Wiosna za pasem a ja jak słoń...rozmiar ubrania- masakra... Ale wiecie chyba
nie to jest najgorsze, od Bożego Narodzenia zrzuciłam prawie 11 kg. I co? I
q*** nic

(( NIC!!! zupełnie tego nie widać...Rozmiar odzieży- ten sam, może
spodnie ciut luźniejsze...Ile muszę jeszcze zrzucić, zeby było widać
efekty?????????? Kolejne 10??? A sił coraz mniej...
Jak było u Was? Po ilu kg widziałyście różnicę? Dodam, ze ja startowałam z tej
wyższej (cięższej) półki wagowej...
No to się chociaż wyżaliłam....