joannah31
14.12.07, 19:08
Dziewczyny, chłopaki, proszę o radę.
Nie wiem jakich argumentów użyć w rozmowie z mężem na temat adopcji.
G. jest fantastycznym człowiekiem i cudownym mężem, ale w naszym
otoczeniu nikt nie adoptował dzieciaczka.Na dokładkę moja szwagierka
opowiada o jakiś przeklętych genach, które spowoduję, że maluch
dorośnie i nas zamorduje.
Jedno swoje, drugie adoptowane. Ja jestem gotowa. Przemyślałam
wszystkie za i przeciw. Nie będę naciskac na G.
Ale jak zacząć rozmowę?
Proszę, powiedzcie jak było u was?
ps. Nie interesuje mnie adopcja ze wskazaniem, myślę o dzieciaczku
trochę starszym (ok.4-5 lat?)