Dodaj do ulubionych

Po zabiegu...

21.01.04, 12:22
Cześć!
Pomóżcie psychicznie!
W czerwcu poroniłam w 11-tym tyg. a w sobotę miałam zabieg po tym jak
stwierdzono, że w 12-tym tygodniu nie bije serduszko mojego maleństwa.
Jak to się zdarzy 3-ci raz to chyba tego nie przeżyję!
Czy mam szansę na "normalną" ciążę?
Może macie za sobą podobne przeżycia i gorzkie doświadczenia?
Za dwa tygodnie będą wyniki badań, może będę wiedzieć dlaczego tak się
stało...
Obserwuj wątek
    • magdh26 Re: Po zabiegu... 03.02.04, 10:24
      Witaj,
      poniekąd potrafię Cię zrozumieć. W październiku poroniłam. To był dla mnie
      szok. Teraz ponownie staram się o Dzidziusia.
      Trzymam kciuki za Ciebie. Musisz wierzyć, że wszystko będzie w porządku i że
      nareszcie Wam się uda.
      Pozdrawiam, Magda.
    • magdulka52 Re: Po zabiegu... 03.02.04, 10:35
      Przezyjesz, przezyjesz.Ja tez poronilam pół roku temu w czerwcu, a dzis rano
      zobaczylam dwie niebieskie kreseczki.I tez sie martwie czy uda mi sie tym
      razem. Musze w to wierzyc i Tobie tez radze. Głowa do góry! Wszystko będzie
      dobrze. Trzeba tylko być dobrej myśli!!
      pozdrawiam
      • magdh26 Re: Po zabiegu... 03.02.04, 14:08
        Magdulka gratulacje. Trzymam kciuki!!! Ja za 2 tygodnie będę z biciem serca
        czekać na te dwie upragnione kreseczki,
        pozdrawiam, Magda.
    • agahy Re: Po zabiegu... 03.02.04, 14:22
      Anulka i Wszystkie Dziewczyny! Wiem, jak wielki to bol, niewazne, czy 5 czy 15
      tydzien. Boli tak samo. ja w ubieglym roku stracilam w 20. tyg. bliznieta (jak
      sie okazalo - zalatwil mnie wirus rozyczki), a dzis jestem w 21 tygodniu ciazy
      i - odpukac - czuje sie cudownie. Z maluszkiem wszystko ok, chodze do pracy,
      nie mialam zadnego "podtrzymania". Tak wiec- glowa do gory. Napewno sie Wam
      uda, trzeba tylko w to wierzyc. Ja w Was wierze. Kiedys musi byc "z gorki".
      Pozdrawiam serdecznie. Aga
      • roksana78 Re: Po zabiegu... 03.02.04, 22:48
        Dziewczyny trzymam kciuki za Was, za siebie, za wszystkie starające się!
        wiem, co znaczy dla nas strata dzidzi, tez tego doświadcyzłam 3 miesiące temu,
        jednak trzeba być pełnym wiary!
        pozdrawiam Was
    • ligia76 Re: Po zabiegu... 03.02.04, 23:42
      Ja również miałam problemy, jedną ciążę poroniłam, następna to było
      tzw. "puste jajo". Myslałam że już nigdy się nie uda, że widocznie nie pisane
      mi drugie dziecko (pierwsza ciąża bez problemów).
      Gdy zaszłam poraz czwarty w ciąże bałam się strasznie, ale na szczęście
      wszystko było OK. Jak dowiedziałam się że jestem w ciąży, biegiem do lekarza
      który przepisał mi leki które musiałam wziąć natychmiast.

      Nie martw się wszystko się ułoży. Musisz znaleźć jakiegoś lekarza, który
      zaleci Ci odpowiedznie badania i przepisze odpowiednie leki.


      Pozdrowienia
      Ligia
      ----
      Jeśli fakty świadczą przeciwko mnie, tym gorzej dla faktów.
      • male_gonzo Re: Po zabiegu... 04.02.04, 02:21
        Dziewczyny!
        Ja nigdy nie poroniłam, ale za każdym razem gdy czytam, że któraś z Was straciła
        dziecko to aż mnie w gardle ściska i łzy cisną się do oczu.
        Nie wiem jakbym zniosła gdybym nie donosiła ciąży (trzy razy leżałam w szpitalu
        z powodu ciąży zagrożonej i zagrożenia przedwczesnym porodem).
        Jestem z Wami i modlę się żeby Wam się powiodło.
        pozdrawiam.
    • kolorko Re: Po zabiegu... 04.02.04, 03:09
      Anulko, trzymaj się cieplutko ,przyjda lepsze dni- jestem pewna.
      Straciłam dziecko w 17 tygodniu, oczywiście przyczyna nieznana, to była moja 2
      ciaża i pewnie ;łatwiej; było mi przez to przejść, bo w domu czekał na mnie 2-
      latek. Pół roku póżniej zaszłam w ciążę i urodziłam córcię. Zdecydowałam sie
      napisać bo chciałabym Cie pocieszyć- przed stratą ciąży nie zdawałam sobie
      sprawy, że tak czesto to się zdarza, tak wielu kobietom, po prostu na co dzień
      o tym nie mówią- nagle okazało się ,że wiele moich znajomych miało za sobą
      poronienia lub/i ciąże pozamaciczne. Mimo to cieszą sie dzis dziećmi, czasem
      długo wyczekanymi.
      pozdrawiam serdecznie- Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka