Dodaj do ulubionych

Przereklamowany Bartek

12.05.06, 22:22
Juz po raz n-ty zawidołam sie na tych butach.Dziś szukałam dla córy bucików i
oczywiscie rynek jest zdominowany prezez firmę Bartek, a niestety buciki tej
firmy mają masę niedoróbek:miejscami luźny szef, krzywe cięcia
skóry,wystające nitki, byle jakie zakończenia. Na pierwszy rzut oka buciki
sliczne, bo wzornictwo ciekawe i ładne,ale firemka idzie na łatwiznę i bazuje
na opini..
Ja osobiście co drugą parę butów tej firmy muszę naprawiac. Czy to ja mam
pecha, czy rzeczywiscie firma Bartek niekoniecznie liczy sie z klientem, bo
jest pewna swego?

Na szczęśie jest jeszcze wiele innych firm i dla upartego znajdzie sie coś
ciekawego.

Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Przereklamowany Bartek 12.05.06, 22:30
      My z Bartkiem mielismy same dobre doswiadczenia. Natomiast ostatnio
      zachorowalismy na Geoxy i trzeci sezon synek chodzi w ich butach. Moim zdaniem
      rewelacja.
    • kama_mama Re: Przereklamowany Bartek 12.05.06, 23:15
      A gdzie w Warszawie jest sklep Geoxu
      • weronka77 Re: Przereklamowany Bartek 12.05.06, 23:18
        Ja ostatnie Geoxy wykupiłam w Zakopanem.W Krakowie w tym roku nie będzie jak
        się dowiedziałam,letniej kolekcji!!!W Zakopcu letnia Kolekcja była już od
        lutego to samo z Ecco!!!!i kupowali głównie turyści z Warszawy..Różnica w cenie
        50zł..DOszłam do wniosku że Krakówek to zaduupie;-(
      • zuzia_i_werka Re: Przereklamowany Bartek 13.05.06, 18:01
        Sklep Geox na pewno jest w Galerii Mokotówsmile Inne tez pewnie są ale ich nie
        znam
      • e_r_i_n Re: Przereklamowany Bartek 13.05.06, 20:49
        W Galerii Mokotow i w Blue City.
    • salma75 Re: Przereklamowany Bartek 13.05.06, 01:08
      Mój syn używa Bartków od prawie 7 lat, nigdy nie było problemów z tymi butkami,
      bardzo je sobie chwalę. Teraz moja 3-letnia córa "bartkuje" - buty nadal się
      sprawdzają (a i wzory "dziewczyńskie" fajniejsze są...wink )
    • pia_ Re: Przereklamowany Bartek 13.05.06, 07:47
      Zdecydowanie masz pecha, my mamy już 6 parę bartków i nic się nie dzieje. Radzę
      przed zakupem dokładnie posprawdzać buciki. Ja lubię ich wzornictwo,
      powszechność dostępu i mnogość modeli. I nie kieruję się reklamą, tylko wygodą
      mojego dziecka. W ten sposób zakochałam się w Superfitach, Naturino, a zraziłam
      się do Geoxów (niestety zimowe buty okazały się porażką, więc zimówek już tam
      nie kupię, ale jak trafię na jakieś fajne, wygodne adidaski to czemu nie).
      • tulcia Re: Przereklamowany Bartek 13.05.06, 14:03
        Masz pecha jak na moj gust.
        Moja coreczka nosi teraz 5 czy 6 pare bartkow i sa bardzo dobrej jakosci. Nigdy
        nie bylo z nimi problemow. Nic sie nie pruje, nie rozrywa, szwy idealne.
        Wspolczuje, ze masz takie "szczescie" do Bartkow. Obejrzalam wlasnie inne pary,
        ktore kupilam na jesien dla mojej coreczki i jej kolegi i tez sa idealne.
    • pacynka27 Re: Przereklamowany Bartek 13.05.06, 15:09
      Nasze Bartki zawsze na medal.
      • iwek33 Re: Przereklamowany Bartek 13.05.06, 16:32
        Ja kupuję Bartki już siódmy rok i ani razu żadnej wpadki nie mieliśmy. Bardzo
        lubię te buty, choć nie zawsze mi do smiechu jak mam kupić na raz dwie pary (
        dla dwóch synów) Jednak po ostatniej wpadce z sandałkami Guliana ( chciałam
        kupić tańsze buty od Bartka) już nie kombinuję. Bartki u nas sie sprawdzają.
    • agacz2905 Re: Przereklamowany Bartek 13.05.06, 20:45
      Wydaje mi się, że masz pecha - jak już dziewczyny wyżej napisały. Ja kupuję
      buty tej firmy dla dwójki dzieci i dla siebie też. Z prawa do reklamacji butów
      skorzystałam jak do tej pory raz, dotyczyło to moich sandałów - w ciągu 10 dni
      miałam sandały jak nowe (reklamacja w sierpniu 2005, buty kupione w maju 2004 i
      intensywnie przeze mnie używane!), bo firma wymieniła mi całe spody na nowe,
      choć problem dotyczył tylko sandała prawego. Na pewno jest to nieco
      przereklamowana firma, buty z sezonu na sezon robią się niestety droższe,
      dlatego dziś podczas zakupów zdecydowałam się kupić synowi sandały Antylopy -
      nb. ciężko znaleźć sandały dla dziecka w rozmiarze 30 z tzw. pełną piętą - ja
      takie znalazłam, więc z miejsca nabyłam i mamsmile. Co do Bartka - buty są w
      większości po prostu dobre i bronią się same. Nie kupiłabym dzieciom niczego
      poniżej jakości Bartka czy Antylopy, bo sama mam chore nogi i chyzia na punkcie
      dobrych butów. Wyjątek stanowią sandały Mariquita, które w tej chwili donasza
      mój syn jeszcze z ub. roku i nie narzeka - kupione na allegro za 60 złsmile. Ale
      ja ogólnie Bartka lubię i całkowicie na pewno nie zdradzę. Pozdrawiam,
      Agnieszka
    • tarkosia1 Re: Przereklamowany Bartek 13.05.06, 21:52
      A ja zgadzam sie z Toba w jednej kwestii - wystajace - dodam - ostre! nitki.
      wsciekla jestem, ze nie zauwazylam tego w sklepie, dopiero moja mama po kilku
      dniach zwrocila na to uwage, zeby zapinac luzno zapiecie, inaczej malego beda
      ostre nitki kuly w nozke. Nie da sie tego sciac, moze jeszcze sprobuje czyms
      zakleic... Bartek jest teraz u mnie na cenzurowanym sad
    • magia Re: Przereklamowany Bartek 14.05.06, 08:53
      polka3 napisała:

      > Juz po raz n-ty zawidołam sie na tych butach.Dziś szukałam dla córy bucików i
      > oczywiscie rynek jest zdominowany prezez firmę Bartek, a niestety buciki tej
      > firmy mają masę niedoróbek:miejscami luźny szef, krzywe cięcia
      > skóry,wystające nitki, byle jakie zakończenia.

      A moze kupujesz modele II i III jakosci, bo to by tlumaczylo niedorobki.
      Ja co prawda dopiero 4 pare kupilam dla syna + kilka dla siostrzenicy, ale nie
      stwierdzilam niedorobek jeszcze zadnych. Chyba faktycznie masz pecha.
      • ewakop Re: Przereklamowany Bartek 15.05.06, 10:49
        U mnie też "Bartek" na cenzurowanym.
        W poprzednia niedzielę pojechaliśmy kupić synowi sandałki. Specjalnie
        pojechaliśmy do Reduty, bo wyczytałam, że tam mają nowy sklep firmowy „Bartka”.
        Kupiliśmy Adasiowi sandałki, takie jak miał w tamtym roku z zakrytymi palcami i
        gumowym czubkiem. Bardzo je uwielbiał, ponieważ bardzo dobrze mu się kopało w
        nich piłkę. Później połaziliśmy jeszcze po Reducie, zahaczyliśmy o aptekę,
        jechaliśmy już do domu, zajechaliśmy jeszcze zatankować na Neste, oglądam
        jeszcze raz sandałki, patrzę a tu rozerwana wkładka. Więc wracamy do sklepu,
        lecę wymienić buty a pańcia mi mówi, że już nie ma naszego numeru w tym kolorze,
        więc pokazuje mi dwie pary, które są z tego numeru. Oglądam jedną parę a tu
        krzywo wszyta wkładka, więc wzięłam jakie były bardzo jasne. Pędzę do samochodu,
        pokazuję mężowi a ten na mnie z pyskiem, że za jasne. W końcu się wydarł
        okrutnie, że nigdy stąd nie wyjedziemy i że ze mną można dostać kociokwiku i
        poszedł wściekły zwrócił buty. Akcja buty zakończyła się fiaskiem. Stwierdziłam,
        że Bartek podupadł okrutnie i dziadostwo straszliwe, nie dość, że sandały, które
        kosztują ponad 100zł mają dziurę albo źle wszytą wkładkę, to jeszcze wielki mi
        sklep firmowy, gdzie mają po jednej parze butów. Dodam, że sandałków ze sztywną
        piętką powyżej rozmiaru 26 się nie stwierdzało.
        • magia Re: Przereklamowany Bartek 15.05.06, 10:59
          Tez kupilam te sandaly, chyba te:
          www.bartek.com.pl/produkt.php?id=316
          ale w Smyku na Targowku. W Bartku mieli 2 kolory po 2 rozmiary, a w Smyku 5
          kolorow i pelna rozmiarowka.
          • ewakop Re: Przereklamowany Bartek 15.05.06, 11:53
            Tak, właśnie takie chcieliśmy kupić.
            Ale teraz nie żałuję, że nie kupiliśmy, bo mamy bardzo fajne Superfity,
            jakościowo dużo lepsze od "Bartków".
            W tamtym roku sandałki (takie jak w Twoim linku) nam się bardzo szybko zciachały
            i po miesiącu wyglądały jak stary szmelc, a noszone były na zmianę z sandałkami
            Bata.
            Ewa
    • ozania Bartek... 15.05.06, 11:15
      Hej,
      nie jestes sama,niestetysmilemy tez mamy klopot z bartkami.
      Kupilam mlodej trzewiki na wiosne model Dakota Militare:super na oko,podniesione
      gumowane czubki,praktyczna podeszwa,wystarczajaco wysokie i wzmocnione na
      terenowe biegiwinkTylko ze gumowane czubki sie poodklejaly (po miesiacu...i tak
      nie pozwalam jej lazic w nich po wodzie,ale zauwazylam wczoraj,ze juz leci
      tamtedy do srodka piach!...),a cholewka poprula (a to juz 3 dnia od
      zalozenia...)Kupowalam I gat w firmowym Bartku w Plejadzie Sosnowiec za
      124,90zl.Ale czekalam,az sezon sie skonczy i oddam do naprawy,bo nie chcialam
      marnowac kasy na nowe trzewiki,kiedy stopa jej rosnie jak na drozdzachsmileale ten
      piach w trzewikach to juz za duzo... (o pare ziarenek za daleko...smile
      Sandalki z ubieglorocznej kolekcji dotad w calosci (ale uzywane w domu...),tyle
      ze farbuja okropnie i to nie tylko tam gdzie stopa sie poci,ale wszedzei i tak
      gorny koniec cholewki zafarbowal od wewnetrznej strony spodenki.Mloda kocha te
      sandalki nieprzytomnie,a juz ich nie ma nigdzie,wiec odpuscilam reklamowanie.
      Chyba poszukamy innej firmy z obuwiem dzieciecym.O tyle szkoda,ze duzo modeli i
      sklepow,no i firma specjalizuje sie w obuwiu dzieciecym,a ja tak wole,no ale
      zaczynaja mnie te niedorobki denerwowac...
      Pozdrawiam,
      ozania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka