staramy sie o dzidziusia, mialam miesiaczke 28.09., zakupilam testy
owulacyjne i wyszly pozytywnie 09.10., zabralismy sie do "pracy"

w
dniu pozytywnego testu, 12 godzin pozniej i 11.10 rano, rzecz w tym
ze karmie piersia moja corke, ale tylko na wieczor i nie wiem czy
wogole mialam jajeczkowanie, wiem ze testy nie pokazuja czy doszlo
do jajeczkowania tylko ze moze do niego dojsc, staramy sie juz od 3
miesiecy i nic

, dzis pojawily sie jakies dziwne plamienia, i nie
wiem czy juz dostaje miesiaczke, czy moze to cos innego. Wazne jest
tez to ze raz mam cykl 28 dniowy a innym razem 22 dniowy. Czy to
jest mozliwe zeby miesiaczka wystapila juz po 6, 7 dniach od
jajeczkowania?, albo przypuszczalnego jajeczkowania?......calkiem
juz zglupialam.......co o tym sadzicie?