Kolejny raz sie wkurw... w jednej z sieciówek. Jako prawny antytalent, po telefonie do rzecznika, wydaje mi sie ze wiem wiecej - moze komuś sie przyda:
1. Niektore sieci przy zwrocie towaru wymagaja wydruk z terminala kart platniczych, jesli za towar płaciliśmy karta. Zwykle zapominam wydruk... Uzyskalam info u rzecznika, ze jesli taka jest polityka firmy i w sklepie znajduje sie stosowna info, wydruk miec musze.
2. Zwrot musi być wyłacznie na PODPISANA karte, ktorej czesciowy numer jest na wydruku a włascicielem karty musi byc osoba, ktora robi zwrot. Zwracający nie ma za to obowiazku udowadniania swojej tozsamosci (czyli tego ze jest włascicielem karty), pokazujac np. dowod osobisty. Nieststy czesto płace karta meża (na PIN) i ze zwrotem sa problemy...
3. Kolejna info od rzecznika. Zakupiony wadliwy towar (np. dziura po klipie), ktory ma metki, moge zwrocic z paragonem, tylko z podaniem przyczyny=wskazaniem wady. Sklep chciał, abym skladała reklamację=czekała na pieniadze -nie mieli racji.
Kto ma inne przypadki? Chetnie zostane uświadomiona