Dodaj do ulubionych

jaki stanik?

06.01.04, 14:51
Cześć!
Spotkałam sie z opiniami, nawet tu na forum, że w ciąży nie powinno się nosić
staników z fiżbinami. Mój biust (rozmiar 75C) urósł tylko trochę i nadal
nosze swoje staniki sprzed ciąży, wyjęłam tylko poduszki. Nic mnie nie uciska
i zastanawiam sie czy kupić jakiś dodatkowy, bawełniany stanik czy zostać
przy swoich bo prawde mówiąc takich bez fizbin nigdy nie nosiłam i nie wiem
jak bym sie czuła.
Dzięki za pomoc, pozdrawiam Marta (i 20t Krzysiu)
Obserwuj wątek
    • jaga2003 Re: jaki stanik? 06.01.04, 16:28
      Jak możesz nosić staniki sprzed ciąży, to się tylko ciesz smile)
      Ja niestety musiałam kupić ciążowy - niby wygodny, ale bez fiszbin - i teraz
      mam wizję, że będę wyglądać jak 50letnia przedstawicielka prymitywnego
      afrykańskiego plemienia sad(( Tez słyszałam, że jak gniecie, to niedobrze. Ale
      jak makabrycznie obwisa to lepiej??? Do karmienia kupię sobie jakiś
      prawomyślny, ale na razie cieszę się widoczną granicą pomiędzy biustem a
      brzuchem smile
    • jola.wie Re: jaki stanik? 06.01.04, 23:19
      Noś takie staniki, w jakich ci jest wygodnie chodzić i cię nie uciskają! Piersi
      w ciąży są wystarczająco wrażliwe, żeby w porę dały znać, że czas na zmianę
      stanika. Ta gadanina o specjalnych stanikach tyczy się okresu karmienia, kiedy
      mleko ci wycieka, pocisz się i staniki ciągle trzeba prać, więc najlepsze są
      wtedy bawełniane i nieskomplikowane, a i to (moim zdaniem) na tzw "codzień", bo
      na wyjścia musisz założyć coś, co utrzymuje twój biust na właściwym poziomie i
      we właściwym kształcie! Ja przy pełnej szufladzie staników przedciążowych,
      używam już tylko dwóch specjalnie zakupionych, bo biust z 75 B i pół skoczył mi
      do 75 D, a z doświadczenia (!) wiem, że może być jeszcze lepiej, więc z
      dalszymi zakupami się wstrzymam. Dobrze, że w dzisiajszych czasach ktoś myśli o
      paniach z dużym biustem (a niekoniecznie dużym obwodzie pod biustem!), więc bez
      problemu mozna dostać odpowiedni rozmiar. Śmiać mi się chce, kiedy sobie
      przypomnę, jak 11 lat temu urodziłam syna i w czasie karmienia miałam nie tyle
      D, co E (!), a takiego rozmiaru za Boga Ojca nie można było nigdzie dostać i
      grzebałam u babci na pawlaczu w starych jakichś paczkach z Ameryki, i na
      szczęście grube ciotki poprzysyłały takie "namioty", trochę poprzerabiałam, i
      było! smile)))
      pozdrawiam, jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka