Dodaj do ulubionych

Wózkowe dylematy

26.10.04, 09:51
Pomóżcie proszę. Miałam już wybrany wózek ale sprzedawca nastraszył mnie, że
najważniejsze jest pierwsze 6 miesięcy życia malucha i najlepiej, żeby wózek
dobrze bujał i dobrze był dobrze amortyzowany, a wózki uniwersalne (taki
wybrałam) to zazwyczaj trochę twardawe podwozia spacerówki + dodatkowo
gondola.
Wózek z gondolką będziemy używali w 99% w mieście po w miarę równych
chodnikach, ale dziury sie zdarzają, czasami trzeba zjechać z chodnika i
wjechac itd. Czy na te parę dziur lepiej jednak kupić jakiś prosty, dobrze
amortyzowany głeboki a potem dobrą "twardą" spacerówke czy kupić z
pompowanymi kołami uniwersalny (do bagaznika się jakoś zmieści ale... ) czy
nie przesadzać z tymi dziurami i kupić ten co wybrałam (jest na zwykłych
gumowych kołach ale w sumie w miarę 'miękki')?

Czy to, że takim uniwersalnym z gondolką nie da się dziecka pobujać do
usypiania to bardzo duży problem?

dzięki za wszelkie sugestie
Ola
Obserwuj wątek
    • coronella Re: Wózkowe dylematy 26.10.04, 10:05
      smile))))))))))
      kupic taki, jaki wybralas, i brac wszystko ze zdrowym rozsądkiem smile

      Teraz juz odchodzi sie od usypiania dziecka bujajac go na wszystkie strony w
      wozku. Wcale nie jestem pewna, czy to sie dzieciom podoba.

      Ja mialam srednio twardy, i spisywal sie doskonale. I pobujac tez sie dalo,
      tyle, ile chcialam.

      Nie wiem kiedy urodzisz dzidziusia, ale jesli teraz, cala zima przed Wami.
      Zwroc uwage, kupując wozek dla noworodka, czy:
      - ma rozkladane na zupelnie plasko oparcie, i czy spod wozka jest plaski,
      gladki (bez wpijajacych sie w plecki np. pasow). W tych dwufunkcyjnych dobrze
      spisuje sie taki wklad dla noworodka. Moja corka urodzila sie w lutym i ten
      wklad bardzo nam sie przydal. Jesli chcialam gdzies wejsc, wyjmowalam z nim
      Dominike, w domu ubieralam ja i wsadzalam do wkladu, a tata czekal na dole z
      wozkiem.

      -czy gondola, albo ta czesc gdzie dziecko bedzie lezec, jest wystarczająco
      duza, ciepla, odslonieta od wiatru i zimna.

      -czy jest wystarczajaco duza budka, by gondole dodatkowo oslonic.

      Wiadomo, im wieksze kola w wozku tym wiekszy komfort jazdy. Szczegolnie zima,
      gdy troszke popada snieg, na malych kolach nie dasz rady.

      Jednym z rozwiazan jest kupic gondole, taka typowa, a wiosna zamienic ja na
      lzejsza i miekka spacerowke.
      Drugim- wozek dwufunkcyjny.Tez fajny, ja taki mialam. Ale musisz sie liczyc z
      tym, ze w penym momencie zbrzydnie Ci targanie sie z 15 kg kolosem, i
      zapragniesz czegos malego i lekkiego.
      Tak wiec bez min. dwoch wozkow raczej trudno bedzie.

      Pozdrawiam
    • cubus1 Re: Wózkowe dylematy 26.10.04, 13:53
      Jesli rodzisz niedlugo to zdecydowanie polecam gondolke na pompowanych
      kolach.Sa dwa wyjscia :
      1.kupisz teraz 2 funkcyjny na duzych pompowanych kolach.Takim wozkiem dziecko
      pojezdzi do ok 1,5 roczku.Potem dla Ciebie jest za ciezki, dla dziecka za maly
      i trudny do wchodzenia-wychodzenia.Potem kupisz lekka spacerowko-parasolke.
      2.Kupisz teraz gondolke tania a za 9-12 miesiecy spacerowke, potem jednak
      zapragniesz wymienic spacerowke na parasolke wiec mamy 3 wozki.
      Podobnie jak Coronella uwazam ze minimalnie mozna miec 2 wozki, nie da sie
      kupic wozka uniwersalnego.Jesli nie mieszkasz blisko lasu a jedynie
      potrzebujesz wozka na spacery alejkowe w parku to moim zdaniem taki zestaw
      spokojnie wystrczy.bobokomis.com.pl/index.php?
      m=ass&s=pfczq119n0n1hlap54mad6dh7bpvp4xg&id_ass=18365
      A jak dziecko skonczyloby 1,5 roczku sprzedalabym to a kupila lekka parasolke.


    • mbkow Re: Wózkowe dylematy 26.10.04, 22:05
      my mamy inglesine magnum. gondola i spacerowka w jednym. no i pouzywamy jej dla
      przyzwoitosci do wiosny (rok i 2-3mies) i natychmiast zmieniam na lzejszy!!!
      wozek ma duze pompowane (ciezkie!) kola, wiec jest swietny na dziury itp. a u
      nas chodniki sa straszne... co nie zmienia faktu, ze chetnie bym juz kupila
      lekka parasolke...
      a jezeli chodzi o bujanie dziecka w wozku. poniewaz mieszkamy na IIIp,
      zostawiam wozek w bagazniku (samochod kombi wink. skonalabym wnoszac go z
      dzieckiem na gore codziennie. wiec bujania nie bylo smile
      pozdr, monika
    • olcia1 Re: Wózkowe dylematy 27.10.04, 12:23
      Dzieki Dziewczyny. Rodze 'dopiero' na przelomie stycznia/lutego ale wozek juz
      teraz chce wybrac i tak mnie przerazila ta wizja wytrzesionych kosteczek i
      chrzastek malucha :-o . Ale tak sobie mysle, ze skoro taki wozek uniwersalny
      dostal atest, inne mamy go uzywaja i wszystko jest ok to chyba nie jest
      szkodliwy dla dziecka??

      Akurat w moim wypadku ciezar wozka nie jest glownym czynnikiem - mieszkam w
      bloku z winda i jestem dosc solidnie zbudowana kobitka, wiec wizja dodatkowego
      cwiczenia miesni mi nie przeszkadza wink aczkolwiek wiem, ze zeby dojechac do
      tej windy bede musiala wepchnac wozek pod mala gorke, wiec w sumie waga tez sie
      liczy sad Ale co tam - wazniejsze dla mnie jest zeby dziecku bylo wygodnie,
      wozek byl solidny i trwaly, no i zeby nie trzeba bylo trzymac w mieszkaniu paru
      wozkow.
      A czy 14kg na spacerowke to juz duzo czy jeszcze do wytrzymania?

      • cubus1 Re: Wózkowe dylematy 27.10.04, 13:34
        Wszystko zalezy od tego jak sie wozek prowadzi.14 kg w Chicco Tech bylo to dla
        mnie duzo a 14kg w Bebecarze bylo do wytrzymania bo wozek prowadzi sie swietnie.
        To jesli chodzi o jazde.A jesli chodzi o podnoszenie to juz nie ma znaczenia
        jaki to wozek.Tak naprawde to jesli dziecko jest jeszcze male to jest OK ale
        jak samo zaczyna wazyc blizej tych 14 kg to juz zaczyna byc problem.
        A jaki model sobie upatrzylas?
        • olcia1 Re: Wózkowe dylematy 27.10.04, 14:13
          Upatrzylam sobie wlasnie Bebecara. Najchetniej M-city, Multiple albo Multiple
          AT w takiej kolejnosci. M-city wydawal mi sie fajny bo oprocz sensownej
          konstrukcji ma regulacje polozenia oparcia gondoli (czy to sie w ogole
          przyda?), latwo sie sklada, nie zajmuje duzo miejsca w samochodzie. A do tego
          wczoraj odkrylam, ze jako jeden z nielicznych modeli wjedzie do naszej
          mikrogarderoby (mikrogarderoba ma wejscie o szerokosci niestety tylko 58cm),
          wiec tym bardziej chce mi sie M-City, bo zniknie problem przechowywania wozka w
          mieszkaniu.

          W ostatecznosci kupie jakis na pompowanych i po roku, poltora wymienie na cos
          lzejszego...
          • mieszko02 Re: Wózkowe dylematy 29.10.04, 10:20
            do tego wszystkiego dopiszę sie tylko w sprawie regulowanego oparcia w gondoli,
            bo masz wątpliwości. Otóż przyda się, przyda. Dzięki temu możesz w gondoli
            wozic dzidzię dłużej, bo taki półroczny maluch nie wyleży długo wpatrując się w
            obłoki (jeśli nie śpi oczywiście), a nie zawsze można 5-6 mies. dziecko
            wysadzić do spacerówki, np. zimą woziłam swojego, wtedy 9-11 mies., w gondoli
            na siedząco dzięki podparciu pod plecy. Moja córeczka z kolei spędziła ostatnie
            lato w gondoli, miała wtedy 6-9 m-cy, podparcie łatwo daje się podnieść,
            położyć, szybka zmiana położenia dla niecierpliwego malucha - to ważne.
            Ja od przeszło 2,5 lat użytkuję bebecara (raidera AT+) i nie zamieniłabym na
            inny. Dwoje dzieci "obsłużył" i nadal jest w dobrym stanie!
    • almerka1 Re: Wózkowe dylematy 29.10.04, 09:11
      kup taki jaki sobie wybrałaś
      sprzedawca zawsze bedzie Cio proponowal tak aby wyjśc na swoje, zawsze bedzie
      zachwalał droższy towar, zeby jak najwięcej zarobić
      kieruj się rozsądkiem i wąłsnym rozumem a wnajlepiej na tym wyjdzieszsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka