setorika
20.01.04, 15:25
chyba zaszłam, brak miesiączki i bolące piersi, nie mam odwagi iść do apteki
i kupić test - mnie samą to śmieszy bo jestem już mamą!! Właśnie stosuję
dietę, bilans dzienny kształtuje się na poziomie 1000-1500 kcal. Czuję się
swietnie, choć pierwsze dni byly koszmarne, rozepchany, też przez świeta
żołądek, ciagle domagał się jeść. Ale teraz lepiej śpię, jestem juz nieco
lżejsza, brak wzdęć itp. Czy mogę utrzymać na wspomniantm poziomie bilans
dzienny? W poprzedniej ciąży utyłam koszmarnie 22 kg, prawie siedem mi
zostało, z czym nie pogodziłam się do dzisiaj i co bywa przyczyna mniejszych
lub większych frustracji. Jeszcze trzymam ciuchy w rozmiarze 38, miałam
plany, a tu sie okazuje, że chyba znowu będę musiała przytyć.
Zatem czy nie zaszkodzę maleństwu? Poradźcie, a może macie podobne
doświadczenia? Po ciązy i karmieniu zrobie wszystko, by wrócić do rozmiaru
38, bo na tym chyba zakończę powiększanie rodziny, ale teraz musze się
kontrolować i mam obawy czy niski bilans dzienny wystarczy nam obu/obojgu.