Dodaj do ulubionych

SILNY STRES A PORONIENIE

27.03.04, 15:56
Błagam o pomoc!
nie wiem czy nie jestem przypadkiem przewrażliwiona , dlatego chcialabym, nim
pojde do lekarza , uzyskac pomoc od Was , kochane mamusie .
otóz : jestem w 23 tygodniu ciazy i ostatnie pare dni byly dla mnei wyjatkowo
ciezkie . przezywalam ogromny stres i straszne nerwy porownywalne do utraty
najblizszej osoby . efektem jest to , ze nie czuje ruchow dziecka , mimo, ze
wczesniej przez miesiac byly bardzo wyrazne i odczuwalne regularnie . a teraz
cisza. do tego pobolewa mnie brzuch ...i nie wiem jak to wsyzstko moze w
najgorszym przypadku , ktory az boje sie zakladac , wplynac na mojego
Groszka . Prosze o pomoc, co mam dalej robic. bo nie moge znalezc sobie
miejsca . najchetniej pojechałabym do szpitala , ale nie wiem czy nie pomysla
sobie o mnie : panikara!
laura i 23tc Groszek
Obserwuj wątek
    • agao_z Re: SILNY STRES A PORONIENIE 27.03.04, 16:05
      Posłuchaj. Stres na pewno dobrze na dziecko nie wpływa, ale ja jeszcze nigdy
      nie słyszałam o podobnej przyczynie śmierci dziecka smile. Najważniejszy jest
      spokój. Połóż się, zrelaksuj, zjedz coś, poczekaj tak kolo godzinki. Dzidzia
      powinna zacząć się wtedy ruszać. Jeśli nie zacznie, powtórz całą operację
      jeszcze raz.
      Może przecież być tak, że dzidzia się rusza, kiedy ty właśnie śpisz. A ona jest
      jeszcze na tyle mała, że jej kopniaczki cię nie budzą smile.

      Głowa do góry. Wszystko będzie dobrze.

      A w szpitalu to nie z takimi przypadkami się spotykają smile. Lepiej pojechać do
      szpitala o jeden raz za dużo, niż o jeden za mało smile

      Pozdrawiam
      Agnieszka

    • iwszonek Re: SILNY STRES A PORONIENIE 27.03.04, 21:20
      Nie martw się. Ja co prawda jestem dopiero w 20 tc., ale też zdarzają sie
      przerwy parodniowe, kiedy nie czuję ruchów dzidzi. Dzieciątko też pewnie trochę
      odczuwa twoje zdenerwowanie, a może to mięśnie w czasie stresu są tak napięte,
      że trudno coś poczuć. Poproś lekarza, żeby sprawdził bicie serduszka dziecka,
      to cię powinno uspokoić. Brzuch też mnie pobolewa czasami, ale traktuję to jako
      efekt rozciągania sie więzadeł i macicy.
      Pozdrawiam
    • laura222 Re: SILNY STRES A PORONIENIE 28.03.04, 13:14
      Dziekuje Wam bardzo za slowa otuchy. nie ukrywam , ze troszke mi latwiej bedzie
      doczekac do poniedziałku. ruchow co prawda nadal nie czuje , mimo, ze
      przetestowałam juz wszystkie mi znane sposoby "pobudzenia" Maluszka - brak
      reakcjisad ale najwazniejsze, ze nic powaznego mu nie grozismile a bol brzuszka juz
      minąłsmile
      pozdrawiam i dziekuje
      laura
      • reniatoja Re: SILNY STRES A PORONIENIE 28.03.04, 14:53
        Mysle, ze koniecznie powinnas pojsc do lekarza. O parodniowych przerwach w
        odczuwaniu ruchow dziecka nie slyszalam, z tego co wiem ruchy powinno sie
        obserwowac juz codziennie od momentu gdy poczuje sie je pierwszy raz. JA w
        kazdym razie tak mialam. Parodniowe przerwy raczej nie sa normalne. Ja w
        szostym miesiacu mialam wypadek samochodowy, z ktorego wyszlam z mocno
        rozerwana skora na nodze, cala bylam zakrwawiona, zemdlalam. Bylo to rano,
        dziecko nie ruszalo sie do wieczora, myslalam, ze zwariuje, no ale to byla
        najdluzsza przewa w odczuwaniu przeze mnie ruchow dziecka - ok 12 godzin.
    • gandzia4 Re: SILNY STRES A PORONIENIE 28.03.04, 19:26
      Idź koniecznie do lekarza, ja przeszłam podobny stres też w 23tyg. Poszłam na
      wizytę bo akurat wypadał mi tak termin, a maluszek ruszał się jak zawsze. Moja
      gin po zmierzeniu mi ciśnienia kazała natychmiast jechać do szpitala. Okazało
      się, że mi bardzo podskoczyło w górę, a maluszek zjechał niziutko i na ktg
      zapisało się kilka skurczy, których nie czułam. Poleżałam kilka dni dostałam też
      kilka zastrzyków z magnezem, wszystko się uspokoiło. Tylko brzuch już nie
      podniósł się i do końca musiałam dużo odpoczywać, a synek i tak pośpieszył się o
      4 tyg. Naprawdę nie mam zamiaru cię straszyć, tylko chcę ci uświadomić, że tak
      silny stres ma wpływ może nie na dzieciątko, tylko na ciebie a ty je przecież
      nosisz w sobie. Idź koniecznie do lekarza, lepiej wyjść na panikarę, niż coś
      przegapić. Trzymam kciuki oby wszystko było dobrze, koniecznie napisz co i jak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka