Dodaj do ulubionych

monitor oddechu

26.03.14, 12:35
Witajcie

Jestem zainteresowana kupnem monitora oddechu, ale kompletnie nie wiem, jaki kupić, żeby być zadowoloną.
Macie jakieś propozycje?
Nie interesuje mnie niania tylko samo urządzenie monitorujące oddech dziecka.
Będę wdzięczna za wszelkie propozycje
Obserwuj wątek
    • jw.ow Re: monitor oddechu 26.03.14, 12:50
      angelcare aczkolwiek zaraz zaczną ci tu radzić, ze po co ci to potrzebne. Ja uważam, że dla spokoju warto wydać te 350 zł.
      • zoselin1987 Re: monitor oddechu 26.03.14, 13:23
        dzięki za opinie.
        Tak. Czytałam już na innych forach niefajne teksty pań, które są przeciwniczkami tego typu wynalazków.
        • jw.ow Re: monitor oddechu 26.03.14, 13:27
          ja uważam, że to indywidualna sprawa rodziców na co wydają. Ja wolę mieć niż potem pluć sobie w brodę, że zaoszczędziłam 350 zł kosztem dziecka. No ale tak jak pisze: to jest każdego wybór !
          • zoselin1987 Re: monitor oddechu 26.03.14, 13:43
            dokładnie!
            Jeśli jakieś urządzenie sprawi, że ja będę mogła spokojnie zasnąć, to czemu mam sobie odmówić jego kupna? Chodzi o mój komfort psychiczny i bezpieczeństwo mojego dziecka. Także nie rozumiem co w tym złego smile
            • e-milia1 wasza sparwa co kupujecie 26.03.14, 14:08
              ale po co? rozumiem, jesli jest taka potrzeba, ale dla zdrowego dziecka?
              wiem, ze takie urzadzenie nieraz wlacza sie bez potrzeby. ale wasza sprawa na co kaske wydajecie, jak was stac smile
              • jw.ow Re: wasza sparwa co kupujecie 26.03.14, 14:19
                włącza się wtedy, kiedy jest potrzeba. W ten sposób koleżanka dowiedziała się, że jej dziecko a wadę serca. Monitor właczał się wlasnie tak jak ty piszesz bez sensu i kolezanka go reklamowała, bo myslała że to bubel. Po pewnym czasie poszła do lekarza, ktory skierował ją na spcjalistyczne badania no i wyszło. Nie wiem konkretnie jak wada się nazywa ale wiem, że dzięki temu być może uratowała swoje dziecko. Oczywiście to jeden przykład
                • boo-boo Re: wasza sparwa co kupujecie 26.03.14, 14:33
                  No dobra- jak już kupisz ten monitor oddechu to się jeszcze przeszkolić powinniście z zakresu udzielania pierwszej pomocy dziecku jak przestanie oddychać- bo każdy tylko te monitory kupuje z nadzieją, że zapiszczy (czy co tam robi) i dziecko od razu samo zacznie oddychać- a tym czasem może nie być tak kolorowo.

                  I nie sądzę- że u dziecka koleżanki wada serca została wykryta dzięki monitorowi- wady serca wychodzą same z siebie bo też dają objawy i to niepokojące.
              • zoselin1987 Re: wasza sparwa co kupujecie 26.03.14, 14:49
                e-milia1 napisała:

                > ale po co? rozumiem, jesli jest taka potrzeba, ale dla zdrowego dziecka?
                > wiem, ze takie urzadzenie nieraz wlacza sie bez potrzeby. ale wasza sprawa na c
                > o kaske wydajecie, jak was stac smile

                Skoro nasza sprawa, to po co zabierasz głos w tym wątku? Nie rozumiem.
                Masz coś do powiedzenia, jeśli chodzi o główny temat wątku.
                Uważasz, że śmierć łóżeczkowa przytrafia się DZIECIOM CHORYM???
                Radzę troszkę poczytać fachowej literatury....
                • e-milia1 nie unos sie. na tym forum panuje demokracja 26.03.14, 20:59
                  kazdy ma prawo do glosu. widze, ze literature fachowa czytalas, ale tylka ta, ktora reklamuje takie urzadzenia. u nas noworodki "podejrzane" monitoruje sie w szpitalach, przy fachowej opiece, rodzice przechodza od razu kurs pierwszej pomocy i kurs obslugi takiego sprzetu. do takiego sprzetu dzieciaczek podlaczony jest 24 na dobe. po kilku dniach rodzice dostaja monitor, porzadny, przetestowany, szpitalny do ktorego dziecko tez jest podlaczone na 24 godziny na dobe. nie ufam takim co mozna gdzies tam samemu kupic. i to nie prawda, ze dzieci zdrowe od tak umieraja na smierc lozeczkowa. poc co ci sprzet, ktorego nie bedziesz umiala obslugiwac? no chyba, ze ulotka ci wystarczy....
                  • zoselin1987 Re: nie unos sie. na tym forum panuje demokracja 26.03.14, 21:05
                    Literaturą fachową nie jest dla mnie ta, która reklamuje takie urządzenia. Chyba mamy inne pojęcie na temat "fachowej literatury".
                    Sugerujesz, że ludzie, którzy kupują tego typu urządzenia nie potrafią ich obsługiwać?
                    Bo nie rozumiem do końca Twojej wypowiedzi.
                    • zoselin1987 Re: nie unos sie. na tym forum panuje demokracja 26.03.14, 21:07
                      I jeszcze jedno. Nie unoszę się. Nie rozumiem "złotych rad" w wątku, w którym o rady na temat zasadności kupowania takiego urządzenia nie proszę.
                      TYLE.

                      klarci,
                      a dlaczego żałujesz, że nie kupiłaś z nianią?
                      • e-milia1 unosisz sie. 26.03.14, 21:19
                        nie zaprzeczaj. dobrej nocy zycze.
                      • klarci Re: nie unos sie. na tym forum panuje demokracja 26.03.14, 21:42
                        bo była mała różnica w cenie, a niania przydałaby się na wyjazdach, np. u dziadków
                        • zoselin1987 Re: nie unos sie. na tym forum panuje demokracja 26.03.14, 21:48
                          emilia,
                          ależ Ty upierdliwa!
                          Daj już spokój.
                          Dobranoc
                    • e-milia1 ty nie rozumiesz mojej wypowiedzi 26.03.14, 21:18
                      i dalej sie uosisz smile
                  • klarci Re: nie unos sie. na tym forum panuje demokracja 26.03.14, 21:56
                    eee, no to ja się nie zgodzę
                    śmierć łóżeczkowa polega właśnie na tym, że występuje nagle, bez wyraźnej przyczyny zdrowotnej. chociaż przyczyny można czasami wykazać, zazwyczaj "nie ma na to dowodów", albo symptomy ostrzegawcze zostały zlekceważone przez personel medyczny.
                    oczywiście podobne sytuacje są bardzo rzadkie i na dzień dzisiejszy także nie jestem zwolennikiem monitorów 'domowych', jako rozwiązania, bo drogie, bo mogą usypiać czujność ....
                    ale jednocześnie rozumiem potrzebę zakupu tego urządzenia.
                    znam kilka 'głupszych' urządzeń
            • klarci Re: monitor oddechu 26.03.14, 17:53
              > Jeśli jakieś urządzenie sprawi, że ja będę mogła spokojnie zasnąć, to czemu mam
              > sobie odmówić jego kupna? Chodzi o mój komfort psychiczny i bezpieczeństwo moj
              > ego dziecka. Także nie rozumiem co w tym złego smile

              no tu się trochę mylisz. właśnie o to chodzi, żebyś za spokojnie nie spała w pierwszym okresie, najbardziej wrażliwym. to tylko urządzenie, może zawieść. nie opierałabym na nim bezpieczeństwa dziecka, ewentualnie traktowała jako ułatwienie życia, ale nigdy zamiast czujnego, intuicyjnego snu. i taki głos kiedyś czytałam w opinii pewnego fizjoterapeuty.
              kupując monitor nie do końca się z nim zgadzałam, mając własne doświadczenia w temacie, uważam, że jednak miał rację.
        • minkapinka Re: monitor oddechu 27.03.14, 19:29
          miałam dziecko urodzone w 25 tc i lekarze w IMiD powiedzili, ze niepotrzebne
    • malgosiek2 Re: monitor oddechu 26.03.14, 16:40
      Prosszę.....
      forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&author=&forumId=583&query=monitor+oddechu&title=monitor+oddechu
      Z pewnością wadę serca nie wykrył sam monitor oddechu.
      Dla mnie zbędny"gadżet"
      • agnieszka_mmm Re: monitor oddechu 26.03.14, 16:55
        Ale autorka wątku nie prosi o podanie innych wątków tylko o radę, który monitor kupić. Zaznaczyła, że juz czytała inne posty o sensowności zakupu i wg niej jest sens a teraz pyta o konkretny model, jaki polecamy. Nie rozumiem po co wypowiadacie się w temacie, którego nawet nie rozumiecie.
        • malgosiek2 Re: monitor oddechu 26.03.14, 17:03
          No, przezcież w podanym linku ma jakie modele zapewne.
    • mirtillo1983 Re: monitor oddechu 26.03.14, 17:15
      my mamy snuzza ja tam jestem zadowolona na początku się włączył ze dwa razy ponieważ nieumiejętnie zapinaliśmy pieluchę smile
      teraz będzie dla drugiego bąbla
      jedyne co mogę polecić to kupno tego tańszego miałam go chwilę jako zamiennik i wibracje w fioletowym to zbędny gadżet wtedy były za 389zł a te pomarańczowe 319zł
      ja tam spałam spokojniej smile
    • klarci Re: monitor oddechu 26.03.14, 17:47
      ja miałam angelcare i byłam zadowolona, chociaż używany był bardzo krótko, bo wolałam po prostu spać z dzieckiem. chociaż żałowałam, że nie kupiłam z elektroniczną nianią.
      przy młodszym zastanawiałam się nad takim przypinanym do ubranka, żeby służył w aucie, ale stwierdziłam, że nie zaryzykuję kilka stów, co pewnie nie będzie działało jak trzeba przy drganiach 'z zewnątrz'. postawiłam na uwagę.
      ale angel care mogę polecić
      aaa, czasami monitory podnoszą fałszywy alarm. mi się nie zdarzyło, ale koleżankom tak, więc, żebyś zawału nie dostała wink
    • banika2 Re: monitor oddechu 26.03.14, 22:18
      Ja mam angelcare z nianią, najlepszy mój dzieciowy zakup. Używałam przy dwójce dzieci, przy synu się często włączał a przy córce nie. I faktycznie syn często miał bezdechy, być może monitor uratował mu życie.
    • czarneoczy Re: monitor oddechu 26.03.14, 22:24
      angelcare smile
      mam i polecam.
      tylko nie wiem czemu na stronie angelcare jest z dwoma płytkami sensorycznymi (tylko li i jedynie...) a na allegro i w innych sklepach są niby z tym samym nr modelu z jedną płytką...
      coś mi nie pasuje...
      ja mam ten AC401 i jest z dwoma płytkami...
      bałabym się kupić ten z jedną płytką, bo dla mnie jest niepełnowartościowy...
      kiedyś był z jedną płytką ale o ile dobrze pamiętam miał inny nr modelu i chyba od kilku lat jest nie produkowany...

      takie produkty pokazuje oficjalna strona angelcare na Polskę:
      www.angelcare.pl/produkty.htm
      • zoselin1987 Re: monitor oddechu 27.03.14, 10:07
        to widzę, że większość z Was miała albo ma Angelcare.
        Dzięki!
        • klarci Re: monitor oddechu 27.03.14, 10:15
          chyba j najpopularniejszy, nawet na allegro, więc siłą rzeczy jest chętniej kupowany, niż jakieś mniej znane marki.
          • kondolyza Re: monitor oddechu 29.03.14, 17:00
            ja też polecam angelcare. mam ten model 400... nie pamiętam chyba 401 albo 403 - w kazdym razie jest tam i niania i monitor ruchu właściwie monitor ruchu bo o ruchy oddechowe klatki piersiowej chodzi, a nie o oddech), składa się z:
            -baza do której podłącza się kabel zasilający (lub może działać na baterie/akumulatorki np. na tarasie lub w wózku)
            -kabel zasilający do bazy
            -2 płytki podłączane kablem do bazy, można działać bez nich wyłączając opcję monitora, wtedy jest sama niania
            -słuchawka z ładowarką pozwalająca odsłuchiwać dźwięki z pokoju dziecka ale tez alarmy z monitora.

            radze kupić z nianią, bo wtedy masz słuchawkę. sam monitor słuchawki nie ma więc idąc za przysłowiową stodołę np. podczas urlopu czy na działce-mozesz nie usłyszec czy w domu w pokoju dziecka nie włączył się alarm.

            dla mnie urządzenie bardzo przydatne. syn miał bezdechy w pierwszym miesiacu zycia, czyli fizjologicznie tak jak mówią lekarze i tak jak piszą w książakch. nie wiem co by było gdyby nie monitor i gdybym nie podeszła, nie wybudziła. 2 razy było tak, że odlatywał-nie mogłam go dobudzić, monitor włączył się ja podeszłam a on nie oddcyhał i miał wywrócone oczy tak że białka mu było widać, taki jakby w drżeniu był. nie wiem co to było, jak dobudziłam to sie straszliwie rozpłakał. nie chce wiedziec co by było gdyby go jednak z tego płytkiego oddechu lub bezdechu gdybym nie wybudziła... pewnie niedotlenienie i...
            polecam!
    • czarnonaczarnym Re: monitor oddechu 27.03.14, 10:49
      My mieliśmy monitor oddechu Tomy, który kosztuje ok 200zł. Sprawdził się świetnie przy moich bliźniętach. Mieliśmy tylko jeden fałszywy alarm, ale to przez złe położenie dziecka. Monitor działał na 100% bo ciągle zapominaliśmy go wyłączać wyciągając córki z łóżeczek wink. W nocy nie musiałam wstawać do dzieci i sprawdzać czy oddychają (a tak robiłam przy pierwszym dziecku). Zerkałam tylko na mrugające światełko monitora. W związku z tym, że nie było u nas alarmów podczas snu sprzedałam nasze monitory po pół roku użytkowania. Były w tedy jeszcze na gwarancji i odzyskałam jakieś 75% pieniędzy

      Nie wiem w jaki sposób monitor oddechu może usypiać czujność rodzica.

      Rozwalił mnie tekst, że osoby, które kupują monitory oddechu powinny przeszkolić sie z zakresu udzielania pierwszej pomocy dziecku jak przestanie oddychać
      Udzielić pierwszej pomocy w takich sytuacjach powinna umieć KAŻDA MATKA nie tylko ta co kupuje monitor.

      Monitor oddechu nie jest skomplikowanych sprzętem i naprawdę wystarczy tylko przeczytać ulotkę. Monitor oddechu nie jest sprzętem szpitalnym, to jest płytka, którą wkładasz pod materac, która wykrywa najmniejsze ruchy w łóżeczku.

      I znam przypadek, w którym rodzice (przezorni na szczęscie, bo kupili monitor oddechu) i sami wykryli, że dziecko ma bezdech. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
      • klarci Re: monitor oddechu 27.03.14, 11:35
        > Nie wiem w jaki sposób monitor oddechu może usypiać czujność rodzica.
        no właśnie w taki sposób, że rodzic "śpi spokojniej", albo wychodzi bez stresu na dłużej z pokoju, bo ma monitor, a to TYLKO urządzenie.
        ja mam swoje doświadczenia z 'urządzeniem' zwanym intuicją i czujnym snem i nie zamieniłabym go na nic innego, bo nic innego by tak szybko nie wywołało mojej reakcji.
        ale to są moje doświadczenia, pewnie dość rzadkie, nie odmawiam reszcie posiadania innych.
        chociaż poznałam już kilka osób z podobnymi, do moich
        • czarnonaczarnym Re: monitor oddechu 27.03.14, 11:50
          Ja tam też mam bardzo czujny sen, każde poruszenie czy jęknięcie przez sen dziecka mnie budziło, ale mimo to nie zaufałabym swojej intuicji, że ona mnie obudzi jak dziecko będzie miało bezdech.
          • klarci Re: monitor oddechu 27.03.14, 18:30
            no więc jak wspomniałam, moje doświadczenie mówi mi coś zupełnie odwrotnego.
            stąd mój sceptycyzm odnośnie polegania na zawodnych i niedoskonałych urządzeniach
            • czarneoczy Re: monitor oddechu 27.03.14, 19:09
              no widzisz, a moje doświadczenie mówi coś innego...
              i tak słyszałam każde stęknięcie, sapnięcie, mlaśnięcie młodej jak była mała...
              jakby przestała oddychać NIE słyszałabym siłą rzeczy... może mam dziecko mutanta, ale oddychała jako noworodek i niemowlę bezdzwięcznie, więc po dwóch nocach spędzonych na warowaniu przy łóżeczku i sprawdzaniu czy oddycha stwierdziłam że chromolę te 500 zł i kupuję nianię.
              równie zawodny i niedoskonały jest słuch rodzica...
              zresztą młoda do tej pory pod materacem ma zamontowany monitor, w tej chwili jest tylko na "nasłuchu" jakby w nocy się przebudziła albo miała zły sen, monitor podłączamy na full w przypadku choroby (śpi od dawna w swoim pokoju i od zawsze we własnym łóżku)
              • klarci Re: monitor oddechu 27.03.14, 23:10
                ale o co Ci chodzi?
                napisałam wyraźnie, że mam swoje doświadczenia, po których bardziej ufam sobie, niż urządzeniu, ale rozumiem też chęć jego posiadania.
                musisz koniecznie udowadniać, że Twoje doświadczenia są bardziej istotne? przecież nie odmawiam Ci ich posiadania ....
                w naszym przypadku monitor nic by nie pomógł, może nawet spowodowałby tragedię (właśnie przez zagłuszenie mojego czujnego snu). znam i wybieram inne opcje bezpiecznego snu, niż monitor i o tym uczciwie i zgodnie z osobistymi przejściami piszę. na prawdę nie musisz się ze mną zgadzać.
                jedyne z czym mogę się zgodzić, to, że często nie słyszy się, że coś się dzieje i niestety są przypadki, w których czas reakcji monitora, plus potem oddalonego rodzica to za długo, żeby skutecznie pomóc.
                nigdzie jednak nie krytykowałam korzystania z takiego urządzenia, więc odpuść już sobie przekonywanie mnie.
                • klarci Re: monitor oddechu 27.03.14, 23:13
                  > jedyne z czym mogę się zgodzić, to, że często nie słyszy się, że coś się dzieje
                  > i niestety są przypadki, w których czas reakcji monitora, plus potem oddaloneg
                  > o rodzica to za długo, żeby skutecznie pomóc.
                  dlatego nam akurat życie uratowało to, że byłam obok i czułam ruchy dziecka, mogąc zareagować momentalnie.
    • czarnonaczarnym Re: monitor oddechu 27.03.14, 11:17
      Polecam też przeczytać to
      makoweczki.pl/bezdech/
    • listopadowka2008bis Re: monitor oddechu 27.03.14, 12:05
      Ja używałam angelcare monitor+niania AC401 (było to już prawie 6 lat temu, wiec był to szczyt technikibig_grin),a jednocześnie wówczas najdroższy sprzęt. Ja kupowałam jeszcze wersje brytyjska i ona była z jedna plytka.
      Wył kiedy była za wysoka temperatura, albo za niska (bardzo dobre ułatwienie), ale co najważniejsze - zaalarmował, kiedy Syn miał bezdech. Na początku wydawał mi się zbędnym gadżetem, ale jak już Młody został przywieziony do domu i ja nie mogłam zmruzyc oka ani na sekundę przez kilka dni, to się 'poddalam' i kupiłam. To był najlepszy zakup ever.. W tej chwili sprzet sluzy 4 dziecku i każdy po kolei jest z niego zadowolony.
      Tak wiec ja bym polecila produkt firmy Angelcare.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka