Zamierzam wyrobić sobie w końcu kartę kredytową do zakupów w internecie i mam zagwozdkę, co wybrać.
Od lat mam konto w raiffeisen i jestem zadowolona. Przelewy za darmo, niskie opłaty itd. Karty tez dają, najtańsza jest za 25 zeta miesięcznie.
Ale dużo dobrego słyszałam o mbanku, no ale musiałabym też tam założyć konto. Nie zamierzam na razie rezygnować z raiffeisem, nie mam do nich żadnych uwag

i czy opłacałoby mi się mieć u nich normalne konto z kartą debetową (jak teraz) plus to konto wirtualne z kartą kredytową w mbanku? Gdybym np chciała zrobić przelew do angielskiego sklepu za stanik

to przelewam kasę z konta w r. na konto w m. i płacę w necie? Ma to sens? Jak strzeliłam jakiegoś bankowego babola, to mówcie