Kurcze, nie wyrabiam z butami mojego synka. Jest to typowy piaskowy dzieciak, który jak już jest w piaskownicy to czołga się, obsypuje, no poprostu cieszy się piaskiem

Buty po takim pobycie w piaskownicy to istny gnuj w środku. Nasypuje mu się piachu do środka, skarpetka wilgotna i gotowe. Wykończył już w taki sposób 3 pary adidasów (próbowałam takich z siatką bo przewiewniejsze i takich bez siatki też, w obu przypadkach pełno piasku w środku). Wytrzepuję te but zaraz na dworze po zakończeniu zabawy, ale w czubkach i tak ten piach się osadza. Jak Wy sobie radzicie? Jakie buty najlepsze są teraz, wiosną?