IP: *.* 20.06.01, 14:15
drogie mamy czy macie jakis sposob zeby dziecko (1,5 roku) przestalo namietnie obgryzac pazurki ?? nie moge mojej malej tego oduczyc jak zaczelam jej smarowac paluszki specjalnym lakierem to po jakims czasie zaczela sie o niego upominac :(co z tym zrobic ??
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 20.06.01, 14:22
      Naprawde jej ten lakier nie przeszkadzal? Przeciez to straszne paskudztwo, wyprobowalam u Izy, bo mam ten problem ale z kciukiem i zrezygnowalam po kilkakrotnym budzeniu sie w nocy z placzem. Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 20.06.01, 14:46
        zlizywala go jeszcze zanim zdazyl dobrze wyschnac wiec musialam zrezygnowac - jakby nie bylo to chemia :(
        • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 20.06.01, 15:37
          Wiko.Moja Ella tez obgryzala. Jak samo przyszlo tak samo odeszlo. Po prostu przestalam jeje zwracac uwage i minelo.Teraz mam inny dylemat - zafascynowanie wlasnym nosem. Baaaaaardzo trudno mi sie powstrzymac od komentarza .Ugh....juz nie wiem co wole ;)
          • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 20.06.01, 15:42
            Bogusiu, tzn. ze lubi sobie w tym nosku pogrzebac? Wyobraz sobie moja Ize z kciukiem w buzi a palcem wskazujacym w nosku, ladny obrazeczek nie? To tak na pocieszenie pa paEdyta
            • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 20.06.01, 16:08
              Oj pocieszylas mnie hihihi.I zeby to jeszcze bylo wszystko???????Nie pytaj lepiej co dziecie robi z wygrzebana zawartoscia iik!!!Tak, zgadlac cryingIza przynajmniej ssac tego kciuka nie ma szansy dozywiania sie czyms innym. Lily ma znowu manie wkladania sobie do nosa roznych rzeczy-najczesciej kawalkow papieru, kredki swiecowej, koralikow ktore nie wiem gdzie znajduje. Pozniej probuje to wydmuchnac i wtedy na zmiane dmucha i powtarza nos,nosOj,mowie Ci,istny cyrk.Gloria tez to miala ale jej przeszlo szybko...po drastycznych przejsciach. Otoz wlozyla sobie cos do nosa raz a dobrze-kawalek super-chlonnego papieru kuchennego. Papier (patrz :wlasciwosci)napecznial jak trzeba- tu uklon w strone producenta a dziecko w placz. wyczytalam w poradniku,ze mam dzwonic do lekarza-dzwonie, tlumacze a oni na to,ze wysylaja pogotowie. No i wyslali,a jakze- choc mieszkalismy wtedy 3 min spacerkiem od szpitala. Dziecko wtedy mialo awersje to plci meskiej wiec nie pozwolilo sie dotknac . Zadecydowali,ze zabiora ja do szpitala-pojechal z nia Matthew i moj brat-byli tam 3 godziny i w tym czasie wszyscy probowali na zmiane jej to usunac-juz mieli ja wsadzic w jakies `dyby`(mije malenstwo-chyba bym im zeby powybijala) gdy pojawil sie taki lekarz-Hindus i ze spokojem a zdecydowanie jednym ruchem wyciagnal ten papier. Matt mowil,ze wygladalo to tak jakby guru hipnotyzowal malego grzechotnika.Wrocili juz pieszo bo odmowili czekania na pogotowie powrotne (!!!!!!!!!!!!)i co zrobilo nasze dziecie,gdy po tych perypetiach pilismy sobie herbatke???? Wlozylo kolejny kawalek do nosa. Gdy to zobaczylam mowie:no to spowrotem do szpitala. Na dzwiek tych slow papier wylecial jednym dmuchnieciem jak z katapulty (jeszcze nie napecznial) i tak sie skonczylo.Teraz Lily przejela tradycje rodzinna ale juz nie dzwonie do lekarza...moze szkoda ;)Zastanawialismy sie tylko skad sie to bierze bo przeciez nigdzie nie widzialy nikogo wkladajacego sobie rzeczy do nosa. WYJASNILO SIE!!!!!!!!! MAJA TO W GENACH :(Tesciowa powiedzial,ze Matt robil to samo i raz tez dopiero w szpitalu mu cos tam wyjeli.Nie o paznokciach to fakt ale z paznokciami pewnie zwiazane :)
              • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 21.06.01, 06:47
                Mój Paweł też obgryza paznokcie i skubie skórki. Zaczęło się ok 2 m-ce temu i na razie nie mija.
    • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 21.06.01, 07:24
      Nie chce was straszyć ale to zostaje. Ja mam 30 lat i dalej (gdy sie nie pilnuje) ....podobno dzieci bardzo ruchliwe (czasami nadpobudliwe) gdy dorastaja to zostaje im taka właściwość (opinia lekarska).U nie sie sprawdziło (byłam podobno straszna !)...Zawstydzona Monika
      • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 21.06.01, 07:47
        Masz rację. Moje nadpobudliwe dziecię obecnie 10 letnie paznokci prawie nie ma. To zostaje. Niestety nosa (hmm Bogusiu) też jej nie moge oduczyć ;-((. Kiedy robi coś , np. ogląda telewizję, namiętnie albo skubie, albo dłubie wrrr.Co do nosa, to ją próbuję zawstydzać i często to działa, ale paznokcie pozostawiam bez komentarza. Raz jeden , kiedy bardzo chciała uczyć sie gry na skrzypcach, przez pół roku nie ogryzała. A potem wszystko wróciło, ze zdwojoną siłą :-).
      • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 21.06.01, 11:49
        Mój synek jest BARDZO ruchliwy, coś w tym jest.
    • Gość: guest Re: paznokcie IP: *.* 21.06.01, 10:00
      Może to zabrzmi okropnie ale mojej niespełna 3-letniej ciągle obgryzającej paznokcie córce opowiedziałem bajkę o krawcu co pewnej obgryzającej paznokcie dziewczynce poobcinał paluszki. Myślałam, że na głowę upadłam opowiadając takie "straszności" ale Ewelinie tak bardzo się bajka spodobała że muszę opowiadać jej ją co wieczór po kilka razy przed zaśnięciem. A i paznokcie obgryza coraz rzadziej. Ale to nie jest sposób na każde dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka