20.06.10, 17:42
Cześć Dziewczyny,

mam pytanie do wszystkich będących w ciąży oraz tych mających dzieci.
Od trzech dni zauważyłam, że twardnieje mi, zupełnie bezboleśnie
macica. Trwa to dosłownie kilka sekund i mija. Czasem mocniej po
jednej stronie. Nie ma w tym żadnej regularności, dzieje się to jak
leżę na plecach. Nie wiem, jakieś takie napinanie.
5 dni temu byłam u lekarza - mówił, że ciąża nie jest zagrożona, w
zasadzie nic nie powiedział, wizytę mam za miesiąc.
Uważacie, że należy się martwić tymi twardnieniami, czy to są skurcze
jakieś przedwczesne?
Miałyście takie twardnienia w ciąży?

Może niepotrzebnie panikuję?
Obserwuj wątek
    • patoga Re: Skurcze 20.06.10, 18:37
      Mi macica napina się od 17 tc. Zaczęło się z dnia na dzień i
      potrafiło trwać cały dzień z przerwami. Wtedy nie było to bolesne,
      teraz - 19 tc już zaczyna lekko boleć. Biorę magnez i buscopan więc
      zdarza się to teraz sporadycznie. Zauważyłam, że często po tym jak
      młode mocno zaczyna się wiercić. W pierwszej ciąży miałam takie
      sensacje od 26 tc i skończyło się na leżeniu - skróciła się szyjka
      macicy i zrobiło się rozwarcie.
      Z powodu poprzednich doświadczeń to odrazu poleciałam do lekarza
      (2 tyg. po poprzedniej wizycie), na szczęście na razie wszystko ok.
      Ja bym poszła wcześniej na wizytę.

    • kasiadove Re: Skurcze 20.06.10, 18:38
      Jestem na podobnym etapie ciąży i w zeszłym tyg mnie takie twardnienia nawiedziły.
      Byłam u dwóch lekarzy i z moja szyjką wszystko ok. Dostałam magnez, potas, nospę
      doraźnie i 3 dni zwolnienia.
      Przeszło po kilku dniach.
      Ja usłyszałam że póki się nic nie dzieje z szyjką, nie ma plamień to jest to
      fizjologia, no ale warto skontrolować
    • wanioliowa Re: Skurcze 20.06.10, 21:00
      Ja mam takie twardnienia oczywiście, i dobrze smile To są tzw. skurcze
      Braxtona-Hicksa, wpisz sobie w google i poczytaj. Twój lekarz powinien o tym
      wiedzieć uncertain także głowa do góry, to naturalne i fizjologiczne skurcze, macica
      musi sobie tak od ok. 20 tc trenować. Jak nie jest ich więcej niż 10 - 15 na
      dobę i nie bolą to znaczy ze wszystko prawidłowo i dobrze się układa, zresztą
      poczytaj to się dowiesz wink
      • jeza_bell Re: Skurcze 21.06.10, 19:35
        wanioliowa

        Nie uogólniaj. Dopóki skurcze nie skracają szyjki jest ok, ale tego nigdy nie wiadomo na 100%. Trzeba kontrolować jej długość, a nie bagatelizować problem i mówić że to "fizjologia"- nie zawsze tak jest. Zapytaj na forum Wcześniaki ile dzieci urodziło się przedwcześnie z tego powodu i jakie to ma następstwa, a może bardziej się zastanowisz nad tym, co piszesz.
        • wanioliowa Re: Skurcze 21.06.10, 20:13
          Weź czytaj ze zrozumieniem, ok? Dziewczyna napisała, ze była u lekarza - który
          jak mniemam jeśli jest lekarzem oglądał szyjkę i skoro stwierdził ze jest ok -
          to znaczy że jest ok - przecież dziewczyna wyraźnie napisała, że lekarz
          powiedział, ze wszystko jest w porządku.

          Nie wyjaśnił jej jedynie co oznaczają skurcze więc ja to zrobiłam, bo mój gin
          raczył mnie uświadomić co jest objawem patologicznym a co naturalnym. A ty
          wyskakujesz z wcześniakami, jak dziewczyna pisze przecież, że gin ją oglądał i
          jest ok. Wiec to ty się zastanów zanim coś napiszesz, a jeszcze zanim się
          zastanowisz, to przeczytaj dokładnie post na który odpowiadasz tongue_out
          • jeza_bell Re: Skurcze 21.06.10, 21:07
            wanioliowa napisała:

            > Nie wyjaśnił jej jedynie co oznaczają skurcze więc ja to zrobiłam, bo mój gin
            > raczył mnie uświadomić co jest objawem patologicznym a co naturalnym. A ty
            > wyskakujesz z wcześniakami

            Ty czytaj ze zrozumieniem.
            Nie każde skurcze są fizjologiczne. Nawet te niebolesne mogą w krótkim czasie rozewrzeć szyjkę. Dlatego powtarzam jeszcze raz- to co u Ciebie jest normą nie musi być regułą u innych, więc nie podchodź tak lekko do tematu.
            Widać masz niewielkie doświadczenie w macierzyństwie...
    • mika-95 Re: Skurcze 21.06.10, 18:57
      Często pomaga dodatkowy magnez i potas ,czasami to tylko skurcze
      BRAXTONA lepiej jednak skonsultowac to z lekarzem,staraj się leżeć
      na boku najlepiej lewym
      • mysz_ka85 Re: Skurcze 21.06.10, 21:37
        Dziewczyny, w przeciągu ostatnich dwóch tygodni byłam już dwa razy na
        wizycie u lekarza - w zasadzie u dwóch różnych i żaden nie mówił o
        skracającej się szyjce.
        Poza tym zdarza się to u mnie jakieś 3 razy dziennie, a może nawet
        rzadziej.
        Dziękuje Wam za polemikę,
        chciałabym wiedzieć, czy któraś z Was tak miała i było to normalne,
        nie powodowało komplikacji.
        Moja mama mówi, że tak w ciąży jest (lekarz, ale nie gin).
        • wanioliowa Re: Skurcze 21.06.10, 22:40
          Dlatego wbrew straszeniom koleżanki powyżej ( jak mniemam baaardzo doświadczonej
          ) nie masz się czym przejmować, gdyż jest to naturalny i fizjologiczny objaw
          treningu jaki macica ma do wykonania zanim zacznie się poród.

          Skoro twoje twardnienia ( a nie skurcze ) są rzadkie, bezbolesne i dodatkowo
          byłaś u dwóch różnych lekarzy i żaden nie widzi nieprawidłowości w przebiegu
          ciąży ani w wyglądzie szyjki - to znaczy że zarówno lekarze, jak i mama mają
          rację, a ja tylko napisałam jak to się nazywa. Dodam że na szkole rodzenia, na
          którą chodzi ze 20 dziewczyn, te twardnienia mają wszystkie. Położna mówiła, że
          przed porodem mogą być częstsze ale nie powinno być więcej niż 10-15 jak
          pisałam, ponadto nie powinny boleć. Ponieważ w późnym etapie ciąży jest się u
          lekarza często, powinien on też oglądać szyjkę - aby właśnie sprawdzać czy nie
          zaczyna się rozwarcie. Ale na pewno twardnienia nie są powodem do niepokoju -
          jednak jak każdy objawy nawet naturalny wymaga obserwacji (ruchy dziecka też sa
          naturalne a przecież trzeba je obserwować). Pozdrawiam wink
    • jo_a_sia Re: Skurcze 22.06.10, 08:24
      Jestem w 18 tc. Od 13-14 tc mam skurcze macicy i na dodatek krótką szyjkę. Do 17
      tc. przyjmowałam 2 x/dzień duphaston i no-spę. W poprzednim tygodniu lekarz
      pozwolił mi odstawić leki. Zalecił jednak doraźnie buscopan, bo z moich
      obserwacji wynika, że macica napina się przede wszystkim wieczorem. Kiedy czuję,
      że skurcz jest silny - biorę lek. Skurcze mogą być niebezpieczne i nie należy
      ich bagatelizować. Jeżeli nie jesteś zadowolona z podejścia lekarza i czujesz,
      że Twoje ciążowe problemy są bagatelizowane - zgłoś się do innego. Pozdrawiamsmile
      • justy-sia27 Re: Skurcze 22.06.10, 09:14
        Ja mam takie skurcze od 20tc i trwają do dziś, też jak położę się na plecach. Do
        gina chodzę już co dwa tygodnie i nic sie nie dzieje, szyjka bez zmian,
        rozwarcia nie ma.
    • fajnykotek Re: Skurcze 22.06.10, 11:18
      A u mnie te skurcze powodowały skracanie szyjki i rozwarcie. Leżałam 4 ostatnie
      miesiące pierwszej ciąży i 7 miesięcy w drugiej sad. Lepiej idź do gina, niech
      sprawdzi.
      • kasialip5 Re: Skurcze 22.06.10, 13:15
        Mi zaczęły sie takie napinania około 22 tyg i mimo, że nie skracały szyjki i
        były bezbolesne, moja lekarka zaleciła leki rozkurczowe i duzo odpoczynku. W
        moim przypadku miała rację, bo juz miesiąc później miałam takie napinania bardzo
        bolesne. Ja tez jestem zdania, że nie należy takich napinań bagatelizować. Przy
        pierwszej ciąży miałam takie napinania często i brałam fenoterol.
    • kalarepka77 Re: Skurcze 22.06.10, 13:20
      moze powinnas zapytac rodziców z tego co pisałas sa lekarzami więc chyba z nas
      wszystkich najbardziej kompetentnymi osobami!
      • mysz_ka85 Re: Skurcze 22.06.10, 13:37
        Jakbyś uważnie czytała to zauważyłabyś pewnie, że moi rodzice już się
        wypowiedzieli na ten temat...
        Masz jakieś kompleksy, bo nie rozumiem Twojego zachowania...
        Nie podobają Ci się moje posty - to proste - nie odpisuj na nie.
        • sonique Re: Skurcze 23.06.10, 23:34
          Ja wlasnie nie rozumiem sprawy z tymi skurczami. Wszedzie jest
          napisane, ze juz od polowy ciazy moga pojawic sie skurcze BH i ze
          jest to normalny trening macicy. Natomiast mam wrazenie, ze
          wiekszosc lekarzy traktuje kazdy skurcz jako skurcz zagrazajacy
          porodem. Bylam w szpitalu z niezidentyfikowanymi plamieniami (8
          miesiac), tam doszly mi wlasnie te napinania brzucha, ale niebolesne
          i dostalam caly aresenal lekow (m.in nospe i fenoterol).
          Przyznam szczerze, ze kiedy plamienia zanikly, nie wspominalam
          wiecej lekarzom o twardnieniu brzucha, bo chyba do porodu by mnie w
          szpitalu trzymalisad
          Odstawiono mi leki, po ktorych i tak w kwestii twardnienia nie
          odczuwalam poprawy, natomiast po wypisaniu ze szpitala mialam wizyte
          kontrolna u mojego lekarza i dostalam na te twardnienia luteine
          dopochwowa.
          Nie wiem czy po luteinie, czy dlatego ze jestem w domu, skurcze
          prawie calkiem ustapily.
          U mnie nie powodowaly rozwierania ani skracania szyjki, wiec caly
          czas sie zastanawiam, czy aby na pewno konieczne jest u mnie
          przyjmowanie lekow, czy jest to poprostu fizjologia na tym etapie.
          • anettchen2306 Re: Skurcze 27.06.10, 16:19
            No wlasnie tez sie tak zastanawiam ... Druga ciaze przechodzilam w
            Niemczech, twardnienia brzucha (skurcze Braxtona Hicksa) mialam
            bodajze juz od 18-19 tc. I tutaj na kazdym kroku podkreslaja, ze to
            normalne, ba nawet pozadane zjawisko: pomaga przyjac dziecku
            odpowiednia pozycje wyjsciowa (pomaga sie obrocic), skurcze
            poprawiaja ukrwienie lozyska, miesnie trenuja do porodu ...
            Obserwuje siej edynie szyjke i tyle. Nikt nie proponuje lekow
            na "wyciszenie" o ile skurcze te sa niebolesne. Mialam ich do 15 na
            dobe i to byla norma. Lékarka nie widziala podstaw do jakichkolwiek
            obaw czy wypisania z tego tytulu lekow. Nie dostalam zadnych lekow.
            Ciaze donosilam, mala urodzila sie w 40 tc. Za to tutaj od 24-25 tc
            kobieta w ciazy chodzi regularnie co 2-3 tygodnie na rutynowe
            polgodzinne ktg, ktore pozwala odroznic prawdziwe skurcze i ich sile
            od tych "przepowiadajacych", domniemanych czy tez urojonych. Dla
            mnie to znacznie lepsze rozwiazanie, niz rutynowe faszerowanie
            hormonami czy tez nospa.
    • wessna Re: Skurcze 24.06.10, 08:46
      Ja miałam tzw. napinanie się, twardnienie macicy od początku ciąży, problem
      skontrolowałam u 3 lekarzy i w rezultacie diagnoza była zgodna serwowali mi leki
      duphaston, luteinę oraz nospę.. leżenie i spanie tylko na lewym boku.
    • mrowka75 Re: Skurcze 24.06.10, 10:41
      Moim zdaniem niepotrzebnie panikujesz. Już na tym etapie ciąży takie
      skurcze mogą się zdarzać, byle rzadko, krótko i bezboleśnie. Norma
      to chyba do 10 takich skurczy. jeśłi zdarzają się cześciej i sa
      bardzo dolegliwe lepiej skonsultować z ginem.
    • mysz_ka85 Re: Skurcze 24.06.10, 11:21
      Jutro pójdę do lekarza i się dowiem.

      Podobno to skurcze Braxtona występują dopiero w 7 miesiącu, a nie pod
      koniec piątego...

      Tyle się słucha o wcześniejszym porodzie. Martwię się po prostu.
      • mysz_ka85 Re: Skurcze 26.06.10, 13:13
        Byłam wczoraj u gina. Zbadał mnie i zrobił USG przezpochwowe.

        Moja szyjka macicy ma ponad 4 cm, nie ma rozwarcia ani nic.

        Dostałam Luteinę 2x1 oraz Nospę Forte 2x1.

        Uważacie, że w takim przypadku te leki są konieczne? Biorę je
        oczywiście.

        Czy któraś z Was brała ten zestaw przy prawidłowej szyjce?
        • claire1983 Re: Skurcze 26.06.10, 14:12
          Ja miałam takie same skurcze jak Ty w 20 tyg ciąży, zazwyczaj jak
          leżałam na plecach, i też dostałam na nie Luteinę i nospę. Nospy nie
          brałam bo uważam że leki rozkurczowe tylko zmiękczają szyjkę i
          powodują jej skracanie. Sprawdziłąm to na sobie, bo wcześniej brałam
          nospę 3 x dziennie po jednej tabl. i moja szyjka była w coraz
          gorszym stanie, doszlo już do 2,5 cm. Natomiast odstawienie Nospy i
          przyjmowanie Luteiny sprawiło cuda. Już 4 godziny po przyjęciu
          luteiny skurcze zupełnie ustały i nie ma ich do dziś. A to jest 32
          tygdz. ciąży. Mówię poważnie, że wystarczylo jedno opakowaine
          luteiny aby problem całkowicie zniknął a szyjka wydłużyła się do
          37mm. Ty nie masz problemów z szyjką więc kup sobie po prostu
          luteinę (kosztuje chyba 4 zł) i sama sprawdź jak się poczujesz. Ja
          byłam zdumiona poprawą. A nospy do dnia dzisiejszego, czyli już 3
          miesiące nie bralam ani razu i czuję się wspaniale, żadnych
          skurczów, szyjka super... codziennie robię spacery po 4 km i nawet
          brzuch mi nie twardnieje. Dodam, że lekarka przepisuje mi nospę
          forte na każdej wizycie i nigdy jej nie wykupuję.
    • mysz_ka85 Re: Skurcze 26.06.10, 14:29
      Dzięki za odpowiedź. Ja też nie jestem przekonana do Nospy, bo wydaje
      mi się kompletnym placebo. O jej działaniu na szyjkę nie mam pojęcia,
      dobrze wiedzieć, że może tak działać.
      Bardzo się boję, że nie uda mi się donosić tej ciąży do bezpiecznego
      terminu, ciągle bolą mnie plecy a do tego jeszcze te skurcze.
      • claire1983 Re: Skurcze 26.06.10, 14:38
        Jeśli bierzesz luteinę i nadal masz częste skurcze to może
        faktycznie nospa lub np. scopolan jest dobrym rozwiązaniem. Ja
        odniosłam wrażenie że w moim organiźmie brakowało progesteronu i
        stąd wszystkie kłopoty z ciążą, czyli plamienia w pierwszym
        trymestrze, skurcze i skracanie się szyjki w drugim. Dwa razy miałam
        wtedy przepisaną luteinę i dwa razy wszelkie dolegliwości zniknęły
        momentalnie. Nospa napewno nie jest mi potrzebna. Pozatym nie martw
        się już najgorsze za Tobą smile szyjkę masz dlugą, skurcze bezbolesne..
        a czas leci bardzo szybko. Niedługo odetchniesz z ulgą tak jak ja...
        Ja już 32 tydz i było wcześniej źle a jest bardzo dobrze.
        • patoga Re: Skurcze 26.06.10, 18:41
          Z tą Nospą może być tak jak piszesz claire. Mi lekarz też powiedział
          że mam brać tylko w przypadku długotrwałych skurczy, a tak ratuję
          się samym magnezem. Narazie działa, macica nie twardnieje, chyba że
          za dużo pochodzę to potem kilka razy i spokój.
          • mysz_ka85 A teraz jedna strona... 29.06.10, 14:10
            Dziewczyny a co myślicie jeżeli teraz zawsze twardnieje mi tylko jedna
            część brzucha tj. od pępka w prawą stronę? Lewa jest zupełnie normalna.
            Jak mocno nacisnę to stwardnienie to trochę boli, mija po bardzo
            krótkim czasie...
            • pola.cocci Re: A teraz jedna strona... 29.06.10, 14:27
              no wiec ja mysle, ze to twoje dziecie sie rozpycha
        • eelenaa Re: Skurcze 29.06.10, 14:52
          Może to nie skurcze,tylko dzidzia już jest coraz większa,a jak leżysz na plecach to jej nie wygodniesmileJa też tak miałam pod koniec ciąży,(prawie każda ciężarna to ma)w ostatnich tygodniach kładłam się tylko na boku lub w pozycji takiej pół-leżącej i było oksmile
    • gosiakt86 Re: Skurcze 07.07.10, 13:22
      a ja mam takie pytanie: skąd mam właściwie wiedzieć ze skurcz to skurcz??tym
      bardziej jak może być bezbolesny?? pytam bo jestem w 35tc miewam twardnienie czy
      mrowienie całego brzucha,czasem boli mnie brzuch jak na @ a czasem mam wrażenie
      jakby mi ktoś jajniki rozciągał(takie klucie ze się ruszyć nie mogę) czy
      któreś z powyższych zalicza się do skurczy???
      • magda1980.04 Re: Skurcze 07.07.10, 13:53
        ja sie zastanawiam dokładnie nad tym samym; zaraz mi sie zacznie 41
        tydz ciąży i nic, wczoraj i dzis gin mi robił masaż szyjki, bo 0
        rozwarcia; to pojechałam na zakupy, kupilam 30 kg zarcia i wniosłam na
        4 pietro, i tak teraz siedze i dziewnie sie czuje nieco; mam jakies
        takie bóle ale czy to moze po tym masażu czy rzeczywiście coś sie może
        dziać? nie mam pojęcia;
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka