Od wiosny zastanawiałam się nad tym fotelikiem, bo ktoś już na
Allegro sprzedawał nim pojawiły się oficjalnie w Polsce.
Materiały w Classic- i TrendLine mi nie odpowiadały a w HighLine
jedyny kolorystycznie do przyjęcia był dla mnie Gregor, którego się
bałam, bo wyglądał na jaśniutki beż - już widziałam ten koszmar
prania go co tydzień...
Romer nie ma zbyt dobrej obsługo klienta, nie doczekałam się na
odpowiedzi na moje pytania do dystrybutora, we wszystkich sklepach
fotelik KidFix tylko na zamówienie, próbników kolorów brak...
Pojechaliśmy na wczasy w starym Priorifixie, ale wracając
przyglądnęłam się małemu i stwierdziłam, że koniec, trzeba kupić
większy.
Niewiele myśląc (żeby broń Boże nie zacząć od nowa analizować!

)
zamówiłam Kidfixa w wybranym kolorze, bo pan ze sklepu obiecał
zamówić mi również pokrowiec frotte (dla mnie to niesamowite
udogodnienie, zwłaszcza na wyjazdach a jutro znowu wyjeżdżamy

),
więc w razie czego Gregor byłby od święta a szara frota na
codzień.

No i przyszedł fotel w piątek.
Jest... absolutnie BOSKI!!!
Kolor piękny, wcale nie jasny, mięciutki sztruks, bawełna... ech,
marzenie...
Mały aż piszczał podczas pierwszej jazdy, bo jechał już "jak tata",
czyli przypięty pasami samochodu no i jechał na siedząco.

Mąż mnie ofuczał, że co ja mu marudziłam, że się mniej rozkłada niż
Priorifix, skoro tu jest uchwyt na pas i fotel rozkłada się RAZEM Z
FOTELEM SAMOCHODU (WOW!!!) a dziecko nadal jest zapięte pasami -
warunki komfortowe!
Na co ja czekałam??? I jeszcze męczyłam we wrześniu dzieciaka drogą
20h + 16h + 15h...
Małemu fotelik odpowiada w 100%, mnie w 1000 chyba.

To chyba nasz najlepszy fotelikowy zakup.
W razie czego - służę fotkami dla niezdecydowanych.