glazia
09.04.08, 21:59
Proszę o opinię
Moja córka parę tygodni temu złamała nogę na basenie w hotelu
Gołebiewski w Wiśle. Niby niczyja wina - pośliznęła się na mokrych
kafelkach w szatni i noga złamana. Mam jakiś protokół ze zdarzenia
podpisany przez kierownika basenu. Z dyrekcja jakoś przez trzy
tygodnie nie udało mi sie porozmawiać (bardzo zajęci), chociaż
dzwoniłam kilka razy i to mnie podirytowało.
Czy macie jakieś doświadczenie w tego typu sprawach?
Mam ich numer polisy OC i nie wiem czy jest sens rozpoczynać jakieś
procedury? Czy nie szkoda czasu i nerwów?