W nocy złożyłam zamówienie w merlinie, a po południu już było u kuriera. Dacie wiarę? Nigdy, przenigdy jeszcze się tak nie zdarzyło, mimo że nie pierwszy raz zamawiam tylko produkty dostępne 24h i za pobraniem. Od rana prowadzę dyskusje z konsultantem na temat kosztów wysyłki (zamówiłam za 140zł, a potem domówiłam jeszcze jedną rzecz i wyszło ponad 150zł = myślałam, że gdy połączę zamówienia, to koszt wysyłki będzie 0zł). Gdybym wiedziała, że ja tu gadu-gadu, a oni wysyłają, to od razu anulowałabym oba zamówienia i złożyła jeszcze raz jako jedno z darmową wysyłką, a tak? Miła konwersacja z konsultantem kosztuje mnie 11zł z groszami... Tak więc, uważajcie, bo kto wie, czy za jakiś czas z rozpędu nie zaczną wysyłać nam wszystkiego, co choć chwilę poleży w koszyku