Dodaj do ulubionych

czy donoszę ciążę?

10.01.11, 20:50
Mam spore obawy, które wraz z wiekiem ciąży rosną. Jestem w 21 tygodniu ciąży i mam roczną Córeczkę, która waży 12kg. Oczywiście sama już chodzi ale lubi byc noszona na rękach. Całe tygodnie jesteśmy same, bo tata w delegacji. Zatem noszenie przy kąpieli, noszenie, bo bolące ząbkowanie czy prozaiczne znoszenie i wnoszenie na 2gie piętro to u nas codzienność.
Czy mozna urodzic zdrowe dziecko opiekujac sie takim żywym Maluchem..Zaczynam się bać, że mogę zaszkodzić maluszkowi w brzuszku tym wysiłkiem, bo w pierwszej ciązy nigdy niczego nie dźwigałamsad(

No i miałam przykaz od gina, to było w 12tym tyg., że w związku z nisko połozonym łożyskiem mam nie dźwigać i żadnych stosunków seksualnych..
Obserwuj wątek
    • naana26 Re: czy donoszę ciążę? 10.01.11, 20:59
      Ja bym na twoim miejscu nie nosiła córki. Mam 8 kilowe dziecko i dla mnie jest wysiłkiem go nosić, a co dopiero 12 i z przykazem "nienoszenia" oraz drugim maleństwem w brzuchu.

      Noszenie ciężarów (nawet małych, chodzących i słodkich) jest niebezpieczne dla ciąży, grozi problemami z łożyskiem. Nie moja kwestia rozwiązać problem jak to zrobić - ale nosić córki nie powinnaś i stań na głowie aby wymyśleć jak to zrobić.
      • madziab83 Re: czy donoszę ciążę? 10.01.11, 22:07
        Proszę Cię nie obraź się, ale roczna córka może wmaszerować na pieszo po schodach, a NAWET DOBRZE JEJ TO ZROBI, BO 12 KILO TO KOSZMARNIE DUŻO JAK NA ROCZNIAKA. Zresztą na swoje pytanie odpowiedziałaś sobie sama, masz przykaz nie dźwigania, więc nie dźwigaj. W twoim i maluszka interesie leży, byś zorganizowała sobie tak życie, byś nie musiała podnosić córki. Do wanny może wejść, trzymając Cię za rękę i wchodząc na stołek pomocniczy, przytulić się może do Ciebie siedząc na Twoich kolanach, do łóżeczka może wejść sama. Dla chcącego nie ma nic trudnego.
        • misia9944 [...] 11.01.11, 11:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • bylosobie_zycie Madziab 11.01.11, 14:17
          roczne dziecko na drugie piętro???
          Masz dzieci i takie bzdury piszesz?
          I co znaczy że 12 kilo to tak dużo???
          Koleżanka ma 4-romiesięczne niemowlę o wadze 8kg.
          Niektóre dzieci chodzą samodzielnie dopiero w wieku 14-15m-cy, a Wy na niej psy wieszacie, że jest nienormalna, ma utuczone dziecko????
          Wstydźcie się...
          • marcysiaw1 Re: Madziab 11.01.11, 23:58
            a to odbresmile 12kg na roczniaka to koszmarnie duzo, to chyba moje jest klocem wedlu tak glupich opinii bo majac 5 lat wazy 23kg, nie zapytalas tylko tej mamy ile mierzy jej coreczka, moze jest wysoka jak moj syn (119cm)
            • madziab83 Re: Madziab 12.01.11, 12:05
              Moja córka ma 115 cm i waży 18 kg - 4,5 roku, syn 10 miesięcy - 9200 i 83 cm, także 23 kilo to sporo, ale nie strasznie dużo, biorąc pod uwagę, że to chłopak. Na rok 12 kilo, to naprawdę dużo, szczególnie dla dziewczynki i nie sądzę by była wyższa od mojego synka ( ur. 64 cm).
              Z tego co pisze autorka wątku, córka chodzi, więc nie widzę problemu, by weszła na 2 piętro, moja córka mając ok 13 m-cy wchodziła na 4 piętro, nie zmuszałam jej, ale sama chciała, wchodziłyśmy długo, powoli, ale mała miała dużą satysfakcję.
        • julia56 Re: czy donoszę ciążę? 11.01.11, 19:18
          madziab83 napisała:

          > Proszę Cię nie obraź się, ale roczna córka może wmaszerować na pieszo po schoda
          > ch, a NAWET DOBRZE JEJ TO ZROBI, BO 12 KILO TO KOSZMARNIE DUŻO JAK NA ROCZNIAKA

          Hę?
          Mój syn zaczął chodzić ja miał 15 miesięcy, więc najwyżej mógł wpełznąć na drugie pięto jako roczniak.
    • jeza_bell Re: czy donoszę ciążę? 10.01.11, 22:22
      No faktycznie 12 kg na roczną dziewczynkę to niemało.
      Mam dwulatka, który waży 13.
    • ele-eza Re: czy donoszę ciążę? 10.01.11, 22:25
      Zgadzam się z przedmówczyniami, postaraj się nie osić córecki, przynajmniej na ile to możliwe. Bo po prostu może źle się to skończyć dla drugiego dziecka - w brzuszku, sama przecież wiesz. Nie narażaj go, roczna dziewczynka sama chodzi, tak że prblem nie powinien być już tak duży bo nie trzeba jej wciąż przenosić itd. A poza tym gdy masz ciążę podwyższonego ryzyka, to może mąż od czasu do czasu mógłby dostać jakiś urlop, zwolnienie opiekuńcze czy coś w tym rodzaju? życzę aby było wszystko ok i pozdrawiamsmile
      • muta001 Re: czy donoszę ciążę? 11.01.11, 12:25
        Nie przesadzajcie Panie.
        Roczne dziecko to jeszcze młode dziecko, pomimo, że waży 12 kg. Tym bardziej może mu być cieżko. I chyba zdajecie sobie sprawę, że chód dziecka rocznego nie jest tak sprawny jak np. 4 latka.
        I nie wpędzajcie w jakieś kompleksy mamusi. 12 kg. to przecież nie jakiś wieloryb.
        Mój synek ważył coś koło 13 kg jak miał rok a to dlatego że urodził się duży
      • mrowka75 Re: czy donoszę ciążę? 12.01.11, 01:07
        MOja roczna jeszcze nie chodziła przez kolejny kwartał życia
    • eiven264 Re: czy donoszę ciążę? 10.01.11, 23:04
      Napisałaś, że "córka sama już chodzi, ale lubi być noszona na rękach". Nie wydaje Ci się, że spełniając jej zachcianki narażasz na niebezpieczeństwo drugie dziecko? Jako matka powinnaś wybierać zawsze to co słuszne dla Twoich dzieci. W tym przypadku sprawa wydaje mi się całkiem prosta - córka MUSI sama chodzić, a Ty jej nie możesz dźwigać. Absolutnie! Nie chcę być gruboskórna, ale po przeczytaniu Twojego postu opadły mi ręce. Matka, będąc w zagrożonej ciąży dźwiga 12 kg dziecko na drugie piętro. Bo "dziecko lubi"...
      • doral2 Re: czy donoszę ciążę? 11.01.11, 10:22
        bo może woli donosić to dziecko co już jest na świecie, niż to w brzuchu, kto wie??
        świat pełen jest idiotów.
        • bylosobie_zycie Doral 11.01.11, 14:14
          uważasz, że to na miejscu, ten tekst???
          Dziwne i chamskie jest nazwanie mamy idiotką, tylko dlatego, że nosi ROCZNE!!! dziecko.
        • apetita29 Re: czy donoszę ciążę? 11.01.11, 14:23
          Dziękuję za rady. Zaczęłyśmy z Córką naukę chodzenia po schodach.Ona ma chęci więc cieszę się. Co do zagrożenia ciąży -nie dostałam L4. Nadal pracuję, co mnie b. cieszy, bo uciekam na 8h od ciężkiego dziecka. Córka urodziła się duża i ma dużych rodziców -stąd ta waga.
          Niestety wnoszenia do łóżeczka i innych nie da się do końca uniknąć. Pozdrawiam

          ps. myślałam, że znajdzie się więcej mam w podobnej o mojej sytuacji.
    • bylosobie_zycie Re: czy donoszę ciążę? 11.01.11, 14:15
      Nie unikniesz noszenia małej, ale postaraj się zredukować do minimum.
      Powodzenia.
      • tebacha Re: czy donoszę ciążę? 11.01.11, 15:44
        Wyciaganie z łóżeczka to jest szczególny wysiłek, bo dźwigasz w nieergonimocznej pozycji - jak nie masz wyjmowanych sztachetek to może wytnij kilka i sama sobie będzie radziła. Chyba, że to w ogóle jakieś inne łóżeczko to może robić legowisko na materacyku na podłodze małej. Też musiałam tak kombinowaćsmile
    • maagdaamm Re: czy donoszę ciążę? 11.01.11, 18:49
      Czy ciaze donosisz to nie wiem, ale nie martw sie, na pewno doniesiesz swoja starsza corke do domu. Lekarz sie juz chyba wypowiedzial na temat dzwigania, wiec po co nas pytasz. Chyba nie liczysz, ze ktos Ci tu powie, ze podnoszenie ciezarow w zagrozonej ciazy to fajna sprawa. Niech maz oleje prace i sie Wami zajmie, skoro masz ciaze podwyzszonego ryzyka, sa rzeczy wazne i wazniejsze.
    • krakrakrakra Re: czy donoszę ciążę? 12.01.11, 09:15
      Ja byłam w drugiej ciąży (pod koniec), to pierwsze dziecko (1.5 roku) ważyło 10 kilo. To mniej, ale niejednokrotnie zdażało mi się na przykład wnosić dziecko razem z wózkiem do autobusu (razem to już 20 kilo). Ciążę donosiłam do 39 tygodnia. Tylko, że ja nie miałam zagrożonej ciązy...
      Druga rzecz: jeśli łożysko było przodujące w 12 tygodniu, to są ogromne szanse, że już nie jest. Może dobrze by było, żebyś się upewniła, jak jest teraz? Bo to zsadniczo zmienia postać rzeczy. Z przodującym łożyskiem to rzeczywiście jest ryzyko.
      Po trzecie: Jeśli dziecko chodzi, to i po schodach da radę wejść, tylko trwa to odpowiednio długo. Dzieci w tym wieku zwykle lubią schody, więc jeśli Tobie cierpliwości starczy, to niech wchodzi samo. Do łóżeczka też nie musisz wkładać - można wyjąć szczebelki i będzie wchodziło samo.

      Jak dla mnie, to podstawą byłoby stwierdzenie jak (na tą chwilę) przebiega ciąża. Mam na myśli łożysko, szyjkę (czy się nie skraca) itp. Jeśli wszystko jest ok, to nie martwiłabym się za bardzo. Ale jeśli coś jest nie tak, to lepiej ograniczyć noszenie dziecka do na prawdę niezbędnego minimum.
      • apetita29 Re: czy donoszę ciążę? 12.01.11, 09:30
        Czekam z niecierpliwością na wizytę na 20tego stycznia. Póki co nic sie nie dzieje - tak myslę, ale brzuch czasem mnie pobolewa. Wspominałam o tym przy ostatniej wizycie ginowi ale to ponoć nic złego.
        Akurat w naszym łóżeczku nie da się wyciągnąć szczebelka. Dziękuję bardzo krakrakra
        • redlinka Re: czy donoszę ciążę? 12.01.11, 10:39
          Jakbyś wiedziała co znaczy przedwczesnie urodzić dziecko ,NIGDY więcej nie podniosłabyś 12kg roczniaka.pzdr.
        • kotkowa Re: czy donoszę ciążę? 12.01.11, 15:12
          Najlepiej byloby ograniczyc noszenie malej, moze czasem pomarudzi, ale sprobuj przestawic ja na inne formy bliskosci - przytulanie na lezaco itd. Generalnie niekoniecznie to noszenie jest szkodliwe, bo jesli bylas juz wczesniej przyzwyczajona do noszenia dziecka, to Twoj organizm inaczej na to reaguje, nie jest to dla niego jakis nadzwyczajny wysilek. Tak samo kobiety na wsi czasem pracuja w ciazy fizycznie, na polu itd i nic sie nie dzieje, bo one sa do tego od dawna przyzwyczajone, a jak wezmiesz kobiete z miasta, ktora nigdy takiego trybu zycia nie prowadzila, to od razu beda problemy. Oczywiscie powiedz lekarzowi o swoich rozterkach i czy nadal sa przeciwwskazania.
        • anettchen2306 Re: czy donoszę ciążę? 12.01.11, 17:06
          Mialam prawie tak samo: nisko usadowione lozysko (im ciaza zaawansowana, tym "podnosi" sie wyzej wink), krawienia przez ponad 6 tygodni, starsze dziecko w domu, praca, dom ... maz wyruszajacy do pracy noca (ok 4 nad ranem) i wracajacy tez poznym wieczorem, takze w weekendy. A ktos musial ugotowac obiad, zrobic zakupy (i wnosic je po schodach), od czasu do czasu posprzatac. Mialam tez szlaban na wspolzycie, mialam sie oszczedzac. 12 kg to jeszcze nie ciezar, zwlaszcza, ze dziecko podnosi sie zupelnie inaczej, niz wazaca tyle samo skrzynie - tak tlumaczyla mi moja lekarka. Od ok. 20 tc mialam skurcze (do kilkunastu dziennie), nie dostalam na nie nic, mialam prowadzic nadal bardziej oszczedny tryb zycia, tzn, robi wszystko wolniej, "delikatniej". Prace mialam siedzaca smile Urodzilam w 40 tc i 3 dniu.
          • apetita29 Re: czy donoszę ciążę? 12.01.11, 21:22
            W końcu jakies pokrzepienie.Wiem, że sporo kobiet jest czy było w podobnej, często trudniejszej sytuacji. Oczywiście cały czas uważam i na początku ciązy, gdy nie było jeszcze brzucha nie miałam takich rozterek jak teraz. W dodatku w przeciwieństwie do pierwszej ciaży teraz boli mnie kręgosłup, boli mnie brzuch. Wszystko jest inaczej.
            • moka2 Re: czy donoszę ciążę? 12.01.11, 21:49
              u mnie roznica miedzy dziecmi jest 20 miesięcy i miałam skracająca sie szyjkę i zakaz noszenia wiec...

              mały nauczył sie sam wchodzić i schodzić z fotelika w samochodzie - ja mu tylko pomagałam, brałam za rączkę;

              na przewijak albo mu pomagałam wejść stojąc i podnosząc za raczki albo sam wchodził po łóżeczku z moja asekuracją;

              do krzesełka do karmienia sam wchodził z moja asekuracja;

              ja mu mówiłam ze mama nie może dźwigać i jak chciał aby go ponosić to z nim siadałam i przytulałam. owszem nieraz go musiałam dźwignąć ale nie robiłam tego tak często jak przed ciąża

              wydaje mi sie ze jest realne nauczenie takiego małego dziecka samodzielności która na pewno Ci zaprocentuje jak maleństwo sie juz pojawi
              a tak poza tym to proponuje Ci abyś małą powolutku odpieluchowala i naczyla aby w miare sama jadła i robiła sie bardziej samodzielna
              wierz mi ze z takimi maluchami jest sporo roboty. ja sobie nie wyobrażam podwójnego zmieniania pieluch chociażby
    • czaarodziejka [...] 12.01.11, 18:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • margaretkaaaa Re: czy donoszę ciążę? 13.01.11, 14:02
      Jak byłam w drugiej ciąży, moja córa miała 2,5 roku i też ważyła 12kg. Także się trochę dziwie że roczne dziecko też tyle waży. Ale do rzeczy. Odkąd zaszłam w ciążę ani razu jej nie podniosłam. To bardzo niebezpieczne dla ciężarnej nosić tyle kg. Postaraj się żeby sama chodziła po schodach, w łóżeczku wyjmij szczebelki, żeby sama wchodziła i wychodziła, do łazienki kup podest, żeby mogła sama, z twoją małą pomocą wchodzić do wanny.
      • go-jab Re: czy donoszę ciążę? 13.01.11, 22:53
        noszenie ciezarow niebezpieczne dla kobiet w ciazy??? ze co prosze? ciaza ciazy nierowna... zaznaczam ze moje byly bez komplikacji ale roznice miedzy dziecmi niewielkie (miedzy pierwszym i drugim 22 miesiace, miedzy drugim i trzecim 29 miesiecy)... wszystkie cesarki... miedzy dziecmi 3 operacje w okolicach brzucha... i pracowalam z kazdym do oporu - a pracuje w szpitalu, na oiom-ie, wiec i codzienne dzwiganie, podciaganie, etc to normalka... kazde dziecko donoszone (porody w 41t5dc, 38t5dc i 37t5dc)... i fakt, oszczedzalam sie ile sie dalo, a ze nie zawsze sie dalo to nie histeryzowalam... w ostatniej ciazy bardzo ciezkie bylo dla mnie kapanie dwojki i kladzenie ich spac (gleboka wanna i synek ma lozko podwyzszone, tak ze materac na wysokosci klaty mojej) ale sobie radzilam... maz pomagal jak mogl, ale on co 3 dobe poza domem spedza, wlacznie z noca, bo pracuje... no i skurcze tez mialam jak 150... co ciaza to wczesniej sie zaczynaly i byly bardziej bolesne... w ostatniej to juz w 32tc bylam pewna ze sie skonczy porodem wczesniejszym... a tu pikus... szyjka trzymala, malpa jedna, choc ja juz szczerze dosyc miala... lekow w ciazy na skurcze nie dostawalam zadnych...

        no ale to ja... tak jak ktos wczesniej wspomnial, warto by bylo sprawdzic gdzie teraz sie lozysko znajduje... czy jest przodujace? czy tylko obnizone? a noz widelec przewedrowalo juz tam gdzie jest bezpieczniej? wtedy (o ile nie ma innych przeciwskazani i lekarz inaczej nie stwierdzi, traktowalabym ciaze jako normalny stan, nie chorobe [zaraz poleca gromy]) i po prostu sie oszczedzala na tyle na ile sie da...

        dodam jeszcze ze wagi dzieci potrafia byc naprawde zroznicowane... ktos sie tam dziwil ze roczne dziecko wazy 12kg... moj 9cio miesieczniak dobija 10.5 i wcale kolosem nie jest... po prostu solidne dziecko smile

        powodzenia i zycze radosci z ciazy i z dzieci smile
        • apetita29 Re: czy donoszę ciążę? 14.01.11, 12:06
          super, że napisałaś go-jab. Faktycznie zaczęłam histeryzować a do rozwiązania jest sporo czasu jeszcze. ledwie przekroczyłam polówkę ciąży. Pracuję cały czas i irytują mnie teksty sąsiadek w stylu, że powinnam zająć się dzieckiem w domu i pójść na l4. W pierwszej ciąży też tak radziły.
          Co do dźwigania. Choćby dziś w nocy. Córka po 1ej obudziła mnie krzykiem. Ząbkuje i niestety nie może spokojnie spać każdej nocy. Musiałam Ją potulić i ponosić. Oczywiście oszczędzam się ile mogę ale naprawdę są sytuacje kiedy nie jest to możliwe. A męża nie ma.
          I nie jestem typem kobiety, która leżałaby brzuchem do góry i jadła przez 9 miesięcy.
      • bylosobie_zycie Ale się uczepiłyście... 14.01.11, 12:04
        wagi dziecka..
        Porównania, że Wasze kilkuletnie dzieci ważą kilka gramów jest bezsensowne i nikomu nie pomaga...
        Nie wiecie, że dzieci tylko do pierwszego roku gwałtownie i sporo przybierają na wadze???
        Moja córka w pierwszym roku ważyła 9700
        W drugim 12kg...
        Teraz ma 5lat i waży 16 kilo...bo już nie tyje...tylko rośnie...a Wy obskakujecie ją że ma tłustego potwora...
        Przecież to nie oznacza, że za kilka lat dzieciak dobije do sety!!!
        Albo to idiotyczne:"nie wchodzi sama na 10-te piętro???...moje ma pół roku i już potrafi"!!!
        Nie wiecie, że jedno chodzi już w wieku 7-miu miesięcy a inne dopiero gdy ma 15m-cy???
        I żadne z tych faktów nie jest odchyleniem od normy...
        Każde ma swój własny tok rozwoju, ząbkowania, chodzenia itd...
        Zresztą dorośli tak samo...co u sporo z Was widać, że tolerancji i zrozumienia jeszcze do dziś nie nabyłyściesad
        Smutne to...
        • muta001 Re: Ale się uczepiłyście... 14.01.11, 17:08
          bylosobie_zycie napisała:

          > widać, że tolerancji i zrozumienia
          > jeszcze do dziś nie nabyłyściesad
          > Smutne to...

          BRAWO!!! Popieram. Niektóre osoby na tym forum są tylko i wyłącznie po to by zdołować a nie pomóc.
          A przeciez piszemy tutaj aby uzyskać poradę, wsparcie. Czyż nie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka