Dodaj do ulubionych

Martwie się 37 tc

09.03.11, 14:47
Strasznie się martwię bo coś mi zaszkodziło i całą noc kręciło mnie w brzuchu, co prawda nie wymiotuje 2 razy załatwiłam się luźniej, wypiłam smecte i czasami coś zaboli w żołądku. Dzisiaj dieta same bułeczki z masłem i ryż. Mam tylko nadzieję że teraz pod koniec ciąży nie zaszkodzi to dzidzi. Czy któraś miała jakieś sensacje pod sam koniec i czy wszystko z dzieckiem ok

Sylwia
Obserwuj wątek
    • kotkowa Re: Martwie się 37 tc 09.03.11, 14:48
      Na pewno nie zaszkodziło. To może być też oznaka zbliżającego się porodu - biegunki itd.
    • zebra12 Re: Martwie się 37 tc 09.03.11, 16:48
      Ja miałam w 7 miesiącu ciąży porządną grypę żołądkową. Nie mogłam wstać z łóżka, miałam zawroty głowy, wymiotowałam co chwila, biegunka nie dawała mi żyć. Ledwo żyłam. Wezwałam pogotowie i lekarz orzekł, że z dzieckiem wszystko ok, gorzej ze mną. Straciłam elektrolity, bardzo bolały mnie mięśnie, były sztywne. Ale nic mi nie przepisano. Powoli doszłam do siebie, a dziecko urodziłam zdrowe.
    • karod Re: Martwie się 37 tc 10.03.11, 14:22
      2 razy to jeszcze nie biegunka... chyba ze "siakalas"
      A luzny stolec w tym tygodniu to moze znaczyc, ze porod sie zbliza wink tez tak mialam. Ostatnie 3 tygodnie ze 2-3 razy w tygodniu mialam "sr...e" i do tego bole jak d miesiaczki smile)) i czulam sie jak pierwszego dnia okresu.

      Organizm sie sam oczyszcza wink
    • maallaa_net Re: Martwie się 37 tc 10.03.11, 18:54
      ja miałam straże rewolucje żołądkowe pod koniec ciąży - raz po zjedzeniu kapusty kiszonej (w sporych ilościach) a drugi raz po zażyciu syropu (chyba Lactulosum - zamiast czopków, które mi nie pomagały w oczywistym temacie). Dzidzia urodziła się zdrowa. Nie martw się. Jak ruchy dziecka nie uległy zmianie tzn. ich nasilenie, częstotliwość to wszystko jest ok. powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka