Dodaj do ulubionych

karta ciąży

08.11.09, 22:00
mam takie pytanie: podczas ostatniego badania lekarz powiedział, że kartę
ciąży założymy w 12 tygodniu. Byłam trochę w szoku, bo wydawało mi się, że
jest to zazwyczaj robione już wcześniej. Jeśli pójdę do mojego lekarza
rodzinnego, to na słowo przyjmie, że jestem w ciąży i np da mi zwolnienie z
powodu uciążliwych objawów. Bardzo proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: karta ciąży 08.11.09, 22:09
      Wielu lekarzy zakłada kartę dopiero w 12tc, uznając to za moment względnie bezpieczny (po 12tc ryzyko poronienia znacząco spada). Zadbaj natomiast o zaświadczenie o ciąży przed 10tc, jeśli chcesz dostać becikowe.
      Ja miałam założoną kartę w 9tc, kiedy ciąża została potwierdzona na USG (był zarodek i potwierdzona czynność serca).
      Co do lekarza rodzinnego, zwolnienie może Ci da, ale czy z literką 'B', to nie wiem.
    • Gość: boo-boo ???? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 08.11.09, 22:25
      Zwolnienie to się dostaje jak jest ciąża zagrożona, a nie uciążliwe objawy- w
      ten sposób 100% ciężarnych z powodu uciążliwych objawów byłoby na L4.
      Bez przesady!!!
      • Gość: julka1967a Re: ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.09, 22:44
        Zwolnienie 100% dostaje się na każda chorobę, która jest w okresie ciąży. Może
        ona idzie z powodu grypy, lub innej choroby, która eliminuje z pracy.
        • Gość: boo-boo Re: ???? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 08.11.09, 22:49
          "...i np da mi zwolnienie z powodu uciążliwych objawów"
          Typowa zaciążona-leń która ciążę traktuje jak chorobę.
          Ta choroba która eliminuje ją z pracy to pewnie poranne mdłości, wymioty- jak u
          większości ciężarnych.
          Uwielbiam takie podejście do rzeczy- jestem w ciąży to L4 mi się należy.
          • Gość: Marianna Re: ???? IP: 195.26.75.* 08.11.09, 23:19
            boo-boo nie mogę spokojnie znosić Twoich agresywnych, napastliwych i pogardliwych wpisów. Może się trochę opamiętaj i zacznij wykazywać więcej empatii dla innych kobiet.Wyobraź sobie, że objawy ciąży bywają na prawdę dokuczliwe i niestety moga wymagać zwolnienia z pracy. Wyobraź sobie np. nauczycielkę, która prowadzi lekcje i musi 10 razy w czasie lekcji wyjść do toalety wymiotować, albo ekspedientkę w sklepie spożywczym, która ma mdłości i wymioty na sam widok i zapach artykułów wśród których przebywa. Weź pod uwagę, że są różne kobiety, róźnie znoszą ciąże i mają róźne prace. To że muszą iść na zwolnienie nie wynika z ich lenistwa tylko z czynników zdrowotnych i z samopoczucia.
            • Gość: boo-boo Re: ???? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 09.11.09, 16:08
              A ja nie mogę znieść jak ktoś nie wie co oznacza agresja i pogardliwość.
              Wyobraź sobie,że pracuję cały czas i przez pierwsze cztery miesiące ciąży miałam
              taką jazdę,że myślałam,że się powieszę-dosłownie. I nadal pracowałam.
              Najpierw dowiedzcie się jakie macie prawa w ciąży- a nie od razu na L4- bo to
              dostaje się wtedy jak jest ciąża zagrożona- wymioty do takich nie należą. Nikt
              nie ma prawa się słowem odezwać jak wyjdziesz do wc 10 razy w ciągu godziny.
              Ponad to są sposoby na to,żeby te dolegliwości złagodzić.
          • Gość: julka1967a Re: ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.09, 23:32
            Każdy kij ma dwa końce. Ja jestem w sytuacji w której lekarz wysyła mnie z ciąża
            zagrożona poronieniem(tak napisano w wypisie ze szpitala i IP w innym szpitalu)
            do pracy w ten sposób chcąc mnie zmusić do do wizyt prywatnych. Koleżanki z
            prywatnej wizyty u niego mają zwolnienie z powodu wymiotów, a mi odmawia pomimo,
            że z krwotokiem leżałam w szpitalu i nadal plamię, a krwawienie było też do
            worka owodniowego. Gdyby nie zwolnienie ze szpitala to bym musiała z cieknącą
            krwią chodzić do pracy.
            Przez całą tę sytuacje w połowie ciąży muszę zmieniać lekarza prowadzącego.
            • Gość: boo-boo Re: ???? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 09.11.09, 16:10
              No więc właśnie- zmień lekarza bo jak widzisz L4 powinno być dla takich kobiet
              jak ty co mają na prawdę ciążę zagrożoną, a nie takich co prywatnie sobie
              zapłacą i na wymioty dostaną.
      • zielonakoniczynka Re: ???? 09.11.09, 07:00
        nie rozumiem takiego ataku - nikt nie będzie decydował za mnie i mojego lekarza
        jakie mam objawy, a przede wszystkim jaką pracę. Tak jak wspomniały niektóre
        dziewczyny, są takie rodzaje zajęć, które wiążą się naprawdę z potrzebą bycia
        idealnie zdrowym, skupionym, a wymioty nie pozwalają w wykonywaniu swoich
        obowiązków.
        A takie ataki, to tylko - nie wiem - wylanie własnej żółci (anonimowo,
        oczywiście), żeby lepiej się poczuć?
        Dziękuję za nieagresywne odpowiedzi od pozostałych dziewczyn.
        • sami37 Re: ???? 09.11.09, 11:32
          nie przejmuj się jadem co niektórych i rób tak jak uważasz,że będzie
          dobrz i dla Ciebie i dla maleństwa.Ja już tydzień siedzę na
          zwolnieniu,po pierwszej wizycie u lekarza,i powiem tylko tyle,że
          czuję się dobrze,ale mam pracę narażoną na dźwiganie i jest to
          środowisko infekcyjne,o stresie nie wspomnę i nie śni mi się narażać
          dziecka na jakąś chorobę zakaźną,zwłaszcza na początku ciąży i mam w
          nosie to,że niektórych to "uwiera"
          • kavainca Re: ???? 09.11.09, 11:43
            jestem na L4 od 7tc. Pierwszy miesiąc zwolnienie dostałam od lekarzy
            pierwszego kontaktu w firmowej przychodni. Miałam już książeczkę,
            ale może w Twoim wypadku wystarczy usg, albo np badanie bety.
        • Gość: julka1967a Re: ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 13:13
          boo-boo jest uczulona na zwolnienia lekarskie kobiet w ciąży. Sama przechodzi
          ciążę bez problemów i powikłań i nie rozumie kobiet w innej sytuacji. W innym
          wątku o zwolnieniach lekarskich doszło już do nieprzyjemnej wymiany zdań z
          obrażaniem włącznie.
          • kavainca Re: ???? 09.11.09, 13:29
            ja jestem po leczeniu niepłodnosci, wszystko jest ok, czuje sie
            dobrze, ale lekarz stwierdził, że mam sie relaksować bo ten stam
            może się więcej nie zdarzyć.
          • Gość: boo-boo Re: ???? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 09.11.09, 16:17
            Oooo... a gdzie to wyczytałaś,że w tak wspaniały sposób przechodzę
            ciążę?-podeślij linka bo sama jestem ciekawa. No i kto pierwszy zaczął kogo obrażać.
            W życiu by mi nie przyszło do głowy żeby na nudności, wymioty itp. lecieć do
            lekarza po L4.
            Wcale się nie dziwię,że firmy nie chcą zatrudniać kobiet w wieku rozrodczym....
        • Gość: boo-boo Re: ???? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 09.11.09, 16:14
          Atak? kobieto lecz się.
          Jak na razie to ty chcesz zadecydować za swojego lekarza,że L4 ci się należy i tyle.
          Idealnie zdrowym?- ciąża to nie choroba i pogódź się z tym. Zanim zaszłaś to co
          nie miałaś zielonego pojęcia z czym się może to wiązać- nudności, wymioty itp?
          Anonimowo?- a ty co podałaś pełne imię, nazwisko, adres zamieszkania i pesel?
          Tylko mi nie pisz,że się mam zalogować i problem anonimowości zniknie bo
          większej bzdury nie słyszałam. Równie dobrze mogę sobie z 10 kont założyć i
          napisać wypowiedzi w podobnym stylu z każdego z nich.
          A no i naucz się odróżniać agresję od np.sarkazmu-czytanie ze zrozumieniem się
          kłania, a nie tylko składanie literek w słowa.
    • agnieszka.lojek Re: karta ciąży 09.11.09, 08:42
      Niektórzy koledzy nie zakładaja karty ciąży wcześniej. To taka myśl
      z innych krajów...
    • Gość: inna kobieta Re: karta ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 12:02
      mi założyła od razu karte ciąży, ale to może sprawa indywidualna?

      w każdym razie, juz tak pomijając fakt, że samej karty nie bedziesz
      miała od początku to chyba nic nie szkodzi, ważne że sie badalas,
      tylko w przypadku nowych wytycznych trzeba mieć dowody badania do 10
      tygodnia od gina, inaczej nie dostaniesz becikowego wink

      pozdrawiam
      • kavainca Re: karta ciąży 09.11.09, 13:27
        > tylko w przypadku nowych wytycznych trzeba mieć dowody badania do
        10
        > tygodnia od gina, inaczej nie dostaniesz becikowego wink

        to nie tak, gin musi poprostu napisać na specjalnym blankiecie, że
        pierwsza wizyta odbyła się do 10tc. Musi w sumie poswiadczyć 3
        wizyty - po jednej w trymastrze
      • Gość: asia.mat Re: karta ciąży IP: *.centertel.pl 09.11.09, 13:33
        pierwsza ciążę poroniłam, do tej pory zastanawiam się dlaczego, praca i stres
        też pewnie miała na to wpływ. teraz jestem po raz drugi w ciąży, 20tc, lekarz
        dał mi długie L4 i mimo tego, że dobrze się czuję i lubię swoją pracę siedzę w
        domu. Praca nie zając, nie ucieknie, a w ciąży bywa się rzadziej i trzeba się
        martwic już nie tylko o siebie. Kartę ciąży mam od 10tc, tak zadecydował lekarz
        prowadzący, choc zgłosiłam się do niego juz w 6tc. jak byłam przeziębiona
        poszłam do lekarza rodzinnego, zapomniałam o karcie, ale dostałam 3-dniowe L4 na
        podleczenie przeziębienia. nie martwcie się, wszystko zależy od ludzkiego
        podejścia do sprawy. nie musiałam nic nikomu udowadniac. pzdr
        • agar2208 Re: karta ciąży 09.11.09, 23:59
          A mnie denerwują kobiety w ciąży, które pomimo tego, że ciężko przechodzą
          ciążę,źle się czują itp. i pomimo tego, że lekarz chce wysłać je na L4 za
          wszelką cenę chodzą do pracy. Męczą się, cierpią ale chcą być lojalne w stosunku
          do pracodawcy. Często kończy się to tym, że ciąża jest zagrożona i muszą później
          leżeć plackiem i brać leki na podtrzymanie,a czasami co gorsze dochodzi do
          przedwczesnego porodu lub poronienia.
          Ja będąc w ciąży miałam straszne bóle pleców co powodowało, ze nie mogłam za
          długo siedzieć. Z tego względu, że moja praca polegała na siedzeniu przy
          komputerze lekarz wysłał mnie na L4 i chwała mu za to.
          Koleżanka która bała się iść na zwolnienie, pomimo tego, że źle się czuła
          doprowadziła do tego, ze groził jej przedwczesny poród i musiała brać leki i
          leżeć plackiem.
          Tak więc ciąża to nie choroba, jednak nie oszczędzanie się i pracowanie za
          wszelką cenę pomimo złego samopoczucia może skończyć się źle, tak więc lepiej
          dmuchać na zimne.
          Ja o moją ciąże za długo zabiegałam, żeby ryzykować. Nie patrzcie co piszą inni,
          jak krytykuja osoby na L4 . Róbcie tak, żeby Wam i waszemu dziecku było dobrze
          • julka1967a Re: karta ciąży 10.11.09, 02:22
            Dowiedziałam się, że w mojej pracy jest istny "pomór". Wiele osób nie chodzi na zwolnienia bo szkoda im tych 20% oraz nadgodzin i tacy chrychający przychodzą do pracy. Jak tu czuć się bezpiecznym w takiej sytuacji.
            • Gość: nauczycielka Re: karta ciąży IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 13:04
              tak się składa, że nauczycielka nie może wyjść sobie w ciągu jednej lekcji
              zwymiotować nawet raz, a co dopiero dziesięć, bo nie wolno zostawiać dzieci bez
              opieki nawet na sekundę. Jakby coś się stało nikt by nie pytał jak długo
              wymiotowała, jak słabo się czuła itd tylko odpowiadałaby dyscyplinarnie za
              opuszczenie miejsca pracy. co innego nie wiem, urzędniczka na poczcie czy w
              innym banku - papierki się nie pozabijają ;p
              • Gość: nauczycielka2 Re: karta ciąży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.09, 21:35
                To samo z wyjściem do toalety, jeżeli dopadnie nas częstomocz. Nie wolno wyjść w czasie lekcji.
                A na korytarzu w czasie przerwy można co chwila oberwać w brzuch, bo dzieci nie patrzą jak biegają,
                • Gość: matka ucznia Re: karta ciąży IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.09, 09:13
                  a ten wrzask na korytarzu i stres?
                  tylko ze nauczycielki nikt nie przeniesie na bezpieczne miejsce pracy, zamiast
                  tego znajdzie się 1374 osoby które jej powiedzą ze przecież ona ma tyle wolnego
                  i przecież prawie wcale nie pracuje to co narzeka...
                  Ja trochę współczuję tym co uczą 30 takich jak mój Tomek... smile
                  • Gość: nauczycielka2 Re: karta ciąży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.09, 12:16
                    Dzieciaki są zwykle w porządku, ale trzeba mieć ogromną ilość energii aby przez
                    aby przez kilka godzin pracować na wysokich obrotach.Jak wyczują, że człowiek
                    jest chory i bezsilny to dają niezłego czadu.
    • Gość: maryjane Re: karta ciąży IP: *.inowroclaw.mm.pl 13.11.09, 12:33
      Zwolnienie wypisuje lekarz prowadzący ciążę. Natomiast kartę ciąży powinien
      założyć przy pierwszej wizycie.
      • Gość: julka Re: karta ciąży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 15:02
        Ale nie zakładają. Moja pierwsza wizyta była w 7 tygodniu a karte mam od 12
        tygodnia. Ciąża potwierdzona na USG w 10tc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka