20.01.10, 17:07
jak to jest... bylam dzis u gin, a ta powiedziala, ze prawdopodobnie
czeka mnie cesarskie ciecie a to dlategop ze dziecko jest ulozone
miednicowo... zapytalam jakie sa szanse i czy w ogole sa ze do
porodu sie odpowiednio ulozy, ona na to ze "no czasami sie obracaja".
Dziecko bolesnie sie wierci, nie daje mi spac po nocach. zostalo mi
4-5 tyg, czy to czasem nie za wczesnie aby podejmowac decyzje o cc?
Obserwuj wątek
    • kaczkastrofa Re: cesarka 20.01.10, 19:46
      wejdź na forum poród domowy. tam jest cały wątek o tym jak pomóc
      maluchowi nieinwazyjnie się przekręcić:
      forum.gazeta.pl/forum/w,45447,104414619,104414619,Posladkowo_i_za_szybko.html

      pozdrawiam
      • ct19 Re: cesarka 20.01.10, 19:59
        hej ja czytalam ze te cwiczenia sa do 34 tyg ciazyuncertain a pozniej to
        raczej nie pomagaja.
    • babecior Re: cesarka 20.01.10, 19:54
      u mnie jest podobnie; ułożenie miedniowe i tez mniej wiecej w tym
      czasie rozmowa o cesarce. lekarz praktycznie nie daje szans na
      obrót, bo mało wód płodowych. do planowanego cięcia zostały nam 3
      tygodnie...
      • ct19 Re: cesarka 20.01.10, 20:03
        no wlasnie na 10 lutego jestem umowiona z gin... moja mama(tez po
        cesarce-doswiadczona) twierdzi ze dostane skierowanie na zabieg do
        szpitala O_o.
        Ja probuje znalezc w internecie... jak to jest z tymi obrotami, czy
        faktycznie po 34 tygodniu to znikome szanseuncertain ale jakos nikt nic na
        ten temat nie piszeuncertain
        • kaczkastrofa Re: cesarka 20.01.10, 21:44
          rzeczywiście szanse maleją bo dzecko jest coraz większe i ma w
          macicy coraz mniej miejsca. Ale napewno nie są one bliskie zera.
          Ćwiczenia moga maluchowi ułatwić obrót. Nie wiem jaka jest ich
          skuteczność po 34 tc, ale tak sobie myslę, że warto spróbować.
          Napewno nie zaszkodzą.
          Ewentualnie możesz się zastanowić nad obrotem zewnętrznym, w
          szpitalu pod kontrolą USG lekarz spróbuje przekręcic malucha główką
          do dołu.
          Uważa się, że tak naprawdę do końca ciąży dziecko ma czas aby się
          obrócić. Może jeszcze zrobi wam niespodziankęsmile
          Nie trać nadziei.
        • agar2208 Re: cesarka 20.01.10, 21:50
          Mi lekarz powiedział, ze są małe szanse na obrócenie sie dziecka u kobiety,
          która rodzi pierwszy raz. Jednak powiedział, ze cuda też się zdarzają.
          Synek jednak się nie obrócił.
          U mnie było tak, ze pod koniec ciaży miałam częściej wizyty. U mnie było jeszcze
          zagrozenie przedwczesnym porodem, bo synek był nózkami do dołu i strasznie
          napierał. Lekarz jednak chciał jak najpóźniej oczywiscie w miarę możliwości
          zrobic cc. Ja miałam je zrobione w 39 tyg.
          O cc lekarz powiedział ni dużo wcześniej, ale pomimo tego synek się nie
          przekrecił. Też mi się wydawało, ze rrci się jak szalony, że główkę raz ma u
          góry, raz na dole , ale niestety, to było tylko złudne uczucie.
          Ja się nastawiłam na cc i podchodziłam do tego pozytywnie. Przynajmniej znałam
          dzień i godzinęwink
          • ct19 Re: cesarka 20.01.10, 21:57
            nie boje sie cc... bardziej boje sie porodu snsmile
            moja gin wcale noe zarzyczyla sobie czestszych wizytO_o. Mam ja
            odwiedzic za trzy tygodnie... to bedzie 38/39 t. Czasami odnosze
            wrazenie ze ta kobieta jest szalonauncertain
            • kaczkastrofa Re: cesarka 20.01.10, 22:08
              dlaczego jest szalona?
              Jesli nic się nie dzieje, to nie ma potrzeby abyś ją częściej
              odwiedzała.
              Skoro nie boisz się cc i w sumie z tego co piszesz to wydaje mi się,
              że jesteś juz pogodzona z myslą o nim, to po co zakładałaś ten wątek?
              Pytam z ciekawoścismile
              • ct19 Re: cesarka 20.01.10, 22:19
                bo jestem bardzo ciekawa czy w ogole w naturze dzieje sie tak ze
                dzieci obracaja sie po 36 tygodniu ciazy, a jesli tak to jak czesto.
                Widzisz moja gin nie jest wylewna osoba, najczesciej kiedy wychodze
                od niej z gabinetu to zzera mnie ciekawosc co oznacza to co mi
                wlasnie powiedziala(tak jak dzis"no obracaja sie czasami").
                Szalona bo 39 tydzien to chyba troche pozno na kolejne badanie i
                sprawdzanie ulozenia dziecka, hmm, boje sie ze moge szybciej zaczac
                rodzicsmile moze i cc sie nie boje... ale sila rzeczy pekam na mysl ze
                niebawem bede rodzic-nie wazne jak:]
                • kaczkastrofa Re: cesarka 20.01.10, 22:47
                  39 tc to odpowiedni moment na wizytę. Przecież nie musisz chodzić do
                  niej co tydzień bo nie ma takiej potrzeby.
                  Może maluch się obróci do tego czasu. A jak nie, to ponieważ jest to
                  Twoja pierwsza ciąża, przebiegająca bez żadnych dodatkowych
                  dolegliwości, więc cc powinni Ci zaplanować w dniu terminu porodu
                  lub chwilę po nim. Najlepiej jak poród sam się rozpocznie skurczami
                  i wtedy pojedziesz do szpitala. Wówczas macica jest leiej
                  przygotowana do cc. Lekarze mówią na to, że wypracowany jest dolny
                  oddcinek macicy.
    • go-jab Re: cesarka 21.01.10, 04:58
      dla mnie jednak dziwne jest tak rzadkie chodzenie do lekarza pod koniec ciazy...
      na moj chlopski rozum powinno sie w tym momencie co tydzien mierzyc cisnienie i
      sprawdzac poziom bialka w moczu... tak na wszelki wypadek zeby wykryc ewentualne
      zatrucie ciazowe/toxemie (preclampsia)... ale moze sie myle... moja ekspertyza
      opiera sie "tylko" na trzech ciazach i tym ze jestem pielegniarka... tongue_out
      • kaczkastrofa Re: cesarka 21.01.10, 10:51
        no chyba jednak się mylisz. Cisnienie to mozna mierzyć sobie w domu.
        A szukanie na siłę patologii tam gdzie jej poprostu niema, jest
        bezsensownym wyrzucaniem czasu i pieniędzy w błoto. Według Twoje go
        rozumowania kobeite w terminie porodu najlepiej byłoby umieszczać
        napatologii ciąży, aby w odpowiednim momencie zrobić jej cc.
        Poza tym jako pielęgniarka powinnaś wiedzieć, że w nazewnictwie
        medycznym nie ma pkreslenia zatrucie ciążowe.
        • go-jab Re: cesarka 21.01.10, 21:48
          nie jestem pielegniarka w polsce... zawodu uczylam sie za granica... moze moja
          terminologia jest bledna ale mimo wszystko wole pod koniec uniknac
          niepotrzebnych komplikacji... uwierz mi, jestem ostatnia osoba ktora by sie na
          sile doszukiwala u siebie i innych problemow/patologii... powiem wiecej... z
          tego co czytam to lekarze w polsce w tym przoduja... tam gdzie ja jestem
          podejscie do ciazy i porodu jest zupelnie inne... nie mowie ze lepsze czy gorsze
          ale inne... a koncowka ciazy jest taka ze czasami zwykle ciazowe objawy
          (obrzeki, zmeczenie, etc) latwo pomylic z tymi powazniejszymi... ja w kazdym
          razie teraz na ostatniej prostej wole byc czesciej kontrolowana niz na poczatku,
          gdzie mozliwosc ingerencji jest bardziej ograniczona... smile
    • magdalenca78 Re: cesarka 21.01.10, 11:33
      Bardzo mało prawdopodobne wink Z kazdym dniem maleją szanse na obrót; standardowo
      dzieci obracają się chyba do 36 lub 34 tc, nei pamiętam juz dokładnie. Dziecko
      jest juz duze i nie ma swobody ruchów.
      Ja tez miałam z tego względu cc, tylko ze u mnie synek nie był duży (ostatecznie
      urodził sie 5 dni przed ptp i wazyl 3050 g), więc lekarz sugerował czekanie na
      rozpoczęcie akcji porodowej, żeby nie ciąć "na zimno" za wcześnie.
      O 6 rano dostałam bóli w krzyżu, skurcze, po 9 byłam w szpitalu, a o 10,05
      urodził się nasz synek big_grin
      • dobi53 Re: cesarka 21.01.10, 13:13
        jestem w podobnej sytuacji do Twojej
        jestem w 37 tyg i 3 dniu ciazy i maluch tez sie nie przekrecil
        obydwaj ginekolodzy (prowadzacy oraz ginekolog ktory robil mi
        ostatnie usg) mowia ze maly juz sie raczej nie przekreci bo ma malo
        miejsca, wiec ograniczone ruchy..., ale oczywiscie nie znane sa
        wyroki boskie i natura, wiec wszystko moze sie zdarzyc, moja mama
        twierdzi ze ja sie przekrecilam w dzien przed porodem...
        mam juz skierowanie na cc gdyby porod zaczal sie wczesniej, poniewaz
        ciaza wlasciwie przebiega bez problemow tez mam wyznaczona wizyte
        dopiero na 28/01 a cesarke zaplanowana na 09/02
        wlasciwie juz sie pogodzilam z cesarka, ale zaluje tylko ze maz nie
        bedzie mogl byc przy mnie na sali ze nie bedzie mogl byc przy tym
        jak maly przyjdzie na swiat sad
        kiedys tez na forum pytalam jak to jest z tym przekrecaniem i z odp
        dziewczyn wynikalo ze bardz roznie, niektore dzieciaki obracaly sie
        glowka do dolu bardzo wczesnie a tuz przed porodem zmienialy pozycje
        na miednicowa, mysle ze nie ma reguly..., wszystko moze sie
        zdarzyc...
        • agar2208 Re: cesarka 21.01.10, 14:27
          W niektórych szpitalach mężowie mogą byc podczas cc.
          Tam, gdzie ja rodziłam jednak nie można było. Mój mąż czekał na korytarzu razem
          z moją mamą. Kiedy wyciągneli synka, przez chwilkę mi go pokazali i dali
          przytulic i pocałowac i zabrali na noworodki.
          Sala operacyjna była na dole a noworodkowa na górze, więc mąż z mamą jechali
          winda razem z naszym synkiem. Tak więc mąż praktycznie zaraz po wyciągnięciu
          synka go widział.
          Na noworodkach zrobili potrzebne rzeczy przy synku i praktycznie jak przywieźli
          mnie z sali pooperacyjnej, to synka za moment nam przynieśli.
          CC nie jest taka straszna.

          Ja miałam cc na zimno, bo rozpoczęcie akcji było by w moim przypadku
          niebezpieczne dla dziecka. Synek był w ułozeniu miednicowym podłużnym , czyli
          nie pupa , ale nóżkami do dołu. Rozpoczecie akcji mogło by spowodowac
          zaklinowanie się dziecka w kanale rodnym. I tak synek był bardzo nisko i trochę
          był problem z wyciągnieciem go.
          • kaczkastrofa Re: cesarka 21.01.10, 16:28
            tak rzeczywiście w niektórych szpitalach mężowie moga być obecni
            przy cc. Mój byłsmile
            Jeżeli dziecko jest w położeniu podłużnym miednicowym to zawsze jest
            pupą do przodu, jak przodują stopki, to jest to położenie miednicowe
            niezupełne, ułożenie stopkowe zupełne (gdy są dwie stopki),
            niezupełne (gdy jest 1 stopka).
            • agar2208 Re: cesarka 21.01.10, 19:18
              Mój synek był stópkami w dół, jednak w karcie mam napisane ułożenie pośladkowe
              podłużne .
              • kaczkastrofa Re: cesarka 21.01.10, 20:08
                jeżeli masz napisane podłużne pośladkowe, to znaczy, że przodowały
                posladki a nie stopki. Jesli zupełne to ze stopkami (nogi zgiete we
                wszystkich stawach), jeśli niezupełne to nogi wyprostowane w stawach
                kolanowych (stopy przy uszach- tak obrazowo rzecz ujmując).
                smile
                • agar2208 Re: cesarka 21.01.10, 22:27
                  Na pewno nie były to pośladki, tylko stópki. Może cos źle napisali.
                  CC robił mi mój lekarz prowadzacy i rozmawialiśmy na ten temat przed i po cc.
                  Widocznie czegoś tam nie dopisali.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka