Dodaj do ulubionych

taka sobie historia o allegro

28.02.08, 15:33
piszę bo jeszcze się z taką sytuacja nie spotkałam( ma moje
szczeście)
kupowałam ostatnio na allegro krem na odparzenia dla dziecka,
poniewaz bardzo zależalo mi na czasie oprócz ceny wzięłam również
pod uwage lokalizacje bo chcialam aby paczka szybko dotarła, w środe
raniutko zalicytowałam i szybko przelałam pieniądze, dopłaciłam za
priorytet i napisałam maila, po chwili otrzymałam odpowiedz ze Pani
nie ma dostepu do internetu!!!???!!!(ale do maila ma)i nie moze
sprawdzic czy pieniadze wpłyneły i nawet nie wie kiedy bedzie mogla
to sprawdzić a tym samym wysłać paczkę!!!, na aukcji bylo napisane
ze paczki wysyła we wtorki i w czwartki, po kilku mailach i bardzo
nieprzyjemnej rozmowie telefonicznej ustaliłyśmy ze pani mi zwróci
pieniądze, po czym po kilku godzinach otrzymałam maila,ze pieniadze
wplynely i paczka w czwartek bedzie wysłana,w sumie sie ucieszyłam
spodziewałam sie paczki najpoźniej w sobote, dotała....... w
nastepny piatek, bo zostala wyslana dzien później i zwykłą paczką,
napisałam do sprzedawcy a w odpowiedzi pani napisala ze nie miała
czasu,zero przeprosin, no ludzie drodzy w glowie mi sie to nie
miesci, wystawilam neutrala i co dzis czytam w odpowiedzi? że pani
mnie przeprosila a w ramach przeprosin otrzymałam dwa produkty
zamiast jednego, i że póbowalam wymusić wysylke mimo że nie
zaplaciłam za przedmiot, nie wiem jak mozna takie rzeczy wypisywac,
ze allegro nie ma na to żadnego wpływu, w sumie moglabym to zglosic
ale co? moje slowo przeci jej slowu, strasznie jestem zawiedzionasad(
Obserwuj wątek
    • martabmw Re: taka sobie historia o allegro 28.02.08, 18:07
      Moim zdaniem sensowniej było, kiedy komentarz wystawiał tylko kupujący, bo
      sprzedającemu zależało wtedy na opinii. Może trzeba jednak częściej negatywy
      dawać, bo niektórzy sprzedający są łagodnie mówiąc mało odpowiedzialni.
      • aleksandra1977 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 08:57
        > Moim zdaniem sensowniej było, kiedy komentarz wystawiał tylko
        kupujący, bo
        > sprzedającemu zależało wtedy na opinii.

        Nie do konca masz racje. To by sie sprawdzalo tylko wtedy, gdy
        kupujacy bylby w porzadku wobec sprzedajacego.
    • lipsy Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 07:43
      Proponuję podać nicka tej pani, abyśmy wiedziały u kogo nie robić
      zakupów.
      • jasiek-2007 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 08:02
        lipsy napisała:

        > Proponuję podać nicka tej pani, abyśmy wiedziały u kogo nie robić
        > zakupów.
        dobry pomysł
    • 9-x-2 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 08:33
      Oj, każdemu się zdarzały takie sytuacje... Mam tez ze trzy takie
      wymyślone z nieba wzięte komentarze. Nic się na to nie poradzi,
      nigdzy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie ekranu. Czasem się
      trafi takie (.....)
    • paproszek57 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 08:52
      a bardzo chetnie podam, nick skomaa, napisałam maila do Pani w
      sprawie tego komentarza a oto odp."Nie rozumiem w jakim celu ta
      dalsza korespondencja. Zamówiła Pani produkty, zapłaciła Pani. Ja je
      do Pani wysłałam."



    • koza_w_rajtuzach Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 09:03
      Przykre. Niektórzy ludzie potrafią być naprawdę złośliwi.
      Kiedyś kupiłam spódniczkę dla córki u kobiety, która na każdy neutral i negatyw
      (nic nie kupowała, tylko sprzedawała) odpowiadała chamskim negatywem. Baba była
      naprawdę koszmarna, ale na szczęście nasza transakcja przebiegła bezkonfliktowo.
      • magia Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 09:13
        W takim razie nie rozumiem p oco kupowac u takich ludzi.
        wlasnie po odpowiedzi na komentarze i po tym jak ktos wystawia
        negatywy widac z jaka osoba sie ma do czynienia. Jesli ktos to robi
        w chamski sposob to ja chocby cos pol ceny kosztowalo to u takiej
        osoby nie kupie.
        Tak samo jak nie kupie w sklepie gdzie ekspedientka jest niemila
        przy kasie.
        IMO szkoda nerwow przy ewentualnych problemach.No chyba, ze ktos
        lubi od czasu do czasu byuc obrzucony blotem, to wtedy rozumiem
        wybieranie chamskiego sprzedawcy.
        • paproszek57 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 09:22
          ja zawsze patrze na komentarze, tylko teraz tak sobie mysle że jak
          ktoś przeczyta te moje u tej Pani to sobie pomysli że racja to jest
          po jej stronie, bo przeciez Pani napisała ze dostałam dwa produkty w
          cenie jednego, wiec ona taka fajna a ja sie czepiam sad
        • mmala6 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 09:24
          ale jaka ta Pani pewna siebie, napisała nawet 'korespondencja do
          wglądu', może by ją o to poprosić?wink

          Ja też czytam odpowiedzi na komenatrze i u buraków nie kupuję.
          • paproszek57 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 09:28
            Pani uważa że to są przeprosiny"Niestety nie zdążyłam na pocztę w
            czwartek. Nie miałam tez dostępu do e-maili i internetu, a nie
            zapamiętałam, że ma Pani wpłacić 1zł więcej. Teraz już nic nie moge
            zrobić,przeleję Pani tę nadwyżkę na konto."i podpis
            • mmala6 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 10:34
              Żenada.
              Nie przejmuj sięwink
        • koza_w_rajtuzach Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 11:26
          > W takim razie nie rozumiem p oco kupowac u takich ludzi.

          To ja już tłumaczę. Często pierw coś kupuję, a dopiero potem patrzę na
          komentarze wink). Jak spojrzałam w komentarze tej kobiety to od razu pożałowałam
          tego zakupu.. i wiedziałam, że jeśli będzie coś nie tak, to od razu wystawiam
          negatywa.
    • paproszek57 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 10:44
      a co tam, napisałam do allegro, ciekawe co mi odpiszą
      • mamba1234 Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 10:53
        Wiesz, pewnie nic to nie da, bo Sprzedawca nie ma obowiązku wysyłać paczek w tempie ekspresowym. Że Wasze uzgodnienia telefoniczne były inne, to inna sprawa. Mnie też wpienia takie zachowanie. Ale z punktu widzenia Allegro, pewnie powiedzą, że jest OK.
      • koza_w_rajtuzach Re: taka sobie historia o allegro 29.02.08, 11:36
        Mój mąż chyba ze trzy razy dostał negatywa (ani razy nie zasłużył) i za każdym
        razem osobę, która mu go wystawiła nakłonił do cofnięcia komentarza. Jednego
        faceta straszył sądem za oszustwo, do innego jak zadzwonił to odezwała się w
        telefonie jego babcia.. i stosownie z nią porozmawiał wink). Ma mnóstwo komentarzy
        i same pozytywne. Dużo sprzedaje i nigdy nikt nie miał do niego żadnych
        obiekcji, natomiast przy kupnie się naciął trzykrotnie..
    • madzia.b2 Paproszek 29.02.08, 12:29
      A nie ma już opcji "odpowiedź na komentarz'??. Sprawdx, jeżeli jest,
      możesz odpowiednio skomentować komentarz tej pani.
      • paproszek57 Re: Paproszek 29.02.08, 12:35
        skomentowalam ale dopiero po kilku dniach spojrzałam co ona odp. na
        mójsad
    • szurkas a to moja historia :) 29.02.08, 13:20
      Wystawiłam zabawke(nowa,podwojny prezent) na aukcji, tak sie złozyło
      ze po tygodniu zakonczenia aukcji musiałam wyjechac, a tam gdzie
      jechalam nie wiedzialam czy bede miec odrazu dostep do neta.

      Poinformowałam o tym osobe co wygrała aukcje,zeby skontaktowała sie
      ze mna.Minął tydzien a tu zero odzewu.Zadzwoniłam do PAni.Nie
      odbierała.Nastepnego dnia oddzwonila i powiedziala ze jest na
      wyjezdzie sluzbowym i ze najpozniej w weekend wysle pieniadze.Minol
      kolejny tydzien a tu znowu zero informacji i pieniedzy nie ma na
      koncie.Wysłałam sms ze nie mam jeszcze pieniedzy.A Pani na to ze
      wyslala je poczta i zebym dala sobie na wstrzymanie.Pieniadze szly
      do mnie tydzien.Paczke wyslalam w trzecim tygodniu od zakonczenia
      aukcji.

      Otrzymałam taki komentarz."Paczka starannie zapakowana i szybko
      wyslana ale nie dzialaja baterie w zabawce wiec pewnie nie jest nowa.
      odpowiedziałam ze napewno jest nowa

      ja napisalam taki komentarz tej Pani, ze był słaby kontakt i duzo
      czasu upłyneło zanim wplynely pieniadze
      A PAni nato ze była ze mna w ciaglym kontakcie i ze ma taka prace ze
      nie ma 24h dostepu do neta

      Ja jesli decyduje sie na zakupy przez neta to zaraz po zakonczeniu
      aukcji kontaktuje sie ze sprzedawca i omawiam co mam zrobic zebym
      jak najszybciej otrzymała dany towar smile Chyba na tym to polega (?)
      • ap77 Re: a to moja historia :) 29.02.08, 15:01
        A co myslicie o mojej historii
        Kupilam uzywana zabawke na allegro (z materialu), przesylka doszla syzbko z tym,
        ze zabawka byla brudna, nie wyprana! Wystawilam neutrala, w zamian dostalam
        negatyw, ze sie czepiam, za jestem paniusia itp. itd.
        Czy gdybyscie sprzedawaly uzywana rzecz to wypralybyscie, albo chociaz
        wyczyscily? Ja do tej pory wlasnie z taka praktyka sie spotykalam.
        • paproszek57 Re: a to moja historia :) 29.02.08, 15:11
          nie wyobrażam sobie, że moglabym wysłać coś brudnego, bo przecież
          otrzymać takiego bym nie chciała
        • agni71 Re: a to moja historia :) 29.02.08, 23:50
          Zdarzylo mi sie ostatnio wystawiac aukcje z wieloma zabawkami
          pluszowymi i faktycznie nie chcialo mi sie ich prać, no ale
          zabrudzenia byly opisane w aukcji, a cena bardzo niska - kupujący
          nie miał pretensji, a przynajmniej do mnie ich nie zglaszał.
      • mamba1234 Re: a to moja historia :) 29.02.08, 15:27
        > Ja jesli decyduje sie na zakupy przez neta to zaraz po zakonczeniu
        > aukcji kontaktuje sie ze sprzedawca i omawiam co mam zrobic zebym
        > jak najszybciej otrzymała dany towar smile Chyba na tym to polega (?)

        Wg regulaminu Allegro, obie strony mają 7 dni na nawiązanie kontaktu.
        • szurkas Re: a to moja historia :) 29.02.08, 15:35
          tak wg regulaminu smile to 7 dni mnie juz nie chodzi o te opoznienie
          tylko o kulture w jaki sposob sie załatwia sprawy na allegro

          wszystkim zycze jak najmniej kontaktu z tymi niemiłymi smile
    • paproszek57 już mi odpisali 29.02.08, 15:10
      w wielkim skrócie maja to w nosie, proponują wystapic o
      uniewaznienie komentarzy, ale wtedy byłyby usuniete oba, takie
      sytuacje powodują, że uzytkownicy serwisu nie wystawiają komentarzy
      neutralnych bądz negatywnych poniewaz boją sie odwetu, tak jak sie
      stalo w moim przypadku
      • owianka Re: już mi odpisali 29.02.08, 16:10
        Czy oddała ci złotówkę za priorytet? Tak z ciekawośći.
        • paproszek57 Re: już mi odpisali 01.03.08, 13:36
          nie oddała
    • idid Re: taka sobie historia o allegro 01.03.08, 07:33
      Zawsze jeszcze można odpowiedzieć na komentarz odpowiednio. Bo teraz to fatalnie
      wyszło.
    • agata99222 Re: taka sobie historia o allegro 01.03.08, 16:24
      Ja juz nacięłam się tyle razy że chyba nie jestem w stanie zliczyć.
      Wg mnie stan idealny=jak ze sklepu, stan b.dobry=prawie jak ze sklepu, stan
      dobry=nie ma czym zawracać sobie głowy. Tym się kieruję robiąc zakupy na
      allegro, ale dla niektórych sprzedających stan np. b.dobry oznacza rzecz
      rozerwaną/zniszczoną.
      Czasem jak odbieram przesyłkę zastanawiam się czym kierują sie sprzedawcy
      wystawiając takie starocie. Ja lepsze rzeczy czasem wynoszę na śmietnik!!!
      • mieeke Re: taka sobie historia o allegro 01.03.08, 20:41
        hmm skąd ja to znam. Ostatnio kupiłam dres adidas w stanie bardzo
        dobrym, a niestety przyszła zniszczona szmata. Najgorzej wyszedl mój
        mąż, kupil Nowy tel za 700zl, a dostal uzywany, poniszczony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka