rozyczkabezkolcow
02.01.10, 12:14
Witajcie
Jestem w 5 tc i moj problem polega na tym ze nie mam prawie zadnych
objawow.Oprocz notorycznych wizyt w toalecie,braku
miesiaczki,wzdetego brzucha i wiecznego zmeczenia nic zero.Pisze
dlatego ze jestem po poronieniu (ciaza obumarla w 7 tyg)2 lata
temu.Wtedy mialam chyba wszystkie objawy lacznie z obrzeknietymi
piersiami i wrazliwoscia na zapachy.
Teraz wyglada to tak ze przed terminem majacej przyjsc miesiaczki
mialam klucia i skurcze w dole brzucha.Piersi mialam jak
balony.Poniewaz mam problemy z progesteronem dostalam duphaston 4
razy dziennie i nospe.I chodzi o to ze teraz nie czuje nic.Piersi
rano raczej sa miekkie wieczorem robia sie wieksze ale niezbyt
bardzo.Tym sie wlasnie martwie.Poradzcie cos bo odchodze od zmyslow.
AAAA i najwaznijesze robilam bete w zeszlym tyg to bylo 2 tyg po
zaplodnieniu i wyszla 150.
Za tydz musze ja powtorzyc o boje sie ze ten brak objawow jest
spowodowany ze zarodek zle sie rozwija a beta nie pryzrasta.
Co o tym sadziciie??????blagam o szczere odpowiedzi