Dodaj do ulubionych

Błagam pomóżcie

12.12.09, 20:11
Moja sytuacja mnie przerosła.Własnie znalazłam to forum może mi cos
doradziecie.Od 3 lat pracowałam na umowe o świadczenie usług na czas
nieokreślony.4 miesiące temu zginęły mi słuzbowe pieniądze poprostu którys z
dobrych kolegów mojego partnera mi je podprowadził,nie zgłosiłam tego poniewaz
dorabiałm jeszcze w innym miejscu na czarno wymyśliłam ze jakoś te pieniądze
uzbieram.2miesiące temu miałam kontrol i wyszło ze nie mam odpowiedniej sumy i
rozwiązano ze mną umowe.Jestem w 6 miesiącu ciązy poszłam na l4 od któregoś
pażdziernika i pierwsze zwolnienie 2 tygodniowe miał mi wypłacic zakład ale
jeszcze tego nie zrobił dalsze zwolnienia zawoze do zusu.Musze chorowac jak
najdłuzej bo teraz tylko bede zyc z tych pieniędzy.Macierzyński podobno mi sie
nie nalezy,bezrobocie tez nie bo nie zarabiałem tam minimalnego
wynagrodzenia.Co ja moge zrobiC????wczoraj przyszło pismo z działu windykacji
ze mam wpłacic brakująca kwote inaczej oddają sprawe do sądu-czy mam szanse ze
jak bede wpłacała minimalne kwoty to tego nie zrobią?Zostałam sama ze
wszystkimi problemami ojciec dziecka pracował ostatnio ale nie wypłacili mu
pieniedzy i stwierdził ze nie daje sobie juz rady i od wczoraj imprezuje,a ja
dzień dzisiejszy zostałam z zadłuzonym mieszkaniem,w ciązy a no i mam jeszcze
20 zł wiec nie ma co narzekac.Spaprałam sobie zycie na własne żadanie i nie
umie z tego wybrnąć.możecie coś poradzić ??????????/
Obserwuj wątek
    • ledak Re: Błagam pomóżcie 12.12.09, 22:51
      Przede wszystkim zastanów się, czy nadal chcesz żyć pod jednym
      dachem ze swoim facetem!!!!!????
      Zastanów się, czy istnieje jeszcze możliwość dogadania się z byłym
      szefem w sprawie odroczenia spłaty?
      Ponad to chyba masz jakąś rodzinę do której możesz zwrócić się o
      pomoc - matkę, ciotkę, czy kogoś z przyjaciół!
      Sytuacja jest dość patowa. Możesz zwrócić się o pomoc do MOP-su
      (pewnie niestety otrzymasz jakąś pomoc doraźną). Nie chciałabym, aby
      to zabrzmiało trywialnie, ale możesz spróbować zwrócić się o pomoc
      do kościoła!
      Nie wiem, może to wszystko co ci napisałam to bzdety. Czasami jednak
      rozwiązanie przychodzi z najmniej oczekiwanej strony!
      • annajustyna Re: Błagam pomóżcie 12.12.09, 22:56
        Bez slubu koscielnego do Kosciola? Dopiera ja zdoluja...Dlaczego partner nie
        czuje sie zobligowany do wspolej splaty skradzionej kwoty?
        • ledak Re: Błagam pomóżcie 12.12.09, 23:12
          Daj spokój annajustyna! Czy znasz faceta, który nie chce kobiecie
          pomóc i nagle się odmienia?! Nie wiem skąd pochodzi autorka postu -
          ale jacyś normalni księża w jej mieście może są! Do licha ponoć
          błądzić jest rzeczą ludzką, a kościół jest dla ludzi, a nie
          odwrotnie. Tym bardziej, że nie sądzę, że uda się jej znaleźć kogoś
          kto nagle otoczy ją ramieniem i powie JA CI POMOGĘ! Zresztą w tych
          czasach, ja bym się kogoś takiego obawiała.
          • annajustyna Re: Błagam pomóżcie 13.12.09, 10:51
            Ja bym jej pomogla, gdybym mieszkala w poblizu, ale tylko pod warunkiem, ze
            odeszlaby od tego goscia!!!
    • agamagda Re: Błagam pomóżcie 13.12.09, 13:32
      Po pierwsze idź na policję - pieniądze Ci skradziono, złóź
      doniesienie. To Ci nie pewnie nie da, ale , ze Twój były pracodawca
      może Cię oskarzyć o kradzież, albo defraudacje jeśli nie bedziesz
      spłacać systematycznie, a wygląda na to, że będziesz miała z tym
      pewne trudności.
      Po drugie, napisz pismo do byłego pracodawcy- najlepiej z darmowym
      prawnikiem (stowarzyszenie prawników polskich, solidarność, kliniki
      prawa przy uniwersytetach - tam znajdziesz darmową pomoc) - z prośbą
      o rozłożenie długu na 12 lub 18 miesięcy.
      Po trzecie staraj się nadal pracować tam gdzie pracujesz na czarno.

      Po czwarte idź do MOPSu, tam są różnego rodzaju zapomogi, nawet
      jeśli nie finansowe, to jakieś bony, czy pomoc w naturze.

      Po piąte, poszukaj normalnej pracy - deklarowanej w ZUSie - tak,
      zebyś za poród itp nie musiała płacić. Jeśli nie znajdziesz (tp
      niestety bardzo prawdopodobne, z racji na zaawansowanie ciaży) to
      popytaj wśród znajomych czy ktoś nie mógłby cię zatrudnić jako pomoc
      domową czy sprzątaczkę za minimalną pensję.

      Po szóste, zapisz się do UP abyś miała zus.

      Co do spraw prywatnych, musisz chyba przepracować układ w którym sie
      znajdujesz.
      • marenika Re: Błagam pomóżcie 13.12.09, 23:46
        w Polsce kobieta w ciąży nie płaci za poród. Zerejestruj się w
        Urzędzie Pracy-może załapiesz się na jakieś płatne szkolenia. No i
        zgłoś kradzież na policję-to nie mogła być mała kwota skoro ni
        możesz jej szybko spłacić. Masz rację-spaprałaś sobie życie na
        własne życzenie i teraz niestety musisz mieć odwagę stawić czoła
        rzeczywistości i ponieść wszelkie konsekwencę. A twój facet to
        frajer skoro nie potrafi stanąć a wysokości zadania. Przykro mi ale
        tak to widzę. PoZdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka