marco_polo77
03.12.07, 12:03
Witam!
Moje pytanie dotyczy praw dziecka. Od półtorej roku jestem osobą
pełnoletnią. W połowie września zostałem wolontariuszem w Domu Dziecka,
jednak po miesiącu czasu wychowawcy poprosili mnie, żebym zrezygnował z
wolontariatu. Oficjalny powód, jaki mi podali to zbyt duża ilość osób
zaangażowanych w wolontariat. Spodziewam się jednak, że podejrzewali mnie
o skłonności pedofilskie, co oczywiście nie jest prawdą. Rozumiem ich
obawy - lepiej dmuchać na zimne. Niezależnie od kilku różnych dzieci
dowiedziałem się, że w Domu Dziecka wcale sielsko nie jest, bo zdarzało
się, że bił ich mąż od dyrektorki placówki. Dwóch chłopców przez miesiąc
czasu na tyle zaprzyjaźniło się ze mną, że gdy dowiedzieli się o decyzji
dyrekcji co do końca mojego wolontariatu, sami zaproponowali mi, żebyśmy
raz w tygodniu spotykali się poza Domem Dziecka. Przystałem na ich
propozycję i mam teraz wątpliwość natury prawnej - czy spotykanie się z
chłopcami (wiek około dwunastu lat) poza placówką jest zgodne z prawem?
Zastanawia mnie też, jakie byłyby konsekwencje, gdyby wychowawcy
dowiedzieli się o naszych spotkaniach, a dokładniej - jakimi środkami
prawnymi dysponowaliby przeciwko mnie? Czy mogliby spowodować, że policja
skontaktowałaby się ze mną? A w razie gdybym został wezwany na jakieś
przesłuchanie to w jaki sposób policja poinformowałaby mnie o tym? Czy
dostałbym list polecony od policji czy też może funkcjonariusz przyszedłby
do mnie do domu i przy okazji wszyscy współlokatorzy, czyli moja
najbliższa Rodzina wiedziliby, że mogę mieć konflikt z prawem?
PS. Nie wiem, czy umiescilem w dobrym dziale na forum to pytanie. Jesli
nie, to prosze o jego przeniesienie.
Pozdrawiam!