Dodaj do ulubionych

Sangenic na pieluchy - warto?

18.02.08, 04:22
Pytanie do Mam, które użytkowały lub użytkują. Warto w to inwestować? Czy
faktycznie zapachu pieluch nie czuć nawet, jak leżą w koszu kilka dni?

Dla nieorientowanych - chodzi o kosz na pieluchy, w którym taśma izoluje każdą
pieluszkę szczelnie ją zamykając.
Obserwuj wątek
    • ebielo My mamy 18.02.08, 07:29
      i jestesmy zadowoleni. Faktycznie nie czuc. Choc szwagierka
      wymienila po jakims roku na angelcare, bo twierdzila, ze jednak
      czuje.
    • lidek0 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 07:55
      W wielu sklepach dostaniesz darmowe reklamowki, wystarczy zawiązać
      zużytą pieluszkę i nic nie czuć. Poza tym czy normalnie bez pieluch
      wyrzucasz śmiecie co kilka dni? Bo ja nie żadziej niż raz na dwa dni
      chociażby po to, że często sa tam resztki jedzenia i to one mogą
      dawać nieprzyjemny zapach więc problemu z leżącymi brudnymi
      pieluchani też nie było.
      Dla mnie to zwykłe marnowanie pieniędzy na takie wynalazki kiedy za
      darmo można mieć taki sam efekt.
      • ebielo Roznie bywa 18.02.08, 08:03
        Fakt, ze mozna zawiazac w reklamowke i efekt taki sam. Ale ja np.
        mieszkam w Niemczech i u nas smieci sie segreguje. Nie do
        pomyslenia jest wiec, aby pieluszka wyladowala z jedzeniem. I tym
        oto sposobem leza u nas smieci pare dni. Sangenic oprozniam raz na
        tydzien, albo rzadziej i wyrzucam juz ladnie zapakowane do osbnego
        poejmnika na plastiki. Gdybym nie miala sangenica musialalbym kupic
        osobny (trzeci) kubelek na odpadki. Wiec od razu kupilam juz
        sangenic.
    • aleksandra1977 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 11:06
      uzywamy i polecamy zwlaszcza do malego mieszkania.
      • aleksandra1977 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 11:07
        a smieci wyrzucamy codziennie i pieluchy tez.
    • kkatarynka Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 11:48
      mialam, kompletnie sie nie sprawdzil.
      Sprzedalam na allegro zeby odzyskac choc troszke pieniazkow.Zupelnie
      nie polecem. Jednorazowe siateczki sie spiszuja o wiele lepiej,
      zawiaac do kosza i spokoj. wiecej roboty z tym sangeniciem niz
      pozytku.
    • nglka Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 14:25
      No to 1 do 1, 1 opinia za i 1 opinia przeciw smile Poczekam, może jeszcze ktoś z
      Użytkowników kosza się wypowie, bo jakoś ciężko znaleźć mi opinie o tym
      produkcie na necie...

      Do innych mam nie użytkujących kosza wypowiadających się w temacie na temat
      reklamówek, - tak, wiem, że można każdą jedną pieluszkę pakować do reklamówki i
      wyrzucać, ale po co? Nie uważam tego za wyrzucenie pieniędzy, w końcu wszystko
      idzie szybciej i sprawniej, taki kosz jest pod ręką a wiem, że pieluchy potrafią
      śmierdzieć z kosza pół dnia, jeśli jakimś trafem zapakuje się pieluchę
      nieszczelnie. Pracowałam w Domu Małego Dziecka i... bywało niefajnie po
      przewinięciu 10 niemowląt - jednorazowo. Czyli średnio po 10 pieluszkach trzeba
      było albo uciekać, albo wyrzucać śmieci smile
      Kosz z domu wywalam co 2-3 dni, jedzenia nie wyrzucam prawie wcale, mokre
      resztki owszem, pakuję do reklamówki ale ilość tego jest nieporównywalna w
      stosunku do ilości pieluszek zużywanych dziennie przez Noworodka.
      Idąc tym torem nie ma po co kupować wózka bo przecież są chusty do noszenia, nie
      ma po co kupować nowych ubrań jeśli można dostać używane (akurat kupuję używane
      głównie smile), nie ma po co.. wielu rzeczy.
      • agata688 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 14:45
        nglka napisała:

        >a wiem, że pieluchy potrafi
        > ą
        > śmierdzieć z kosza pół dnia, jeśli jakimś trafem zapakuje się pieluchę
        > nieszczelnie. Pracowałam w Domu Małego Dziecka i... bywało niefajnie po
        > przewinięciu 10 niemowląt - jednorazowo. Czyli średnio po 10 pieluszkach trzeba
        > było albo uciekać, albo wyrzucać śmieci smile
        > Kosz z domu wywalam co 2-3 dni, jedzenia nie wyrzucam prawie wcale, mokre
        > resztki owszem, pakuję do reklamówki ale ilość tego jest nieporównywalna w
        > stosunku do ilości pieluszek zużywanych dziennie przez Noworodka.

        a gdzie teraz trzymasz te ilosci zuzytych pieluszek przez noworodka??moj jak byl noworodkiem to zuzywal do 20 pieluszek na dobe i zdarzalo sie ze trzeba bylo smieci wynosic 2 razy dziennie(bo oprocz pieluch to "robimy" jeszcze inne smieci),wiec nie wyobrazam sobie gdzie ty to trzymasz przez 3 dni,chyba ze w domu masz kontener!(moj kosz wcale nie jest maly) teraz smieci wynosze co 2 dzien i nie zdarzylo mi sie zeby az tak smierdzialo(bo wiekszy dzidzius juz nie robi tylu kupek-moj akurat 1 na dobe),a po za tym to mam kosz z przykrywka i przed wyrzuceniem pieluszki zwijam ja szczelnie!!!!
        • agata688 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 14:47
          aha i kosz dodatkowo nie paraduje sie na srodku domu tylko schowany jest w szfce
          pod zlewozmywakiem!!pozdrawiamsmile
        • nglka Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 14:58
          U mnie kosz stoi w kuchni na zewnątrz, bo pod zlewozmywakiem zdecydowanie nie ma
          na niego miejsca, ponadto mamy kosz bez przykrywy. I dobrze nam z tym - na razie smile
          Uwaam, że każdy dostosowuje zakup do własnych potrzeb i zupełnie nie ma potrzeby
          odradzać czegoś tylko dlatego, że ktoś ma inną możliwość, której na ten przykład
          nie mam ja, bądź nie chcę mieć.
          Na przykład nie chcę stosować porywy do kosza bo wielokrotnie się ona u nas nie
          sprawdziła. Zawijanie każdorazowe pieluszki to jednak czas który mogłabym
          poświęcić mojemu dziecku smile Nie twierdzę, że to bezsens ale jestem zdania, że
          skoro jakiś wynalazek jest - to czemuś służy. Nie musi się on podobać wszystkim
          ale nie widzę potrzeby krytykowania czegoś "dla zasady" jeśli czegoś nie używam smile
          Każdy ma opinię jaką ma - i ma do tego pełne prawo. Mnie natomiast chodzi tylko
          i wyłącznie o funkcjonalność samego kosza w domach - w których ktoś go używał
          bądź używa.
          • agata688 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 15:11
            wcale nie napisalam ,ze jestem przeciwniczka takiego zakupu,bo tez uwazam,ze
            wynalazki sa dla ludzi i dla wygody!!poprostu bylam ciekawa co teraz z tym
            robisz??????!!!!!i zastanawiam sie po co zadajesz to pytanie,bo mam wrazenie ze
            czekasz tylko na pozytywne odpowiedzi.smile
            • nglka Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 15:15
              Nie. Czekam na odpowiedzi MAM, KTÓRE UŻYWAŁY LUB UŻYWAJĄ, bo o to pytałam w
              pierwszym poście, takich odpowiedzi dostałam słownie dwie - a w większości
              dostałam odpowiedzi odradzające od mam, które nie używają, bo to strata kasy - i
              dlatego odradzają smile
              Teraz z pieluchami nic nie robię, bo Dziecko w drodze.
              • agata688 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 15:21
                no to skoro nie masz doswiadczenia ile pieluch zuzywa dzidzia to uwierz ze
                bedziesz kosz oprozniac codziennie!i nie uwazam zeby zakup czegos co ma sie
                sprawdzac przez ok 1,5 roku to strata kasy.! a narazie to trzymaj sie i
                pozdrawiamsmile)))
                • nglka Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 15:26
                  Napisałam przecież, że pracowałam w Domu Małego Dziecka, więc doskonale wiem ile
                  pieluch zużywa Dziecko.
                  Być może będę kosz opróżniać codziennie, tego nie wykluczam - natomiast nie
                  chcę, by to zapach z kosza mnie zmusił do tego, by go wynieść tu, teraz i
                  natychmiast smile
              • anna.belle Re: Sangenic na pieluchy - warto? 20.02.08, 22:07
                mam, używam i uważam, że warto. zwłaszcza przy dwóch bliźniakach-robakach smile
                które produkują dwa razy więcej zużytych pieluch. stoi w pokoju chłopców, nic
                nie czuć, a jest zawsze pod ręką. opróżniamy mniej więcej co dwa dni. polecam i
                pozdrawiam smile
    • gloria77 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 18.02.08, 16:17
      ja miałam ale sprzedałam... dlaczego? mimo wszystko chcę zaznaczyć ze sam kosz jest naprawde swietny, pochłania zapaszki i jest bardzo wygodny w uzyciu - jednak jak dla mnie jest zbyt drogi w utrzymaniu. na poczatku jak mała była malutka i przewijalam ja kilkanascie razy na dobe kosz musialam oprozniac co 2 dzien. jeden wymienny wkład kosztuje 32 zł - co drugi dzien o duzo za duzo. przerzuciłam sie na paklanki - 50 szt kosztuje niecale 5 zł, ładnie pachną i tez nie czuc pieluszek, ja uzywam 1 woreczek na 2 pieluszki, no chyba ze jest kupka to wyrzucam odrazu i takie opakowanie paklanek starcza mi na ok 3 tygodnie. jak ktos stac na takie wydatki - kosz bardzo polecam.
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Sangenic na pieluchy - warto? 19.02.08, 21:55
        My mamy, uzywamy i polecamy smile
        • tijuana2 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 19.02.08, 23:06
          Według mnie - baaardzo waaarto!!! Dla mnie to hit zakupowy. Moje
          dziecko ma 8 miesięcy i używamy go od samego początku. Rewelacja, w
          ogóle nie wiem jak bym sobie bez niego poradziła.

          Paklanek też używam, ale są na stałe w torbie wózkowej - do
          przewijania na zewnątrz, w gościach, w centrach handlowych, itp.
          Wtedy można daną pieluchę zawinąć w paklankę i wrzucić do kosza -
          nawet u znajomych - przeżyją.

          Natomiast w pokoju Młodego stoi Sangenic przy przewijaku i lepszego
          rozwiązania nie mogłam sobie wyobrazić. Zapach się nie wydobywa,
          wkłady wystarczają na dość długo - ok.3 tygodni. Jeśli chodzi o
          opróżnianie Sangenica to u nas wypada to - do 2 razy w tygodniu
          (max). Nie widzę potrzeby opróżniania go częściej niż wynika to z
          jego pojemności.
          • donna28 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 20.02.08, 06:49
            Podpisuję się pod opinią tijuany, mamy sangenica od 3 miesiąca życia Ingi, czyli
            już ponad pół roku i jest super smile W reklamówkę jednorazową jakoś nie zawsze
            udawało się tak szczelnie włożyć pieluchę, żeby nie śmierdziała i jakiś tam
            smrodek zawsze był. Oczywiście raz dziennie wyrzucaliśmy to do śmietnika - i
            wtedy to leżało w śmietniku (tym przed domem) i tam potwornie śmierdziało. Przy
            sangenicu problemu nie ma, nie śmierdzi. Wkład wystarczy na jakieś 3 tygodnie u
            nas.
    • ge-mini23 Re: Sangenic na pieluchy - warto? 20.02.08, 13:25
      Nie mam i narazie nie planuję. Zainwestowałam w specjalne woreczki -
      mam nadzieje , że starczy. Kiedys takich wynalzków (czyt. specjalne
      kosze) nie było i jakoś sobie radzono.
    • leepka Re: Sangenic na pieluchy - warto? 20.02.08, 14:14
      Mam od urodzenia dziecka czyli 10 mcy. Stoi obok przewijaka w sypialni i
      sprawdza sie swietnie. Kiedy zaczelam rozszerzac diete kupy zrobily sie
      oczywiscie bardziej intensywne zapachowo ale zamkniety Sangenic nie przepuszcza
      nic, czasem cos "zawieje" po otwarciu... Generalnie polecam!
    • nglka Dziękuję za opinie :-) 20.02.08, 15:27
      Bo już powoli zaczęłam dochodzić do wniosku, że wiele się o wynalazku nie
      dowiem. A tu niespodziewajka. W takim razie wraca na moją listę zakupów smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka