Dodaj do ulubionych

nazwisko dziecka

IP: *.* 30.12.02, 16:05
nie mamy jeszcze sluby, a chcielibysmy, zeby dziecko nosilo nazwisko tatusia - czy trzeba wypelniac jakies papiery w szpitalu itd., i czy ojciec dziecka bedzie informowany o moim stanie zdrowia (formalnie jestesmy sobie OBCY)dzieki i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ruda Re: nazwisko dziecka IP: *.* 30.12.02, 16:42
      LEpiej, żeby uznał przed ślubem, to co sie wpisuje w szpitalu nie ma znaczenia. Dopiero w usc po urodzeniu może uznać dziecko, wtedy też się opowiecie co do nazwiska. JAk pisałam, mozna i wcześniej, wtedy lege artis będą mu udzielać informacji o dziecku (o Tobie nie, bo przecież jesteś obca ;))). Radzę Wam z własnego doświadczenia, ponieważ uznanie dziecka po porodzie w naszym przypadku było skomplikowane, bo na rejestrację masz 2 tygodnie (uznać mozna kiedykolwiek, ale jeśli po sporządzeniu aktu, to dziecko chwilowo się inaczej nazywa i to już jest problem np w książeczce zdrowia, którą dostajesz po wypisie - my mamy teraz wklejony akt urodzenia Baski, bo dostała książeczke na moje nazwisko,a teraz ma nazwisko ojca) - to nie zawsze się udaje, by kobieta dojechała do usc, my musieliśmy wziąć ze soba dziecko, ale była "zabawa".Nazwisko możecie wybrać sami (jedno lub drugie, jeśli Twoje,. to komplikacja z książeczką odpada ;)))kasia
      • Gość: Aluc Re: nazwisko dziecka IP: *.* 30.12.02, 17:52
        dodam jeszcze jedno - w żadnym szpitalu (a w trakcie naszego związku ja leżałam porodowo i nieporodowo i mój niemąż też leżał, oczywiście nieporodowo :lol:) - nikt nigdy nie pytał nas, jak się mamy ku sobie względem ślubu lub jego braku ;) i nie było żadnych problemów z uzyskaniem informacji. W karcie przyjęcia do szpitala położniczego co prawda wpisany jest stan cywilny matki (przynajmniej u mnie był), ale absolutnie nikt z tego nie przepytywał, po prostu tata Maksia był tatą Maksia :) nie przejmuj się tym, a jak będą robili jakieś problemy, to przecież nikt nei nosi w portfelu aktu zawarcia małżeństwa ;)tata Maksia też uznał Maksia przed porodem, było dużo wygodniej, bo w ciąży jeszcze od biedy można poczekać w urzędzie godzinkę i gazetę poczytać, z dwutygodniowym noworodkiem jakoś gorzej to sobie wyobrażammoże cię tylko zaskoczyć, że w szpitalu twoje dziecko będzie funkcjonowało pod twoim nazwiskiem, nawet jak uznanie było przed porodem, a bobas nosi nazwisko taty. W książeczce tata Maksia załatwił, że jednak jest takie jak trzeba :)
    • Gość: Kamila Re: nazwisko dziecka IP: *.* 30.12.02, 21:58
      My tez nie mielismy slubu jak urodzil sie Olus. W szpitalu do ksiazeczki zdrowia mial wpisane nazwisko moje, ale po powrocie do domu przekreslilam je korektorem i wpisalam takie nazwisko jakie powinno bylo byc. Nigdy nikt nie robil mi zadnych problemow z tego powodu.Z tego co pamietam, jako samotna matka masz troche wiecej czasu niz 2 tyg. na zarejestrowanie dziecka.Nie bylo tez zadnych problemow z rejestracja synka, ani uznaniem go w USC, a u nas dodatkowym problemem bylo to, ze tatus jest obcokrajowcem.Pani grzecznie, z milym usmiechem zapytala tatusia czy uznaje dziecko, dodala, ze moze zmienic swoja decyzje w ciagu x czasu i to wszystko. Nic sie nie boj, wszystko ulozy sie jak powinno i nikt nie bedzie Wam robil nigdzie zadnych problemow. Wprawdzie nie wiem jak to wyglada z podawaniem informacji zdrowotnych wiec nie odpowiem na ta czesc pytania.PozdrawiamKamila
      • Gość: ruda Re: nazwisko dziecka IP: *.* 31.12.02, 13:44
        JA to co Aluc - nikt nie pytał czy mąz, czy nie mąż, nawet panie położne traktowały lubego moim nazwiskiem kasia
    • Gość: wbk Re: nazwisko dziecka IP: *.* 03.01.03, 10:21
      Zgadzam się z przedmówczyniami - też jak byłam w szpitalu nikt mnie nie pytał o ślub (mimo iż przychodziłl ksiądz codziennie do nas), ani ojca mojego dziecka. Żeby nic nikomu nie tłumaczyć po prostu mówił, że chciał się zapytać o żonę i finał.Dziecku na karteczce napiszą Twoje nazwisko, ale to wiesz tylko TY (i oczywiście urażona duma "męża" :)U nas w szpitalu (W-wa, św. Zofii) położna przyniosła kartkę, na której była dokładna data i godzina stawienia się do Urzędu SC, żeby dziecko zarejestrować. Musicie pójść oboje, z dzieckiem. Kierownik USC zapyta ojca czy uznaje dziecko za swoje. I już.Pozdrawiamy.
      • Gość: Aluc Re: nazwisko dziecka - słówko o prawie do informacji IP: *.* 03.01.03, 10:59
        Zgodnie z art. 18 ustęp 3 punkt 1 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, zakład opieki zdrowotnej (chilli szpital w tym przypadku) jest zobowiązany do udostępnienia dokumentacji zdrowotnej pacjenta między innymi osobie upoważnionej przez pacjenta (sic!), pokrewieństwo ani ślub lub jego brak nie mają tu nic do rzeczy :Dradzę w razie czego skopiować sobie ten fragment ustawy, upoważnić niemęża pisemnie zawczasu na wypadek - odpukać :bounce: nieporzewidzianych okoliczności i niech niemąż nosi sobie w portfelu i w razie czego zamacha :D
        • Gość: Aluc Re: nazwisko dziecka - słówko o prawie do informacji IP: *.* 03.01.03, 11:10
          i jeszcze jedno - ustawa o zawodzie lekarza:Art. 31. 1. Lekarz ma obowiązek udzielać pacjentowi lub jego ustawowemu przedstawicielowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu.2. Lekarz może udzielać informacji, o której mowa w ust. 1, innym osobom tylko za zgodą pacjenta.3. Na żądanie pacjenta lekarz nie ma obowiązku udzielać pacjentowi informacji, o której mowa w ust. 1.4. W sytuacjach wyjątkowych, jeżeli rokowanie jest niepomyślne dla pacjenta, lekarz może ograniczyć informację o stanie zdrowia i o rokowaniu, jeżeli według oceny lekarza przemawia za tym dobro pacjenta. W takich przypadkach lekarz informuje przedstawiciela ustawowego pacjenta lub osobę upoważnioną przez pacjenta. Na żądanie pacjenta lekarz ma jednak obowiązek udzielić mu żądanej informacji.5. Obowiązek lekarza, określony w ust. 1, dotyczy także pacjentów, którzy ukończyli 16 lat.6. Jeżeli pacjent nie ukończył 16 lat lub jest nieprzytomny bądź niezdolny do zrozumienia znaczenia informacji, lekarz udziela informacji przedstawicielowi ustawowemu, a w razie jego braku lub gdy porozumienie się z nim jest niemożliwe - opiekunowi faktycznemu pacjenta.7. Pacjentowi, który nie ukończył 16 lat, lekarz udziela informacji w zakresie i formie potrzebnej do prawidłowego przebiegu procesu diagnostycznego lub terapeutycznego i wysłuchuje jego zdania.8. Ilekroć w przepisach ustawy jest mowa o opiekunie faktycznym, należy przez to rozumieć osobę wykonującą, bez obowiązku ustawowego, stałą pieczę nad pacjentem, który ze względu na wiek, stan zdrowia albo swój stan psychiczny pieczy takiej wymaga.Zwróćcie uwagę na punkt 6 i 8 - jeśli niemąż zawiezie do szpital nieżonę :) nie do końca przytomną bo w trakcie kryzysu siódmego centymetra :D to niemąż jest w tym momencie faktycznym opiekunem nieżony i ma prawo do uzyskania wszelkich informacji, bez względu na jakiekolwiek kwity :)z punktu 2 również wynika, że za zgodą pacjenta (która może być udzielona zawczasu), lekarz udziela informacji takiej osobie, bez względu na to, w jaki sposób jest z pacjentem związanawydrukować i schować do portfela :hello:widać, że do pracy wróciłam :lol:
      • Gość: Kamila Re: nazwisko dziecka IP: *.* 12.01.03, 23:38
        Mysmy wcale nie ciagneli maluszka do USC ze soba i nikt o niego sie zreszta nie upminal.¨Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka