Dodaj do ulubionych

Nietrafione zakupy dla dziecka

19.02.04, 17:24
Wpisujcie tu rzeczy, które kupiłyście dla Waszych maleństw i Wam się zupełnie
nie przydały. Może inne mamy dzięki temu unikną tych samych błędów zakupowych.
Moje typy to:
1) ubranka dla noworodka zakładane przez głowę lub z nierozpinanym krokiem -
kupiłam ich duzo przed urodzeniem synka i nigdy ich nie użyłam, bo body przez
głowę były niewygodne w zakładaniu, a pajace i śpiochy nierozpinane w kroku
trzeba całe zdejmować, żeby przewinąć
2) butelki/ smoczki Saturn i Nuk - okazało się, że mój synek lubi tylko Avent
3) nosidełko Chicco Go - użylismy może z 5 razy w domu, na chwilkę, potem
wylądowało w szafie. Samo w sobie nie jest chyba złe - stabilne itd, ale
jakoś się nie specjalnie przydało
Obserwuj wątek
    • ela127 Re: Nietrafione zakupy dla dziecka 20.02.04, 08:54
      Uważam, że ten post jest zupełnie nietrafiony. To co Tobie było zupełnie zbędne
      dla innej mamy okazuje się rzeczą nieocenioną. Dla mnie np. body to absolutny
      hit. Trzeba tylko nauczyć się zakładania przez głowę, a jaka wygoda dla
      dziecka. Nic się nie zwija, nie gniecie w plecki. Moje dziecko całe
      lato "przechodziło" tylko w body. Mieliśmy chyba z 10 sztuk i ciągle dokupuję.
      Butelki i smoczki - używamy tylko NUK i jestem zadowolona. Nosidełko również
      nam się przydawało przez całe lato, i to nie sporadycznie. Zgodzę się co do
      spiochów nierozpinanych w kroku - rzeczywiście utrudnienie. Dorzucę z mojej
      strony tzw. suche pieluchy (niewypał). Mam nadzieję, ze się nie gniewasz, ale
      jak widzisz, można zrobić komuś niezły mętlik.
      Pozdrawiam
      Ela
      • agni71 Re: Nietrafione zakupy dla dziecka 20.02.04, 09:06
        ela127 napisała:

        > Uważam, że ten post jest zupełnie nietrafiony. To co Tobie było zupełnie
        zbędne
        >
        > dla innej mamy okazuje się rzeczą nieocenioną.

        zgadzam sie smile

        U nas butelki NUK wlasnie sie sprawdzily, a nie Avent...

        >Dla mnie np. body to absolutny
        > hit. Trzeba tylko nauczyć się zakładania przez głowę, a jaka wygoda dla
        > dziecka.

        A tu sie zgodze polowicznie - body - faktycznie najlepsze, coreczka ma poltora
        roku i ciagle gl. body nosi (od urodzenia). Ale mysle, ze zalozycielce watku
        chodzilo o body WKLADANE PRZEZ GLOWE - dla noworodka zdecydowanie lepsze sa
        takie, ktore rozpina sie na calej dlugosci. Ja takich wkladanych przez glowe
        nie bylam w stanie uzywac przez pierwsze miesiace.

        A ja doloze jeszcze taka poduszke usztywniajaca dla dziecka - nie uzywalismy w
        ogole.

        aga
        • ela127 Re: Nietrafione zakupy dla dziecka 20.02.04, 09:14
          agni71 chodziło mi dokładnie o body wkładane przez głowę, ja po prostu
          potrafiłam je zakładać córeczce od urodzenia (opracowałam własną technikę), a
          mój mąż nie,
          Ela
          • kaligardi1 Re: Nietrafione zakupy dla dziecka 20.02.04, 15:09
            Tak watek mocno nie trafiony...
            U nas body bylo rewelacją od samego początku.Teraz mamy prawie 2 latka i
            jeszcze uzywamy.Nie trafione byly kaftaniki.Bzdura totalna.
            Wazne dla nas w ubrankach bylo aby bylo 100% cotton gdyz inaczej dziecko sie
            pocilo.
            Nie przydal sie puder, podkladka gabkowa do kapieli, hustawka pokojowa(dziecko
            placze gdy na nia siada).To takie ekstremalne rzeczy ktore w 100% sie nie
            przydaly ale wiele nie kosztowaly wiec strata nie wielka.
            A wszystko predzej czy pozniej sie przydalo.
            Inna sprawa ze bez wielu rzeczy mozna bylo sie obejsc...
            Ola
          • rosiee Re: Body zakladane przez glowe - jaka technika? 20.02.04, 15:35
            ela127 napisała:

            > agni71 chodziło mi dokładnie o body wkładane przez głowę, ja po prostu
            > potrafiłam je zakładać córeczce od urodzenia (opracowałam własną technikę), a
            > mój mąż nie,
            > Ela

            Czesc, wlasnie jestem na etapie kupowania ubranek dla mojej dzidzi. Mam juz
            kilka body zakladanych przez glowe!!! Czy moglabys zdradzic jak zakladac je
            dziecku, aby przeszlo przez to "bezbolesnie"?
            Pozdrawiam
            • o_la A ja popieram 20.02.04, 16:13
              wątki tego typu, nawet jeśli w głowie robi mi się czasem mętlik od sprzecznych
              opiniismile Starałam się jak najwięcej skorzystać z doświadczenia innych mam
              przygotowując wyprawkę dla swojego dzidziusia (który wciąż jeszcze w brzuszku)-
              np.link do podobnego wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=10044596&v=2&s=0
              i mam nadzieję, że conajmniej kilku niepotrzebnych wydatków udało mi się uniknąć
              dzięki temu
            • tygisek Re: Body zakladane przez glowe - jaka technika? 20.02.04, 17:15
              czesc!
              nam body sie bardzo sprawdzily, kaftaniki wogolesmile
              malo tego: przychodzi do mnie kolezanka, ktora ma starszego synka o miesiac od
              mojej Majki i ona podpatrzyla u nas body i od tego momentu uzywa tylko, choc
              wczesniej nie uzywala wcale - majac ze 20 sztuk (troche kupionych reszta
              dostanych) - byla zdania ze to pomylka, no i jak to zalozyc???
              oto rada:
              przede wszystkim SZYBKO!!!!!!!!
              wiadomo, glowy nie urywamysmile ja uzywam kazdych ladnychsmile, jedyne kryterium jakie
              stosuje przy wyborze to wielkosc otworu na glowke ale bez przesady...
              zakladajac zwijam body tak aby chwycic otwor na glowke dwoma rekami, pomiedzy
              kciukami a palcami wskazujacymi, przykladam do glowki, tak, aby buzia przeszla
              najpierw prze otwor - widze caly czas dziecko, a ono mnie wiec sie nie
              denerwuje, przemawiam do malej non stop, wiec ona traktuje to jako zabawe, potem
              delikatnie podnosze reszta palcow glowke do gory i naciagam bdoy tak ze jest
              zrolowane na szyjce i potem po kolei naciagam na tulow i wkladam kazda raczke...
              nie wiem jak to lepiej opisac ale to naprawde jest bardzo proste. wazne zeby
              dziecku nie przeciagac tego przez cala glowe, bo rzeczywiscie sie zdenerwuje i
              bedzie wrzeszczec! no i latwo wtedy zaczepic o nos, uszka, czasem moze sie
              zatrzymac na oczkach....na pewno nie jest to przyjemne dla malucha....
              oczywiscie sa rozne dzieci, i kazde moze inaczej znosic proces ubierania - jedne
              beda uwielbiac a inne nienawidziec i zawsze protestowac, od nas mam moim zdaniem
              jednak zalezy czy pomozemy dzieciom polubic przebieranki czy znienawidzicsmile
              Moja coreczka nienawidzi zakladania zimowego kombinezonu, zanim wyjdziemy na
              spacer, jest istne rodeo, ja zgrzana, ona splakana, ja bez sil z nerwow, mam
              nowa mantre: byle do wiosny!
              ale body uwielbiamysmile kazdego rodzaju, byle ladnesmile

              pozdrawiam
              tygisek (mama Mai 4 msc)
    • kari7 Re: Nietrafione zakupy dla dziecka 20.02.04, 16:20
      Hmm. ja mam co prawda juz 3,5 latka ale jest parę rzeczy zbędnych:
      - suche pieluchy - faktycznie dla mnie niezbyt przydatne, do dziś neiwiem jak
      to się prawidłwo stosuje
      - smoczek - mały protestował i za zadne skarby świata nie chciał ssać -z
      reszta po co jak miał mnie na każde żądaniesmile
      -kołdra z kopletu pościeli - mały zaczął uzywac kołdry dopiero ok. 2 lat- ale
      my mamay w domu ok. 24 stopni wiec kołerka czy kocyk powleczony wystarczył
      - kubek - niekapek- brak zaintersowania, wolał zwykły kubeczke ze słomką
      Ale indywidulana sprawa każdego dziecka, to co dla jednego jest zbędene dla
      innego jest konieczne.
      Pozdrawiam

    • honda1998 Re: Nietrafione zakupy dla dziecka 20.02.04, 17:04
      zdecydowanie na nie

      * smoczek (młody absolutnie odmówił współpracy)
      * kubek niekapek
      * huśtawka pokojowa
      * leżaczek (zakaz lekarza)

      zdecydowanie na tak
      * body (uzywane od urodzenia do 2,5 lat)

      pozdrawiam,
      eliza
      • ewamyk body 20.02.04, 17:24
        Ależ ja tez używam body, ale staram sie kupowac tylko rozpinane z przodu
        (trudno dostać, ale bywają).
        Teraz mój synek ma juz pół roczku i nie ma takiego problemu, nawet jezeli jest
        przez głowę, ale przez pierwszy miesiąc, dwa, było mi trudno go w cos takiego
        ubierać (b. płakał, a ja bałam sie, że mu zrobię krzywdę)- widocznie nie
        opanowałam dobrej techniki smile
        Pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
    • coronella Re: Nietrafione zakupy dla dziecka 20.02.04, 17:19
      a u mnie huśtawka to rewelacja! Młoda az piszczy, gdy ją widzi!
      I używałam chyba wszystkiego, co kupiłam.
      • leigh4 zakładanie body 20.02.04, 19:55
        Ja zakładam body w wten sposób, że najpierw roluję całość tak, aby jak najmniej
        było do przeciągania przez główkę, a następnie: najpierw tył główki, potem
        szybko przód. Powstaje rulon dookoła szyjki dzieciaczka. Teraz tył body lekko
        obciągam w dół, zakładam bez problemu rękawek, potem drugi i obciągam całość do
        dołu. Żadna filozofia, choć skomplikowanie brzmi.
        Dla mnie body rozpinane na całej długości wcale nie były rewelacją: po
        założeniu pod szyjką zostawał dekolt typy "serek" i ciągle stresowałam się, że
        małemu jest zimno. Lepsze okazały się właśnie te zakładane przez główkę.
        Nietrafionym zakupem okazały się kaftaniki (ściągają się pod śpioszkami) i
        śpioszki nie rozpinane w kroku.
        Nie użyłam też do tej pory pudru.
        A wątek jest bardzo fajny, o czym najlepiej świadczy ilość postów.
        Pozdrawiam serdecznie
    • aniapet Re: Nietrafione zakupy dla dziecka 21.02.04, 23:01
      A ja używam pudru, jest bardzo wydajny, mój synek ma 10-miesiecy, czasem puder
      bardziej wysusza pupę i różne zaczerwienienia niż Sudocrem. Ale przecież każda
      mama ma inne sposoby.
      W pierwszych miesiacach używałam tylko i wyłącznie koszulek zapinanych z boczku
      firmy SOFIA, kupowałam w Smyku, były rewelacyjne i b. prosto zapinane, body
      weszło po ok. 3 miesiącach do naszego zycia, i teraz jest w porządku. Do
      kaftaników nie mogę się przyczepić, bo używam ich ciągle i jestesmy zadowoleni.
      Zupełnie nietrafione są dla mnie nożyczki dla dzieci Canpol, nie mozna obciać
      paznokietków bo nozyczki są zbyt grube. Mam też nieużywaną gruszkę do noska,
      ale podobno nie powinno sie jej używać, bo bakterie... uszkodzenie śluzówki u
      dziecka ... itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka