Dodaj do ulubionych

tajlandia w ciazy

10.10.10, 11:58
Czesc Dziewczyny, mam dylemat, od 26.10 mamy zaplanowany 3tygodniowy pobyt w tajlandii. Wyjezdzajac bede w 8tc..... Nie wiem co robic sad
Byłyscie może w podobnej sytuacji ? Strasznie chcę jechac...
Obserwuj wątek
    • jeza_bell Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 12:09
      Uważam, że przede wszystkim nie powinnaś zakładać identycznych wątków na różnych forach- to spam.
      Jak się dobrze czujesz, to dlaczego nie? W końcu zdrowa ciąża, to nie choroba.
    • decylia Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 12:11
      Po pierwsze, poradź się ginekologa - przed każdym wyjazdem powinien ocenić stan Twojego zdrowia. Po drugie, lot samolotem to najbezpieczniejszy sposób przemieszczania się w ciąży. I najwygodniejszy. Po trzecie, musisz o siebie dbać, może poczytaj czego raczej nie powinnaś jeść, zadbaj o dobre ubezpieczenie zdrowotne, zabierz ze sobą wszystkie wyniki badań i przygotuj sobie polsko - angielski słowniczek niezbędnych pojęć medycznych wink
    • alonka7 Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 12:21
      A co z malaria w regionach, do ktorych jedziesz? Antymalaryki nie sa dozwolone w ciazy.
      No i jaki styl podrozowania? - bo podejrzewam, ze jest roznica miedzy jezdzeniem w odlegle rejony, dzungle a wypadem do znanego kurortu. To tez powinnas wyjasnic swojemu lekarzowi...
      • dorinn2 Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 13:07
        Zaszlam w ciaze w podrozy po Tajlandii, jeszcze w miedzy czasie objechalismy czesc Sumatry (lacznie ok pierwsze 2 miesiace ciazy w Azji). Teraz jestem w 32 tc. Opieka medyczna w miejscach turystycznych jest ok. korzystalismy z prywatnej kliniki na Koh Panghan (moj M mial porazenie nerwu twarzy) i naprawde super. Polecam ten kierunek

        p.s w czwartym miesiacu ciazy ze starszakiem bylismy na Dominikanie i tez bylo super
        wiecej: www.maniekdorotka.blogspot.com
    • boo-boo Malaria 10.10.10, 13:34
      Leki przeciw malarii są niewskazane w ciąży. Właśnie dlatego nie poleciałam do Ghany jak byłam w ciąży. Skutki malarii mogą być poważne i dla ciebie i dla płodu.
      • dorinn2 Re: Malaria 10.10.10, 14:57
        Jaka malaria?! Ludzie! Nie porownuj Ghany do Tajlandii.
        Zreszta zadalas chyba pytanie na nieodpowiednim forum, bo nie sadze aby wiele z forumowiczek byla w Azji S-E i mogla udzielic konstruktywnej odp. Spedzilam tam kilka miesiecy i widzialam wiele kobitek w ciazy, zreszta tak jak pisalam juz wyzej- rowniez ja bylam w pierwszym trymestrze.
        • boo-boo Re: Malaria 12.10.10, 20:55
          Najpierw się dokształć,a dopiero potem wypisuj bzdury- malaria to nie tylko w krajach afrykańskich występuje.
          • dorinn2 Re: Malaria 12.10.10, 21:34
            to bylo do mnie? smile nie przypominam sobie, zebym gdziekolwiek napisala ze malaria jest tylko w Afryce hehe nie ma co popadac w jakas paranoje. W szczycie sezonu np na poludnu Tajlandii sa tlumy turystow i jakos ta choroba nie dziesiatkuje ich. Kolezanka nie jedzie w porze deszczowej, nie bedzie wchodzila w gleboka dzungle ani nie wybiera sie do sasiedniej Kambodzy wiec ryzyko jest minimalne.
            Wracajac na chwile do Afryki, bylismy z naszym wowczas 6 miesiecznym synkiem i nie byl do Egipt ani Tunezja. Mysle, ze dzieki mojej wiedzy wrocilismy cali i zdrowi smile
            pozdrawiam
      • olgaaa1 Re: Malaria 10.10.10, 15:09
        Ja dowiadując się, że jestem w ciąży odwołałam wyjazd na nurkowanie w Egipcie.
        Pytałam nawet lekarza, czy mogę pojechać tak rekreacyjnie, powiedział nie.
        Niestety ale w takich krajach różnie bywa, szybciej o zatrucia pokarmowe, ukąszenia owadów itd.
        JA nie poleciałam do Egiptu, za to spędziąłm ponad tydzień w Grecji i było fantastycznie.
    • kaczucha31 Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 15:10
      My przed podróżą do Tajlandii musieliśmy przejść szczepienia na egzotyczne choroby. To było obowiązkowe, ale kilka lat minęło, może się coś zmieniło. Takie szczepienia w ciąży są raczej niemożliwe.
    • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 15:28
      Przede wszystkim przepraszam za spam, jaki mi zarzucono, iż pisze na kilku wątkach. Bierze się to stąd, że nie wiedziałam który bardziej poczytniejszy a sprawa dla mnie istotna.
      Bardzo dziękuję za opinie ! Uważam, że wiele mi pomogłyście i coraz bardziej jestem na "tak"
      Dorotko (moja imienniczko- Twoja wiadomosc to miod na moje serce smile Wszedzie czytam, ze I trymestr najgorszy.. a tu jednak, kobiety jezdza i nic sie nie dzieje. Będe wyjezdzala w 8tc.
      Martwiłam sie jak jest z opieką na miejscu... w razie poronienia, musze sie pilnie skontaktować z klinika - nie miałam zielonego pojecia czy jest tam cywilizacja, choc w przewodnikach piszą, ze opieka na wysokim poziomie.
      Mąż mowi biegle po ang wiec no problem, dogadamy sie smile
      Zdazyłam sie zaszczepić 1 x przeciwko żółtaczkom, oraz przeciwko tezcowi i błonnicy...
      Dorotko a jak z jedzeniem ??? Ponoć najlepsze jedzonko z ulicy wink
      • srubokretka Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 16:04
        > Martwiłam sie jak jest z opieką na miejscu... w razie poronienia, musze sie pil
        > nie skontaktować z klinika

        Wyglada, jakby na wyjezdzie Ci bardziej zalezy niz na dziecku, wiec nie ma zadnych przeciwskazan.
        • banka4 Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 20:47
          Tak iskierkaaa, najlepiej nie wychodz z domu przez 9 miesiecy, chuchaj i dmuchaj na siebie bo nigdy nic nie wiadomo....Srubkretka...w jakich Ty czasach zyjesz???
          • srubokretka Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 22:52
            a tobie o co chodzi? Przeciez napisalam, zeby jechala tongue_out
            Przeczytaj sobie isierki 2 wypowiedzi, to zrozumiesz dlaczego tak napisalam.

            .w jakich Ty czasach zyjesz
            > ???
            Spojrz sobie na date. Dodatkowo napisze ci gdzie zyje: w jednym z najwiekszych miast i mam codziennie dostep do chorob z calego swiata, i nie chodze w gumowym skafandrze.
            • banka4 Re: tajlandia w ciazy 11.10.10, 16:52
              przeczytalam sobie iskierkiii wypowiedzi- stad komentarz. Nie zdarza mi sie pisac komentarzy do nieprzeczytanych wypowiedzi smile))
              a teraz bedziemy sie licytowac na ilosc mieszkancow??wink Niesamowite..w takim duzym miescie zyjesz, nie chodzisz w gumowym skafandrze a podejscie do ciazy babcine.
              • srubokretka Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 13:29
                widocznie nie cztasz ze zrozumieniem.
                Nie ciagne tej zbednej dyskusji, zegnam.
    • alonka7 Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 15:28
      oczywiscie, ze w pewnych regionach Tajlandii jest malaria (poza kurortami) i nie sadze, ze warto ja lekcewazyc. Zagrozenie nie jest takie jak w Ghanie ale jest. W wielu innych regionach Azji Pd Wch jest rowniez malaria - oczywiscie, ze mozna jaechac na zasadzie "uda mi sie", ale nie jest to pewne.
    • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 15:37
      my nie bedziemy sie włoczyc za bardzo- bangkok kilka dni, koh samui, krabi, ko lanta... Tam chyba malarii nie ma - mam nadzieje smile
      • chubus [...] 10.10.10, 16:19
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kasiak37 chubus 11.10.10, 00:45
          w sprawie regulaminowej wielkosci sygnaturek odsylam do watku na szpilce.Ze swojej strony proponuje zostawic albo czesc nad suwaczkiem albo sam suwaczek.
      • dorinn2 Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 16:22
        Jesli chodzi o jedzenie, to jest to temat rzeka. Bylismy w kilku krajach, ale tajskie jest najlepsze. Polecamy swieze owoce z ulicznych straganow, a zwlaszcza zimny kokos i papayasmile A ryby z grilla to niebo w gebie! Jedlismy wszystko i wszedzie, a szczegolnie na ulicy. Wszystko swieze i zdrowe. Nigdy nie mielismy problemow zoladkowych, nasz poltoraroczny synek rowniez. A jak znudzi Ci sie tajskie jadlo pelno jest restauracji serwujacych jedzonko europejskie.
        Miejsca, ktore wybraliscie sa mocno turystyczne i opieka medyczna na bardzo wysokim poziomie. Obsluga szpitalna mowi plynnie po angielsku. A, i usg w prywatnej klinice kosztuje okolo 500bahtow.
        Jak masz jakies pytania to wal smialosmile
        Pozdrowieniasmile
    • alonka7 Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 17:07
      Zalezy jakie ryzyko dopuszczasz. Jedzenie na ulicy na pewno je zwieksza. Okolice malaryczne tez.
      Choc moze Ci sie udac i wszystko moze byc OK. Ja nigdy nie ryzykowalam z malaria - zadzwon do poradni chorob tropikalnych i sprawdz czy w rejonach, w ktorych bedziesz jest ryzyko malarii. Oni to wiedza.
      Jedzenie: tylko gotowane, i ewentualnie obrane owoce / warzywa.
      Oczywiscie, ze moze Ci sie udac nawet jesli nie przestrzegasz zasad. Ale w ciazy raczej przyjelabym minimalizacje ryzyka i wybor tylko okolic nie-malarycznych.
      Do tego spanie w czystych klimatyzowanych hotelach.
      • kahasz30 Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 22:08
        Niedawno moja koleżanka lekarz będąc we wczesnej ciąży miała zaplanowany wyjazd wakacyjny do Tajlandii, zrezygnowała z niego ze względu na możliwość zachorowania na malarię, która u kobiet w ciąży w znacznym stopniu jest śmiertelna ( naturalna immunosupresja w ciąży). Leki antymalarycze w ciąży są przeciwwskazane. Informacje te uzyskała od lekarzy w Instytucie Medycyny tropikalnej w Gdyni.
    • titerlitury Re: tajlandia w ciazy 10.10.10, 23:19
      Powiem ci tak: napewno sam pobyt nie zaszkodzi ciaży; nie jedziesz, jak zakładam, na trekking po północnych, górzystych regionach, tylko na wypoczynek na cywilizowanym południu. Zastanawiałabym się tylko nad samym przelotem, a to dlatego, że sama mam paskudne doświadczenia. Nie chodzi o żadne zmiany ciśnienia itp, ale o to, ze w samolocie powietrze jest w obiegu zamknietym i bardzo łatwo o infekcję górnych dróg oddechowych. Niestety na tak wczesnym etapie ciązy zakażenie wirusowe jest bardzo niebezpieczne dla serca płodu. Zrobisz jak zechcesz, ale weź i to ryzyko pod uwagę.
      • lamciad Re: tajlandia w ciazy 11.10.10, 22:30
        Ogólnie nie widze przeciwskazań,sama latałam w ciązy mimo,że zagrozona.Lekarz twierdził,że to najlepsza forma podróżowania.Od jakiegoś czasu staramy się o druie dziecko,w planie mamy wyjazd do Egiptu pod koniec października i nawet przez mysl mi nie przyszło,że mogłabym zrezygnować gdybym była w ciązy(niestety okazalo się,że nie jestem).
        Jedynie czego bym się obawiała to nudności.Ja miałam od 6tc i w życiu nie wytrzymalabym tylu godzin lotu i jeszcze taką znaczną zmianę czasu.Rzygałabym pewnie jak kot i musieliby przymusowo lądowaćwinkWięc weź również tę ewentualnośc pod uwagę.
        • dorinn2 Re: tajlandia w ciazy 11.10.10, 22:57
          nooo w sumie nie pomyslalam o nudnosciach, bo mnie to nigdy nie dotyczylo (ani raz nie wymiotowalam w obydwoch ciazach) ale to moglby byc problem. No chyba, ze lot jest nocny. daj znac co postanowilas, pozdrawiam
    • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 12.10.10, 09:44
      hej Dziewczynki, sorrki ze sie nie odzywałam, ale szkoliłam sie i nie mialam nawet czasu Was poczytac. Ale Wy mnie na duchu podtrzymujecie !! Jestem na 99% zdecydowana jechac. Co ma być to będzie. Nudności właśnie od wczoraj mnie dopadły sad Na szczescie jeszce nie wymiotowałam i mam nadzieje, ze nie bede !! Długo ten stan trwa ?
      Fajnie wiedzieć, ze nie wszyscy uwazają mnie za idiotkę smile
      Męża firma ma oddział w Bangkoku, wystawi mu list intencyjny aby w razie czego móc liczyć na pomoc tajskich pracowników oddziału smile
      Dorotka i to usg ich podobne ma standardy jak w PL ?
      Gdzieś wyczytałam na jednym z forów, że odbiegają usługi medyczne mocno od standardów europejskich a w innym miejscu, że są na b. wysokim poziomie smile Powiedz jak to widzisz big_grin
      Lamciad skoro Twoja ciąza była zagrozona - to latałas?? I lekarz nie miał przeciwskazan? Dobrze sie czułaś w samolocie?
      Nasz lot jest nocny smile Najpierw 6h potem 1,5h na miedzylądowanie w Dubaju i dalej 6,50h wiec do zniesienia smilesmilesmile
      • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 12.10.10, 09:46
        Te nudności jakos przezyje, mysle ze piekne widoczki wszystko mi zrekompensuja smile
      • dorinn2 Re: tajlandia w ciazy 12.10.10, 11:19
        hej! jak pisze o sluzbie zdrowia to mam na mysli te prywatna dla turystow w miejscach totalnie skomercjalizowanych tj Koh Lanta, Koh Samui, Phuket itp. Tam wszystko jest pod turystow poczawszy od operacji plastycznych, dentysty az po klinike leczenia bezplodnosci. Ja w rezultacie nie robilam tego USG (bylam ok 6tc wiec nie bylam pewna czy cos bedzie widac) ale tak jak juz wczesniej pisalam mielismy okazje odwiedzic klinike na jednej z wysp i zapytalam przy okazji o cene USG.
        Jak moj M rozchorowal sie to pojechalismy do szpitala i zostalismy przyjeci po ok 5 minutach, lekarka zrobila wywiad, zbadala i dostal na miejscu antybiotyki. Wszystko trwalo ok 30 minut. Dokumenty do zwrotu ubezpieczenia w jezyku ang. i z tego co widzialam to sprzety nie odbiegaly standardem od europejskich, poza tym bylo bardzo czysto!!

        p.s czy naprawde w PL uslugi medyczne sa na wysokim poziomie? uncertain bo z tego co widze malo kto chodzi do przychodni rejonowej (dentysta, ginekolog, okulista itp) a izba przyjec w przecietnym szpitalu to obraz nedzy i rozpaczy gdzie czesto czeka sie pare godzin na przyjecie.
        • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 12.10.10, 12:32
          Super dorinn2 ! Własnie chodziło mi o to gdzie byliście w tej klinice smile I po ang. bez problemu można sie dogadac??
          Fajowo, dzięki Tobie jade smile Utwierdziłaś mnie w przekonaniu !!!
          I jeszcze wrócę do tego jedzonka - możesz cos polecić gdzie jesc, na co zwrocic uwage?
          • paniusia.aniusia Re: tajlandia w ciazy 12.10.10, 14:05
            Mam wrażenie, że zdecydowana byłaś na podróż nawet zanim tu napisałaś i niezależnie od postów i tak bys pojechała.
            Powaznie - życzę Ci miłej podróży i bez przykrych sytuacji.
            • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 12.10.10, 14:49
              nie jestem aniusia szalona. To że baaardzo chciałam jechać to jedno, a to że bałam się, że w razie czego mogę trafić do jakiegoś rzeźnika zamiast do lekarza to drugie...
              Nie oceniajcie mnie jako wyrodną matkę..... jak widać, nie ja jedna mam podróze w planach i inne dziewczyny były, wróciły i są bardzo zadowolone smile Pewnie część osób powiesiłaby mnie na uschłej gałęzi za to, że wybieram się na wakacje...
              • alonka7 Re: tajlandia w ciazy 12.10.10, 15:08
                Moze warto jechac ale rozsadnie. Sprawdzilas malarie? To podstawa w pd wsch Azji, nawet jesli sie nie jest w ciazy. A sytuacja malaryczna zalezy od regionu i pory roku i nie jest jednolita w calym kraju.
                • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 12.10.10, 15:23
                  podobno najgorzej jest na północy tajlandii, w okolicy granicy z Kambodza a ja będę na południu na plazach i do żadnych dzungli itp sie nie wybieram smile
    • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 15.10.10, 13:12
      wczoraj byłam u drugiego lekarza i tez mi powiedział, ze niewskazany samolot gdyż niebezpieczna zmiana cisnienia....
    • alonka7 Re: tajlandia w ciazy 15.10.10, 13:17
      A nie mozesz tego przelozyc na piaty miesiac? (pod warunkiem, ze sprawdzisz malariesmile
    • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 15.10.10, 13:51
      problem w tym, ze mamy kupione już bilety do bangkoku, potem na linie wew. azji, z BKK na wyspy, popłacone wszystkie noclegi... Duuzo pieniazkow bylibysmy w plecy
      • chubus Re: tajlandia w ciazy 15.10.10, 14:00
        Iskierka wiesz co,lekarza uwielbiaja straszyc ciężarne lotami samolotam-ze cisnienie itp.Ja naprawde duzo latałam w ciązy-loty z przesiadkami miedzykontynentalne w I trymestrze w ciązy zagrożonej,po in vitro i zdecydowanie loty mi nie zaszkodziły.Gwarantuje ci, że bardziej męczace były dla mne kilkukilometrowe spacery w słońcuh florydy niz sam lot.
        Kolezanka z pracy poleciała do na miesiac do Tajlandii+Kambodża dzien po zrobieniu testu ciążowego.wrociła cała i zdrowa w dwupaku.
      • alchemiia Re: tajlandia w ciazy 15.10.10, 14:01
        Idź do poradni chorób tropikalnych i poradź się.
        Pieniądze pieniędzmi, ale możesz przez cały czas sie stresować, że cos się stanie.
        Z tego co wiem w Tajlandi jest i ryzyko malarii i gorączki denga. Nie mówię, że od razu zachorujesz, ale jeśli jest szansa to po co ryzykowac.

        Przemyśl to.
      • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 10:54
        A ubezpieczenia na wypadek rezygnacji nie wykupiliscie?
    • alonka7 Re: tajlandia w ciazy 15.10.10, 15:47
      Po co masz zgadywac? Zadzwon i sprawdz sytuacje malaryczna (i in) w regionach, do ktorych jedziesz po prostu.

      Moja lekarka nie jest przeciwna lataniu (juz predzej dlugim podrozom samolotowym), choc raczej krotszemu. Ja osobiscie mam ciaze wyczekana przez lata i nie podejmuje nawet minimalnego dodatkowego ryzyka bo nie chce ale Ty mozesz miec zupelnie inna sytuacje.

      Na miesjcu tez macie dosc aktywny program (loty lokalnymi samolatami) - ale to pewnie, w zaleznosci od samopoczucia moze ulec modyfikacji.
    • lidek0 Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 14:40
      Od samego początku byłaś zdecydowana lecieć, więc nie wiem po co to publiczne szukanie usprawiedliwienia. Domyślam się, że perfekcyjnie znasz język angielski od strony medycznej i w razie czego bez najmniejsezgo problemu się dogadasz /bo ja prócz samego lotu samolotem bałabym siętego najbardziej/ Dla mnei latanie w ciąży w regiony zagrożone chociażby w 1% malarią to kompletny bezsens, ale Twoja ciąża i Twoja decyzja. Mam koleżanke, które po locie do Paryża poroniła. Pamiętaj, w samolocie podczas kilkugodzinnego lotu na wysokości kilku tysięcy metrów nikt nie udzieli Ci pomocy, obyś nie żałowała.
      pozdrawiam
      • chubus Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 16:31
        nie strasz dziewczyny bezsensownymi informacjami na temat poronienia po locie samolotem.poronienie mogło i tak nastapic i wcale nie zostało spowodowane lotem.nie wiem czy wiesz,jesli ciąża jest zdrowa i silna to maluchowi lot na pewno nie zaszkodzi.mam 3 maluchów,jestem w ciązy z czwartym(dwie ostatnie ciąże tzw.problemowe) w kazdej ciazy duzo latałam i zaden doświadczony ginekolog nigdy mi nie zabronił.
        • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 17:33
          Ale jednak jest roznica, czy latasz w obrebie Eurpy, czy prawie na koniec swiata. No i czy w tereny o naszym klimacie, czy w egzotyke.
          • chubus Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 18:30
            nie latam tylko po Europie-pisałam o lotach miedzykontynentalnych.Mauritius zalicza sie chyba do egzotykiwinka z tego co zauważyłam kolezanka przytoczyła przykład lotu do Paryża a to chyba Europa.
            https://tickers.baby-gaga.com/p/dev107pfs__.png
            • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 18:42
              A autorka watku Tajlandie.
            • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 19:48
              Mysle, ze Mauritius to jeszcze dluzsza wyprawa niz tajlandia ! W ktorym tc tam byłas, jesli mozna spytac ??
              Czy na słonku też lezałas? wink
              • chubus Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 10:05
                tam akurat byłam w 16 tc.korzystałam ze wszystkich uroków wyspy, łącznie z wizytą na wybiegu dla lwówwink
                Ale pisałam Ci,że teraz w 6tc poleciałam do stanów wrociłam w 10tc-lot z dwoma przesiadkami,na miejscu temparatury ok.40 stopni w cieniu+90% wilgotności i dałam radę.tylko akurat ten wyjazd był dla nas bardzo intensywny i wrocilismy padnięcibig_grin ale to tylko i wyłacznie ze wzgledu na program wyjazdy przygotowany tylko i wylacznie pod atrakcje dla maluchów.
                https://tickers.baby-gaga.com/p/dev107pfs__.png
                • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 10:33
                  chubus no to mnie uspokoiłas ! smile Suuper : )Dzieki za takie wieści.
                  Nasze wakacje to najpierw za tydzien we wtorek wylot do londynu, nastepnego dnia lecimy juz na wakacje z mieszyladowanie w Emiratach Arab. A po 2 czy 3 dniach w BKK (juz nie pamietam) znow lecimy na wyspę ale to chwilka będzie.
                  Powiedz mi jeszcze proszę jak zniosłaś tą wilgotnosc? Bo to mnie martwi smile I co spakowałas do swojej apteczki z lekarstwami smile

                  PS. nie wiem dlaczego lekarze tak straszą i odradzają... czuję sie super, nie wymiotuję, nie miałam ani razu zadnego krwawienia.... No nic, w czwartek znów idę ze szczegółowymi wynikami badań krwi, zobaczymy co się dowiem.

                  Troszkę mnie koleżanka z tego forum nastraszyla, ze mogę sie wykrwawić na śmierc na pokładzie..... Pozdrawiam smile
                • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 10:39
                  Wiesz, sa kobiety, co cala ciaze pala, pija i biora narkotyki, a dzieci rodza sie przynajmniej pozornie zdrowe. Podalas przyklad ekstremalny z cyklu: "mialam wiecej szczescian niz rozumu". Nie wiem, jak mozesz podawac to jako zachowanie normatywne.
                  • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 10:51
                    co znowu zle powiedziałam?
                    Nie ja wpadłam na pomysł, ze na pokładzie samolotu mozna sie wykrawic... ale, że jestem troche panikara, to jesli polece, z pewnoscia ta mysl bedzie mi kołatała po glowie
                    • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 10:52
                      Patrz na drzewko - to bylo do Chubus.
                  • chubus Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 10:54
                    sorki o co Ci chodzi? to nie był przykład ekstremalny tylko normalne wakacje.wiem ze w PL w ciązy powinno się leżec przez 9 miesiecy z nogami w gorze i jeszcze przez rok po urodzeniu malucha co najwyzej pojechac nad nasze cudowne zimne morze.a co do miałam wiecej szczescia niz rozumu to chyba juz po raz czwarty bo to moja czwarta ciąża!
                    Iskierka dużo piłam,szukałam cienia-co przy trojce maluchów wcale nie było takie łatwe.na wybrzeżu było jeszcze ok, ale w głebi lądu było ciężko.ty lecisz głownie na plaże i w takim klimacie bedzie ci zdecydowanie lepiej.
                    https://tickers.baby-gaga.com/p/dev107pfs__.png
                    • chubus Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 10:56
                      a co do apteczki to miałam dla siebie nospe,luteine dopochwowa i duphaston których i tak zapominałam brac.aha i jeszcze magne b6.poza tym mnostwo innych leków bo w koncu latamy z dziecmiwink
                      https://tickers.baby-gaga.com/p/dev107pfs__.png
                      • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 11:16
                        chubus, mam dokladnie taki sam zestaw leków smile Niestety luteine dostałam pod język - paskudztwo !!Jeszcze tabletki z pałeczkami kwasu mlekowego i nie wiem czy wegiel moge na ewentualne problemy zoładkowe, ale to dowiem sie w czwartek. Aha no i kwas foliowy moj nieodlaczony przyjaciel smile
                      • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 11:17
                        Latanie poza Europe (lot ponad 3-godzinny) jest urlopem ekstremalnym W CIAZY. Dzieki Bogu, u Ciebie skonczylo sie pozytywnie.
                        • chubus Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 11:39
                          dziewczyno zejdz na ziemie! to nie średniowiecze.latania poza Europe( bo jak widac to jest jakims wyznacznikiem w PL) w ciązy to nie ekstremalne wakacje tylko normalny sposob podrozowania!!ciąża to nie choroba tak na marginesie.a za to jazda samochodem po PL np. w wawy do gdanska to nie ekstremalny wyjazd?pomysl troche zanim napiszesz głupoty
                          https://tickers.baby-gaga.com/p/dev107pfs__.png
                          • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 14:55
                            Mieszkam w Niemczech, nie w PL. Poza Europa zazwyczaj klimat jest nieco inny niz w PL, nieprawdaz? Wyzsze temperatury (albo nizsze jak ktos leci na biegun), inne bakterie, dlugie loty/podroze to dosc duzy wysilek. Zlota zasada - nie musisz, nie lecisz. A glupoty sama piszesz. Ciaza to nie choroba, ale stan szczegolny.
                            • chubus Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 15:11
                              Grecja to tez Europa prawda?porównaj sobie klimat.Może i mieszkasz w Niemczech ale mentalnośc nadal pozostała Matki Polki siedzącej w domu.
                              tak,oczywiście że ciąża to stan szczególny dlatego powinno sie zamknąc w czterech ścianach do rozwiązania bo przecież ktoś obcy może przypadkiem kichnąc w nasza stronabig_grin
                              https://tickers.baby-gaga.com/p/dev107pfs__.png
                              • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 15:16
                                Tak, jestem typowa Matka Polka, polanalfabetka kulturalna szczycaca sie pobytem na Majorce (o pardon - Florydzie!). Wlasnie udowodnilas swoj poziom, zegnam.
    • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 16:50
      no własnie, niektore głosy troszkę straszące. W tajlandii mamy jeden krótki lot o ile sie nie mylę ok 50min, z Bangkoku na wyspę. Absolutnie nie zamierzam sie forsowac, raczej lezec i odpoczywac i robić cos na siłe tez nie przewiduję.
      Własnie, wymieniające informacje na forum, widzę, że w Pl dośc mocno lubią lekarze straszyc. Ciezarowki ze Szwecji i UK (Polki) bez problemu dostają zgodne na podrózowanie po świecie (nie tylko europie)
      Decyzji jeszcze faktycznie ostatecznie nie podjełam ale chce dokładnie przeanalizowac za i przeciw.
      Jak widać po Waszych postach, niektóre z Was latały, nawet w I trymestrze i dzięki Bogu wszystko jest ok.
      Dziś zrobiłam kompleksowe badania, w pon mam wyniki, potem z nimi do lekarza. Zobaczymy jak wyjdą.
      Dziękuję za tak liczny odzew i wypowiedzenie na temat Waszych doświadczen lotniczych w dwupaku wink
      • matylda07_2007 Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 19:31
        Ja bym nie poleciała. Ale ja poroniłam 2 razy i jestem przeczulona. W tej ciąży na początku, to nawet bałam się kichając wink Zapytaj jeszcze lekarza. Może będzie miał rozsądne spojrzenie na sprawę.
      • srubokretka Re: tajlandia w ciazy 16.10.10, 23:38
        > czych w dwupaku wink


        Swoj stan nazywasz w ten sposob? Tyle postow twoich i ani razu - paza tym dwupakiem, wzmianki o dziecku. wow.
        • lidek0 Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 19:17
          Bo tu nie o dziecko chodzi ale przyjemność przyszłej mamusi, widać to gołym okiem, słowo rezygnacja dla dziecka nie istanieje, mnie tu i teraz się należy i to jest najważniejsze. Egoizm w każdym calu.
    • alonka7 Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 19:56
      nie przesadzajmy! jesli wszystko w ciazy OK, sprawdzona malaria, dobre hotele i ogolna uwaznosc to powinno byc OK. Przynajmniej tak twierdza lekarze. To pewnie minimalne dodatkowe ryzyko.
      • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 17.10.10, 21:15
        dokładnie jak mówi alonka, ja nie upieram się musze i koniec.
        Rozwazam wszystkie za i przeciw...
        Hotele mamy dobre, bralismy nawet pokoje nie w wersji standard ale exclusive wiec mam nadzieje, ze nie bedzie tam karaluchow.
        Zobaczymy co w czwartek powie lekarz i jak wyjda wyniki badan.
        Naprawde, odpukac - jak dotad poza młodsciami czasem i tym, ze czuje iz coraz ciasniej w jeansach nic mi nie doskwiera. Ani razu nie mialam bolesci podbrzusza, zadnego krwawienia.. dobra Bozia, ze bedzie tak dalej.
        Dzieki za zrozumienie alonka
        • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 18.10.10, 09:39
          Krwawienie w I trymestrze mozesz dostac w kazdej chwili. Tez tak myslalam jak Ty, jadac na wesele kuzyna, a wyladowalam na podtrzymaniu (wedlug lekarza kazda impreza i chocby mala podroz to dosc spory stres na tym etapie ciazy).
          • martaaa778 Re: tajlandia w ciazy 18.10.10, 09:58
            To jest mimo wszystko kwestia dojrzałości i odpowiedzialności - nie tylko za Ciebie, a przede wszystkim za dziecko. Stąd wypowiedzi nt egoizmu.

            Pytasz o rade, opinie na forum i masz zamiar się tym sugerować w takiej sprawie ? - to jest kompletny brak odpowiedzialności !!! Każda ciąża przebiega ineczej, każdy organizm inaczej zareaguje na tak długą podróż i kompletną zmianę warunków mieszkaniowych!!! Co z tego że mnóstwo dziewczyn z forum latało we wczesnej ciąży i odbywało dalekie podróże?? To ich sprawa i ich organizm - NIE TWÓJ !!! Nie będziesz wiedziała jak zareagujesz dopóki nie polecisz,a wtedy naprawdę może być różnie... Chcesz ryzykować, Twoja sprawa ... Uważam że głupotą jest sugerowanie się wypowiedziami innych w tej kwestii ...

            Przebieg każdej ciąży jest jedną, wielką niewiadomą i zagadką aż do czasu jej rozwiązania. Nie masz pojęcia co stanie się za godzine, dobę, tydzień.
            • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 18.10.10, 13:46
              dlatego tez droga Marto w sobote byłam na kolejnym pobraniu krwi do badań i w czwartek po raz drugi na konsultacje do pana profesora smile
              • annajustyna Re: tajlandia w ciazy 18.10.10, 13:50
                Ja dostalam krwawienia dzien po badaniach i kosultacji. Nigdy nie przewidzisz, co sie wydarzy.
              • lidek0 Re: tajlandia w ciazy 20.10.10, 17:41
                Nawet super wyniki badań /a tak przy okazji co badałaś na okolicznośc takiego wyjazdu?/ i zgoda wielu profesorów nie da gwarancji na powodzenie. Jednak jak widać Ty i Twój komfort jest ważniejszy od bezpieczeństwa dziecka /bo to się przewija przez Twoje posty/
                • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 21.10.10, 18:51
                  Miałam robione rutynowe badania, które powinno się robić na początku ciąży. Wszystko wyszło idealnie, jedynie sód ciut za niski, norma od 136 a ja mam 135.
                  Pan dr robiacy usg powiedział ze dzidzia głeboko usadowiona, ponad 4cm w głab, wszystko idealnie. Nie ma żadnego ryzyka poronienia. Na wszelki wypadek dostałam recepte na 2 pudełka duhaston ? *(chyba przekrecilam nazwe?) oraz nospe forte.
                  Pan prof powiedział, ze nie zabrania ani nie poleca. I dr i prof powiedzieli natomiast, ze w zaden sposob samolot nie wpłynie na niekorzyść płodu, warunek mam duzo spacerowac smile
                  • paniusia.aniusia Re: tajlandia w ciazy 22.10.10, 10:41
                    To ja na gorącosmile wczoraj kolega wrócił z Tajlandii. Nie wiem, w którym rejonie byli. Wyjazdem był oczywiście zachwycony. Jednak mówi, ze mnóstwo robali i klimat trudny do wytrzymania.
                    • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 22.10.10, 15:51
                      No zalezy gdzie się jest chyba? Mam nadzieje, ze nie bedzie robali tongue_out Bralismy hotele 4* pokoje exclusive wiec bedzie mam nadzeje oki smile
                  • lidek0 Re: tajlandia w ciazy 23.10.10, 15:28
                    Szczególnie podcazs lotu samolotem można sobie pospacerować? Bo jednak jeden długi lot będzie was czekał /jak rozumiem o ryzyku zakrzepicy podczas lotu czytałaś/, skoro lekarz nie poleca, sama bym się nie pchała, bo dla mnie przynajmniej dziecko najważniejsze, ale skoro dla Ciebie co innego......
                • sofi75 lidek 06.11.10, 15:34
                  Ty to jednak mega-kefir jestes!

                  > a tak przy okazji co badałaś na okolicznośc takiego wyjazdu?
                  - a co cie to obchodzi? Ty prowadzisz jej ciaze?
                  - i po co ten sarkastyczny ton? Ty masz swoje priorytety, dziewczyna ma swoje - uwazam prywatnie ze duzo lepiej poustawiane od twoich.
                  - i juz skoncz z tymi badaniami, bo naprawde pomysle ze masz jakies natrectwo na punkcie wkluwania sie w zyle.
    • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 06.11.10, 13:21
      hej,
      pozdrawiam Was z cudnej, egzotycznej tajlandii.
      jestem tu juz 2 tyg, pozostaje jeszcze 1 tydzien.
      Melduje ze wszystko jest w jak najlepszym porzadku, faktycznie pan z brzuszkiem pelno, podobnie jak z malenstwami 5-10msc.

      Czuje sie lepiej jak w domu! Bylam na trekkingu na sloniach, jezdzilismy skuterami po wyspie, lazilismy po dzungli i wiele wiele innych rzeczy i nic w stanie nie bylo mi zaszkodzic.
      Przezylam takze podroz do londynu, na drugi dzien 13 godz lotu do Bangkoku a na trzeci dzien lot z BGK na wyspe smile

      Dziekuje Wszystkim dziewczynom, ktore rozsadnie podchodzily do tematu ciazy i nie straszyly Bog wie jakimi komplikacjami, dolegliwosciami itd !!
      Jestem tu dzieki Wam !!
      • dorinn2 Re: tajlandia w ciazy 06.11.10, 13:50
        no i super! baw sie dobrze odpoczywaj wink
        tylko ostroznie z tym skuterem, bo jak ja za duzo jezdzilam motorem to potem podbrzusze mnie troche bolalo.
        A jestescie na Koh Samui czy gdzie?
        • iskierkaaa Re: tajlandia w ciazy 18.11.10, 11:45
          hej !
          Juz wrocilam smile Bylismy na ko lipe 6 dni a w miedzyczasie jeszcze podrozowalismy na inne mniejsze wysepki. Spedzilismy tez kilka dni w Krabi, Ao Nang i w Bangkoku.
          Bylam u lekarza po powrocie, takze wszystko oki. Czulam sie tam lepiej niz tu w stresujacej pracy.. jutro musze powiedziec o ciazy i okropnie sie stresuje.. nie wiem jak to zrobie sad

          Tak wiec, dziewczyny nie sluchajcie glupot ze podroze szkoda a tym bardziej samoloty. Spedzilam kilkadziesiat godzin pod niebem i jak widac nie mialo to zadnego wplywu na ciaze smile
          • delicious_m Re: tajlandia w ciazy 03.06.18, 15:31
            Wszystko niestety zalezy od przypadku. Ja rowniez postanowilam w ciazy zrobic sobie 2-tygodniowy urlop w Tajlandii, aby wypoczac po polskiej zimie i nabrac energii na druga polowe ciazy. Na miejscu czulam sie dobrze, jednak mialam zatrucie pokarmowe o krotkim przebiegu ostrym, ale w sumie trwajaca tydzien biegunke. Po powrocie na pierwszej wizycie ginekologicznej okazalo sie, ze mam ponad centyntymetrowe rozwarcie i juz tylko niewiele ponad 2 centymetrowa szyjke, zas w wymazach i moczu bakterie e-coli. Wszystko postepowalo bardzo szybko z powodu infekcji. Na niespelna centymetrowa szyjke mialam zakladany szew okrezny ratunkowy w 22 tygodniu ciazy. Teraz jestem w 34 i caly czas od zabiegu musze lezec, juz w zasadzie gotowa do porodu, ale jeszcze udaje sie utrzymac dzidzie w brzuchu, oczywiscie na lekach podtrzymujacych. Takze z perspektywy czasu nie zaryzykowalabym drugi raz egzotycznego wyjazdu w tak newralgicznym okresie jak ciaza chociaz podrozuje bardzo duzo po roznych czesciach swiata i nigdy nie przydazylo mi sie zatrucie wczesniej, a w tym przypadku mialam pecha. Tajlandia jest co do zasady bepiecznym krajem, ale w ciazy zagrozenia nabieraja innego wymiaru, bakterie sa inne niz u nas, nie mamy gwarancji jak jest przygotowywane to co zamawiamy do jedzenia i nawet zachowujac zasady ostroznosci o zatrucie latwiej niz u nas. Dopiero po fakcie dowiedzialam sie takze, ze tropikalne temperatury (wystarczy kilka dni ponad 30 stopni) powoduja zwiekszenie kurczliwosci macicy. Bardziej sie wtedy pocimy, co moze powodowac odwodnienie, a dodatkowo przy biegunce odwodnienie jest niemal murowane. Skutkiem tego jest zmniejszony doplyw krwi do macicy i zwiekszona produkcja hormonow przysadki. Wszystkie te czynniki sprawiaja, ze u kobiet szybciej zaczyna sie akcja porodowa, a rozwieranie i skracanie macicy to juz pierwszy etap porodu. Nikomu nie odradzam wyjazdow tylko chcialam tez swoje doswiadczenie opisac i dac kilka kwestii pod rozwage.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka