jagoda1977
14.04.04, 16:25
Byłam dzisiaj na spacerku i " przypadkiem" weszłam do sklepu gdzie znajduje
się wszysto dla dzieci.Dodam,że mam termin na lipiec i kilka rzeczy z
wyprawki już kupione.Właściwie nie mam tych największych i najdroższych
typu:wózek,łóżeczko,fotelik samochodowy i jeszcze kilku wynalazków.No więc
wchodzę tam i widzę,że za ladą stoi moja kumpela z liceum.Po gorącym
powitaniu i ponarzekaniu na wszystko na co można.Zeszliśmy na temat VAT-
u,który ma wejść na art.dziecięce i to już wkrótce.Nie przejełam się tym na
początku specjalnie,ale kiedy pokazała mi symulację np.ceny wózka,który
obenie kosztuje 650zł,(z czego VAT-u jakieś 50 zł )z ceną tego wózka po
wzroście VAT-u raptem okazało się,że będzie już kosztował 735 zł lub
więcej,bo przecież marże sklepy nażucają sobie od ceny brutto.
To jest 100zł więcej na jednym głupim wózku.I teraz mam dylemat czy kupić to
wszysto jeszcze przed majem,czy olać i kupić już z nowym Vatem co przy
wydatkach,które mnie jeszcze czekają to jakieś 500 zł extra.Co radzicie?
Jagoda i Mikołaj(28tydzień)