21.01.04, 19:00
Jak sobie radzicie z zaparciami. Jak przychodze z pracy to mam ochotę na
wszystko, a później problem.
Obserwuj wątek
    • chimer Re: zaparcia 21.01.04, 19:51
      Polecam profilaktycznie jeśc wiecej produktów bogatych w błonnik - warzywa,
      owoce. Jak chleb to ciemny, b. dobre są grahamki. dużo pić.
      Jak już jest problem to super działa jogurt z lyżką stołową otrębów pszennych.
      Ostatecznie można w ciązy również stosować czopki glicerynowe dostępne w aptece
      bez recepty ( ja ich nie próbowałam, aiec nie wiem czy są skuteczne). No i
      ruch, mało siedzenia.
      Pozdrawiam
    • ulus Re: zaparcia 21.01.04, 22:34
      Polecam syropek Lactuloza, mój gin mi zalecił i naprawdę działa.
    • jola.wie Re: zaparcia 21.01.04, 22:56
      z zaparciami muszę sobie radzić i poza ciążą, więc jeżeli powyższe porady nic
      nie dadzą POLECAM GORĄCO preparat dostępny w aptece, można używac go w ciąży,
      nie uzależnia, można go indywidualnie dawkować, nie zaburza wchłaniania, no,
      same zalety! Nazywa się Colon C, to nasiona babki plesznik, zapija się to wodą
      (mozna sobie dosmaczyć, ja chętnie dodaję odrobinę słodkiego jogurtu, bo
      półpłynna konsystencja bez smaku jest trudna do przełknięcia, ale ze smakiem,
      to ho ho!), preparat zawiera dodatkowo jeszcze wartościowe kultury baterii
      (przyda się nam wzmocnienie odporności w czasie ciąży) i produkuje go firma A-Z
      Medica. Jest też w sklepach zielarskich. Kosztuje 35 zł, ale starcza na jakieś
      dwa miesiące (dokładnie to samo, tyle że bez bakterii, produkowane przez
      zachodnią firmę farmaceutyczną jest w tej ilości o wiele droższe)
      Działa na bank! (i na jelita też smile)
      • edta1 Re: zaparcia 22.01.04, 11:45
        w imieniu wszystkich cierpiących dzięki za porady. Napiszcie tylko czy można to stosować w 11 tygodni ciąży czy to za wcześnie chodzi o Colon C i lactulozę. Ja jestem bliska rozpaczy dieta mi nie pomaga.
        pozdrawiam
        • nanachr Re: zaparcia 22.01.04, 12:12
          U mnie w razie problemu podziałała najpierw na czczo woda mineralna
          niegazowana a po tym śliwki suszone. Mieszanka podobno wybuchowa i na mnie
          podziałało. Poza tym pare rzay w tygodniu(tyle ile mi się przypomni) najlepiej
          na śniadanie zjedz coś w rodzaju papki z płatków owsianych. Robi się to
          wsypujesz do miseczki płatki-tyle ile dasz rade zjeść dodajesz orzechy,
          rodzynkitroszke miodu i zalewasz niedużą ilością mleka. Musi postać ze 2
          godz.żeby namiękło.
        • jola.wie colon c 31.01.04, 22:51
          ja zaczęlam z tym znacznie wcześniej niż w 11 tyg, nie powiem dokładnie kiedy,
          coś chyba koło 5-6 tyg. Można to dozować, zacząć od pół łyżeczki, nie powinna
          narobic wiele "rewolucji", jak się nic nie "wydarzy", to wziąć te pół łyżeczki
          ze trzy razy dziennie pół godziny przed posiłkiem i w ten sposób "wyregulować"
          sobie dawkę. Ten preparat nie wpływa na mięśnie jelit (nie powoduje dodatkowych
          skurczy), tylko zwiększa masę stolca i rozluźnia jego konsyctencję. To dlatego
          szybciej i łatwiej się w jelitach przesuwa, jelita "łapią o co chodzi" i
          uwalniają nas od balastu smile)) Jest to w ogóle najbardziej naturalna metoda
          regulacji stolca jaka istnieje. Poza tym ten preparat powoduje ogólne dobre
          samopoczucie gastryczne: żadnych wzdęć, gazów itp, w ciągu dnia! No, mdłości w
          ciązy to zupełnie inna historia.....wink
          A aptekarkami się nie przejmujcie, mają swoje humory (wiem coś o tym)smile))
          Lekarz kazał i do widzenia!
          cześć
    • mkm25 LACTULOZA 30.01.04, 20:37
      Jestem w kropce- kupiłam sobie lactulozę,ale tam jest napisane ,żeby stosować
      tylko w razie konieczności ( hehe- kiedy jest konieczność?) i po konsultacji z
      lekarzem ,a w którymś poście Mamusia napisała , że GIN jej zalecił
      lactulozę . Czy to jest bezpieczny syropek? Bo pani w aptece nakrzyczała na
      mnie ,że to tylko dla ludzi po ciężkich operacjach ( nie wie jakie ja
      przechodzę "operacje " zaparciowe...). Napiscie , jeśli się orientujecie
      POzdrowionka. M
      • agao_z Re: LACTULOZA 30.01.04, 20:39
        Wyprobuj suszone morele. Jak dla mnie rewelacja. Zawsze mnie ruszalo, najdalej
        po 4 godzinach smile.
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • jola.wie czopki 31.01.04, 22:57
          uważajcie z czopkami! (ja bym tam już wolała lactulozę) glicerynowe "dają
          poślizg", ale ich działanie jest gwałtowne, ja bym się tam bała ze względu na
          skurcze. Kto próbował, wie o czym mówię.
          A morele są też doskonałym źródłem żelaza, moje drogie, więc morele tak czy
          siak powinno się jeść (dwa w jednym!)
        • jola.wie Re:cepta 31.01.04, 23:15
          ..podsumowująca wszystkie rady "dietetyczne" (trochę z przymrużeniem oka, ale
          jak najbardziej na serio):

          baza: actimel, albo inny "aktywny jogurt"
          ucieramy do tego pół jabłka
          wkrajamy w małych kawałeczkach ze trzy suszone morele
          żeby im nie było smutno, dokrawamy im ze dwie śliwki suszone
          łyżka otrębów
          pół łyżki słonecznika (łuskanego smile) - tez działa!
          za gęste? dodajemy jeszcze jogurtu albo mleka
          za rzadkie? trochę płatków Fitness
          jak jogurt jest naturalny (a taki radzę, żeby się nie przesłodzić)- łyżeczka
          miodu (rewelacja na zaparcia!)

          no i teraz trzeba to wszystko dokładnie wymieszać i zjeść! - pyyyycha....

          Ja poranną kawę słodzę miodem. Radzę wybrać miód bez naleciałości smakowych,
          tzn. akacjowy ew. lipowy.

          No, teraz dziewczyny - żaden poranek nam nie straszny!

          Unikać trzeba:
          czekolady (z dużą zawartością kakao), smażonego, wieprzowiny.
          Właściwy poziom wit. z grupy B zapobiega zaparciom, czyli: chleb razowy, jaja,
          wątroba, drożdże, banany, ryby morskie, mleko, orzechy.

          Dosyć tego! (jak bym chciała coś jeszcze wrzucić, to mnie powstrzymajcie!)
          pozdrawiam
          • mkm25 Re:cepta 01.02.04, 12:02
            dzęki za przepis...brzmi smakowicie , więc nawet jeśli nie zadziała
            hm...leczniczo wink ,to będzie pożywnie i zdrowo.
            M. i Jaś
          • mkm25 a co z kawą? 01.02.04, 12:08
            jeszcze o kawę chciałam zapyzać- lekarz nie odradza , nie straszy? Pijasz
            zwykłą czy bezkofeinową?
            Tylu sprzecznych opinii się naczytałam, że momentami głupieję- szkodzi , nie
            szkodzi, jeść ,nie jeść. Trochę mnie martwi ,że trudno o ojakieć jednoznaczne
            opinie, bo nie chcę testować na sobie i Maleństwie różnych specyfików i
            potraw.
            pOzdrowionka
            • setorika Re: a co z kawą? 01.02.04, 22:31
              no własnie? Ja w 1 ciąży do 5 miesiaca piłam jedną małą dziennie, potem byłam
              juz na zwolnieniu lekarskim, więc piłam bezkofeinową i wysypiałam sie do syta!
              Teraz rano piję herbatke ziołowa z kofeina, a po południu powtarzam herbatke
              albo/i biore tabletki nrg z herbalifu a naturalna guaraną, które utrzymuja mnie
              przy trzeźwosci, bo inaczej zasnęłabym na stojąco. Ale na opakowaniu pisze, ze
              maja taka moc jak filizanka kawy, wiec zastanawiam się, czy dla Kuleczki to nie
              za dużo (6 tydzień)....- ja czuję sie ok
            • jola.wie KAWA! 04.02.04, 10:28
              Piję kawę KOFEINOWĄ, DUŻĄ (czasem nawet dwie!), z ekspresu ciśnieniowego 13
              barowego, najlepszą i najpyszniejszą jaką kojarzę smile)) Nikogo się nie pytałam,
              czy wolno, bo:
              1. kawę piję tylko rano (potem mi już nie smakuje, więc jak mi rano smakuje, to
              pije nawet dwie!), pije ją z mlekiem (wapń) i miodem
              2. kawa (ale tylko ta prawdziwa, parzona) jest zdrowa, zawiera witaminę C,
              rozpuszczalnej nie odważyłabym się pić ze względu na chemię, odkofeinowanej też
              z tego samego względu!
              3. kawa (ale tylko ta prawdziwa) zawsze była u mnie niezawodna na zaparcia
              4. kawa powoduje diurezę, czyli krótko mówiąc częste siusianie, co zapobiega
              zastojowi moczu w nerkach (bardzo groźne w ciąży) obrzękom i celulitisowi
              (zwyczajnie kosmetycznie), rozpuszczalna niestety sprzyja obrzękom i
              celulitowi, czuję się po kawie fit, lżejsza i sprawniejsza.
              5. po kawie szybciej myślę
              6. wypłukany przez kawę magnez uzupełniam codziennie kapsułą Elevitu.

              Jednoznaczna opinia w sprawie diety w ciąży jest taka, że wolno wszystko w
              umiarkowanej ilości. Nie przesadzajmy więc. A lekarz woli czasem zabronić bez
              większego wnikania, gdyby mu zależało naprawdę, to nie przepisywałby nam
              witamin, tylko skierował najpierw do dietetyka, zeby ten sprawdził co my jemy i
              o co ewentualnie możemy naszą dietę ubogacić, a z czego zrezygnować (ciśnienie
              w ciąży rośnie? pewnie trzeba wtedy jednak odstawić kawę), bo jak wiadomo
              biopierwiastki z pożywienia wchałaniają się bez porównania lepiej niż każde
              witaminy w pigułce (to czysta chemia przecież!). Nie znam lekarza, który by
              polecił chociażby fachową literaturę, a ostatnio w księgarni znalazłam bardzo
              fajną książkę na temat diety w ciąży i okresie karmienia, gdzie jest wszystko
              sprecyzowane pod kątem AKTUALNEGO zapotrzebowania na witaminy w poszczególnych
              okresach. Bo nie zawsze potrzebujemy tego samego. Ale większość z nas dzień w
              dzień łyka dokładnie te same witaminy i to przez jakiś rok czasu. Czy nasz
              organizm wybiera sobie z nich to, co aktualnie potrzebuje, a resztę wydala? Nic
              podobnego! Ale nie chcę straszyć witaminami smile)))
              Przesada w żadną stronę nie jest wskazana, dla mnie takim wymownym argumentem
              na poparcie tego jest (i drastycznym, przyznaję), że więźniarki w obozach
              koncentracyjnych rodziły zdrowe dzieci jedząc kromkę spleśniałego chleba
              dziennie i popijając to wodą. Proponuję nie przejmowac się więc tą filiżanką
              kawy. Chyba, że ktoś wypija ich dwanaście! smile))
              pozdrówka
              • apja tylko co z ciśnieniem po takiej kawie? 04.02.04, 11:06
                Mi by chyba serce wyskoczyło i tak już mam wysokie ciśnienie i puls 120.
                Chociaż prawda że tak przyrządzona kawa pomagała mi przed ciążą. Teraz by chyba
                mnie zabiła.
    • apja Re: zaparcia 04.02.04, 11:01
      Cała ciąża to moja zmora. Musisz co jakiś czas zmieniać lekarstwo bo organizm
      się przyzwyczaja. Jakiś czas brałam laktulozę, nie jadłam czekolady i nabiału.
      I wszystkie różne możliwe sposoby. Przestało działać. A zaparcia mogą prowadzić
      do skurczów macicy ( tak się właśnie u mnie stało - lekarz powiedział mi że
      chroniczne zaparcia są niebezpieczne dla ciąży - mało nie urodziłam w 20 tyg.)
      Ostatnio odkryłam czosnek, przeczytałam w pewnej książce. Ponieważ po świeżym
      mam nieświeży oddech i bardzo boli mnie trzustka, smażę go na oliwie z oliwek a
      potem na tym np.jajecznicę albo jakieś danie obiadowe. Zależy od gustu.
      Najlepszy na zaparcia podobno suszony. Odkąd używam duże ilości czosnku, chodzę
      do ubikacji 2 razy dziennie. Wierz mi można nim przyprawić prawie kazde danie,
      tak żeby go nie było czuć, jak ktoś nie znosi jego smaku. I teraz jem wszystko.
      Spróbuj polecam, może nie zadziała w pierwszy dzień, ale drugi na pewno.
    • elwirka26 Re: zaparcia 04.02.04, 14:42
      całkowita rezygnacja ze słodyczy, za to actimel i jabłuszka. Jestem w 9 mcu, do
      teraz działa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka