Dodaj do ulubionych

urodziam :)

25.01.11, 23:23
To byl mój drugi poród. Za pierwszym razem (4,5 roku temu) urodziłam córeczkę w 2h. Tym razem (19 stycznia) LEDWO dojechałam do szpitala, urodziłam w 1h 20 min. Wszyscy zawsze mówią żeby czekać do skurczy co 5 minut. Nic mylniejszego. W moim przypadku skurcze zaczęły się o 6 rano i za pół godziny występowały co chwilę (co 2 minuty), szybkie wyście z domu, a tu niespodzianka - poranne korki!!! mieliśmy wybrany szpital ale po kolejnych 30 minutach w samochodzie postanowiliśmy skręcić do najbliższego szpitala bo czułam skurcze parte.Wpadamy na porodówkę a tam cieć w poczekalni pyta leniwie "co sie dzieje?" Mój mąż szybko odpowiada "żona rodzi!" A on na to: "To proszę usiąść i poczekać" big_grin Ale babka obok niego, przytomniejsza kobieta, wskazała nam gdzie mamy sie udać. Położne w biegu mnie rozbierały bo miałam pełne rozwarcie smile mąż zdążyl tylko wyciągnąć z maszynerii w poczekalni obowiązkowy fartuszek, składajacy się z 2 części, a jakże, plus ochraniacze na buty, wlecieć po schodach i już główka była na zewnątrz, chwilę potem urodziła się nasza druga córeczka, na szczęście juz na sali porodowej. Mąż niestety nie został wpuszczony na salę! tylko kazano mu czekać za parawanem! wszedł dopiero jak pani posprzątała po szyciu... ale taką mają tam politykę tak samo jak z rutynowym chlastaniem krocza. Mimo wszystko jesteśmy szczęśliwi bo mamy zdrową córeczkę i niezłą przygodę za sobą, na szczęście z happy endem smile
Obserwuj wątek
    • lajlonia30 Re: urodziam :) 25.01.11, 23:27
      bardzo gratuluje i zazdroszcze, że to jużsmile niech się zdrowo chowa, a Ty szybko wracaj do formysmile
    • gwen_s Re: urodziam :) 26.01.11, 09:27
      Gratuluję!!!
      Rewelacja z tak krótkim porodem smile
    • 1matka-polka Re: urodziam :) 26.01.11, 10:10
      Wszystko szło jak po maśle, żadnych problemów a ty się dałaś naciąć bez powodu jak mniemam? Gratuluję.
    • kotkowa Re: urodziam :) 26.01.11, 10:43
      Gratulacje, oj goraco bylo, moglo sie skonczyc w samochodzie albo na korytarzu smile Niemniej zazdroszcze szybkiego porodu, lepiej tak, niz sie meczyc 20 godzin.
      • madziab83 Re: urodziam :) 26.01.11, 11:09
        Gratuluję szybkiego porodu. Poważnie dałaś się naciąć przy tak ekspresowym i nieskomplikowanym porodzie? Osobiście na wejściu krzyczałabym, że absolutnie nie zgadzam się na nacinanie. Urodziłam 2 razy bez nacięcia w 2 różnych szpitalach, także można to załatwić bez problemu.
        życzę dużo zdrówka dla córeczki.
    • decylia Re: urodziam :) 26.01.11, 11:47
      Gratulacje...smile
      Chyba autorka wątku nie miała czasu w tym zamieszaniu krzyczeć czy chce być nacinana, czy nie...
      • sol_i3 Re: urodziam :) 26.01.11, 13:55
        Gratulacje smile Żeby każdy poród byl taki szybki i łatwy smile
    • iskierka4 Re: urodziam :) 26.01.11, 15:35
      Gratuluje smile

      Życze Wam dużo zdrowia i uśmiechu.
      • kawoosia Re: urodziam :) 27.01.11, 22:16
        chciałam się podzielić samą radością z Wami ale kilka osób widzi tylko moją niewybaczalną winę w tym, że rzekomo "dałam się naciąć", bo "było bez komplikacji". Ok, więc wyjaśniam: nie było tak do końca bez komplikacji, tętno dziecka było bardzo niskie, kazały mi szybko rodzić "jeśli nie chcę urodzić martwego dziecka", włożyłam w ten poród wszystkie siły i tak, chlaśnięcie krocza to rzadna cena za uratowanie dziecka. Życzę wam dobrych porodów, szybkich i bezstresowych. Trzymajcie się.
        • madziab83 Re: urodziam :) 27.01.11, 22:46
          A no widzisz, to zmienia postać rzeczy, jeżeli nacięcie nie było rutynowe. Dziwi mnie jednak, że o tym wcześniej nie wspomniałaś, bo ten poród stał się jakby mniej cudowny, skoro było zagrożone życie dziecka. W takiej sytuacji nie piszę Gratuluję udanego i łatwego porodu, a napiszę: cieszę się, że mimo kłopotów urodziłaś zdrowe dziecko.
          • kawoosia Re: urodziam :) 27.01.11, 23:16
            Dzięki za miłe slowa. Na oddziele leżały kobietki po sn ponacinane więc stąd mój wniosek że tam to rutyna. Pozdrawiam.
    • wiki11110 Re: urodziam :) 28.01.11, 09:35
      Gratuluje i zazdroszczę tak expresowego porodu!! Mój pierwszy trwał prawie 28godz. (od pierwszych regularnych i nasilających się skurczy do wyjścia małej na świat). Teraz czekam na kolejny (termin mam na 17lutego) i na samą myśl o tak długim czasie bóli porodowych mdli mnie. Lekarz się śmieje, Pani Beato teraz będzie szybko i łatwo. Łatwo to jemu mówić bo nie męczył się tyle czasu i nie dochodził do siebie prawie 3 m-ce. W każdym bądź razie gratuluję Tobie córci i następnym razem po pierwszych skurczach jedź na porodówkę żebyś w samochodzie nie urodziła big_grin. Wszystkiego najlepszego smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka