Dodaj do ulubionych

Zbliża się termin - moje schizy

05.05.11, 22:36
Mam pytanie do wieloródek, czy jeśli poprzedni poród nie zaczął się odejściem wód to mam szansę na kolejny podobny? Mam jakąś obsesję na tym punkcie. Poprzednim razem nawet o tym nie pomyślałam, a teraz nie daje mi to spokoju. Ogólnie mam głęboko w ... co o mnie myślą inni, ale normalnie boję się z domu wychodzić, a szczególnie gdy córkę do przedszkola odprowadzam. Gdybym mogła spałabym w wannie, ale takowej nie posiadam, a w brodziku raczej się nie zmieszczę smile
Kolejna obsesja to termin porodu. Poprzedni w 38 tc, teraz jestem w 38 i wbiłam sobie do głowy, że urodzę wcześniej. Powód : czułam ruchy już w 14 tc co jest raczej niemożliwe i myślę, że jestem po prostu w późniejszej ciąży niż to wynika z usg. Termin OM jest nieznany ze względu na bardzo nieregularne cykle ( od 21 do 36 dni). Brzuch opuszczony. Przeczyszcza mnie już od kilku dni. Skurcze poprzedzające już od 24 tc (bolesne). Kłopoty ze snem, ogólne rozdrażnienie itp. JA JUŻ CHCĘ URODZIĆ
Proszę powiedzcie, że to już.
Ciąża zagrożona, byłam w domu, uważałam na siebie itp. a teraz biegam po schodach, podnoszę córkę, sprzątam jak szalona, kocham się z mężem i nic. Nawet jednego skurczu, chociaż wcześniej po dłuższym spacerze następnego dnia już leżałam, bo miałam regularne skurcze. Odstawiłam wszystkie tabletki.I NIC sad
Kupiłam nawet olej rycynowy ale jakoś nie mam odwagi. Ech .....życie........
Obserwuj wątek
    • apetita29 Re: Zbliża się termin - moje schizy 05.05.11, 22:55
      No ja też ostro schizuję. Termin ma za 6 dni. Pierwsze dziecko urodziłam na ponad tydzień przed wyznaczonym terminem i wbiłam sobie do głowy, że teraz tez tak będzie. A tu nic.
      Ponieważ moje pierwsze dziecko jest małe, niesamodzielne tj. musze nosić, zmienic pieluchę, pobiegać żeby nie wybiegło na ulicę - brzuch w drugiej ciązy napinał mi się od 20 tyg. Myslałam, że nie donoszę tej ciązy.
      Tymczasem wszystko jest ok, od wczoraj czuję pobolewanie w krzyżu, jest wprawdzie niewielkie i nieregularne ale jest. Dziś byłam w szpitalu na ktg i te skurcze wyszły malusieńkie, nastawiam się, że lada dzień urodzę. Ale tak bardzo się boję, panikuję, chciałabym już sie obudzić z maleństwem na rękach. Jejku nigdy tak sie nie bałam.
      Popijam herbatkę z liści malin i łykam olej z nasion wiesiołka i czekam w wielkim strachu.



    • aleksandra1357 Re: Zbliża się termin - moje schizy 05.05.11, 23:01
      Zamiast oleju rycynowego masuj sutki i wystające kostki u nóg, masuj długo i intensywnie - w ten sposób wytwarza się naturalna oksytocyna.
      Ja pierwsze dziecko urodziłam w 38 tc, zaczęło się sączeniem wód (wcale nie muszą chlupnąć).
      Drugie dziecko bardzo chciałam urodzić w 38 tc, ale urodziłam w 41, zaczęło się identycznie - sączeniem się wód i tak samo w nocy. W sumie wszystko podobnie.
    • sandorianka Re: Zbliża się termin - moje schizy 05.05.11, 23:18
      U mnie każdy poród całkiem inny.
      Pierwszy - ciąża bez najmniejszych problemów, w 38 tyg. odeszły mi wody (leciało jak z wiadra, zalałam całe łóżko), poród długi 14 godz. jakoś nie chciało się rozkręcić szybciej.
      Drugi - ciąża zagrożona, w 26 tyg. wylądowałam ze skurczami w szpitalu ale na szczęście zatrzymali, dostałam leki i kazali leżeć, byłam pewna, że jak odstawie leki w 38tyg. to zaraz urodzę, a tu nic, tak się nawtykałam tych leków, że trzymało mnie na zapas, w końcu urodziłam w 42 tyg. po 4 łatwiutkich godzinach, pęcherz przebijali bo dziecko już się pchało głową i cofało (nie chciał sam pęknąć). Wody wyleciało malutko, dosłownie garstka.
      Tak więc wynika z tego, że może być całkiem inaczej jak za pierwszym razem. A po lekach to może długo trzymać, wiem jak to jest czekać i czekać i nie móc się już doczekać.
      Czekaj sobie spokojnie, delektuj się ciszą i spokojem, jak się maluszek urodzi to już nie będzie na to za dużo czasu.
      Życzę cierpliwości i spokoju, no i powodzenia.
    • lukrecja34 Re: Zbliża się termin - moje schizy 06.05.11, 07:34
      u mnie dwa porody-i oba bardzo różne
      pierwszy zaczął się chlupnięciem wód,skurcze dopiero na drugi dzień,czop odszedł w trakcie porodu
      drugi zaczął się silną biegunką i skurczami,wody odeszły dopiero przy skurczach partych.czop odszedł tydzień wcześniej
      nie schizuj-i tak cię to nie minie a po co się nakręcasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka