Dodaj do ulubionych

przyrząd do masażu krocza epi-no

18.03.04, 10:58
no, jak mi tak dobrze idzie z tymi nowymi wątkami dzisiaj, dorzucam jeszcze
jeden smile))) a właściwie reanimuję, bo kiedyś już pytałam:

CZY KTOŚ UŻYWA, UZYWAŁ, LUB ZNA KOGOŚ KTO UŻYWA (-Ł) PRZYRZĄDU DO MASAŻU
KROCZA EPI-NO? JAKIE DOŚWIADCZENIA, EFEKTY, ODCZUCIA, PROBLEMY? CZY JEST COŚ
KONKURENCYJNEGO W STOSUNKU DO EPI-NO (OPRÓCZ MASAŻU RĘCZNEGO)?

Dla wyjaśnienia dodaję: wiem wszystko (no, może właśnie nie wszystko) o tym
urządzeniu, przeczytałam wszystkie dostępne materiały. To taki gumowy
balonik, którym robi sie treningi na trzy tygodnie przed porodem i można
przez to uniknąć nacięcia krocza (informacja dla tych co nie wiedzą co to
jest). Następnym razem podzielę się z wami adresami stron www na których
można znaleźć informacje na temat epi-no. Teraz jednak interesuje mnie
bezpośrednia opinia użytkowniczek i ewentualne powody niepowodzeń.
Jeżeli jest dla kogoś krępujące dzielić się tym na forum, proszę o listy na
jola.wie@gazeta.pl

To dla mnie szalenie ważne, bardzo was proszę o wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • joli1 Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 18.03.04, 11:10
      Jolu,
      Ja mogę dodać tylko tyle że jestem tak zdesperowana żeby sobie to
      krocze 'wyćwiczyć', że już teraz ten przyrząd zamówiłam i już nawet przyszedł
      (zamawia się jak pewnie wiesz pocztą). Co prawda jestem dopiero w 32 tyg. więc
      jeszcze czekam na jego użycie, ale naprawdę jestem pełna nadzieji. Zacznę
      używać epi-no pod koniec kwietnia (termin mam na 16 maja)- w ulotce piszą by
      zacząć na jakieś 2 tyg przed planowanym terminem porodu.
      Dodam tylko że mój gin na pytanie co o tym sądzi stwierdził że pewnie i tak nic
      to nie da! (bez komentarza). Ja naprawdę uważam że da się te mięśnie wyćwiczyć
      jak każdą inną partię mięśni i będę miała wielką satysfakcję jeśli po porodzie
      będę mogła z triumfem zakomunikować ginowi że był w błędzie!!! wink
      Pozdrowienia, Jola
      • balbinka01 Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 18.03.04, 11:21
        hehehehe, Jola1 - wiedziałam, że prędzej czy później wypowiesz się na ten
        tematsmile Sama jestem ciekawa, czy to działasmile więc ćwiczcie dziewczynki i potem
        zdajcie relacje!smile))

        pozdrawiam!
      • jola.wie joli1 18.03.04, 11:25
        widzę, że "jole" mają podobną desperację w sobie....
        Próbowałam podpytać "fachowców", ale odpowiadali dziwnie, albo więc o tym nie
        słyszeli (i próbowali zatuszować lekceważącą uwagą), albo czują się zagrożeni
        (?) w swojej fachowości.
        Dla mnie będzie istotny jakikolwiek postęp, zamiast 15 szwów w kroczu urządzja
        mnie cztery! Poza tym to łagodzi dolegliwości bólowe, rozciąganie pochwy nie
        należy do przyjemności jeśli nie masz znieczulenia.
        Ciekawe, że w polsce wskazania do rozpoczęcia są na 2 tyg przed terminem, bo w
        niemczech na 4 tygodnie przed! Ale, co kraj to obyczaj!!! smile))
        Ja jeszcze czekam z zamówieniem mam termin na 30 maja. A z drugiej strony
        problemy z szyjką, więc na pewno poczekam do 36 tygodnia (obym doczekała).
        pozdrawiam
        jola
        • martaurb Re: joli1 18.03.04, 21:57
          Hej Jola!

          No coz, podejrzewam ze to pierwsze wyjasnienie pokretnych odpowiedzi jest
          blizsze prawdy...
          A na ich usprawiedliwienie (chora dzis jestem czy co?) dodam, ze w Niemczech
          epi-no tez jest malo znane, przede wszystkim dlatego ze stosunkowo nowe, no i
          ze wzgledu na cene... (olejek do masazu krocza - ok 8 euro, balonik epi-no cos
          kolo 60, nie pamietam dokladnie)

          Ja tez sie nad tym zastanawialam, w koncu skonczylo sie "tylko" masazami
          (cwicze przy nich oddychanie wink, teraz jest juz za pozno (40 tydz), ale bardzo
          jestem ciekawa, jakie beda Wasze doswiadczenia!
          • jola.wie Re: joli1 19.03.04, 08:57
            ....a mnie ciekawi, jakie będą twoje smile))))
    • werata Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 19.03.04, 12:01
      Jola, to podaj te obiecane adresy w internecie o epi-no, bo nie mogę nic
      znaleźć sad
      Pozdrowionka!
      • joli1 Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 19.03.04, 13:04
        Werata,
        Ja zamówiłam Epi-No mailowo: Malgorzata.Pietrzak@bpbank.com.pl
        Firma zajmująca się dystrybucją przyrządu EPI-NO na terenie Polski nazywa się
        Medicotech Sp. z o.o. i ma siedzibę w Łodzi (dokładnego adresu nie znam).
        EPI-NO przesyłają za doręczeniem pocztowym.
        Koszt przyrządu 279 zł plus koszty przesyłki 9,50 zł.
        Niestety nie ma polskiej strony ale możesz sprawdzić niemiecką www.epi-no.de

        Pozdrowienia, Jola
        • mama5plus Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 19.03.04, 13:48
          joli1 napisała:
          > Niestety nie ma polskiej strony ale możesz sprawdzić niemiecką www.epi-no.de


          Babeczki,ale to urzadzenie masuje tylko miesnie krocza z tego co widze.
          Czyli dziala dokladnie jak moja nakladka na TENS, wzglednie cwiczenia KOGLA.
          No i tak ciezarowki do porodu przysposabia, starsze panie przed popuszczaniem
          ratuje.
          Mozecie je rowniez stosowac po porodzie gdyby cos albo zwyczajnie
          dla trzymania tych miesni w super kondycji rowniez w wiadomych celach wink

          Zeby jednak uelastycznic sie w pelni trzeba (wyglada na to, ze recznie)
          masowac sobie rowniez ten odcinek miedzy pochwa a odbytem.
          To on wlasie jest najbardziej narazony jest na pekniecie, i jesli malo
          elastyczny, bez naciecia latwo sie nadrywa.
          Co Wam szkodzi ? smile
          No wiem, troche z tym zachodu, ale ja wcale systematyczna nie bylam, a mysle,
          ze pomoglo.
    • clowiek1 Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 19.03.04, 12:07
      kurcze, czego to ludzie nie wymysla. ja chyba sie juz starzeje...
    • mama5plus Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 19.03.04, 12:27


      Jolu a co sie nim masuje jesli moge spytac? wink
      Czy to sie uzywa dopochwowo czy w celu uelastycznienia
      tego odcinka miedzy pochwa a odbytem?
      Wydaje mi sie, ze skutecznosc bedzie mniej wiecej
      taka jak przy masowaniu recznym czyli duza
      (tak z moich doswiadczen wynika wink).
      Jesli natomiast stosowany jest dopochwowo to spelnia
      podobna role jak cwiczenia Kogla,
      czy, z mechanicznych wynalazkow, taka nakladka
      z adaptorem do aparatu TENS, ktora mozna uzywac przed porodem
      do tonowania miesni jak tez po porodzie jesli sa problemy z ich kontrola.
      Przed ostatnim porodem kupilam TENS z tym adaptorem wlasnie.
      TENS wykorzystalam przy porodzie, ale tej nakladki jeszcze nie.


      jola.wie napisała:

      > no, jak mi tak dobrze idzie z tymi nowymi wątkami dzisiaj, dorzucam jeszcze
      > jeden smile))) a właściwie reanimuję, bo kiedyś już pytałam:
      >
      > CZY KTOŚ UŻYWA, UZYWAŁ, LUB ZNA KOGOŚ KTO UŻYWA (-Ł) PRZYRZĄDU DO MASAŻU
      > KROCZA EPI-NO? JAKIE DOŚWIADCZENIA, EFEKTY, ODCZUCIA, PROBLEMY? CZY JEST COŚ
      > KONKURENCYJNEGO W STOSUNKU DO EPI-NO (OPRÓCZ MASAŻU RĘCZNEGO)?
      >
      > Dla wyjaśnienia dodaję: wiem wszystko (no, może właśnie nie wszystko) o tym
      > urządzeniu, przeczytałam wszystkie dostępne materiały. To taki gumowy
      > balonik, którym robi sie treningi na trzy tygodnie przed porodem i można
      > przez to uniknąć nacięcia krocza (informacja dla tych co nie wiedzą co to
      > jest). Następnym razem podzielę się z wami adresami stron www na których
      > można znaleźć informacje na temat epi-no. Teraz jednak interesuje mnie
      > bezpośrednia opinia użytkowniczek i ewentualne powody niepowodzeń.
      > Jeżeli jest dla kogoś krępujące dzielić się tym na forum, proszę o listy na
      > jola.wie@gazeta.pl
      >
      > To dla mnie szalenie ważne, bardzo was proszę o wypowiedzi.
      • werata Re: masaż ręczny 19.03.04, 12:47
        > Wydaje mi sie, ze skutecznosc bedzie mniej wiecej
        > taka jak przy masowaniu recznym czyli duza
        > (tak z moich doswiadczen wynika wink).


        a jak się masuje ręcznie?
        Czy możesz cos więcej napisać i jaka była skuteczność w Twoim przypadku, czy
        mialaś nacięcie, ile szwów?
        werata 29tc
        • mama5plus Re: masaż ręczny 19.03.04, 13:37
          werata napisała:

          > > Wydaje mi sie, ze skutecznosc bedzie mniej wiecej
          > > taka jak przy masowaniu recznym czyli duza
          > > (tak z moich doswiadczen wynika wink).
          >
          >
          > a jak się masuje ręcznie?

          Chorobcia, gdzies sie madrzylam na ten temat
          ale nie moge znalezc zeby wkleic.
          Werata z masowaniem to tak:

          kupujesz olejek z kielkow pszenicy albo zwykly migdalowy
          (nie do ciasta a do masazu smile.
          Jesli migdalowy to dodajesz do niego troche wit E
          (jest w kapsulkach-mozna je wycisnac)
          Ja zawsze na oko z iloscia.W ostatecznosci moze byc sama
          wit E wycisnieta z kapsulki
          (ale powyzsze olejki ulatwiaja wchlanianie i dodatkowo
          uelastyczniaja skore).

          Obcinasz krotko paznokcie

          I teraz:

          Bierzesz krotka kapiel.

          Po niej siadasz w kucki albo tak, ze jedna noge opierasz na wannie
          (zalezy jak Ci wygodnie i w ktorym kierunku brzuszek Ci wystaje smile )
          wzglednie prosisz o pomoc chetnego towarzysza zycia (wtedy on musi obciac
          paznokcie - Ty juz nie wink )
          Sztuka polega na tym by znalezc taka skorko-blone gdzies pomiedzy pochwa
          a odbytem)-mozesz najpierw zaznajomic sie z obrazem sytuacji z pomoca lustra.
          I teraz nabierasz troche olejku, chwytasz te blone miedzy kciuk a palec
          wskazujacy( i ew tez srodkowy) i masujesz lekko naciagajac - jakies ...czy ja
          wiem....mi cierpliwosci wystarczalo moze na max 3 minuty/raz dziennie mniej
          wiecej.
          Mozna zaczac bardzo wczesnie. Powiedzmy od 30go tyg.(albo i wczesniej jesli
          chcesz) choc kilka ostatnich tez zrobi swoje.
          Ja nigdy nie bylam systematyczna. Juz nie pamietam dokladnie kiedy zaczynalam,
          ale chyba w paru ostatnich tygodniach.

          A jaka skutecznosc u mnie?
          Przy 3 porodach uniknelam pekniecia( naciec rutynowo tutaj nie robia)
          Waga dzieci od 3850 do prawie 4,5 kg (dwoje ostatnich powyzej 4 kg wlasnie)
          Przy dwu pozostalych mialam naciecie ale zlozyly sie na to zupelnie inne
          czynniki (w tym przy pierwszym nie robilam masazu- skonczylo sie tez uzyciem
          vacuum do ktorego naciecie jest potrzebne, a drugie mialo silna i
          niespodziewana dystosje ramion (Lily urodzila sie 2 tyg po terminie) i trzeba
          bylo dzialac super szybko.
          Jednak przy tych 3 pomasazowych bez naciec nie mialam nawet drasniecia.
          Szwy nie byly potrzebne.
          Polozna zaraz przygotowala pachnaca kapiel i smiac mi sie chcialo kiedy chciala
          mnie do lazienki w pokoju na wozku przewozic wink
          Aha,i dwojka najmlodszych dzieci (tych powyzej 4 kg, ktore urodzily sie bez
          pekniecia/naciecia)-rowniez miala dystosje ramion- z tym, ze juz mniejsza i nie
          bedaca takim zaskoczeniem.
          A jednak z parciem (czyli 2gim stadium) uwinelismy sie w 2-3 minuty - bylo
          wrecz za szybko.
          pozdro
          Bogusia


          > Czy możesz cos więcej napisać i jaka była skuteczność w Twoim przypadku, czy
          > mialaś nacięcie, ile szwów?
          > werata 29tc
    • jola.wie Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 20.03.04, 08:35
      wątku, nie opadaj, wyciągam cię!
      • jola.wie Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 21.03.04, 21:47
        Drogie oczekujące Pierwiastki i Wieloródki!

        Ponieważ mam wrażenie, że w kwestii przygotowania krocza do porodu po raz
        kolejny kręcimy się w kółeczko, postanowiłam się za temat wziąć tak bardziej od
        serca i w tym celu odkopałam po raz wtóry stronę epi-no, wydrukowałam ok. 30
        stron opublikowanej dokumentacji medycznej na ten temat, wzięłam się za
        czytanie pierwszego: wyników pilotażowych badań klinicznych urządzenia epi-no
        przeprowadzonych w Klinice Położnictwa i Ginekologii w Monachium (nawet nie
        doczytałam do połowy, a moje 99,9% zdecydowania na zakup tego wzrosło do
        jakichś 600%!). Reszta jeszcze przede mną, ale myślę, że niewiele już wniesie.
        Mówimy i mieszamy i niepotrzebnie utożsamiamy tu na forum trzy rzeczy,
        poprawiające niewątpliwie kondycję krocza:
        1. masaż ręczny
        2. ćwiczenia Kegla
        3. trening z epi-no

        Masaż ręczny, zwłaszcza z użyciem olejków, uelastycznia skórkę między sromem a
        odbytem, tam właśnie jest ona najcieńsza i tam jest największe ryzyko jej
        pęknięcia. Można ją trochę naciągnąć, no i bardzo dobrze. Można też przez masaż
        wewnątrz pochwy spróbować porozciągać mięśnie pochwy, ale raczej bez większego
        wpływu na nie. W każdym razie nie mamy poglądu, w jakiej są kondycji. Masujmy!

        Ćwiczenia Kegla wzmacniają muskulaturę miednicy, przyczyniają się do
        lepszej „świadomości” naszej w tym miejscu i zapobiegają nietrzymaniu moczu i
        wypadaniu narządów. Ćwiczmy, ale czy aby na pewno w ciąży? Otóż ku mojemu
        zdziwieniu wyczytałam w powyższym artykule, że niektórzy specjaliści są
        przeciwni ćwiczeniom Kegla w ciąży, bo wzmacniają one mięśnie, które najlepiej,
        żeby podczas porodu były jednak maksymalnie rozluźnione, żeby stawiały
        rodzącemu się dziecku jak najmniejszy opór. Ćwicząc zwiększamy masę mięśniową
        (tak jak w przypadku ćwiczenia każdych mięśni) i możemy doprowadzić tym do ich
        nadmiernej twardości i „nieustępliwości”! Podaje się tam jakieś statystki,
        które świadczą o tym, że intensywne wzmacnianie mięśni metodą Kegla przyczynia
        się do przedłużenia porodu. Wyćwiczenie siły mięśni nie idzie w parze z ich
        rozciągliwością, co innego ćwiczenia siłowe, a co innego stretching.

        A ten stretching zapewnia nam trening z epi-no (gdybyśmy żyły w Afryce,
        służyłyby nam do tego celu specjalnie spreparowane tykwy, które zresztą
        posłużyły za pierwowzór dla „dylatatora pochwowego”, jak fachowo nazywa się epi-
        no). No więc nasz „rozciągacz” czy „rozszerzacz”, jak sama nazwa wskazuje,
        służy do rozciągania. Szczególnie spektakularne efekty, o których za chwilę,
        osiągnięto właśnie w grupie pierworódek!!!! Słyszycie pierworódki?
        (dla wyjaśnienia dodam, że NIE PRACUJĘ dla firmy zajmującej się dystrybucją
        tego w Polsce i mam z tymi informacjami do czynienia wyłącznie jako osoba
        potencjalnie zainteresowana, biorąc pod uwagę, że wygląda to na dosyć
        przełomowy wynalazek w położnictwie i że jest w „obiegu” od 1999 roku, SZLAG
        MNIE TRAFIA na „przebojowość” epi-no na naszym rodzimym rynku, nawet strony
        www nie ma porządnej w necie, a tylko zrządzeniem losu wątła informacja o tym
        wpadła mi w ręce, dzięki własnej desperacji dotarłam w miarę do źródła i
        szczęśliwie się złożyło, ze publikacje są w języku, którego jestem tłumaczem)


        Podaję w skrócie wyniki badań w dwóch grupach kobiet pierworódek (dla grupy z
        epi-no średni czas trwania treningu: 11 dni przed porodem), personel
        odbierający te porody nie był poinformowany że dana pacjentka uczestniczy w
        eksperymencie, więc jest wykluczone, ze „się bardziej przyłożył”:

        kryterium grupa bez epi-no grupa z epi-no
        nacięcie krocza 82% 49%
        rozdarcie krocza 1 i 2 stopnia 4% 2%
        punktacja Apgar po 1 min. niższa wyższa
        czas trwania fazy parcia śr. 54 min. 29 min.
        użycie śr. p/bólowych wyższe niższe
        znieczulenie z.o. 36% 16%

        Oprócz tego trening z epi- no zapobiega różnym dolegliwościom i uszkodzeniom
        mięśni, śluzówki i tych natury neurologicznej, jakie powoduje nagłe i zbyt
        silne rozciągnięcie mięśni pochwy, co się zwyczajnie dzieje przy porodzie drogą
        pochwową. To jest później bezpośrednim powodem problemów z nietrzymaniem moczu
        i wypadania narządów. Można więc powiedzieć, że porodowy trening epi- no i temu
        zapobiega. Bo poporodowy na pewno!

        Czy potrzeba Wam czegoś więcej?!

        Bardzo was pozdrawiam
        jola
        • menadka Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 21.03.04, 22:40
          Jolu,
          czy możesz podać ile to cudo kosztuje i dokładne namiary gdzie mozna je kupić ??
          Pozdrawiam
          • jola.wie Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 22.03.04, 08:49
            np. w Niemczech jest do dostania za ok. 60 Euro i można je kupić w aptece, u
            nas dystrybucją zajmuje się firma Medicotech Sp. z o.o. w Łodzi, ul.
            Kopcińskiego 35, 90-143 Łódź, zamówić można pisemnie, przyjdzie za zaliczeniem
            pocztowym, kosztuje 279,- PLN plus jakieś 10 zł koszty przesyłki, kontakt można
            nawiązać mailowo (i zamówić też): medicotech@wp.pl, lub telefonicznie: 042 /
            678 22 39 lub 0 606 932 692, na pewno wyjaśnią wszystkie wątpliwości. Jola1 w
            tym wątku podaje jeszczze jakiś inny adres mailowy, pod którym zamówiła epi-no,
            ale myślę, że telefonując dowiesz się szczegółów.
    • jola.wie Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 22.03.04, 10:41
      wyciągam
      • werata Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 22.03.04, 10:52
        Ja mam wątpliwości, co do tego produktu, pewnie dlatego, że pierwszy raz o nim
        słyszę,
        po drugie nikt tu na forum raczej się nie wypowiada o doświadczeniach z nim,
        po trzecie trudno znaleźć o nim informacje.
        Hmm, chyba zdesperowane nieco jesteśmy.

        A i tak nas natną i tak sad((
        Sorry za ten pesymizm.
        • jola.wie Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 22.03.04, 11:51
          własnie pisałam, że słabo się u nas rozchodzi, ale to tylko świadczy o
          marketingowej opieszałości firmy, może też w grę wchodzi koszt tego urządzenia,
          nie wiem.
          Ja jestem przekonana o jego skuteczności, działanie jest proste jak budowa
          cepa, zaszkodzić nie może, a wyłacznie pomóc, mam wystarczająco dużo informacji
          na ten temat, wystarczająco dużo rekomendacji i poleceń ze strony Klinik
          położniczych w różnych krajach, listów od babek które to stosowały,
          wystarczająco dużo potwierdzeń wyników osiągniętych w badaniach pilotażowych.
          Desperacja? No cóż, mam pewien problem i jeśli jest rozwiązanie tego problemu
          to byłabym głupia, gdybym z niego nie skorzystała.
          Drogo? Niektóre z nas po ciąży polecą do gabinetów kosmetycznych i będą okładać
          się błotami ujędrniającymi za dużo większe pieniądze. To zależy co dla kogo
          jest ważne.
          I tak nas natną? A jak będą widzieć, że dziecko się ślicznie wyślizguje i nie
          zdążą? To może nie natną? Jak się pogada z nimi przedtem wcześniej, to może się
          wstrzymają do momentu kiedy bedzie to NAPRAWDĘ konieczne?
          Gdybyś była pesymistką, nie byłabys na tym forum, tylko "dojrzewała dziecko" w
          ciszy pieleszy domowych targana wątpliwościami, które boisz się wyjaśnić.
          Chyba, że zaglądasz tu po to, żeby się dołować, a nie szukac rozwiązań.
          Głowa do góry.
          • werata Re: do jola.wie 22.03.04, 12:26
            joluś, nie najeżdzaj na mnie.
            Jesteś osobą, której wypowiedzi bardzo cenię, czytam z dużą uwagą.
            I jak wypowiadałam się w wątku o nacięciach - jestem przeciw nacinaniu.
            Ćwiczę mieśnie krocza (ćw. Kegla) całą ciążę. Codziennie.
            Przygniata mnie jednak statystyka: 97% pierwiastek jest nacinana.
            Będę w tych 3% ???? Chcę być.
            Dlatego napisałam "jesteśmy zdesperowane". My. Ja też. Dlatego to urządzenie
            mnie bardzo interesuje.
            Jednak bez ani jednej wypowiedzi:
            TAK, WIEM, UŻYWAŁAM I MNIE DZIEKI TEMU NIE NACIĘLI nie kupię go.
            Ponieważ nie mam tej wiedzy, co Ty, dysponujesz potwierdrzeniami, ja nie.
            Natomiast dziękuję za ten wątek, ponieważ nie miałąm pojęcia o takim urządzeniu
            i nie wiedziałam, ze mogę coś jeszcze zrobić, aby znaleźć sie w tych 3 % nie
            nacinanych.
            Ja nie wypowiadałam się o cenie. Jeśli działa - kupię na 100%. I niech sobie
            kosztuje.
            Pozdrawiam bardzo wiosennie!!!
            • jola.wie Re: do jola.wie 23.03.04, 17:59
              kochana, nie najeżdżam na ciebie, przepraszam, że to tak odebrałaś. Bardzo się
              cieszę również, kiedy widzę, że się wypowiadasz.
              Może miałam nieco ostry ton wypowiedzi, ale to pewnie dlatego, że byłam po
              lekturze wątku o nacięciach, bolesnych szwach na psitce, a to mi zawsze burzy
              krew, bo tam takie czasem bzdury popisane, musiało mnie ponieść.....wink)) sorry
              jeszcze raz. Postaram się tam też w oparciu o fachową literaturę zamieścić
              jakieś rzeczowe informacje, bo normalnie nie mam siły.....
              (ja już nie ćwiczę Kegla wink bo już wiem, że mnie to zgubić może w kwestii
              nacinania....)
              Czy interesują cię "przetłumaczone" potwierdzenia? (ja tez szukam potwierdzeń,
              dlatego właśnie zainicjowałam ten wątek)
              zaczęłam się też zastanawiać nad tym, dlaczego tak za wszelką cenę pragne tego
              nacięcia uniknąć. Postaram się (sobie też) w następnym poście na to
              odpowiedzieć.
              pozdrawiam serdecznie wiosennie (pysk spuchnięty, wiosna w
              natarciu=alergia!!smile))
    • jola.wie Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 25.03.04, 10:22
      informację o epi-no znalazłam w postaci poszerzonej reklamy (to znaczy reklamy
      z informacją co to i jak działa) w publikacjach: "Dziewięć miesięcy - troski i
      redości, poradnik dla rodziców" i "Pierwszy rok życia - troski i radości,
      poradnik dla rodziców", pilotowane przez Instytut Matki i Dziecka w Warszawie,
      rozdawane za darmo przez położne i lekarzy w szpitalach i gabinetach. Do mojego
      domu trafiło to za pośrednictwem mojego męża, kiedy nie mieliśmy
      jeszcze "potrzeby" (jedno wydane w 2001, drugie w 2002 roku). Dzwoniłam do
      wydawnictwa, teraz obie części zostały zebrane w jedną (tytułu nie pamiętam) i
      egzemplazrze też są rozdawane bezpłatnie, ale teraz jest to "półrocznik" i jak
      któraś pacjentka chce to zaprenumerować, to może oczywiście, odpłatnie.
      A wy skąd o tym wiecie?
      • mamamona Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 25.03.04, 10:36
        włączam się w wątek pełna obaw. jestem już po jednym porodzie, i z doświadzenia
        wiem, zę tną, nawet o tym nie wiecie sad((( oczywiście w największym natężeniu
        skurczu, no i mimo uwag rodzących, że nie chce, bo "to przecież nie zaszkodzi,
        a może pomóc" sad((

        może wynajęcie prywatnej położnej pomaga... nie wiem, na razie ja jestem
        zdołowana możliwością niecięcia, przyznam szczerze.
        rodziłam w warszawie na solcu.

        pzdr, przepraszam, że tak pesymistycznie
        Mona
        • jola.wie Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 25.03.04, 19:08
          Mona, alez ja właśnie dlatego się tak za to desperacko zabrałam, bo mam cięcie
          na koncie (i cesarkę już też). Nie moge powiedziec niestety, ze nawet nie wiem,
          kiedy cięli. A ponieważ są, dla mnie przynajmniej, duże szanse na uniknięcie
          cięcia, a przynajmniej rozległego cięcia, bo "szlak przetary" mimo
          wszystko smile)), tylko jeszcze trzeba troche potrenować, to najprawdopodobniej
          tego spróbuję!
          Dzisiaj dzwoniłam do koleżanki do Berlina, ma mi dać maila, ile to dokładnie w
          aptece u nich kosztuje i w razie czego będę miała prywatną dostawę do domu.
          Nawet jak natną, to każdy poród przez pochwę osłabia muskulaturę i powoduje
          potencjalne zagrożenie wypadania narządów i nietrzymania moczu (w
          przyszłoścismile))), więc w razie czego będzie, jak znalazł..... A jezeli przez
          trening poród ma się odbyc choćby szybciej i mniej bolec, to tez się opłaca....
          Zresztą jedna z zalet wymienianą przez naukowców w badaniach jest to, że
          poprzez trening i systematyczne przygotowywanie muskulatury do tego dużego
          rozciągnięcia nie powoduje ono (kiedy już nastąpi) uszkodzenia mięśni i
          odnerwienia tkanek, a to własnie jest główną przyczyną obniżania narządów i
          nietrzymania moczu.
          Nie polemizuję z KONIECZNOŚCIĄ nacięcia, ale wiem, że może i pomóc, a może też
          zaszkodzić!
          Zastanawiałam się nad tym, dlaczego tak bardzo chcę tego cięcia uniknąć i
          wyszło na to, że chodzi mi głównie o samopoczucie "po", nie chcę nie móc
          usiąść, nie chcę mieć "drutu kolczastego" między nogami, nie chcę się męczyć z
          powodu bólu barków, łokci i nadgarstków (bo mam je wyjątkowo słabe), nie chcę
          karmić, jeść, i wykonywać wszystkich czynności w pozycji półleżącej, nie chcę
          miec ropnia na ciasnym szwie, nie chcę mieć sznurkowatej blizny do końca życia
          (jedną już mam) i nie chcę mieć pół pochwy "martwe" przez 1,5 roku.
          Żeby jednak nie wyjść na taką, która "nie chce za wszelką cenę" postanowiłam
          zwiększyć sobie szanse na sukces i jeżeli mi to choć troche pomoże, będę bardzo
          zadowolona. Rózne relacje napawają mnie optymizmem: coraz więcej czyta się o
          tym, że "położna uznała, że dam radę bez nacięcia", a że tam, gdzie sie
          wybieram, "są same fajne położne", mam nadzieję, że natną mnie rzeczywiście w
          razie konieczności. Dużo było na forum mówione na temat wpływu pozycji do
          parcia na konieczność nacięcia, tam gdzie idę nie ma wprawdzie wody (która do
          tego jest najlepsza), ale jest fotel, który pozwala na dosyć dużą pionizację,
          myślę, że jak się uprę na klęczkach (świetna pozycja) to mnie z materaca na
          siłę nie będą przenosić na fotel. Staram się wypierac z siebie fobię na
          porodówkę jak tylko moge, chce wierzyc, że spotkam tam ludzi, z którymi się
          dogadam i którzy pomoga mi najlepiej, jak tylko sie będzie w danej sytuacji
          dało!!!
          (smile)) a jak już tak wszystko świetnie pójdzie, to jeszcze mi się rodzenie
          dzieci spodoba i na tym trzecim nie poprzestanę!!!!wink)))) żartuję.....wink
    • jola.wie Re: przyrząd do masażu krocza epi-no 29.03.04, 14:19
    • beciaw77 Do Joli! 29.03.04, 14:59
      jola.wie tak miło sie Ciebie wszedzie "czyta"... i skoro to "Twój" watek to
      postanowiłam Cie tu własnie pozdrowić i powiedzieć że bardzo fajna z
      Ciebie "babeczka"!
      Pozdrawiam i sciskam serdecznie!
      "Do zobaczenia" na innych wątkach!
      Cium!
      Becia i 32 tygodniowa Niespodziankawink!
      • jola.wie Re: Do Joli! 29.03.04, 17:17
        a, dziękuję, szalenie mi miło!!!! smile))))
        widze jesteśmy w tym samym wieku ciążowym (to znaczy myśmy z naszą
        Niespodzianką zaczęli dzisiaj 32 tydzień)! Nasza Niespodzianka nie ułatwia nam
        kupowania ciuszków, nie wiemy czy różowe, czy niebieskie, więc na razie mamy:
        waniliowe, pomarańczowe, seledynowe i białe, czerwone i wszystkie inne. Czyli
        uniwersalne.
        Tez was bardzo lubię wink))) (inaczej bym tyle nie "gadała")
        • beciaw77 Re: Do Joli! 31.03.04, 20:05
          hehe a myśmy z moja zaczęli 32 tydzień 30 marcawink czyli Twoja Jolu
          Niespodzianka starsza jest o jeden dzieńwink!
          Trzymajcie się ciepło!
          Ja tez nie przykładam uwagi do ciuszków a w pokoju maluszka będzie dominował
          pomarańcz i łosoś! ha a co! ciuszki też rózne i zółte i beżowe... grunt to
          wesoło i kolorowo!
          CIUMKI!
          Becia
          • higa Re: Do Joli! 11.05.04, 10:41
            też podciągam ten wątek wyżej bo warto - chyba wszystkie kobiety w ciąży mają
            te same dylematy, więc warto aby wątek powracał.

            higa i chyba 13 tydzień? (dopiero ide na usgsmile
            • kluska39 Re: Do Joli! 27.05.04, 11:21
              hmm, ja byc moze tez chetnie zakupilabym epi-no, ale mnie martwi to, ze moj
              wysilek i tak moze pojsc na marne, bo w szpitalu upra sie na naciecie !!!! ta
              bezsilnosc wobec lekarzy doprowadza mnie do szalu !!!! gdyby mozna bylo miec
              gwarancje, ze uzycie epi-no wyeliminuje naciecie !!!
              w tym miejscu bardzo pozdrawiam Jole.wie, ciekawe jak jej sie ulozylo, o ile
              wiem jednak cesarka, mam nadzieje, ze do nas szybko wroci ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka