Dodaj do ulubionych

BECIKOWE???

20.01.05, 07:57
Kochani, co to jest to "becikowe" i czy przysługuje wybiórczo, np. tylko w W-
wie i Krakowie, czy w każdym mieście? Jestem z Torunia i ucieszyłaby mnie
perspektywa każdego grosza na moje maleństwo, które będzie ze mną już w
marcu. Jeśli wiecie coś na ten tamat napiszcie coś, zwłaszcza dziewczyny z
Torunia!!!
Obserwuj wątek
    • maja45 Re: BECIKOWE??? 20.01.05, 09:40
      Becikowe to póki co chory pomysł radnych z LPR w Warszawie, ktory nie wszedl w
      życie i najprawdopodobniej nie wejdzie, bo prawnicy twierdzą , że samorząd nie
      ma podstaw prawnych , by je wyplacić-nie jest to zadanie samorządu.
      Marta
      • attena76 Re: BECIKOWE??? 20.01.05, 10:23
        pomysł owszem radnych z LPR, ale nie tylko z Warszawy. w Krakowie jakoś to
        funkcjonuje i nie wiem dlaczego tam nie było takiej burzy?
        aneta
        • mihowski Re: BECIKOWE??? 21.01.05, 17:59
          dlaczego chory pomysl? czasami i LPR na cos dobrego wpadnie. podobno nasze
          panstwo (na papierze) popiera wzrost narodzin i prowadzi polityke prorodzinna,
          alarmuje przed spadkiem narodzin itp. tylko, ze ostatnio robi wszystko, zeby
          raczej zniechecic do swoich szczytnych hasel: skraca urlop macierzynski,
          podwyzsza VAT na art. dzieciece, rozbija czesc malzenstw wprowadzajac zamiast
          F.A. zasilek dla osob samotnie wychowujacych dzieci. oczywiscie jest przy tym na
          tyle bogate, zeby tworzyc coraz to nowe agendy, rzezcnikow, pelnomocnikow,
          podsekretarzy majace dbac o interesy rodziny. typowe dzialania pozorowane,
          szczytne hasla i kupe pieniedzy wtopionych w biurokracje. dlatego pomysl
          "becikowego" uwazam za trafiony - te pieniadze trafiaja do naprawde
          zainteresowanych. i jest mi obojetne kto to w krakowie przeglosowal LPR,
          samoobrona czy inne "talenty polityczne".
          • e_r_i_n Re: BECIKOWE??? 21.01.05, 18:02
            Moim zdaniem becikowe ma sie nijak do promowania rodziny czy posiadania
            dzieci. Jest to jednorazowa 'atrapa' pomocy, ktora ma przysporzyc pomyslodawcom
            zwolennikow, slynna ryba zamiast wedki.
          • maldives Re: BECIKOWE??? 21.01.05, 19:19
            dlatego pomysl
            > "becikowego" uwazam za trafiony - te pieniadze trafiaja do naprawde
            > zainteresowanych. i jest mi obojetne kto to w krakowie przeglosowal LPR,
            > samoobrona czy inne "talenty polityczne".

            A ja uważam, że "becikowe" to jedna wielka pomyłka.

            Ludzie ubodzy, którzy myślą rozsądnie wiedzą, że za 1000 zł czy 5000 zł nie
            wychowają dziecka. Na dziecko trzeba wydać wiele tysięcy złotych do czasu az
            usamodzielni się na tyle, że będzie samo na siebie zarabiało.
            Za to dla ludzi z marginesu jest to powazna kwota, która można przeznaczyć na
            tanie winko za 2 zł, bimber i papierochy. Myslisz, że jesli w takiej "rodzince"
            jest już 5 dzieci, które wychowuje ulica to rodzice nie postarają się o 6,
            które tez ta ulica wychowa, ale dzięki temu będzie trochę kasy na pijaństwo?

            Taki pomysł miałby tylko wttedy sens gdyby pieniądze były wypłacane na postawie
            faktur imiennych. Przyniósł ktoś faktury na wózek, łózeczko, ubranka, pampersy -
            dostaje kasę, nie przyniós - nie dostaje ani grosza. A tak to wiadomo, że masa
            dzieci nawet tych pieniędzy nie poczuje, za to rodzice będą mieli na pewien
            czas na alkohol.
            • mihowski Re: BECIKOWE??? 21.01.05, 19:27
              wiec wolicie ulotki prorodzinne zamiast becikowego? nie jest to przeciez
              wynagrodzenie za urodzenie lub wychowanie. jest to tylko prezent dla matek,
              ktore w zwiazku z urodzeniem dziecka maja chyba troche wydatkow (?). no ale
              jesli ktos tego nie potrzebuje, przeciez moze chyba zrezygnowac tak jak mozna
              przeciez nie pobierac zasilku macierzynskiego...
              • maldives Re: BECIKOWE??? 21.01.05, 19:32
                Wiesz... na zasiłek macierzyński trzeba sobie zapracować. Trzeba opłacać
                skłądki ubezpieczeniowe (choć oczywiście jest tez pełno złodziejek, które nigdy
                nie pracowały a potrafią wykombinować zasiłek).
                A tu rozaje się lekką ręką pieniądze podatników niby na dzieci, a na serio
                tylko dlatego że zbliżają się wybory i trzeba "zdobyć elektorat".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka