Dodaj do ulubionych

TESTAMENT-PROSZĘ O POMOC

03.12.04, 14:57
Witam!Moja mama zamienia własnie mieszkanie na mniejsze i
własnosciowe.Chciałam zapytac czy jesli nie ma męza(mój tata zmarł 10 lat
temu)i tylko córke-mnie czy jest sens pisac testament w którym oddałaby swoje
mieszkanie mi po smierci.Pytam bo ma dziwnych braci i jesli kiedys bym miała
z nimi walczyc o to mieszkanie to....wolę nie myslec.Ktos kiedys mówił ze
pierwszenstwo ma córka,potem jej dziecko i mąz.Czy to prawda?
I drugie pytanie jesli trzeba napisac testament to czy moze mama napisac sama
i jak to wyglada,czy u notariusza i ile orientacyjnie moze to kosztowac.
Bardzo prosze o pomoc,jest to dla mnie bardzo wazne.
Z góry dziekuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • rakijka Re: TESTAMENT-PROSZĘ O POMOC 03.12.04, 15:42
      Dzieci spadkodawcy powołane są do spadku w pierwszej kolejności (art. 931 § 1
      k.c.). W sytuacji, gdy spadkodawca nie pozostawał w chwili swojej śmierci w
      ważnym związku małżeńskim, cały spadek przypada dzieciom zmarłego i to
      niezależnie od tego, czy zmarły pozostawił żyjących swoich rodziców, rodzeństwo
      czy też nie. Dzieci wyłączają od dziedziczenia wszystkich dalszych krewnych
      spadkodawcy. Zgodnie z art. 931 § 1 k.c. dzieci zmarłego dziedziczą spadek w
      częściach równych.

      Dzieci spadkodawcy powołane są do spadku w pierwszej kolejności i dziedziczą
      one w częściach równych. Jeżeli wszystkie dzieci spadkodawcy żyją w chwili jego
      śmierci, to wnuki spadkodawcy nie będą powołane do spadku po nim.

      Jednakże jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział
      spadkodawcy, który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych
      (art. 931 § 3 k.c.). Zasada ta stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych.

      Ziec ustawowo nie dziedziczy po tesciowej smile)

      Pzdr
    • kornelcia75 Re: TESTAMENT-PROSZĘ O POMOC 03.12.04, 21:18
      diekuje slicznie
      • marteczka271 Re:a jak jest .... ? 05.12.04, 20:36
        nie będę rozpoczynać wątku bo tez chodzi o testament....
        mam wójka on jest kawalerem ( 55 lat) ja jestem jego chrześnicą i powiedział mi
        że po jego smierci mam wszystko brać...no ale jak to jest....
        skoro nie ma dzieci...nie ma też rodzeństwa (bo nie zyją) co prawda teraz żyje
        jeszcze moja babcia a jego mama ale jesli oboje umrą ( oby nie !! ) to komu się
        bedzie należało ? czy ma pisac jakiś testament ??
        • rakijka Re:a jak jest .... ? 05.12.04, 21:07
          Art. 935.
          § 1. W braku zstępnych, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy
          cały spadek przypada jego małżonkowi.
          § 2. W braku zstępnych i małżonka spadkodawcy cały spadek przypada jego
          rodzicom, rodzeństwu i zstępnym rodzeństwa.
          § 3. W braku małżonka spadkodawcy i krewnych powołanych do dziedziczenia z
          ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako
          spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli miejsca ostatniego zamieszkania spadkodawcy w
          Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić lub ostatnie miejsce zamieszkania
          spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako
          spadkobiercy ustawowemu.

          Jestes jedyna zstepna rodzenstwa.
          Wszystko Twoje smile))

          Pzdr
          • marteczka271 Re:a jak jest .... ? 05.12.04, 21:55
            Rakijko - kochana z ciebie i mądra kobietka...

            a jeśli ja mam rodzeństwo i mojego wójka (kawalera) bratowa ma dzieci to czy
            musimy sie wszyscy dzielić ?
            • ewok Re:a jak jest .... ? 08.12.04, 10:48
              Tak, wszyscy musicie się dzielić. Niech wój pisze testament, najlepiej u
              notariusza, choć ten własnoręczny też jest ważny ale łatwo go podważyć.
            • rakijka Re:a jak jest .... ? 08.12.04, 17:54
              marteczka271 napisała:
              >skoro nie ma dzieci...nie ma też rodzeństwa (bo nie zyją)

              > a jeśli ja mam rodzeństwo i mojego wójka (kawalera) bratowa ma dzieci

              To ile wujek ma (mial) rodzenstwa? Cos nie mozezs sie zdecydowacsmile)

              Przyklad:
              wujek mial 2 rodzenstwa, to dziedzicza oni po 1/2 spadku (bratowa nie
              dziedziczy)
              rodzenstwo wujka nie zyje
              dzieci brata wujka dziedzicza te 1/2 ktora przypadlaby ich ojcu w czesciach
              rownych (jezeli 3 dzieci to otrzymaja po 1/6 calosci)
              Ty z Twoim rodzenstwem dziedziczysz te 1/2 ktora przypadlaby Twojej mamie (ojcu)
              (jezeli jest Was dwoje , to otrzymacie po 1/4 calosci spadku.

              Pzdr
              • marteczka271 Re:a jak jest .... ? 09.12.04, 18:37
                mój wójek miał 2 rodzeństwa - moją mamę i wójka,moja mama i wójek nie
                zyją,czyli wynika że ja mam dzielic z moim rodzeństwem a dzieci po wójku nic
                nie dostają ?
                a jesli napisze testamet własnoręcznie to gdzie on ma leżec ? bo wiem że
                notariusz trochę sobie liczy.
                dziękuje
                • rakijka Re:a jak jest .... ? 09.12.04, 20:53
                  marteczka271 napisała:
                  > zyją,czyli wynika że ja mam dzielic z moim rodzeństwem a dzieci po wójku nic
                  > nie dostają ?

                  Przyklad:
                  wujek mial 2 rodzenstwa, to dziedzicza oni po 1/2 spadku (bratowa nie
                  dziedziczy)
                  rodzenstwo wujka nie zyje
                  dzieci brata wujka dziedzicza te 1/2 ktora przypadlaby ich ojcu w czesciach
                  rownych (jezeli 3 dzieci to otrzymaja po 1/6 calosci)
                  Ty z Twoim rodzenstwem dziedziczysz te 1/2 ktora przypadlaby Twojej mamie (ojcu)
                  (jezeli jest Was dwoje , to otrzymacie po 1/4 calosci spadku.

                  marteczko, jasniej nie umiem.
                  Moze powiedz w koncu ile Ty masz rodzenstwa, ile masz kuzynostwa.

                  > a jesli napisze testamet własnoręcznie to gdzie on ma leżec ?
                  w Twojej szufladzie? Bielizniarce?

                  >bo wiem że
                  > notariusz trochę sobie liczy.

                  100zl.
                  Testamentu potwierdzonego przez notariusza nikt nie podwazy, odrecznie spisany
                  latwo.

                  Pzdr

                  • marteczka271 Re:a jak jest .... ? 09.12.04, 22:09
                    Rakijko...zrozumiałam te podziały wink))
                    jesli testament u notariusza kosztuje 100 to nie ma co zawracać głowy
                    szufladom wink)

                    Dziękuje za porady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka