Znowu strój na slub.

21.03.09, 17:11
Witajcie. Przepraszam emamusie , ale przejrzałam archiwum i nie znalazłam
podobnego problemu a wiem że stroje na ślub już były sto razy wałkowane. Przed
chwilą kolega męża zakomunikował że mamy się szykować na ślub i obiad na
początek kwietnia, przed Wielkanocą dlatego tylko obiad. I tu problem nie mam
pojęcia jak się ubrać. Mam różne sukienki, ale albo byłam w ich na wspólnych
imprezach, albo na wesele się nadają , na obiad chyba są za odważne ,albo są
za zimne na ta porę roku. Wykombinowałam taki zestaw ale nie bardzo jestem
jego pewna :
- Mam gorset lilaróż z satyny na ramiączkach
- do tego elegancki sweterek kopertowy z taftowym wykładanym kołnierzem w
kolorze czekoladowym
- i do tego satynowa podszewka od dwuwarstwowej spódnicy w kolorze swetra(
niestety wierzchnia warstwa do gorsetu nie pasuje bo jest zielono-złota) i
jakby kolor różowy i czekoladowy pasowały do siebie bym sama zrobiła warstwę
wierzchnia w kolorze gorsetu. Jak myślicie będzie pasowało.


-
    • lola211 Re: Znowu strój na slub. 22.03.09, 09:44
      Kolorystycznie tak, ale czy w ogole, to nie umiem doradzic bez fotki.
    • uullaa Re: Znowu strój na slub. 22.03.09, 12:04
      "przed Wielkanocą dlatego tylko obiad". Naprawdę ludzie takimi
      rzeczami się kierują w życiu? Nie wierzę.
      A co do meritum, wstaw zdjęcia. Z opisu trudno sobie wyobrazić.
      • gryzelda71 Re: Znowu strój na slub. 22.03.09, 12:07
        uullaa napisała:

        > "przed Wielkanocą dlatego tylko obiad". Naprawdę ludzie takimi
        > rzeczami się kierują w życiu? Nie wierzę.

        A co w tym jest takiego nie do pojęcia?
        • uullaa Re: Znowu strój na slub. 22.03.09, 12:24
          Ano to, Gryzeldo, że gdyby ci państwo chcieli wesela, a ten post czy
          adwent by im przeszkadzał to wybraliby inny termin. Nie wierzę, że
          typowa panna młoda będzie opowiadać potem "no wiecie, zawsze
          marzyłam o hucznym weselu ale akurat był ramadan i musiałam się
          smakiem obejść". Chyba że państwu młodym "fasolka kiełkuje" i
          spieszą się to i w ramadanie zdecydowali się poślubić. A wtedy też
          czemu bez tańców? Bo wyznanie nakazuje? A wyznanie nakazuje też
          przeca inne rzeczy (np. fasolki sadzimy po ślubie). I gdzie tu
          logika? Podejrzewam właśnie, że chodzi o klasyczną katolicką
          hipokryzję. I temu się wypowiadam, bo tępić ją postanowiłam. Starczy
          wyjaśnień?
          • gryzelda71 Re: Znowu strój na slub. 22.03.09, 12:29
            Aha.To pisz,ze masz ochotę się przyczepić,a nie że nie łapiesz że ktoś może sam
            obiad robić.
            • uullaa Re: Znowu strój na slub. 22.03.09, 12:49
              To piszę.
    • pchelka831 Re: Znowu strój na slub. 22.03.09, 17:40
      Dziewczyny zdjęcie zrobię wieczorem wiem że ciemno ale inaczej nie dam rady bo
      "szkodnik" nie daje robić zdjęć, chyba że sobie. A jeśli o to że post i takie
      tam to podejrzewam że coś tam im kiełkuje i dlatego im się tak śpieszy bo
      jeszcze 2 miesiące temu jak mąż się z kumplem widział to nie było mowy o żadnym
      ślubie, a poza tym ten obiad to chyba z oszczędności.
Pełna wersja