kuragan
06.10.09, 11:00
Witam, juz o tym pisalam, ale mam nowe pytanie.
Przypomne pokrotce:
jestem juz 5 tygodni w szpitalu, w ciazy jestem 26 plus 6 dni, leze
tu z powodu krotkiej szyjki. Szyjka sie przez miesiac nie skracala
(jak tu trafilam miala 1,5cm), wczoraj niestety zmierzono i skrocila
sie do 1,2 cm.
Dlaczego oczywiscie nie do konca wiadomo, ale poniewaz mialam
dzisiaj wyjsc ze szpitala (i lezec dalej w domu), lekarki kazaly mi
sie wiecej ruszac przez oststnie dni: chodzic do toalety, pod
prysznic a nawet dwa razy na wozku maz mogl mnie na godzinke wywiezc
na spacer... Moze to z tego?
Ja podejrzewam jednak, iz to z nerwow. Nie ze wzgledu na sama szyjke
a ze wzgledu na lezenie w szpitalu: tu sa pokoje dwuosobowe (leze w
Niemczech) i jak mam spokojna sasiadke na sali to jest OK, ale jak
jest pani, do ktorej udaja sie pielgrzymki caly dziemn, ktora non
stop nawija przez telefon, no to jednak dziala mi to na nerwy, choc
staram sie powstrzymac... Ja nie jestem najmlodsza i trudno mi sie
przywyczaic do takiej sytuacji, choc bardzo sie staram, na codzien w
pracy i w domu mam spokoj, nie jestem przyzwyczajona do tlumow
ludzi... Trudno, moze mam charakter taki niedobry...
I dlatego porozmawialam z lekarka i sie zdecydowalysmy ze za jakies
10 dni wyjde jednak do domu (po drugiej kuracji na rozwiniecie pluc
dziecka). I tu mam dwa pytania: nie wiem do konca co lepsze:
siedziec juz drugi miesiac w szpitalu i starac sie przyzwyczaic, czy
wyjsc?
Drugie pytanie: w Niemczech nie daja zadnych lekow przeciw
skurczowych "na wynos". Tak mi powiedziano. Jak wyjde to moge brac
tylko magnez. Powiedzialam lekarce o popularnosci no spy w Polsce i
powiedziala, ze powinnam ja chyba brac, skoro cala Polska ja
bierze. I stad moje pytanie: co jeszcze brac moge? Co jeszcze moge
bez recepty w Polsce kupic i poprosic mame o przyslanie?
bardzo dziekuje za rady