maaszymka
10.09.10, 19:17
Doradźcie dziewczyny bo sama nie bardzo wiem co mam myśleć. Sprzedałam kurtkę z benettona. Wystawiona była od 49 zł. Napisała pani, że chce w kup teraz. Wystawiłam po wcześniejszym uzgodnieniu ceny 120 z wysyłka- paczka priorytetem. Pani dostała kurtkę i dzwoni teraz, że nie tak sobie wyobrażała kurtkę. I żada zwrotu 70 zł. Na moje stanowcze nie, wymysla, ze kurtka była brudna i cała pozaciągana( miała 1 zaciagnięcie opisane i sfotografowane) i dziecku nie załozy. Powiedziałam że jak taka zła to niech odeśle. Powiedziała, ze nie bo koszty wysyłki i jej pieniedzy nie oddam i dała jakiejś sąsiadce w prezencie. No i mam jej oddać te 70 zł. Po 15 minutach pisze mi maila, że mam jej oddać 130 zł to mi kurtke odeśle. A jeszcze głupsza sytuacja, że kurtka po siostrzenicy i siostrze dałam już pieniądze. Przez chwile pomyslałam, ze może pani z rozmiaru nie sprawdziła dokładnie i teraz wymyśla. A teraz mam wrażenie, ze naciagaczka jakaś. No i pytanie co byście zrobiły?