Gość: Neosia
IP: 217.17.46.*
02.06.04, 16:57
Sytuacja jest następująca:
Mój mąż ma zasądzone alimenty na nasze dzieci, pozostajemy wciąż w związku
małżeńskim, rozwód zapewne wkrótce (problem alkoholowy). On 1/2 roku temu
stracił pracę, jest bezrobotny, trudno o pracę, podobno jest chory (ma jakieś
papiery i tym sie broni). Nie posiada żadnych innych środków na zaspokojenie
alimentów. Ja nie pracuję, Fundusz Alimentacyjny nie pomoże, nie mam z czego
żyć. Jak by on miał kasę to by płacił, nie uchylał się.
Zgodnie z zapisami kro wystąpiłam o alimenty od jego rodziców. Rodzice koło
70-lat, na dobrych emeryturach ze średnim dorobkiem: 60m2 mieszkanie,
kiluletni samochód, ładna działka, coś na kontach, niby nic szczególnego ale
wystarczająco aby np. w pełni pomagać synowi. Nie mam z nimi żadnych
stosunków bo urwały się kilka lat temu.
Jakie mam szanse uzyskania alimentów dla dzieci od ich dziadków (rodziców
mojego męża)?
Czy ktos ma jakieś doświadczenia praktyczne w podobnej sprawie ? .....