pompea12 12.02.10, 17:48 Witam Was serdecznie, Bardzo proszę o informacje, czy mieszkanie z osobą, która właśnie jest poddawana chemioterapii jest zupełnie bezpieczne dla ciąży zagrożonej w 2 miesiącu? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki. PMP Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
necia27 Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 19:01 Po to jest forum aby zadawać pytania i nikt nie powiedział że tylko te mądre. A tak poza tym niewiem jak z chemia u ludzi, ale chemia u zwierzęcia- psa jest bardzo szkodliwa dla człowieka- właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 19:23 Podaj linki do wiarygodnych źródeł medycznych zanim napiszesz znowu jakąś bzdurę. Chemioterapia u psa nie jest stosowana w celach leczniczych jak u ludzi, gdyż proporcjonalne dawki są dużo szkodliwsze i po prostu zabiłyby zwierzę. Jedynym, a najważniejszym jej efektem jest poprawa komfortu i jakości życia pacjenta, ale nie przedłużenie życia. Tak,że nie wiem skąd tą "mądrość" wytrzasnęłaś na temat jej szkodliwości dla właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 19:26 Sorry, ale to co napisałąś to jakiś bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 19:35 A może ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz bo jakoś nie widzę nic niezrozumiałego w tym co napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 20:30 >Chemioterapia u psa nie jest stosowana w celach leczniczych jak u >ludzi,>Jedynym, >a najważniejszym jej efektem jest poprawa komfortu i jakości życia >pacjenta, ale >nie przedłużenie życia Czyli przedłuzanie życia i poprawa jego komfortu to nie leczenie? A więc co jest leczeniem? odaj linki do wiarygodnych źródeł medycznych zanim napiszesz znowu jakąś bzdurę. gdyż proporcjonalne dawki są dużo szkodliwsze i po prostu zabiłyby zwierzę. Jedynym, a najważniejszym jej efektem jest poprawa komfortu i jakości życia pacjenta, ale nie przedłużenie życia. Tak,że nie wiem skąd tą "mądrość" wytrzasnęłaś na temat jej szkodliwości dla właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 20:34 Z tego wynika,że nie rozumiesz istoty stosowania chemioterapii u ludzi- dlatego nie widzisz różnicy- nawet w tym co przeczytałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 20:47 Z tego wynika, że wg ciebie przedłużanie życia i poprawa jego komfortu to nie leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
maagdaamm Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 13.02.10, 01:23 Tam jest jasno napisane, ze chemio. u psa NIE jest stosowana dla przedluzenia zycia, tylko dla poprawienia jakosci i komfortu!! Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 19:30 Najlepiej będzie, jeżeli zadzwonisz do szpitala /gdzie jest podawana chemia/ i zapytasz. Tak na logikę skoro to wspólne mieszkanie, a nie spanie w jednym łóżku to chyba nic złego się nie dzieje. Oczywiście osobne ręczniki itd. Wiem, że przy leczeniu bodajże jodem /problemy z tarczycą/ chory musi być odizolowany od zdrowych, a po zakończeniu leczenia wszystkie ciuchy + pościel albo porządnie wygotować albo wyrzucić. Ale przy chemii nie słyszałam, by były podobne obostrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pompea12 Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 19:50 Dziękuję, uspokoiłaś mnie trochę. Lekarz prowadzący chorej osoby powiedział jej, że nie widzi przeciwwskazań do mieszkania ze mną, mój przypadek jest jednak mocno specyficzny - chyba pozostaje mi poczekać do kolejnej konsultacji u ginekologa, który zna temat najlepiej. Na chwile obecną dziękuję Ci za radę. > Najlepiej będzie, jeżeli zadzwonisz do szpitala /gdzie jest podawana > chemia/ i zapytasz. Tak na logikę skoro to wspólne mieszkanie, a nie > spanie w jednym łóżku to chyba nic złego się nie dzieje. Oczywiście > osobne ręczniki itd. Wiem, że przy leczeniu bodajże jodem /problemy > z tarczycą/ chory musi być odizolowany od zdrowych, a po zakończeniu > leczenia wszystkie ciuchy + pościel albo porządnie wygotować albo > wyrzucić. Ale przy chemii nie słyszałam, by były podobne obostrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 20:27 Wiem, że przy leczeniu bodajże jodem /problemy > z tarczycą/ chory musi być odizolowany od zdrowych, Pewnie dlatego, że ten jod jest radioaktywny... Ryzyko i zasięg takiego promieniowania są niewielkie, ale na te kilka dni bezpieczniej jest unikać innych ludzi, żeby ich niepotrzebnie nie skazić "pierwiastkami". a po zakończeniu > leczenia wszystkie ciuchy + pościel albo porządnie wygotować albo > wyrzucić. Pierwsze słyszę... Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 20:36 > a po zakończeniu > > leczenia wszystkie ciuchy + pościel albo porządnie wygotować albo > > wyrzucić. > Pierwsze słyszę... Tak robił mój znajomy - a było to rok temu. Podobno wszystko przesiąką ową radioaktywnością. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 13.02.10, 13:28 To by musiał jeszcze meble i dywany wywalić... Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 13.02.10, 16:04 Chodzi o styczność z ciałem. Wiec zgadzam się, pod warunkiem, ze na tych dywanach i meblach leży Odpowiedz Link Zgłoś
pompea12 Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 19:44 Z racji problemów odpornościowych i wysokiego ryzyka ciąży - oby tym razem udanej...- bardzo obawiam się w tym temacie...Stad moje pytanie. boo-boo napisała: > Jeśli osoba poddawana chemioterapii po ciemku świeci na zielono to ja bym jej > unikała. > > Co dzień to co raz to lepsze pytania....... Odpowiedz Link Zgłoś
elza10 Niestety tak 12.02.10, 19:55 Tak. Moze być szkodliwe, niestety. I nie sluchaj tych, co Cię wyśmiewają. Leki stosowane w chemioterapii są bardzo toskyczne, osoba po wlewach wydziela pozostałości związków silnie toksycznych w swoich wydzielniach - w moczu, w łzach, w śluzie (np katar), w pocie. Nieprzez cały czas, ale na pewno kilka dni bezpośrednio po wlewach. Wyprowadzac się nie musisz, ale musisz zachowac dużą ostrożność w kontaktach z nią, zachować trzeba dużą higienę. Niestety, wiem, co mowię. Moja mama była lekarzem i podczas mojej poprzedniej ciąży stosowała chemioterapię bardzo toksyczną. I ona i prowadzący moją ciąże lekarz bardzo uważali, żebym po wlewach ograniczała kontakt z nią do minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
pompea12 Re: Niestety tak 13.02.10, 09:31 Dziękuję bardzo za rzetelną informację i przykład. I za wsparcie - nie wszyscy rozumieją wagę sytuacji... Pozdrowienia! elza10 napisała: > Tak. Moze być szkodliwe, niestety. I nie sluchaj tych, co Cię > wyśmiewają. Leki stosowane w chemioterapii są bardzo toskyczne, > osoba po wlewach wydziela pozostałości związków silnie toksycznych w > swoich wydzielniach - w moczu, w łzach, w śluzie (np katar), w > pocie. Nieprzez cały czas, ale na pewno kilka dni bezpośrednio po > wlewach. Wyprowadzac się nie musisz, ale musisz zachowac dużą > ostrożność w kontaktach z nią, zachować trzeba dużą higienę. > Niestety, wiem, co mowię. Moja mama była lekarzem i podczas mojej > poprzedniej ciąży stosowała chemioterapię bardzo toksyczną. I ona i > prowadzący moją ciąże lekarz bardzo uważali, żebym po wlewach > ograniczała kontakt z nią do minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
berna_dette Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 19:57 nie, nie jest szkodliwe. Szkodliwe dla kobiet w ciąży przebywanie blisko pacjentów po zastrzyku z izotopem promieniotwórczym Lekarze zawsze informują po podaniu takiego zastrzyku żeby się do małych dzieci i ciężarnych nie zzbliżać. chemioterapia to podanie lekarstwa"zwykłego" więc nic z takiego pacjenta nie promieniuje. Wystarczy trochę logicznego myslenia i wiedza z gimnazjum i świat staje się prostszy Autorko Wątku;/ Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 20:16 Dokładnie- nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
li-lenka2010 Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 21:02 No popatrz - a mnie nikt o "zastrzyku z izotopem promieniotwórczym" w podstawówce nie uczył. Jestem pewna. Przy okazji pozdrowienia dla boo-boo (promieniejesz życzliwością i ogólnym zrozumieniem dla innych ludzi) Odpowiedz Link Zgłoś
elza10 [...] 12.02.10, 21:05 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
elza10 Czemu zlamanie regulaminu? 12.02.10, 21:24 Ja nikogo nie obrażam, za to boo-boo regularnie wysmiewa się z forumowiczek. Czy złamaniem regulaminu jest potraktowanie jej w podobny sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
elza10 Podwójne standardy 12.02.10, 21:36 Regulamin forum mówi - 5. Na forum nikogo nie obrażamy, ani nie obśmiewamy - to co dla jednych jest błahostką, dla kogoś innego może urastać do rangi niezwykle poważnego problemu. Każda/y z nas jest inna/y. Zaakceptujmy ten fakt i nie bądźmy dla Jakoś nie zauważyłam, żeby ktoś skasował posty osób wyśmiewajacych inne dziewczyny, wyzywające je od blondynek,. czy nieukow. Jeśli adminki tak pilnują regulaminu, to wszytskich punktów. Ja chcialam boo-boo potraktować tak, jak ona traktuje inne forumki, którejej zdaniem są głupie, infantylne, a w ciąży zanikł im mózg. Jesli tego adminki nie zauważyly, mogę w wolnej chwili znaleźć cytaty, choć uważam, ze reakcje wielu dziewczyn na jej posty mówią same za siebie. siebie niemiłe Odpowiedz Link Zgłoś
sonia-3 Re: Elza odbierz pocztę proszę n/t 12.02.10, 22:01 Podczas choroby mojej Mamy zaszłam w ciążę. Przez całą ciążę byłam przy Mamie. Co 3 tygodnie jeździłam z Mamą do szpitala na chemioterapię i godzinami przebywałam w Jej ( i innych pacjentek) towarzystwie. Zmieniałam kroplówki z chemią(w rękawiczkach). Ciążę donosiłam i urodziłam zdrowe dziecko. Szkoda tylko, że Mamy już nie ma.Pani doktor prowadząca mamę powiedziała mi, że nie widzi zagrożenia dla mojego dziecka ( wtedy w moim brzuchu) i że mogę przy Mamie przebyać. Odpowiedz Link Zgłoś
elza10 Re: Elza odbierz pocztę proszę n/t 12.02.10, 22:08 Może moja mama była po prostu bardzo ostrożna... Może jako lekarz szczególnie bała się toksycznych związków. Dużo wymiotowała i nie pozwalała mi po sobie sprzątać. Ona tez już nie żyje... Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: Elza odbierz pocztę proszę n/t 13.02.10, 09:55 Ale jest też inna rzecz, że chemia chemii nie równa. Mój teśc wyrzucił cąłą pościel łącznie z poduszkami, na których leżąła teściowa przyjmujac chemię. Nie pamietam dokłądnie o co chodziło, ale chyba o zapach i to, ze wszystko się... rozłąziło Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 12.02.10, 22:37 najlepiej spytac lekarza. ja co prawda nie byłam w ciazy gdy mojemu tacie podawano chemie ale miałam małe dziecko a mieszkalismy razem. i powiem szczerze - pytałam lekarza czy ta chemia nie jest w jakis sposób niebezpieczna dla małego dziecka. bo brałam pod uwage to ze bedziemy musieli sie wyprowadzic. lekarz zapewnił mnie jednak,ze nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka [...] 13.02.10, 07:14 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo [...] 13.02.10, 11:53 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 nie, nie wierzę 13.02.10, 12:03 po prostu nie wierzę w te pytania...... Odpowiedz Link Zgłoś
necia27 [...] 13.02.10, 13:21 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: nie, nie wierzę 13.02.10, 13:28 Znam takich weterynarzy niedouków- i nie tylko weterynarzy- co na zimne dmuchają bo nie daj boże można się sparzyć. Są i ginekolodzy co twierdzą,że antykoncepcja hormonalna do bezpłodności prowadzi- i co wierzysz w to? Dziwne,że pies sąsiadów chemię miał i jakoś przytulanie go nikomu na złe nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
kawo-szka wbrew pozorom to nie jest głupie pytanie 13.02.10, 13:22 Ja też początkowo wyśmiałam pytanie autorki (a na tym forum nietrudno o takie egzotyczne przypadki). Ale gdy je przeczytałam na głos mężowi, to stwierdził on z całą stanowczością i powagą - że dziewczyna ma prawo się obawiać. Przyjaciółka jego matki właśnie przechodzi leczenie (chemia, naświetlania) - i dostała masę nakazów, t.j. dwukrotne spuszczanie wody w toalecie, czy b.dokładne szorowanie wanny po tym jak się w niej umyje. Bierze się to z tego, że leczą ją radioaktywnym pierwiastkiem. Pomyślcie chwilę czemu takie czynności mają służyć. Chyba nie tylko samej pacjentce, prawda? Jeśli więc dziewczyna ma ciążę zagrożoną i mieszka pod jednym dachem z leczoną chemią osobą - ma prawo wiedzieć, czy coś jej może zagrażać. Oczywiście, że nie każde leczenie raka jest toksyczne dla otoczenia, ale są pewne wyjątki, a my tego konkretnego przypadku współlokatora Autorki nie znamy - więc naprawdę - wyśmiewanie i sarkastyczne uwagi pod jej adresem są tutaj naprawdę zbędne. Już jedna dziewczyna słusznie doradziła - kontakt ze swoim lekarzem prowadzącym, oraz zebranie informacji na temat czym jest leczony współlokator. Niewykluczone, że uzyska uspokajające informacje - za co ja trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Odnośnie jodu radioaktywnego 13.02.10, 13:58 Jest to potwierdzone naukowo i każdy NORMALNY lekarz o tym wie, a nie będzie siał panikę i dmuchał na zimne narażając tym samym osobę leczoną i jej najbliższe otoczenie na dodatkowy niepotrzebny stres: Po przyjęciu dawki duża jej część zostaje wychwycona przez tarczycę i pozostaje tam aktywna przez około 5-8 tygodni. Część podanej dawki w ciągu pierwszych kilku dni od leczenia wydala się wraz z moczem i kałem. Promieniowanie od przyjętej dawki nie zagraża choremu ani nie zagraża osobom z bliskiego otoczenia chorego pod warunkiem stosowania się do podanych poleceń. -dwukrotne spłukiwanie toalety, -dokładne mycie wanny lub brodzika po kąpieli, -częstsze mycie rąk mydłem i wodą, -wstrzemięźliwość seksualną Przez dwa tygodnie od podania dawki leczniczej prosi się o: -unikanie bliskich kontaktów szczególnie z kobietami w ciąży oraz z małymi dziećmi bliskie kontakty to-przytulanie, spanie w jednym łóżku- a nie przebywanie w tym samym pomieszczeniu. Można zajmować się pracami w gospodarstwie domowym (gotowanie, mycie naczyń). Nie jest konieczne posiadanie osobnych talerzy. Można wspólnie oglądać telewizję, rozmawiać przez telefon, chodzić razem na spacery, robić niezbędne zakupy, a więc prowadzić normalny tryb życia. Po to stosuje się te środki zapobiegawcze jak ww. żeby można było normalnie koegzystować. Informacje które podaję pochodzą z ZAKŁADU MEDYCYNY NUKLEARNEJ PAM W SZCZECINIE- czyli od osób, które wiedzą o czym mówią, a nie lekarzy ginekologów co może raz na 10 lat taki przypadek mają i wolą dmuchać na zimne lub co gorsza z "kolejkowych" opowiastek. To tak jakby napisać,że koty dla ciężarnej stanowią niebezpieczeństwo- owszem tak jak się rękawic gumowych nie używa podczas czyszczenia kuwety. Teraz trochę tak na chłopski rozum- gdyby obcowanie w normalny sposób z jedną osobą leczoną jodem radioaktywnym było dla otoczenia takim niebezpieczeństwem ze względu na zaaplikowaną dawkę to dla samego chorego byłoby chyba już wyrokiem śmierci. Większość personelu szpitalnego już dawno by wymarła- nie mają tam na leczeniu jednaj osoby. Wszelkie opowieści o tym jak to chemioterapia jest szkodliwa i zabójcza dla otoczenia naszpikowane bzdurami to właśnie takie które powstały z bzdurnych opowiastek kolejkowych- na zasadzie głuchego telefonu. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Odnośnie jodu radioaktywnego 13.02.10, 14:47 To teraz jeszcze pokaz wszystkim ze masz klase i przepros autorke watku... Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue [...] 13.02.10, 16:11 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Odnośnie jodu radioaktywnego 13.02.10, 18:23 boo-boo napisała: > A niby za co? za pisanie nie na temat - autorka postu nie pyta o radioterapię a o chemioterapię Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Odnośnie jodu radioaktywnego 15.02.10, 12:32 No ty na temat dopiero piszesz........ Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: Odnośnie jodu radioaktywnego 15.02.10, 12:58 Rozumiem, że cytowanie czyjejś sygnaturki jest be, ale już zamieszczanie jej ok? Bo nie rozumiem, który paragraf forum złamałam? Odpowiedz Link Zgłoś
kawo-szka Boo-boo: strzeliłaś sobie gola we własną bramkę 13.02.10, 15:12 boo-boo napisała: > Przez dwa tygodnie od podania dawki leczniczej prosi się o: > -unikanie bliskich kontaktów szczególnie z kobietami w ciąży oraz z małymi > dziećmi bliskie kontakty to-przytulanie, spanie w jednym łóżku- a nie > przebywanie w tym samym pomieszczeniu. > Można zajmować się pracami w gospodarstwie domowym (gotowanie, mycie naczyń). > Nie jest konieczne posiadanie osobnych talerzy. Można wspólnie oglądać > telewizję, rozmawiać przez telefon, chodzić razem na spacery, robić niezbędne > zakupy, a więc prowadzić normalny tryb życia. > Po to stosuje się te środki zapobiegawcze jak ww. żeby można było normalnie > koegzystować. > > Informacje które podaję pochodzą z ZAKŁADU MEDYCYNY NUKLEARNEJ PAM W SZCZECINIE Czyli, jak widać, należy uważać! A jak wszyscy tutaj doskonale wiemy: NIE ZNAMY SYTUACJI współlokatora i Autorki postu. A może właśnie oni są w bliższych kontaktach, może się przytulają? Autorka miała pełne prawo do posiadania tych obaw i słusznie zadała takie pytanie. Szkoda tylko, ze tak mądrą odpowiedź zamieściłaś dopiero po fakcie wyśmiania i zrównania Autorki z błotem - to było moim zdaniem obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Chciała byś.... 13.02.10, 15:24 "Bardzo proszę o informacje, czy mieszkanie z osobą, która właśnie jest poddawana chemioterapii jest zupełnie bezpieczne dla ciąży zagrożonej w 2miesiącu? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki. " Pytanie oryginalne autorki- odpowiedź- tak jest bezpieczne przy zachowaniu wymienionych zasad. Czyli moje stwierdzenie,że jest bezpieczne jest stwierdzeniem prawdziwym. Informacje które wkleiłam tylko to potwierdzają. Ciąża ciążą i każda sytuacja jest bezpieczna jeśli zachowa się środki ostrożności. Czy przechodzenie w ciąży przez ulicę jest bezpieczne. - nie jest - jeśli nie uważasz jak przechodzisz; - jest bezpieczne- jeśli uważasz. Widzisz podobieństwo? Tylko osoby które nie wiedzą jakie są zasady przechodzenia przez ulicę będą krzyczeć,że nie jest- albo pisać,że należy korzystać tylko i wyłącznie z przejść podziemnych. W innym wątku odnośnie posiadania kota- jest bezpieczne jeśli człowiek zachowa minimum higieny- choć są i tacy co z samego faktu ciąży kota najlepiej w kosmos by wysłali. Nie sądzę,żeby lekarz który leczy pacjenta jodem radioaktywnym nie wspomniał o zachowaniu kilku środków ostrożności w celu prowadzenie w miarę normalnego życia. Jak do internisty idziesz po zwykły antybiotyk to dostajesz kartkę z zaleceniami jak zażywać. Łatwo się można więc domyślić,że skoro ta osoba z jej otoczenia nie dostała wyraźnych wskazówek co do unikania przytulania się to jednak stosowana u niej chemia nie ma żadnego wpływu na osoby z bliższego otoczenia. IRONIA- chyba nie wiesz jak wygląda zmieszanie kogoś z błotem (bo zrównać się raczej nie da)- uzasadniona. Odpowiedz Link Zgłoś
kawo-szka "Chciała byś" - pisze się łącznie :). 13.02.10, 15:39 Rany julek, boo-boo, załamka.. Ja to rozumiem co napisałaś, ale po raz kolejny nie zdajesz sobie sprawy z jednej podstawowej kwestii: nie wiemy tutaj, nikt tego nie wie - za wyjątkiem samej Autorki, która ucichła po tym, jak ją tutaj wyśmiano (nie dziwi mnie to z resztą) - jak wyglądają układy pomiędzy Autorką a współlokatorem. Może i on został poinformowany jakie są środki ostrożności, ale nie podzielił się tym z nikim więcej poza lakoniczną informacją: "mam chemię"? Ty natomiast (i kilka innych wspaniałomyślnie osób) założyłaś, że wiesz wszystko najlepiej, że znasz ich sytuację, układ, wymianę informacji i to pytanie jest durne od podstaw. A prawda jest taka - raz jeszcze tę oczywistość powtórzę: NIE ZNASZ ani jej, ani współlokatora, nie znasz poziomu wymiany informacji pomiędzy nimi ani relacji jakie ich ze sobą wiążą. Nie wszystko jest takie oczywiste, jak się nam to może wydawać. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Forum poprawnej polszczyzny- prosto i na lewo. 13.02.10, 16:04 Gorsze "byki" tu walą i gdzie jesteś polonistko? Argumenty się skończyły to czepiasz się do czegoś innego. No to ty teraz z góry zakładasz,że ta bliska osoba z premedytacją działa na szkodę autorki wątku- fajna mi rodzinka. Odpowiedz Link Zgłoś
kawo-szka "ło jezu, ło jezu bo nie mam pieniędzy!" ;) 13.02.10, 16:30 boo-boo napisała: > Gorsze "byki" tu walą i gdzie jesteś polonistko? > Argumenty się skończyły to czepiasz się do czegoś innego. Uuuu, zobacz, a jednak to miłe nie jest, prawda? > No to ty teraz z góry zakładasz,że ta bliska osoba z premedytacją działa na > szkodę autorki wątku- fajna mi rodzinka. Niczego nie założyłam, a jedynie próbowałam pokazać Ci, na podstawie zwykłego przykładu, że niczego nie wiemy o tej sytuacji (Ty stworzyłaś jeden biegun, ja drugi.. A poza tym - czy Autorka wspominała gdzieś, że to rodzina?), i może być tak, siak lub owak lub jeszcze bardziej zaskakująco - i dlatego nie powinno się oceniać nikogo, nie znając ani jego, ani danej sytuacji. Rzeczowa odpowiedź jaką udzieliłaś kilka wypowiedzi wyżej w zupełności załatwiłaby sprawę i zamknęła temat - bo myślę, że tego właśnie poszukiwała tutaj Autorka postu zadając swoje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: "ło jezu, ło jezu bo nie mam pieniędzy!" ;) 15.02.10, 12:34 Ty nie przedstawiasz prostego przykładu- ty piszesz nierealne scenariusze na własne potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
pompea12 Re: Odnośnie jodu radioaktywnego 15.02.10, 11:13 Informacja: w ostatnim wpisie. Konsultowana z lekarzami z obydwu instytutów - Onkologii i Patologii Ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
pompea12 Re: wbrew pozorom to nie jest głupie pytanie 15.02.10, 11:18 Dziękuję Ci za zrozumienie. Nie każdego tu na nie stać. Dostałam potwierdzona poradę od lekarza - teraz jestem spokojna. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kawo-szka Re: wbrew pozorom to nie jest głupie pytanie 15.02.10, 14:39 pompea12 napisała: > Dziękuję Ci za zrozumienie. Nie każdego tu na nie stać. > Dostałam potwierdzona poradę od lekarza - teraz jestem spokojna. > > Pozdrawiam serdecznie. Nie ma sprawy. Najważniejsze, że nie przejęłaś się tymi smutnymi ludźmi, i przede wszystkim że sam Twój zaufany lekarz uspokoił Cię na tyle, by dodatkowo wyposażyć w pewną już wiedzę na ten temat A ja trzymam kciuki za to, by Twoja cała ciąża i ostateczne rozwiązanie - przebiegało od tej pory bez żadnych zakłóceń i zmartwień! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: PILNE!!! Wpływ chemioterapii innej osoby na c 13.02.10, 14:43 Akurat to pytanie nie jest glupie. Chemia chemii nie rowna. Tez dostalam zalecenie od lekarza (nie bedac w ciazy) by chory po wlewie ograniczyl kontakt z innymi domownikami (osobne lozka, posciel, reczniki, ubrania itd, nie przytulal, nie calowal) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka [...] 13.02.10, 17:13 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pompea12 Zalecenie lekarza 15.02.10, 11:11 ZALECENIE LEKARZA - być może pomoże innym kobietom w podobnej sytuacji. Dziękuję za wszystkie porady, wskazówki i życzliwe słowa. Kąśliwych udam, że nie widziałam. Lekarz prowadzący mnie z Instytutu Patologii Ciąży skonsultował temat z lekarzem onkologiem. Otóż: mieszkanie kobiety w ciąży z pacjentem leczonym aktualnie chemioterapią JEST NIEWSKAZANE, zwłaszcza w I TRYMESTRZE. Substancje są wydzielane przez skórę, mocz, ślinę do kilku dni po podaniu leku (4-6 dni - wszystko zależy od dawki). Należy zatem w tym czasie bardzo ograniczyć kontakt z osobą leczoną - jeśli jest możliwość zamieszkać na tydzień osobno (u rodziny), jeśli nie - nie przebywać długo razem i dokładnie czyścić/dezynfekować przedmioty wspólnego użytku - naczynia, wannę, toaletę. Wierzę, że ta porada pomoże innym w podobnej sytuacji. Dziękuję Wam za wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: Zalecenie lekarza 15.02.10, 13:01 Hi hi, i tak zaraz odezwą się głowy, ze doc konował, a one wiedza najlepiej Pozdrawiam i życzę spokojnej ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
elza10 Re: Zalecenie lekarza 15.02.10, 17:46 Pozdrawiam serdecznie. Czyli moja mama-lekarz jednak wiedziala, co robi, odganiając mnie od siebie... Niestety, ciężka choroba członka rodziny podczas ciązy jest tym bardziej trudnym przeżyciem. Dla mnie tamta ciąża była traumatyczna, możliwe, ze stresy przyczyniły się do wczesniejszego porodu. Staraj się mimo wszystko zachować optymizm i nie bierz na siebie wszystkich ciężarów... Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
pompea12 Re: Zalecenie lekarza 15.02.10, 19:30 Dziękuję za zrozumienie i poradę. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się pomyślnie. Serdeczne pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka55 nie wiem co smiesznego jest w tym pytaniu 15.02.10, 13:09 moja tesciowa jak brała chemie,lekarz zaznaczył żeby ograniczyła kontakty z małymi dziecmi,nie korzystała z tej samej wanny np. nie spała w tym samym łózku czyli zeby unikała bezposredniego kontaktu wiadomo ze samo przebywanie w tym samym pomieszczeniu nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya [...] 15.02.10, 15:18 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś