szmytka1
22.10.14, 12:09
Dziś otwarcie lumpeksu, u mnie za oknem dosłownie. Wspólny parking mamy, idąc auto przeparkować zaszłam zerknąć. Jestem w szoku. Mieszkam w małym, powiatowym miasteczku, kilkanaście tys. mieszkańców, poziom bezrobocia jeden z najwyższych w kraju, czyli ogólnie bida z nędzą, a cena za kg/ 64 zł. Wiem z wątków na forum, że w dużych miastach to nie byłoby nic dziwnego, ale w takiej dziurze jak tu?
Przejrzałam odzież dziecięcą. Towar z UK, trochę nexta, ale najwięcej marketowych, georgre, rebel i inne z primarka. Trafiały się rzeczy gap, benetton i innych marek, dla mnie nieznanych, z 5% rzeczy miało metki. Stan ubrań db/bdb-, raczej bez odpadów. Zważyłam dzinsy next 10-11l i kosztowały 36 zł, nowe takie na allegro już od 70 zł. Drogo czy niedrogo te używki wg Was? Jak dla mnie, to drogo. Rzeczy dla dorosłych nie wiem jakie były, bo nie mam zacięcia do przeglądania, nie chciało mi się, nie kupuję raczej, więc i nie przeglądam.