudzanie zaczynam od diety
        warzywno - owocowej - jakieś 3 tygodnie,potem już wprowadzę chleb ciemny i
        ryby. Ćwiczenia - stepper w domu i aerobik chociaż raz w tygodniu.
        Moją motywacją jest duża utrata wagi i wyrobienie mięśni brzucha bo chciałabym
        po wakacjach zajść w ciążę i mieć do tego przygotowane ciałosmile). Inaczej z
        drugim dzieckie, będę wyglądać jak wielorybsad.
        Teraz ważę koło 72 kilogramów, mam 167cm wzrostu. 60 to mój celsmile))
    • ankus2 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 29.12.06, 14:04
      Cześć. Czy przygarniecie i mnie? mam nadbagaż w postaci 10 kg. Próbowałam wielu
      cudów i cudaczków, ale najlepiej działaja na mnie ćwiczenia. Dlatego od
      stycznia ruszam na aerobik ( 2 razy w tygodniu). Do tego przydałoby mi się
      jakieś nieduże urządzonko w domu typu steper, które mozna schować pod łóżko.
      Możecie jakies polecić? jestem mamą 2 dzieci więc pozbycie się z domu
      wszystkiego co słodkie jest poprostu niemozliwe. A słodkie mnie gubi... Jak
      sobie odmówię z tydzien czasu to w jeden dzień nadrobię tydzień z nawiązką.
      Okropność. Ja sobie planuję zrzucac 1 kg. na miesiąc. Myślę, że to realne. A
      więc do dzieła!!!
    • hulinka1 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 30.12.06, 16:38
      No dobra dużo czasu mi nie zostało i powiem Wam szczerze że chcę zgubić co
      nieco...ale mam strasznego lenia i miło to się tak odwleka w czasie. Jednak
      forum i moja przyjaciółka mają mnie motywować, tak więc oto mój plan:
      1/ zero słodyczy (moim zdaniem to już bardzo poważny i wystarczający - jeżeli o
      mnie chodzi krok)
      2/ z braku jakiekolwiek sprzętu do ćwiczeń: brzuszki - rano i
      wieczorem,wysiadam przystanek wcześniej i sceruje szybkim krokiem codziennie -
      do pracy i z powrotem
      3/ nie jem kolacji
      4/ prysznic zimno-ciepły (sprócbuję czy skutkuje wink

      jak na razie wystarczy , zobaczymy czy uda się to zrealizować smile
      pozdrawiam smile
      • agnes123 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 30.12.06, 19:32
        Ja nadal kontunuuję swoje postanowienia smile
        • natali101 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 30.12.06, 21:20
          "Z ostatnią kartką kalendarza zerwij wszystkie złe nastroje, zapomnij o
          wszystkich nieudanych dniach przekreśl niewarte w pamięci chwile i wejdź w Nowy
          Rok jak w nowej sukni wchodzi się na najwspanialszy bal świata..." czego z
          serca WAM życzę !
          • aga.roro Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 31.12.06, 09:34
            ładnie powiedzianesmile)
            natali101 zostań Naszym Duchowym Przywódcąsmile)
            doping na pewno się przyda!
            dziękismile
    • anual_78 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 30.12.06, 21:36
      Cześć Dziewczyny, tez sie chętnie przyłącze i myślę ze ten 1 stycznia to dobra
      data na początek diety. Tez po ciąży zostało mi kilka zbędnych kilogramów, a
      dziecko juz 14 miesięcy. Także ostro biorę sie za siebie, postanowione. A jurto
      jeszcze sobie pofolguje na imprezce sylwestrowejwink. Oczywiście prosze Was o
      doping , bo bez tego będzie cięzko. Pozdrawiam
      • natali101 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 31.12.06, 11:04
        będę zaglądać do Was jak sobie radzicie.sama jestem na diecie juz prawie 2
        miesiące i zgubiłam 6kg ale mam jeszcze 12kg do zgubienia więc do roboty od
        jutra.
        pozdrawiam
        • sisi55 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 31.12.06, 13:09
          Przyłączam się!!!

          Dieta 1000 kcal!
          Plus ćwiczenia!
          Plus masowanie brzuszka i ud!


          Powodzenia dziewczyny!
          Ja dam radę napewno!!!! Jestem BARDZO POZYTYWNIE nastawiona!!!
    • yoanna_yo Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 01.01.07, 15:51
      Witam w nowym rokusmile) powodzenia w dietowaniu.
      Dodam iż początek kiepski, o ile jeść mi sienie chce i założenia diety ok, to nie chce mi się dosłownie palcem kiwnąć po sylwestrzesmile najchętniej bym lezała więc ćwiczenia sobie daruję.
      Przyszło mi do głowy wogóle,że powinna być opracowana gdzieś jakaś dieta specjalna dla kobiet uwzględniająca wahania hormonów. O ile w czasie okresu i do 2 tygodni po idzie mi całkiem ok o tyle na tydzień przed nadrabiam co straciłam i napada mnie wilczy głód. Moge jesc czekoladę przegryzaną śledziem. Nie moge się opanować. Ten czas powinien byc w diecie jakoś uwzględniony, bo nie wiem jak mam sobie poradzić wtedy z fatalnym głodem sad(
    • hulinka1 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 01.01.07, 17:23
      no i dzisiaj nic nie zrobiłam i chyba nie mam zamiaru, ponadto pochłonęłam 4
      ptasie mleczka, myślę, że 2.01 to dobry dzien na początek mojego odchudzenia.
      Jutro będzie lepiej, naprawdę w to wierzę smile))
      • ar30wroclaw Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 01.01.07, 21:05
        bardzo fajny wątek do którego się z chęcia przyłącze.ja dietki dzisiaj nie
        rozpoczełam bo zaplanowałam jej rozpoczęcia na 2 stycznia co też napewno
        uczynie do zgubienia min.10 kilo a założenia następujące
        1.zero chleba,makaronu,ryżu i ziemniaków
        2.zero jedzenia po 18
        3.brzuszki i dużo spacerków
        4.natryski zimno-ciepłe oraz masaż
        na początek chyba starczy
        ania
        • natali101 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 01.01.07, 22:14
          założenia piękne,chyba większość z nas ma takie więc dziewczyny dziś ok to
          pierwszy stycznia 2007 ale od jutra do roboty
          • koxha Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 01.01.07, 22:40
            przylaczam sie do was dziewczyny,moja dzidzia 12stycznia skonczy 6 miesiecy a
            ja mam 17kg do stracenia z 33 pociazowych.marzy mi sie byc 60 kg,wyobrazam
            sobie siebie taka szczypla codziennie zanim usne...nie moge na siebie
            patrzec,wygladam obrzydliwie,brzuch to taki flak z rozstepami,wyglada jak
            druga"dupa".powoli koncze karmic piersia wiec bede mogla szalec z redukowaniem
            kalorii.zaczelam silownie 2 tygodnie temu.mam nadzieje ze mi sie uda,nie widze
            innego wyjscia zreszta,zaczelam sie nawet ogladac za dziewczynami na ulicy(nie
            lezbijsko,tylko tak z zazdrosci o piekne ciala co niektorych...)jak ogladam
            jakies magazyny to tez sie napatrzec nie moge.czasami to naprawde mysle ze
            zwariowalam przez ta ciaze,porod i tusze..powodzenia
    • aga.roro wystartowałam:) 01.01.07, 23:19
      ok dziewczyny, to ja się przyznam jak tam pierwszy dzień minął:
      z jedzeniem wg założeń, ale od jutra dokładam jeden ważny element:
      Zero jedzenia po 18
      ćwiczyłam dziś około 20 minut (brzuszki, ręce ciężarkami oraz ćwiczenia na
      pośladki).. I powiem Wam, że przeraziłam się jakie mam trudności np z
      brzuszkami... tzn te płytkie któtsze to ok ale jak miałam zrobic taki pełny
      skłon to nie bardzo. No podsumować to mogę tylko w jeden sposób: trzeba
      rozruszać te młode kości!!!!!!!! Bo aż wstyd. Dodam, że owczywiście jak
      większość z Was kiedyś regularnie ćwiczyłam w domu, aerobik, basen.
      Aha i dorzucam jeszcze jedno: dużo jak najwięcej wody mineralnej.
      ok pamiętajcie, wiosna tuż tuż, zaczynając dziś mamy niemal 100 procent szans
      doprowadzić się do stanu używalnoścismile))
      pozdrawiam serdecznie
      Aga
      • aga.roro Re: wystartowałam:) 01.01.07, 23:21
        aha i natryski z masażem szorstką rękawicą zaliczyłam rano i wieczoremsmile to
        najprzyjemniejsze z moich założen, czuję duży przypływ energii każdym
        takim "seansie", polecam kto jeszcze nie próbował.
        • arszczal Re: wystartowałam:) 02.01.07, 07:23
          cześć dziewczyny zaczynam z wami.
          Mam do zgubienia min.10 kg.Nie wiem jak to zrobie ale mam nadzieje ze dam radę.
          Dzisiaj pierwszy dzień ,najgorzej mam wieczorem ale jak przetrwam pierwsze 3
          wieczory to wiem ze potem jakoś poleci.
          Trzymam za Was i za Siebie kciuki
          smile
          • weronikarb Re: wystartowałam:) 02.01.07, 08:42
            Hmmmm dzisiaj kupuje skladniki na dietke kapuściana i od jutra jestem na niej smile
            Dzisiaj na sniadanko jogurcik plus jablka i plus soczek Kubus.

            Ale rano przed wyjsciem do pracy 4 pierniczki w czekoladzie zaliczylam sad

            Ech jutro na dietce to i pelna mobilizacja musi byc.
            Zalozenie? Na dietce powinno zejsc najmniej 7 kg W 7 dni - zobaczymy czy sie
            uda smile

            Podam wage jutro rano wyjsciowa i podam wage po dietce czyli od jutra za 7 dni -
            nie wejde na nia wczesniej aby sie nie denerwowac smile

            Acha rano chce robic 50 brzuszkow
            Wieczorem 6 weidera plus 50 brzuszkow i 30 minut kolka hula-hop

            Zobacze moze dorzuce rano jeszcze bieg w miejscu - niema mozliwosci biegu na
            dworze


            Trzymam kciuki za was.
            • marva Re: wystartowałam:) 02.01.07, 10:58
              Witam. Ja też wystartowałam. Ja w zasadzie o ćwiczeniach (poza pływaniem i hula
              hop) to nie bardzo moge sobie pozwolic. Mam chore stawy i mam zakaz. A pływac
              nie potrafię:o((((( no i boje się okropnie basenu, że zaraz cos złapie. Wiem
              wiem głupota, ale coż zrobić ludzie mają różne fobie.
              Ja mam do zgubienia conajmniej 10 kg i mam cichą nadzieję, że mi się uda. Na
              początek odstawiam wszelkie słodycze i kolacje. Za jakiś czas wspomogę się
              kapuścianą i zobaczymy co będzie. Aha, ograniczam jeszcze bardzo bardzo kawę i
              pije bardzo dużo wody min. żegnam się z białym pieczywem i ziemniakami. No i
              zobaczymy jak mi pójdzie.
              Trzymam kciuki za wszystkie odchudzające się. Dziewczyny nie dajmy się!
    • cel55 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 02.01.07, 08:59
      Jest już po świętach, na szczęście obyło się bez obżarstwa. Ale postanowiłam
      przyłączyć się do GRUPY WSPARCIA. Mam 60 kg a moim celem jest 55 do końca marca.
      Już od wczoraj zaprzestałam jedzenia słodyczy i nieco ograniczyłam jedzenie.
      Może tym razem mi się uda, czego i Wam życzę.
      • natali101 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 02.01.07, 09:14
        dziewczyny to pięknie zaczełyście smile ja dzis mam cel jabłko,3grejpfruty i sok
        grejpfrutowy i moze serek wiejski.mało ale jutro hce tylko woda musze oczyścic
        organizm bo przez okres świateczno-noworoczny pozwoliłam sobie troche
    • nikmona Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 02.01.07, 09:56
      Witam,Ja tez się do Was dołączę, zaczełam dziś-bo wczoraj miałam
      strasznie "zmęczoną" wink osobowość...po Sylwestrze...
      Zgubiłam juz 12 kg, zostało mi jeszcze 7 -8kg, wiem ze będzie cięzko bo
      najtrudniej gubi sie końcowe kilogramy.U mnie podobne załozenia jak u was.
      1.Ograniczenia węglowodanów (ciężko będzie -kluchy uwielbiam)
      2.zero słodyczy (z tym będzie najłatwiej bo nie przepadam za słodkim)
      3. Ograniczenie kaloryczności , tylko nie wiem do ilu narazie, do 1000 czy 1200
      4. chociaż pół godziny wygibasów, niestety w domu bo na zajecia nie mam szans
      wychodzić
      i jeszcze muszę pomysleć co dalej, zjadłam śniadanie (wasa musliX2 i kawa z
      mlekiem) i oszukiwac Was nie będę - zjadłabym coś jeszcze...
      Monika
      • klemensik2 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 02.01.07, 10:23
        No to i ja. Mam 165 wzrostu i ważyłam ok. 60 kg. Dobrze mi z tym było. Biorę
        teraz leki i niestety mam wilczy apetyt po nich. Waga pokazała już 68 kg. Boję
        się dalej tyć. Moję założenia to 58 kg. Czyli dycha do zgubienia. Założenia:
        1. Zero słodyczy.
        2. Niejedzenie po 18.00.
        3. Jakieś wygibasy wieczorkiem w domu.
        Wchodzę na allegro i kupuję wagę elektroniczną i to już!!!
        Pozdrawiam.
        • mami27 Dzisiaj start! 02.01.07, 12:44
        • mami27 Dzisiaj start! 02.01.07, 12:48
          Cześć,
          no dziewczyny to ja dołączam. Moja pięcioletnia córka jest moim strażnikiem.
          Moja waga teraz 57 kg przy 160 cm. Chiałabym zostawić w tyle 5-6 kg. Czuję się
          taka nadęta i wprawdzie jeszcze mieszczę się do wszystkich ubrań, ale ten
          wystający brzuch, pupa...
          Moje postanowienia na początek:
          - zero słodyczy,
          - tylko ciemne pieczywo
          - tylko woda mineralna i dużo zielonej herbaty.
          - zero masła
          no zobaczymy, zaglądnę dzisiaj wieczorem i czekam jak wam idzie.
          mami
          • kubara1 Re: Dzisiaj start! 02.01.07, 14:00
            Cześć Dziewczynysmile) Dzisiaj mój pierwszy dzień. Na razie ok:
            rano czarna kawa i jabłko
            teraz: twarożek wiejski light i kabanos drobiowy plus herbatka odchudzająca
            po południu planuje: warzywną mrożonkę Horteź i "M jak miłość" na stepperzesmile))
            Miałam sie zabrać za dietę warzywno - owocową, ale w pracy jest tak kosmincznie
            zimno, ż enie dam rady na samych jabłkach a tu nei mam możliwośći czegoś
            ciepłego sobie zrobić.

            Dom wyczyszczony ze słodyczysmile)
            jestem dobrej myśli
            trzymajcie się i do jutrasmile
            Basia
            • qumqwat Re: Dzisiaj start! 02.01.07, 14:48
              HURRA! NIE JESTEM SAMA! Przylączam sie od dzis, z samego rana. Start: 68, mam
              nadzieje na finish 62.
              Czy Wy tez macie po poltorej roku problemy z upchnieciem brzucha w spodnie? Mnie
              wylazi boczkiem a z przydu formuje sie efektowna falda.
              • ar30wroclaw Re: Dzisiaj start! 02.01.07, 14:53
                qumqwat ja mam równiez ten problem chociaż mój szkrab ma już ponad 2lata i 4
                miechy.
            • ar30wroclaw Re: Dzisiaj start! 02.01.07, 14:51
              u mnie dietka juz rozpoczeta narazie wszystko idzie według planu.
              zrobiłam 50 brzuszków i duży spacerek.
              na sniadanko zjadłam marynowaną papryczke i pomidorka.
              na obiadek barszczyk czerwony i surówkę z pekińską.przyznam ,że najbardziej
              obawiam sie wieczorku bo ok.20 zazwyczj zaczynam buszowanie po kuchni
              szok.muszę jakoś wytrzymać by omijać to miejsce z daleka.

              fajnie ,że grono odchudzających tak sie powieksza.muszę przyznać ,że to
              mobilizuje.
              pozdr ania
              • mmarusia Re: Dzisiaj start! 02.01.07, 15:57
                hej,ja tez dolaczam do was !
                Od ponad miesiaca nie pale i co tu duzo mowic-przytylam ok.5kg.Bynajmniej nie z
                powietrza mam te 5 kg-nie zalowalam sobie,o nie !
                Teraz wracam do Montignaca ,bo pieknie sie z nim chudnie.I na stale-co
                najwazniejsze.

                Trzymajcie sie dzielnie !!
                • mami27 Jak wam minął dzień? 02.01.07, 20:06
                  Witam,
                  no to mam nadzieję, że będziemy się teraz regularnie wspierać. Mam za sobą
                  pierwszy dzień, i moje dziecko zdążyło opowiedzieć wszystkim kogo dzisiaj
                  spotkałyśmy że chcę schudnąć.Nie ma wyjścia więc! Najbardziej uwielbiam wtedy
                  te zdanka: "No wiesz, przecież nie masz z czego!" Tylko że oni nie widzą mnie
                  rozebranej, bo wtedy to czuję się jak taki obły kształt. Gdzie ta talia, jakie
                  smukłe uda i płaska pupasad
                  No dobra koniec: ma być optymistycznie! Dzisiaj zaczęłam ostrożnie, rano 2
                  kromeczki ciemnego chlebka i jajko, potem obiaD: kuskus z jednym małym pulpetem
                  i sałatka. W międzyczasie marcheweczka podgryzana. A na kolacje zjadłam ciemną
                  bułeczkę z jakąś pastą warzywną niskokalorayczną. Jak widzicie nie jestem typem
                  głodującym się, ale tak powoli.
                  Jeszcze chiałam Was zapytać: co robicie jak macie ochotę na coś niedozwolonego?
                  Ja zawsze wieczorem miałam swoje paluszki, słodycze. A teraz co? Nic? NO to
                  chyba może dużó pić? A co z zieloną herbatką? Jest ok?
                  mami
    • anual_78 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 02.01.07, 21:36
      A u mnie wszystko sie sypnęło, bo byłam u cioci na imieninach i zjadłam kawałek
      tortusad a przez cały dzien sie trzymałam, szkoda sad. Ale silnej woli brak i
      teraz mam wyrzuty sumienia ze za duzo zjadlam, koniec jutro musze sie oczyścic.
      Więc znowu jutro zaczynam, mam nadzieje ze juz sie na nic nie skuszę
    • aga.roro ja zamierzam codzień sie spowiadać:) 02.01.07, 22:30
      hmm u mnie dziś poszło ciężko, ale poszło.
      Jedzenie wg planu, zastanawiam się czy za przykładem jednej z Was nie powinnam
      na początek sięgnąć po jakis spektakularny sukces.. Moze więc kopenhaska?
      Przemysle to jutro. Dzis w kazdym razei mam sobie do zarzucenia brak ruchusad((
      ale na wytlumaczenie mam, ze po wczorajszym mam zakwasy i boląsmile

      najgorzej jest wieczorem, więc moze po prostu bede sie kladla spac wraz z
      Synkiem? (okolo 20-21).. Bylby to jakis sposob
      czuje ze picie wody pomaga, zapelnia żołądek
      Tzymajmy się razem!smile)
      Aga
      • aniasol Re: ja zamierzam codzień sie spowiadać:) 02.01.07, 22:59
        Witam. Fajnie, że tyle was się zebrało, w grupie raźniej. Ja jestem na dietce
        już parę miesięcy, niestety idzie powoli. Dopiero przed świętami coś się ruszyło
        i zaczęła waga spadać 1 na tydzień. Niestety święta, sylwester i znowu trzeba
        walczyć. U mnie przy wzroście 160 ważę ok. 65 kg. Nie stosuję konkretnej diety,
        tylko ograniczam produkty i ilości. Dla mnie jest tak zdrowiej i daję w ten
        sposób radę. Nie jem białego pieczywa, makaronu, ryżu, słodycze ograniczam-choć
        jak bardzo mnie weźmie to coś podjem. Uważam, że nic strasznego się nie stanie
        jak czasem coś się słodkiego zje, aby nie dużo i nie za często. Nie można się
        katować bo to odbiera całą chęć na dalsze działanie. Wolę chudnąć wolniej ale
        być szczęśliwszą. Mój cel to max 55 kg. do lata. Będę wam kibicować, a także
        radzić was i szukać rady u was. Głowy do góry, damy radę. Pozdrawiam
      • arszczal Re: katusze 03.01.07, 07:31
        cześć dziewczyny.
        Ja wczoraj wieczorem przyżywałam katusz,taka byłam głodna-ale udało się po 18
        nic nie zjadłam .Niewiem ile wytrzymam.Ale jak czytam że nie jestem sama jest mi
        lepiej.
        Też zastanawiam sie nad kopenhaską,tylko że wiem że to ciężkojuz ją robiłam 13
        dni męki i tylko 4 kg.
        Trzymajcie za mnie kciuki papa
        • natali101 Re: katusze 03.01.07, 08:44
          w 13 dni tylko 4kg?dziewczyno to duzo w 13 dni zgubić 4kg.fakt dieta jest ciężka
          i tylko nie którym udaje sie wytrwać 13dni
          • arszczal Re: katusze 03.01.07, 09:53
            natali101 dzieki za stwierdzenie że 4 kg to dużo.Ja miałam nadzieję na więcej w
            tym samym czasie mój kolego schudł na tej samej diecie 9 kg.Ale to facet a oni
            zawsze maja lepiej.Pozdrawiem
            • natali101 Re: katusze 03.01.07, 10:23
              jest zasada im większa nadwaga tym wiecej chudnie sie i to prawda a 4kg to ja w
              miesiac zgubiłama TY w połowe tego czasu.teraz utrzymaj ta wage
              • marva Re: kto jest na diecie niełączenia? 03.01.07, 11:05
                Ja zaczynam własnie na tej diecie. Słyszałam o niej dużo dobrego. To już nie
                pierwsza moja próba, ale może tym razem mi się uda. Chciałabym znaleźć wsród
                Was kilku sprzymierzeńców, może razem bedzie łatwiej skomponowac jakieś ciekawe
                menu, wyjasnić niejasności itp itd.
                A wiec jest jeszcze ktoś na tej diecie?
                • weronikarb a na kapuścianej???? 03.01.07, 11:15
                  Ja dzisiaj pierwszy dzien czyli zupka plus owoce smile
                  Jak narazie mam kubek zupki (rano) i owoce za soba.

                  Weszlam wczoraj na wage i sie przerazilam - 68 kg/174cm
                  Brzuch sie wylewa, ciezka czuje sie jak slon, musze zejsc do wagi minimum 58,
                  wtedy samopoczucie mam lepsze.

                  Za 7 dni wejde dopiero po raz pierwszy na wage - zobaczymy efekt dietki oraz
                  cwiczen.

                  Zupy kapuscianej niecierpie wrecz, takze nie jem jej sporo, a jak slyszalam
                  powinno sie jej duzo jesc. No nie trawie, rosnie mi w gardle, a gdzie tu 7 dni :
                  (

                  No nic nie dolujmy sie - efekt ma byc 58 kg JUPIIIIIIIIIIIIIIIII
                  • mami27 jak się trzymacie? 03.01.07, 22:37
                    Witam przyszłe "wieszaki"!
                    No jak się trzymacie?
                    U mnie w miarę, ale mogłoby być lepiej. Samo jedzonko dzisiaj miałam dosyc mało
                    kaloryczne, ale mam jeszcze problemy aby zejść z ilością. Np. na kolację
                    zrobiłam sobie pastę z tuńczyka z chudym twarożkiem, i chciałam zjeść tylko
                    malusie dwie kromeczki ciemnego chlebka i oczywiscie wmiotłam jeszcze trzecią.
                    NO ale powoli nad tym też będę pracować...
                    Dzisiaj w kinie po raz pierwszy piłam wodę, i było ok.
                    pozdrowienia
                    mami
                    • arszczal Re: jak się trzymacie? 04.01.07, 07:23
                      Hej mami27 u mnie było podobnie z kolacją,miałam zjeść malutko a wyszło jak
                      zwyklesmileno może troche mniej kalorycznie.Ale jest naprawde ciężko.
                      naraziesię nie ważę zrobię to po tygodniu dietki to wtydy się przekonam czy mam
                      tak trwać dalej czy trzeba coś bardziej radykalnego zastosować.
                      Trzymajcie się dziewczyny i piszcie jak najwięcej o swoich kłopotach z
                      odchudzaniem,wówczas człowiek wie ze przynajmniej nie jest sam.
                      Buziaczki
                    • weronikarb 1 dzien kapuscianej za mna 04.01.07, 07:26
                      Kusilo wejsc mnie wieczorem na wage - nie dalam sie smile

                      Wszystko wg przepisu jadlam tylko zupke oraz owoce.
                      Nie dalam sie skusiic pachnacymi bulkami w piekarni, pysznym obiadkiem, nawet
                      czekolada - to wszystko jadl moj mezus z synkiem wink

                      Dzisiaj drugi dzien z warzywami. Mam ugotowane do pracy i bede palaszowac smile

                      Acha gorzej z cwiczeniami, wczoraj przyapłętała mi sie miesiączka sad

                      Takze zrobilam aby 40 brzuszkow - po poludniu bo wieczorem to sie juz unies nie
                      moglam bo brzuch bolal.

                      Wieczorem pokrecilam tez hula-hopem ale to z 5 minut sad

                      Dzisiaj z cwiczeniami sie poprawie.

                      Czekam na inne mamy jak Wam idzie - chyba sie nie poddałyście wink

                      Co jest silnieijsze WY czy jedzenie wink

                      Tak sobie ja tlumacze wink
                      • natali101 Re: 1 dzien kapuscianej za mna 04.01.07, 08:46
                        ja wczoraj dwie bułeczki żytnie serek wiejski i dwa jabłka plus 2litry wody i kawa
                        dzis nie będzie serka i jednej bułeczki bo jutro chce zrobić w kocu jednodniowa
                        głodówke aby oczyścić organizm.
                        podziwiam Was i trzymam kciuki a tak na marginesie do mnie tez wybiera sie @
                        pewnie jutro
                        • klemensik2 Re: dziś się zważę! 04.01.07, 09:35
                          Jak pisałam przybyło mnie po lekach 5 kg w ciągu miesiąca. Mam wieczorem wilczy
                          apetyt szczególnie na słodkie. Wczoraj się nie dałam i podjadlam tylko kilka
                          slonych paluszków. Zamówiłam wagę na allegro i dokonam dziś lub jutro pomiarów.
                          Jak Wam idzie?
                          • weronikarb Re: dziś się zważę! 04.01.07, 10:00
                            Dzisiaj od rana ok. 1 litr napoju (wody i herbatowocowych nieslodzonych), pol
                            buraka gotowanego, jedna pietruszka gotowana i do tego 2 marchewki gotowane )

                            To samo na 2 sniadanie smile

                            Przyjde do domku zjem zupke i reszte warzywek ugotowanych.

                            Byle do wtorku - koniec diety. smile)))))
                            • marva Re: dziś się zważę! 04.01.07, 10:39
                              no i mnie jakoś dobrze wczoraj poszło, ostatni posiłek zjadłam o 16.00 a potem
                              wypiłam dwa kubki soku pomarańczowego na kolację. Najgorzej było jak robiłam
                              mężowi kanapki do pracy (zawsze sobie cos podgryzałam), ale wczoraj mi się
                              udało i byłam dzielna. Dziś zjadłam kanapke z warzywami, na potem mam jabłko i
                              mandarynkę a w domu zjem pierś z mikrofali i surówkę z pekińskiej i wieczorem
                              pewnie też sok podpije bo nie wytrzymam.
                              • kubara1 Re: dziś się zważę! 04.01.07, 11:34
                                Wczorajszy dzień ok:
                                śniadanie - kilka kromek żytenigo chleba chrupkiego
                                drugie śniadanie: kawa i pomarańcza
                                obiad- makaron pełnoziarnisty z sosem pomidorowym i brokuły
                                wieczorem prysznic zimno - ciepły i masaż z peelingiem

                                ale:
                                nie ćwiczyłamsad((
                                nie wypiłam wody ani herbatki odchudzającej
                                nie brałam moich tabletek ziołowowych wspomagajacych odchudzaniesad(

                                dla motywacji wyciągnęłam moją ukochaną marynarkę sprzed ciaży jeszcze, w któej
                                teraz nie jestem qw stanie się zapiąć i dzinsy w których kiedyś wchodziłam, a
                                teraz mogę założyc ewentualnie na jedna nogę. Będę je ogladać codziennie - to
                                mnei motywuje bardzo.

                                Dzisiaj pół twarożka wiejskiego z chlebem chrupkim.
                                potem planuję owoce, a na obiad gotowane warzywa.
                                I stepper, stepper KONIECZNIE - 1/2 godziny

                                Kiedy stajecie na wagę ?? Ja za tydzień najwcześniej.
                                Trzymajcie się ( chudziutkosmile)))))))
                                • natali101 moje wymiary po 7tyg 04.01.07, 12:22
                                  moje wymiary po 7tyg odchudzania
                                  w pasie straciłam 8cm
                                  w biodrach 10cm
                                  pod biustem 5cm
                                  a w biuście 10cm
                                  kolejny pomiar za miesiąc a wage podam ale za tydziń bo na na dniach przyjedzie @
    • yoanna_yo Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 04.01.07, 18:50
      wieści z frontu : rewelacja. Mam niesamowita energię !!! brak ochoty na słodycze, optymizm, poczucie że jestem lekka. Mimo iż waga pokazuje kilo lub pół mniej, to czuje się jakbym straciła z 5.
      Mało ćwicze bo nie mam czasu - wrócilam do pracy
      dietkę trzymam, najwiecej jem warzyw,jogurtów z suszonymi owocami i otrębami oraz ryb.Ostatni posiłek maxymalnie do 17, najlepiej ok 16. A na kolację i wieczorne podjadanie- 2,3 szklanki mieszanki świerzych soków.
      Tańczyć idę jutro, szykują sie całonocne podrygi na parkiecie - suuuuper!!
      na masaże tez nie mam czasu, chyba bede wstawac 15 min wczesniej zeby to nadrobić.
      jooohooo oby tak dalej czego i wam życze wszystkim. Aha ja startowałam od 60 kg. Cel - 55 kg. Mój wzrost - 165 cm. Wogóle to chce być po prostu sprawna, wesoła ,poruszać się gibko i ładnie tańczyćsmile)
      • mami27 i mija nam środa.. 04.01.07, 21:37
        Cześć dziewczyny.
        no jak tam proszę o regularne odzywanie się, bo mam wrażenie że zostało nas już
        tylko kilka.
        No ale skrót dnia dzisiejszego: śniadanko- dwie kromki pełnoziarnistego z
        serkiem chudym. obiaD - ryż basmati i cykoria zawijana w szynkę drobiową z
        piekarnika z odrobiną sera(dla męża w wersji z dużą iloscią zapiekanego sera i
        sosikiem) kolacja: dwie kromeczki z pomidorem i papryka zółta. Aha, przed
        chwilą zjadłam kilka paluszkow.
        Duzo za mało piję wody, nie umiemmmmmmmmmmmmmmmmmm, to niczym nie smakuje. Ale
        od jutra...
        Tez sie zważę dopiero w przyszłym tygodniu.Podobnie jak yoanna czuję się
        świetnie po 3 dniach, tak lekko, i nie jestem taka wydęta. No to już coś
        Trzymajcie się mocno i wytrwałości Wam życzę
        mami
        Zdecydowa
        • weronikarb Re: i mija nam środa.. 05.01.07, 08:01
          na razie rewelacyjnie smile Wczoraj zgrzeszylam bo zjadlam jedna malutka grahamke :
          (
          Ale juz mialam taki glod chleba, ze myslalam iz skreca mi sie jelita smile

          Malutkia byla naprawde ...
          • aishka2307 Ja od dziś;-) 05.01.07, 09:12
            cześć dziewczyny
            dziś w rmfce słyszałam fajna piosenkę kabaretu OTTO - o postanowieniach
            noworocznych, hihi pasuje do mnie jak ulał. U mnie ten Nowy Rok przesunął się
            na dziś (hehe 5.01!). Miałam straszny sen - brzuch zwisał mi aż do ud ( w
            rzeczywistości takiego nie mam, ale są kilosy do zrzucenia). Po tym koszmarze
            postanawiam - koniec, biorę się za siebie. Będę Wam relacjonować przebieg moich
            starań. Jestem słabiutka - przyznaję się od razu, ale postaram się wyćwiczyć
            silną wolę.
            Półki co - na czczo woda gotowana z cytrynką i teraz stoi przede mną kromeczka
            chleba pełnoziarnistego z plasterkiem polędwicy drobiowej, którą zamierzam
            zjeść o 10tej.

            PS
            W razie czego będziecie mnie wspierać i "stawiać do pionu"? Please...
            • kubara1 Re: Ja od dziś;-) 05.01.07, 09:14
              Aishka - no po to tu jesteśmy włąśnie. Żeby się wspierać i stawiać do pionu.!!!
          • kubara1 Re: i mija nam środa.. 05.01.07, 09:13
            obejrzałam sie wczoraj w lustrze. Jestm obła, nie widać nawet ramion tylko
            tłuszcz, brrrrrrrrrrrr. Mam już wszystkie skłądniki na pierwsze trzy dni
            trzynastki. Jutro zacznyam. Dzisiaj jeszcze chrupki chlebek i owocki.
            Za dwa tygodnei jadę na narty, mam nadzieję, że tam sie trochę rozruszam i
            nabiorę większej ochoty do ćwiczeń.
            • klemensik2 Re: już piątek 05.01.07, 09:18
              Ja stawiam narazie sobie 2 postanowienia -zero słodyczy i nie jeść po 18. I
              jakoś muszę zacząć ćwiczyć. Najgorszy u mnie jest wystający brzuchol. Ale sie
              zapuściłam. Oj,oj.
            • aishka2307 :( 05.01.07, 09:23
              Właśnie się zmierzyłam - aż się sama wstydzę ale co tam, napiszę szczerze
              biust 117cm /kończę karmienie/
              pas 90cm /zgroooozzzaaaa!!!!!!!!!!!/
              biodra 106cm
              Wagi nie mam, to sie nie zważę.
              Ważenie będzie gdzies po 20tym, jak pojadę w odwiezinki do mamy. A 29 stycznia
              mam wizyte u gina. Jak on mnie opier... juz to słyszę. Miałam robić brzuszki i
              nie jeść słodyczy, i co??? Jajosad
              • aishka2307 Re: :( 05.01.07, 09:31
                aha mam 174cm wzrostu
                • weronikarb Re: :( 05.01.07, 09:33
                  Aishka to tak jak ja smile
                  Tylko ze ja mam juz lepsze wymiary. Jednak nei przejmuj sie.Pociesze sie ze ja
                  3 lata po cc i zrzucilam 33 kg smile
                  • aishka2307 Re: :( 05.01.07, 10:03
                    To gratuluje Ci Weroniko. Mam nadzieję, że mi też się uda
          • marva Re: i mija nam środa.. 05.01.07, 10:47
            a ja w środe zjadłam dwie kromeczki chlebka z masłem, papryka i ogórkiem
            konserwowym,jabłko, mandarynke a na obiad pierś z kurczaka z mikrofali z
            sałatka z kapusty pekińskiej, ziół i oliwy no i wieczorem dwa kubki soku
            pomarańczowego i tez czuje się dobrze i jestem cały czas zmotywowana i mam
            nadzieję, że na długo mi to zostanie, tez sie na razie nie waże, żeby się nie
            denerwować
            • marva Re: kurde to było w czwartek... 05.01.07, 10:52
              ni mi się pomieszały...
              dziś zjadłam dwie kanapki z razowcem, masłem i ogórkiem, na południe mam
              grejfruta a na obiad to zobaczę jak dotrę do domu. Ale najprędzej pulpet z
              indyka i jakas suróweczka a potem juz tylko piciu piciu.
            • marva Re: Trzymajmy się dziewczyny, nie dajmy się... 05.01.07, 10:54
              tłuszczykowi.
              Wrrr, dla mnie cięzki będzie weekend, ale jakoś muszę wytrzymać. Muszę i już.
              Najgorsza ta wizyta u mojej mamy...o jejku jejku jak ja sprostam temu.
              • klemensik2 Re: Trzymajmy się dziewczyny, nie dajmy się... 05.01.07, 13:25
                Zakupilam wage na allegro i dzisiaj przyszła mi poczta do pracy. Zdjęłam buciki
                i wskoczyłam i pokazało 66,7kg. Chce mieć 58 kg, więc prawie 9 kg do
                zrzucenia,ale wierzę że z Wami mi się uda. Ważenie w następny piątek 12.01.
                • weronikarb Klemensik to chcemy osiagnac ta sama wage :) 08.01.07, 08:15
                  Ja ma juz 65,800 smile))jeszcze 8 kg
    • rutkam Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 05.01.07, 14:02
      witam, ja też zaczęłam od 2 stycznia i nadal się trzymam moje postanowienia to
      zgubienie kilka kg i przede wszystkim brzucha, oczywiście konieczne są ćwiczenia
      bo bez nich efekt będzie żaden, wyciągnęłam krążek do ćwiczeń i jak narazie nie
      omylam, trzymajmy się razem, w grupie zawsze łatwiej.Może ktoś będzie
      zainteresowany podam przepis na koktajl, łatwy,szybki i całkiem smaczny, ja
      jadam go na obiad:
      Koktajl pomarańczowy
      1 szklankę mleka zagotować z 2 czubatymi łyżkami płatków owsianych i łyżeczką
      miodu.Wystudzić, dodać dużego banana, zmiksować i dodać kawałki pomarańczy lub
      mandarynek.Smacznego.

      Pozdrawiam
    • aishka2307 Zakończyłam dzień 05.01.07, 19:56
      Co zjadłm?
      Na czczo woda gotowana z cytryną
      kromka chleba pełnoziarnistego i plaster polędwicy drobiowej
      jabłko
      woda z cytryną
      plaster polędwicy drobiowej
      pół kubka żurku (gotowany na kiełbasie, kiełbaski nie zjadłam)
      jabłko
      jogurt Jogobella 150g, winogrona
      aha i kawa z mlekiem 3,2% (takie miałam otwarte, ale następny kartonik kupię
      0,5%)

      I półki coś jest oksmile A w lodówce mam piwko karmi i żuberka.
      Mąż z pracy przyniósł /po drodze pewnie kupił/ czekoladke z orzechami, orzeszki
      feliksa w puszce i batoniki prince-polo. Łasuch jeden!
      Ale nie dam się!

      Jutro idę na zakupy - i obiecuję nie kupię już słodkich jogurtów tylko
      naturalny i kefirek. I warzywa i owoce.

      Do jura dziewczyny
      • mami27 Re: Zakończyłam dzień 05.01.07, 20:27
        Brawo dziewczyny,
        trzymacie się świetnie, ja raczej jeszcze nie jestem w pełni zadowolona z
        mojego jedzenia. Dzisiaj zjadłam:
        - 2 małe kromki ciemnego z serkiem ziołowym chudym + trochę ogórka
        - obiad: makaron, duszony koper (tylko nie łodygi, a taki korzeń)z pomidorami,
        czosnkiem i cebulą
        - kolacja: turecka sałatka (kaszka pszeniczna jak kuskus z papryką, pomidorem
        i koncentratem pomodorowym)
        Cieszę się, że:
        - nic nie podjadałam
        Ale od jutra:
        - będę więcej piła i zmniejsze porcje, bo chyba są jeszcze za duże
        Powoli dojrzewam z myślą do jakiegoś sportu. W poniedziałek chciałabym iśc na
        areobik. Ruch to dla mnie najtrudniej wykonalne, pracuję, mam dwie córki (5 i 3
        lata) i zawsze coś do roboty. Mąż startuje właśnie działalność gosp. i niestety
        czasowo nie może mnie wesprzeć. Zostaje mi czas około 20. a wtedy sama padam i
        nie mam ochoty na wyjście z domu. Ten areobik jest własnie o 20, ale tylko raz
        w tygodniu. No zobaczymy..
        Jutro zaczyna się weekend, czyli najtrudniejszy czas - trzeba gotować dla
        dzieci obiadek.
        no ale czekam na wiadomości z frontu od wAs
        mami
        • natali101 Re: Zakończyłam dzień 05.01.07, 22:42
          i to chyba najlepsze rozwiązanie raz w tyg przy Twoich obowiązkach chwilowo a
          uwież mi warto na aerobik.dziś byłam na pierwszych zajęciach i czuje sie super
          psychicznie bo fizycznie jutro nie wstane z łóżka takie zakwasy ale powiem
          warto
          • kubara1 Re: Zakończyłam dzień 06.01.07, 15:02
            W sobotę nikt si.ę nie odchudzasmile))???
            Ja dzisiaj zaczęłam 13-tkę. Trzymajcie kciuki. No i nie dajmy się pokusom w
            weekendsmile
        • aishka2307 Byle do poniedziałaku 06.01.07, 16:32
          Rano:
          300ml soku jabłko z Tymbarka
          mała kromka chleba wieloziarnistego
          2 plastry wędliny - "cielęciny domowej"
          Kawa zbozowa z mlekiem

          jabłko

          obiad: dwa jaja na twardo, 4 rzodkiewki , do tego jogurt naturalny

          jabłko

          Kawa z mlekiem

          a wieczorem jeszcze planuje zielona herbatę

          i nic woda tylko. Może jakos przeżyję do poniedziałku. A jutro jedziemy do męża
          siostry, która bardzo dobrze piecze ciastasad

          PS
          Wyrodna matka jestem, bo dziecko mi płacze, a ja tu piszę, buuuuuuu
          • aishka2307 mam ssanie 06.01.07, 21:39
            Głodna jestem, a nikogo tu nie masad
            Mąż mnie właśnie "szczuje" pizząsad(((((((((((
            I kto mi udzieli duchowego wsparcia? No kto?
            • natali101 Re: mam ssanie 06.01.07, 22:00
              ja mam nadzieje ze zdążyłam,daj mu po łapach smile mój poszedł do kuchni z pizzą
              • aishka2307 Re: mam ssanie 06.01.07, 23:12
                natali101 napisała:

                > ja mam nadzieje ze zdążyłam,daj mu po łapach smile mój poszedł do kuchni z pizzą


                dzięki natali, skończyło się na jabłkusmile
    • yoanna_yo Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 06.01.07, 22:10
      Ja z uporem maniaka bede wspominac o sokach. Wypijane wieczorem powolutku 2-3 szklanki skutecznie zastępują kolację i wspomagają w eliminacji podjadania.
      Działa! i zdrowesmile
      Jesli sie nie je kolacji to radze zaplanowac późny obiad.
      U mnie:
      rano:kawa
      10-12 śniadanie, zaleznie kiedy poczuje duży glód i mam czas na posiłek
      dzień: owoc jeżeli bede bardzo głodna
      16-17 obiad
      wieczorkiem:soki
      przy takim rozkładzie mój organizm funkcjonuje chyba najsprawniej. radze wypróbowac różne rozkłady dnia, i zobaczyć czy np. lepiej dla nas jesć 5 małych posiłków, czy 2 lub 3 większe, co tak sobie kazdy wymyślił.
      Najważniejsze to znalezć sposób na ssanie, czy to bedą soki, ćwiczenia, późne obiady, wczesne kolacje czy różne inne figle np. jak już mąż upora sie z pizzą.....smile
    • yoanna_yo Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 06.01.07, 22:17
      Aha, no i dziś zjadłam rurkę z kremem, i wypiłam reddsa bo mam kaca jak stad do Zimbabwe smile i wiecie co?
      nie mam żadnych wyrzutów, dobrze się czuję , przeciez nie bede sie nad sobą znęcać smile jak schudne 30 dkg zamiast 0,5 kg dzisiaj to nic sie nie staniesmile)a teraz ide klepac papiery do kompa i ogladac romansidło z kostnerem bo nic innego nie ma a lubie jak mi obraz brzęczy w tlesmile
      pozdrooo
      • aishka2307 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 06.01.07, 23:11
        yoanna_yo napisała:

        > Aha, no i dziś zjadłam rurkę z kremem, i wypiłam reddsa bo mam kaca jak stad
        do
        > Zimbabwe smile i wiecie co?
        > nie mam żadnych wyrzutów, dobrze się czuję , przeciez nie bede sie nad sobą
        znę
        > cać smile jak schudne 30 dkg zamiast 0,5 kg dzisiaj to nic sie nie staniesmile)a
        ter
        > az ide klepac papiery do kompa i ogladac romansidło z kostnerem bo nic innego
        n
        > ie ma a lubie jak mi obraz brzęczy w tlesmile
        > pozdrooo

        U mnie tez leci ten list nabity w butelkę. W sumie to miałam to ogladać ale sie
        jakos wgryzłam w forum (nie w pizze, niedałam się!) i nic z filmidła nie wiem.
        Siedzimy sobie ze ślubnym kazdy przy swoim lapie. Ale juz mi sie powolutku spac
        chce i chyba pójdę lulu. Od paru dni moja córcia po 3ciej budzi się tak średnio
        raz na godz..
        Jak sie teraz położę, to jeszcze zaliczę parę godz. snu "cięgiem".

        Pizzy nie zjadłam ale zjadłam jabłko. I to po godz. 17tej! wbrew załozeniom

        Oj mówiłam dziewczynki, że słaba jestem...


        No dobra pizzy nie zjadłam, zjadłam jabłko
        • kubara1 Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 07.01.07, 10:01
          Aishka - no i możesz byćz siebie dumna. Jabłko zamiast pizzy - brawo. Ja
          dzisiaj dzień drugi kopenhaskiej - czyli byle do wieczorasmile))
          • mami27 do yoanno temat: soki 07.01.07, 10:56
            Dzień dobry "jeszcze okrąłe"(hihih)
            yoanno: mam pytanie co do twoich świeżych soków, pijesz takie z kartonu, bo te
            to chyba mają dużo kalorii, czy sama wyciskasz. NO i z czego te soczki? A przy
            okazji skojarzyłam, że są przecież takie wstrętne w samku soczki jarzynowe,
            tylko że ja już chyba wolę w takim razie wodę. NO ale wiadomo, te warzywka to
            przy naszych dietach może nie głupi pomysł, żeby nam z tego wszytkiego włosy
            nie zaczęły wypadać itd.
            pozdrawiam niedzielnie, i oby do jutra. Od jutra mam koniec urlopu, a wtedy
            wpadam w wir pracy i codziennych terminów, no to nawet nie ma czasu jesć.
            mami
            • yoanna_yo Re: do yoanno temat: soki 07.01.07, 12:00
              Hej, soki oczywiście świerzo wyciskane z sokowirówki. Ja daję wszystko co pod ręką, byle smak był dobry. Najczęstszy skład to : pamarańcza, mandarynki, jabłka, kiwi,marchewka,pietruszka,czasem burak czerwony,pomidor,winogrona,cytryna. Wszelkie wariacje.Nie trzymam się żadnych przepisów. Smakuje ok i piję tego dużo,a na pewno nie byłabym w stanie wypic 2-3 szklanek czystej wody, brrrr. Polecam - ma się niesamowicie dużo energii.Na cerze przestały pojawiać się wypryski. Początkowo dawałam też dużo białej kapusty, ale wzdęcia miałam okropne więc zarzuciłam.
              Nie wiem o co chodzi u mnie - waga stoi jak zaklęta ale figura sie poprawiła , brzuch i boczki nie wylewają się ze spodni, twarz szczuplejsza.
              Pozdrawiam niedzielnie, nie dajcie sie wrobić w obiadek i ciastosmile)
              • aishka2307 Re: do yoanno temat: soki 07.01.07, 12:06
                yoanno_yo nie dam się wrobić w obiadek! Już sobie przygotowałam pół tartego
                selerku z 2 łyżkami jogurtu ze zbożami (naturalnego Danona, jest słodki, a
                czuję głód cukru) do tego brokuły i może odrobinka gotowanego drobiowego mieska.
                Do tej pory:
                kromeczka wieloziarnistego + 2plastry wędliny
                herbata z cytryną
                kawa

                Trzymajmy sie dziewczyny, już połowa weekendu za namismile
                • natali101 Re: do yoanno temat: soki 07.01.07, 14:17
                  dzielne dziewczyny oby tak dalej smile a waga często zatrzyma sie i ne chce w dół
                  a w cm ginie i to bardzo mnie cieszy smile
                  • mami27 i prawie po weekendzie... 07.01.07, 20:50
                    Hej, hej "oponki"! (ale ładnie wam i sobie wymyślam co?, ale to tak w ramach
                    motywowania)
                    Dziękuję yoanno za temat soczków, niestety nie mam sokowirówki, chociaż chyba
                    nabędę. Uwielbiam świeży sok marchewkowy.
                    Własnie zakupiłam wagę, przyjdzie za kilka dni, cieszę się bardzo, bo tak
                    musialkabym biegać do szwagierki się ważyć. Kupiłam elektroniczną, ale taką
                    najzwyklejszą, bez analizy tłuszczu i wody i tak interesuje mnie waga.
                    A dzisiaj zleciało, ale teraz sśie mnie piekielnie.
                    Zjadłam dzisiaj:
                    - bułeczkę grahamkę z odrobiną masła i łyżeczką dżemu malinowego (to tak przy
                    niedzieli)
                    - 2 mandarynki
                    - obiad: 2 ziemniaki i 1/4 ugotowanego kalafioru
                    - miseczkę sałatki owocowej
                    - kolacja: sałatka turecka, kilka plastrów pomidora i ogórka, 3 sałaty sałaty
                    lodowej
                    No jak widzicie się nie głodzę, ale dużo piłam i tak jest dobrze. Od początku
                    założyłam sobie, że nie będę robić żadnych głodówek ani diet "tematycznych".
                    Odchudzam się po raz pierwszy i zobaczymy, czy niskokaloryczne odżywianie i
                    rezygnacja ze słodyczy, białego pieczywa, cukru, smażonych i innych paskudztw
                    przyniesie efekty. No więc czekam na wagę i zobaczymy...
                    Pozdrawiam Was gorąco i NIE DAJMY SIĘ SKUSIĆ
                    mami
                    • arszczal Re: i prawie po weekendzie... 08.01.07, 08:36
                      A ja w weekend mialam beznadziejnie.W sobotę było oki byłam wytrwała ale w
                      niedziele tragedia.Do południa jakoś poszło a potem to juz nie bardzo zjadłam
                      obiad i duzo więcej nie wytrzymałam.
                      Ale od dzisiaj dalej ciągnę dietke może ten wczorajszy wyskok jakoś nie popsuje
                      mi ogólnej dietki.Trzymajcie sie papa
                      • klemensik2 Poniedziałek 08.01.07, 08:54
                        Ja trzymam się założeń, czyli bez slodyczy i jedzenia po 18. Zrobiłam też ze 30
                        brzuszkow wczoraj. Na śniadania jem platki z jogurtami, wymyślam różne
                        mieszanki. A obiady prawie normalne tylko dużo mniejsze porcje.Ciekawe jaki
                        będzie z tego efekt. Jedynie takie postępowanie powstrzyma mnie od rzucenia się
                        wkońcu na jedzenie. Muszę tylko więcej ćwiczyć.Piję też czerwoną herbatę i
                        ograniczyłam słodzenie.
                        • marva Re: Poniedziałek 08.01.07, 10:00
                          a ja trzymam sie dietki niełączenia i chyba jest git, bo wczoraj waga wskazała
                          dwa kilo mniej:o))))))))))))nawet nie wiecie jak się cieszę!!!! w pracy jem
                          sniadanie z węgli, tzn. chlebek z warzywami najcześciej ok. południa owoce a
                          potem ok. 16.00 obiad białkowy, czyli mięso z surówką. NAjgorzej bałam się
                          weekendu, ale nie było az tak tragicznie, w sobote w zasadzie zjadłam tylko
                          obiad (mieso duszone z pieczarkami i surówka z pekińskiej) i piłam bo miałam
                          tak zajęty dzień, że nie miałam nawet czasu pomyślec o jedzeniu. W niedzielę
                          było gorzej: na sniadanie dwie kromki razowca z masłem i ogórkiem, potem dwa
                          cieniutkie schabowe bez panierki z buraczkami i nie mogłam oprzeć sie kaczce z
                          jabłkami upieczonej przez mojego ojca. Jakby nie było nie połaczyłam białek z
                          węglami, ale wieczorem zjadłam kinder bueno bo nie mogłam się oprzeć, cóż
                          trudno. Dziś trzymam sie twardo swoich postanownień.
                          Trzymajcie za mnie kciuki a ja trzymam za Was.
    • rutkam Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 08.01.07, 14:05
      Witam, ja też się trzymam chociaż wczoraj podjadałam między posiłakami, co
      prawda tylko mandarynki i chlebek ryżowy Sonko ze słonecznikiem ale jednak
      podjadałam,ale za to obiad był moim ostatnim posiłkiem no i słodyczy nie
      tknęłam,acha i ćwiczeń nie ominęłam tak jak postanowiłam codziennie 15 min.Dziś
      już poniedziałek, ja co prawda nie pracuję(o ile bycie z dzieckiem w domu nie
      jest pracąsmile) ale tez mi jakoś tak w tygodniu łatwiej się trzymać postanowień
      niż w weekend.Dziś na śniadanie jogurt naturalny z otrębami, siemieniem i
      słonecznikiem + kakao, na drugie kromka razowego z sałatką pieczarkową i narazie
      tyle, na obiad już się rozmraża kalafior i mięsko z kurczaka oczywiście gotowane
      i mam nadzieję że to mój ostatni posiłek.

      Pozdrawiam
      • aga.roro Re: nie ma lepszego terminu: Start 1 Stycznia 200 10.01.07, 08:29
        Wita Was Matka Założycielkasmile))
        idzie mi dobrze, ale nie bardzo dobrzesad za mało ruchu!! sad((
        od jutra zaczynam kopenhaską, mam nadzieję, że wytrwam..
        Wyciągnęłam zdjęcia sprzed 3-ech lat, łatwiej mi, gdy widzę, że niższa
        waga jest w moim przypadku całkiem realna i w zasięgu ręki...
        Pozdrawiam i trzymam za wszystkich kciuki!
        \Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka