mam pytanie.czy ktoras z was ma doswiadczenie jesli chodzi o tzw.kulki
dopochwowe do cwiczenia miesni pochwy.slyszalam o nich duzo dobrego. nawet
polozne je zalecaja po porodzie.nie wiem czy sa znane w polsce,ale ja nie
mieszkam w polsce.no i nabylam to cudo.wlozylam gdzie trzeba i co? i nico

w
instrukcji jest napisane,ze pod wplywem ruchu powinny sie wewnatrz
przemieszczac i jakims cudem powodowac trening miesni pochwy.ja nic takiego
nie czuje.czasem jak sa za plytko to wypadaja i to mnie martwi,bo moze to
swiadczy,ze za luzna jestem.no wiecie o co mi chodzi.malz twierdzi,ze to jakis
pic na wode i zbijanie kasy.ale kiedys na jakims forum laska sie chwalila,ze
po takim "treningu" miesnie sa duzo bardziej zwarte i seks podobno
lepszy.tylko,ze od samego noszenia tych kulek to by mialo byc?rownie dobrze
mozna sobie chyba tampon nosic.szukalam w google,ale nie znalazlam instrukcji
jak dokladnie ten trening mialby wygladac.wie ktos moze cos na ten temat?