sammamamma
18.11.09, 19:34
dziewczyny, jest mi już strasznie ciężko. prawie ósmy miesiąc, z tatą dziecka po tym, jak się zachował, nawet nie chcę rozmawiać. nie spodziewałam się, że będzie aż tak. czasem nie bardzo wiem, jak sobie radzić. praca - jest, znajomi są, ale mają swoje problemy i płakać im w rękaw nie będę.
przyjaciółki też są, ale ja już się nawet boję dzwonić do kogoś i ryczeć, jak bardzo czuję się przerażona tym wszystkim. poza tym nie czuję się za dobrze, a dziewczyny mówią mi np: "weź się w garść", albo "musisz gdzieś wychodzić". a ja po prostu jestem już mocno osłabiona, senna - nie mam siły.
tylko właściwie moja mama mnie wpiera.
w ciąży jest kilka moich koleżanek, wszystkie z mężami. zazdroszczę im, czasem opadają już ze mnie siły - kompletnie.