Dodaj do ulubionych

Odporność na ból

07.01.11, 20:12
Czy wiedziałyście przed pierwszym porodem jaką macie odporność na ból?
Czy jak nie musze korzystać u dentysty ze znieczulenia to moze oznaczać, że moja odporność jest na tyle duża, że mogę próbować rodzić bez znieczulenia?
Obserwuj wątek
    • mia_siochi Re: Odporność na ból 07.01.11, 20:35
      Nie masz specjalnego wyboru, od lipca 2010 nie ma znieczuleń na żądanie.
      • mia_siochi Re: Odporność na ból 07.01.11, 20:36
        Jedna z dyskusji na te temat:

        forum.gazeta.pl/forum/w,548,119938229,,Czy_mozna_korzystac_ze_znieczulenia_zewnatrzoponow.html?v=2
        • lukrecja34 Re: Odporność na ból 07.01.11, 21:03
          ból bólowi nierówny
          ja poród przeżyłam bez specjalnej traumy-zwłaszcza ten drugi-i bez znieczulenia ale za boga nie dam sobie nic zrobić w obrębie twarzy bez znieczulenia
          depilacja nóg jest gdzieś pośrodku smile
          • dmuchawcelatawce Re: Odporność na ból 07.01.11, 21:59
            Ja chyba odwrotnie.
        • olgaaa1 Re: Odporność na ból 08.01.11, 08:23
          Ta ciekawe od kiedy nie ma, moja koleżanka rodziła tydzień temu na inflanckiej znieczulenie otrzymała, ja dowiadywałam się na Karowej i również znieczulenie jest,więc...
      • dmuchawcelatawce Re: Odporność na ból 07.01.11, 22:00
        Co za dziki kraj.
        • madziab83 Re: Odporność na ból 07.01.11, 22:34
          To chyba nie ma porównania, ból porodowy to coś zupełnie innego, dla mnie do przeżycia, rodziłam 2 razy bez znieczulenia, natomiast u dentysty zawsze biorę znieczulenie. W moim odczuciu najbardziej nieznośny ból, to ból zęba a nie ból porodowy.
          • dmuchawcelatawce Re: Odporność na ból 07.01.11, 23:17
            szkoda. Ja preferuje (jesli można tak powiedzieć) rany na gorze niz na dole. Czy tylko ja się panicznie boje porodu?
          • lopezka26 Re: Odporność na ból 08.01.11, 16:54
            Ja rodziłam w październkiu- znieczulenie chciała to dostałam. Fakt faktem ze mialam chora połozną bo to maniaczka porodu bez znieczulenia była, i przy 8cm jak lekarz przyszedł to dopiero dostałm ( przy takim rozwarciu to sobie moga gdzies wsadzić znieczulenie bo bóle parte już nie bolą), pomogło tyle że między skurczami mogłam 3 sekundy odpocząć. Tak mnie baba przeciągneła że przez bóle nie miałam siły przeć. Domagaj się znieczulenia!!!!!
      • jedynykwiatuszek81 DO MIA_SIOCHI 20.01.11, 23:13
        Nie masz racji.Rodziłam w grudniu 2010 i dostałam zzo bez problemu,sama położna po godzinie porodu spytała kiedy dajemy zzo więc nie wiem o czym mówisz.A dodam jeszcze,że nic nie płaciłam bo szpitale nie mają prawa pobierać za to opłaty,zresztą nikt ode mnie tego nie wymagał.A poród z zzo-rewelacja!Nie widzę sensu się katować i sprawdzać swoje możliwości znoszenia bólu skoro można go zniwelować do minimumsmile

        https://www.suwaczki.com/tickers/gyxwi09kt97eaxnb.png
    • quick-share Re: Odporność na ból 07.01.11, 23:51
      ja u dentysty zawsze musze miec znieczulenie natomiast rodziłam dwa razy bez znieczulenia
      co prawda za drugim razem o nie prosiłam ale jednak dałam rade bez i jakos strasznie nie było smile
      • fairycharlotte Re: Odporność na ból 08.01.11, 00:13
        Ja takze u dentysty musze miec znieczulenie, a urodziłam pierwsze dziecko bez....
        Nienawidzę bólu borowanego zęba...... świdrującego we wszystkich nerwach twarzy i w głąb czaszki. Brrr. Mam uraz z czasow podstawowki!

        Jakkolwiek stanowczo żądałabym znieczulenia przy porodzie gdybym musiała rodzic na leżąco... Wtedy ból był nie do zniesienia. Dlatego pozniej nawet KTG mialam na stojaco.

        A teraz to w ogole pokomplikowane bo tylko w niektorych szpitalach maja JESZCZE w cennikach ZZO.....
    • zebra12 Re: Odporność na ból 08.01.11, 08:52
      Ból u dentysty jest całkiem inny. Ja np nie jestem z stanie dac sobie borowac zęba bez znieczulenia. Mało tego, potrzebuję podójnego znieczulenia, bo zwykłe na mnie nie działa. cierpię bardzo u dentysty. A poród? Rodziłam 3 razy bez znieczulenia i jest lepiej niz u dentysty. wolę rodzić, niż borować zęby.
      • miska-moniska Re: Odporność na ból 08.01.11, 14:15
        A co to za bzdura? U mnie w szpitalu znieczulenie dają na życzenie jak nie ma przeciwskazań do jego podania.
    • kapyl Re: Odporność na ból 08.01.11, 15:28
      Hmm - ja wolałabym dwa razy dziecko urodzić niż raz borować ząb bez znieczulenia...
      Ale to zupełnie inny rodzaj bólu - dla mnie poród był absolutnie do przeżycia. Przy drugim dziecku, z uwagi na specyfikę porodu jaki wybrałam, nie ma mowy o znieczuleniu.
      A jeżeli chodzi o dentystę - o znieczulenie wołam już od progu gabinetu big_grin
    • nurolek Re: Odporność na ból 08.01.11, 16:01
      Ból bólowi nierówny.
      Mnie dentysta nie rusza. Może borować, boli, ale idzie wytrzymać. Największy hardcore jakie przeżyłam to leczenie kanałowe bez znieczulenia. Jakoś poszło i nie mam traumy dentystycznej. Do wyrywania wzięłam tylko znieczulenie i robienia koronki.
      A poród? Ja spodziewałam się megabólu, a uważam, że to leczenie kanałowe było gorsze bólowo. Choć miała bóle z kręgosłupa. Poród to inny ból, on ma jakieś głębsze znaczenie. No i podobno te wywoływane są gorsze.
      jak się za bardzo człowiek nie rozczula nad sobą to wiele można znieść, naprawdę.
      pozdrawiam
      • dmuchawcelatawce Re: Odporność na ból 09.01.11, 00:36
        No ja też kanałowe bez znieczulenia przezyłam, sku... mnie zapytał czy chce znieczulenie, odmówiłam, bo standartowo nie korzystam, tyle, że nie powiedział, że kanałowe to nie taki znowu standart. Ale i tak w porównianiu z wybiciem zębów podczas wypadku i tym co przezylam po, to myśle , że juz nic gorszego mnie się spotka.
        Choć nei mam takiej pewności co do rodzenia. Troche mnie uspokoiłaś. Może i ja dam radę przezyć. Ale na wszelki wypadek postaram się mieć znieczulenie jak juz nie dam rady.
    • naana26 Re: Odporność na ból 08.01.11, 16:25
      Ja miałam 6 godzin silnych, regularnych skurczy przy porodzie wywoływanych oksytocyną oczywiście bez zzo

      ale ciągle wolę to wszystko niż cokolwiek bólowo związanego z igłą

      to wszystko kwestia rodzaju bólu. Dla mnie ból typu skurcz porodowy jest spoko bo w zamyśle nie uszkadza mi tkanek. A jakiekolwiek wkłucia typy wenflon, szczepienie, pobierani krwi - czyli uszkodzanie mojej skóry sprawia, że strach potęguje ten ból do wymiaru jakiego nie ma w rzeczywistości smile

      Mnie się zawsze wydawalo że odporność na ból mam fatalną. Mnie wszystko boli - jak się uderzę, skręce nogę, jak mnie głowa ćmi wieczorem... jak np się dzibnę nożem to pod plastrem to tydzień jeszcze czuję. A poród? Przeszłam 6 godzinny SN i cc potem i wspominam to bardzo dobrze smile a najlepiej to skurcze. przynajmniej wiadomo było że zaraz puści i znów zacznie, po cc jak rwało to 2 doby non stop big_grin
      • naana26 Re: Odporność na ból 08.01.11, 16:30
        aha dodam, ze byłam długo w szpitalu i miałam kilka razy dziennie KTG na poodówce, więc łącznie to się osłuchałam ok. 10 porodów. Dla niektórych lasek był spędzony w ciszy czas, coś tam stękały. jedna raz tak cicho jęczała ała ała po czym położna mówi - o i mamy i slyszałam płacz dziecka. lajtowo!
        na drugi dzień inna babka ( a to był jej trzeci poród!) miała 4cm rozwarcia dopiero a darła się tak, że to co na filmach amerykańskich prezentują to jest nic.
        Wrzeszczała, płakała, wyła jak jakieś zażynane zwierze, no masakra. Także ciężko powiedziec, na serio - nie przewidzisz swojej reakcji.
    • triss_merigold6 Re: Odporność na ból 08.01.11, 19:46
      Ja wiedziałam, że zdecydowanie nie chcę tego sprawdzać i wykupiłam zzo.
    • gwen_s Re: Odporność na ból 08.01.11, 19:51
      ja robię zęby kanałowo bez znieczulenia, a do dziś nie mogę przeżyć bólu porodowego, za mc czeka mnie powtórka, ale z zzo...
      jak mia_siochi napisała, ze nie ma... cóż, u nas są, wystarczy, że idzie się do anestezjologa, on daje papierek, na bazie którego przy porodzie dostaje się zzo... bez większych problemów, nieodpłatnie oczywiście.
      • dmuchawcelatawce Re: Odporność na ból 09.01.11, 00:42
        Ja nie chce próbować czy sie uda i na ile jesteś silna. Właściwie jedyny problem dla mnie to fakt, że słyszałam, że po zzo często z powodu braku czucia kobiety traktują późnociągiem lub kleszczami - a tego to boje się panicznie, chyba bardziej nież skurczów.
        Tylko dlatego mam dylemat. Na samą mysl o kleszczach lub poxnociągu już teraz w trakcie pisania trace ze strachu czucie w nogach.
        • qu_esse Re: Odporność na ból 09.01.11, 01:07
          trzy razy rodziłam sn bez znieczulenia
          a dentyście "na żywca" nie dam się dotknąćsmile
          także nie wiem jaką mam odporność na ból, chyba wybiórcząwink
    • betty842 Re: Odporność na ból 09.01.11, 10:33
      Ja akurat u dentysty MUSZĘ mieć znieczulenie nawet do maleńkiej dziurki w zębie. Ale to chyba nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o odporność na ból bo jedna osoba ma bardziej unerwione zęby a inna mniej (przynajmniej ja tak to odbieram).
      Jeśli chodzi o ból...Przed okresem (jeszcze przed ciążą) miałam bardzo silne bóle podbrzusza,musiałam brać leki przeciwbólowe dostępne tylko na recepte bo inne mi nie pomagały. Przed porodem nawet nie zastanwaiałam sie,czy mam wysoki próg bólu czy niski. No i urodziłam bez znieczulenia. Boleć bolało. Nawet mnie położna wkurzyła bo powiedziała,że mam za słabe bóle bo jak kobieta ma mocne bóle to inaczej sie zachowuje! A co ja miałam krzyczeć z bólu?! Nie miałam takiej potrzeby. Dała mi kropłowkę (bo wg niej miałam za słabe bóle,no i w sumie poród nie chciał postępować) i powiem szczerze,że nie odczułam żadnej różnicy w bólu czy to przed czy po podaniu kroplówki. Ogólnie nie mam złych wspomnień związanych z porodem. Da sie przeżyćsmile. Bardziej boję bólu po cesarce.
    • milamala Re: Odporność na ból 09.01.11, 14:58
      Mnie się zdarzyło pare razy w życiu zemdleć z bólu (również miesiączkowego). Dlatego boje się, że mogę zemdleć podczas porodu. Czy któraś mama kiedyś zemdlała z bólu?
      • milamala Re: Odporność na ból 09.01.11, 15:19
        Oczywiście chodzi mi o ból podczas porodu.
        • aleksandra1357 Re: Odporność na ból 09.01.11, 20:27
          Moim zdaniem nie da się zemdleć z bólu podczas porodu, bo wtedy połowa kobiet by mdlała, no chyba że rodzi się 48 h bez snu i jedzenia. Ten ból jest tak skonstruowany, żeby nie mdleć, więc akurat tego się nie bój.
          Ja u dentysty wolę ze znieczuleniem, a jak jest bez to popiskuję cicho i to jest bardzo nieprzyjemny ból. Ale rodziłam dwa razy bez znieczulenia i dla mnie ten ból był nie do zniesienia. Wyłam jak zarzynane zwierzę i chciałam umrzeć przed kolejnym skurczem. Za pierwszym razem nie dano mi znieczulenia, bo miałam przez większość porodu 2 cm i to za mało, bo akcja mogła się zatrzymać (tak mówili), a mimo tych 2 cm miałam skurcze na maxa co 2 minuty albo częściej. A drugi poród był szybki i jak przestałam dać radę, to już było prawie pełne rozwarcie i nie opłacało się znieczulać, darłam się jedynie jakieś pół godziny... No więc dla mnie ból nie do przeżycia i przeżyłam tylko dlatego, że zapłaciłam ciężkie pieniądze za własną super położną, która nie podpinała mi KTG, pozwalała siedzieć w wannie, przeć na klęczkach i robiła mi podczas skurczów masaż pleców, który bardziej przypominał walenie z całej siły pięścią, ale baaardzo pomagał.
          • aleksandra1357 Re: Odporność na ból 09.01.11, 21:04
            I jeszcze jedno. Moim zdaniem ta słynna "odporność na ból" albo "niski próg bólu" to pic na wodę. No bo skoro ktoś krzyczy podczas porodu, to przecież niekoniecznie znaczy, że ma niski próg bólu, tylko że poród jest bolesny. Kto to zmierzy i czym? Z moich doświadczeń wśród znajomych wynika, że poród jest dużo boleśniejszy, jeśli wody odejdą przed porodem.
            • ewcia24a Re: Odporność na ból 18.01.11, 20:58
              Ja u dentysty muszę mieć znieczulenie inaczej nie dam się dotknąć. Co do bólu porodowego, to koleżanki mi opowiadały, że to jest 1000 razy gorszy ból niż przy miesiączce. Przed porodem miałam bardzo mocne bóle miesiączkowe, też zdarzyło mi się zemdleć i zwymiotować, dlatego porodu bałam się okrutnie. Miałam swoją położną i poprosiłam swoje lekarza by był. Jednak jak przyszło co do czego, to uważam, że moje bóle miesiączkowe były dużo dużo gorsze. Najśmieszniejsze jest to, że położna kazała mi zadzwonić jak będę miała od 40 min bóle co 5 min. Takie to ja miałam już jakiś czas, ale sądziłam, że to jeszcze nie to bo praktycznie nie bolało. Położna zawołała mnie na kontrolę i okazało się, że mam 8 cm rozwarcia, a potem już poszło. Życzę wszystkim przyszłym mamą takiego porodu.
    • anina-1 Re: Odporność na ból 18.01.11, 22:03
      Co wy piszecie ?smile Jeśli ból u dentysty borowanie zęba bez znieczulenia jest gorszy to właśnie przestaje się bać porodu. Ja nigdy nie biore znieczulenia. A mój mąż mi ciągle mówi, że mam niski próg bólowy bo ciągle stękam, że coś boli wink A poród to sobie wyobrażam, że wszystko "rozrywa" od środka. Borowanie zęba jest gorsze..? hmmm
      • dmuchawcelatawce Re: Odporność na ból 18.01.11, 22:46
        No właśnie anina, mam takie samo odczucie. Borowanie zęba to po prostu borowanie, troszke poboli, potrwa pare minut i to wszystko, a jak człowieka rozrywa od środka to wtedy dopiero zaczyna sie jazda.
        Jesli zatem borowanie jest gorsze od porodu to tez się luzuje i przestaje sie bać.
        • 1matka-polka Re: Odporność na ból 18.01.11, 22:54
          Mnie natomiast borowanie zęba rozrywa od środka, bez znieczulenia nie daję dotykać, natomiast wszelkie inne interwencje medyczne nie robią na mnie dużego wrażenia.
          Ani rzebijanie pępka, bóle miesiączkowe, skręcone nogi, zastrzyki, rozcięcia skóry, itd.
          Bólu porodowego jakoś się nie boję, chociaż jeszcze nie miałam przyjemności.
          • 1matka-polka Re: Odporność na ból 18.01.11, 22:59
            O zapomniałam jeszcze o depilacji miejsc intymnych, pach oraz nóg przy pomocy depilatora - też nie robi wrażenia.
    • martini_noca Re: Odporność na ból 19.01.11, 08:24
      A ja zawsze wychodzę z założenia, że życie wystarczająco czasami daje w kość i trzeba je sobie czasem ułatwić. Poza tym ból, jakikolwiek, nie jest na liście rzeczy, które z przyjemnością chcę poznać. Więc jak tylko mogę, to unikam. Od tego są znieczulenia i inne "ułatwiacze". Polecam znieczulenie przy zębach, a przy porodzie tym bardziej. Ja rodziłam z ZZO pierwsze z uśmiechem na ustach. Mam nadzieję, że te informacje o wycofaniu ZZO nie dotarły jeszcze do mojego szpitala smile
    • kotkowa Re: Odporność na ból 19.01.11, 09:19
      Mysle, ze tak. Ja wiedzialam, ze potrafie wytrzymac bol. Nie chodzi o to, ze mnie nie boli, ale ze umiem sie uspokoic, umiem to przetrzymac. Przy porodzie bardzo pomaga swiadomosc, ze tak ma byc, ze to jest normalne. I ze kazdy skurcz przybliza Cie do konca. Bol nie jest ciagly, to sa skurcze, ktore stopniowo sie nasilaja, trwaja chwile i puszczaja. Takze ja jak byl skurcz, to sie po prostu skupialam, zeby go przetrzymac, trzymalam sie barierek lozka, albo ramion meza, zaciskalam zeby i po chwili puszczal. I bardzo dlugo nie bralam zadnego znieczulenia, nawet Dolcontralu, chociaz proponowali. (wiedzialam, ze ma skutki uboczne dla dziecka). Bylam bardzo zdziwiona, jak mi powiedzieli, ze rozwarcie jest juz na 8. To mi tylko dodalo odwagi, ze juz tak blisko konca, ze slynny kryzys 7 cm juz za mna. Po prostu porod sobie sam postepowal, pojawialy sie skurcze, a rozwarcie samo postepowalo. Moja jedyna rola to przetrzymac kazdy skurcz po kolei. Bol nie jest naprawde taki zly. Trzeba sie odpowiednio nastawic, przyjac, ze to jest normalne, tymczasowe, ze prowadzi do szczesliwego konca. U mnie dopiero po tym rozwarciu na 8 pojawily sie komplikacje niestety i porod sie zatrzymal, tzn skurcze byly bardzo silne, krzyzowe, nieprawidlowe, bo dziecko ulozylo sie potylicowo tylnie i rozwarcie nie postepowalo przez kolejne godziny. Skonczylo sie cc. Ale to juz odrebny przypadek. Dopoki porod przebiegal prawidlowo, to naprawde bylo znosnie.
    • kozica111 Re: Odporność na ból 20.01.11, 10:27
      Podczas porodu natężenie bólu o każdej kobiety jest inne.Dlatego jedne mówią że to pikuś a inne wspominają to jako horror.
      Ja u dentysty mogę się nie znieczulać, nie mam schiz przed jakakolwiek depilacją, zdarzyło mi się samodzielnie nastawić sobie własną złamaną rękę itp;

      Ból jakiego doświadczyłam podczas porodu do dziś śni mi się po nocach, totalne nieustające skurcze idące od pleców - po 2 godzinach miałam taka fantazję ze zeskakuję z łóżka i głowa walę o ścianę przerywając to co się dzieje, fantazja nie zrealizowana tylko i wyłącznie dlatego że nie mogłam się rozprostować i zsunąć z łózka.Znieczulenie dostałam po 4 godzinach bo dopiero wtedy rozwarcie osiągnęło 4 cm.Wydobyć głosu nie mogłam przez kilka godzin po porodzie tak miałam zdarte gardło, przy wezgłowiu łóżka porodowego na ziemi zostawiłam plamę o średnicy ok 10 cm z własnego potu, włosy miałam jakbym dopiero wyszła spod prysznica.
      • kozica111 Re: Odporność na ból 20.01.11, 10:30
        A i może byłoby inaczej gdyby poród poszedł szybko a mój trwał 3 doby; 2 doby wywoływania fizycznie / cewnik/ i farmakologicznie oxy a sama porodówka 8 godzin - cały ten czas nie spałam i nie piłam już też pól doby.
        • anina-1 Re: Odporność na ból 20.01.11, 15:11
          no to teraz nastraszyłaś mnie porządnie uncertain
          • kiniox Re: Odporność na ból 20.01.11, 17:05
            Nie denerwuj się tak bardzo. Większość porodów jednak nie wygląda tak strasznie. Poród, oczywiście, boli, ale nie każdą tak samo. Osobiście uważam, że do porodu potrzeba więcej siły i ogólnej wytrzymałości, niż odporności na ból. Trochę jak z maratonem, albo ciężkim podejściem pod górę w niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Dlatego może to zabrzmi śmiesznie, ale moja rada - nie szarżuj i dobrze się wysypiaj pod koniec ciąży.
            Przy okazji, dla jasności, ja nie mam w ogóle odporności na ból. Zawsze i wszędzie biorę znieczulenie, albo środki przeciwbólowe, a już na pewno nie mam żadnej tendencji do gloryfikowania natury i gadania o mistycznych przeżyciach. Natomiast poród wspominam bardzo dobrze, jako bolesne wprawdzie, ale dające niesamowite poczucie mocy przeżycie.
    • mrs.g Re: Odporność na ból 20.01.11, 19:07
      ja korzystam zawsze ze znieczulenia u denysty, a urodzilam naturalniewink. Latwo nie bedzie, ale szybko zapomnisz.
    • aga.1975 Re: Odporność na ból 20.01.11, 21:25
      Ja wiedzialam ze proba wywolania porodu oksytocyna jest do zniesienia, bo mialam 3x
      Potem po przebiciu pecherza i maksymalnej dawce oksy bol byl znaczny, ale nie zeby sie drzec czy krzyczec.
      Bolala bardzo koncowka-z bolu mnie zatkalo, ale tez bez krzykow, nie czulam zadnego parcia tylko rozdzieranie ( slusznie bo pekla szyjka w kilku miejscach pochwa na calej dlugosci) i krzyknelam tylko przy nacinaniu bo bylo na zywca , na szybko miedzy skurczami i bol koszmarny. Koncowka nie mila efektem tego ze dziec starcil tetno, jakbym go nie wyparla to dla ratowania pewnie kleszczy uzyli, a synek bylby bardziej niedotleniony.
      • kalina886 Re: Odporność na ból 23.01.11, 12:47
        O nie nie nie.
        Nawet nie mam zamiaru próbować rodzić bez znieczulenia.
        Za pierwszym razem dostałam znieczulenie, oksytocynę na wywołanie skurczy, maiłam przkłuwany pęcherz bo wody mi nie odeszły i bóle z kręgosłupa - BOLAŁO mimo znieczulenia.

        Dziękuję bardzo.Jeśli będzie trzeba to zapłacę. Na żywca mnie nie wezmą smile
    • lea-25 Re: Odporność na ból 23.01.11, 12:50
      Też myślałam, że jestem odporna na ból. Na porodówce spędziłam 4 godz., z czego porodu 2 godz. Te 2 godz. uświadomiły mi, że wcale nie jestem, niestety...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka