odchudzam się już od ok.2 tygodni i morale mi spada-marzę o chlebie
(wyeliminowałam) nie mogę patrzeć na jogurt light(codzienne śniadanie) no i
brakuje mi już pomysłu na obiady szczególnie, że odchudzam też mojego męża.
Podrzućcie parę przepisów na obiadek w granicach 400kcl szczególnie na jakąś
sałatkę, warzywa bo z mięska tylko rybka i kurczaczek